Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no to o mnie bys tez zle pomyslala..bo moje psisko kundlisko choc w gruncie rzeczy jest posluszne to czasem ma dzien swira i wtedy gluchnie, slepnie i w ogole cofa sie w rozwoju :evil_lol:i wtedy bez tego pieknego slowa wypowiedzianego z mocnym naciskiem na RRRRRRRRRRRRRRRRR sie nie obejdzie:evil_lol:..co lepsze - czasem uzyje TYLKO tego slowa bez komendy a piesek diabelek zmienia sie w pieska aniolka:evil_lol::evil_lol:

a tak w ogole to dzien dobry:multi:

Posted

No właśnie Ty kucasz i wołasz "masz" ,a ja wołam "kur.... chodź"
Wogóle słowo "kur...." jest uniwersalne jak byłem wolontariuszem to 99% psów reagowało na te słowo heheh .

Posted

Dobra koniec tematu...ja wyraziłam swoje zdanie że nie lubię jak ktoś klnie na psa i tyle...różni ludzie, różne sposoby na przywoływania psa do porządku.

Znów Salsa pufowa




Mały Wielki Człowiek ;)
Czyli Oliwka...przyjaciółka Salsy od tarmoszeń :evil_lol:

Posted

Salsa pufkowa :loveu::loveu::evil_lol:http://lh3.google.com/jonQuilla123/R1UXsJChWKI/AAAAAAAAA58/PR_1zMBaQuY/DSC04198.JPG?imgmax=512

witanko córcia ...:multi::loveu::multi:


dobra ...to i mam zagadnie w temacie :eviltong:...potwierdzam bezsprzecznie uniwersalizm owego slowa na Q z podkreśleniem głoski .....RRRRRR....:razz::razz:...działa jak magiczna różdżka na upartego Ozzulka :diabloti::evil_lol:....
Dziewczynki :loveu: życie Wam zweryfikuje podejście do świata ;)...póki co nie zmieniajcie sie ;)


Posted

ponoc psy reaguja jakos na literke "r" dlatego tez dajac psu jakos na imie nie powinno zabraknac tej literki... wtedy sie obywa bez słowa qrrrrrrrrrrrrrr....:evil_lol:

:multi:ja malo bluznie na Tigre...wystarczy ze podniosle glos i wykrzycze jej imie z wsciekłoscia na twarzy i uderzajaca smycza o podłoże
:diabloti:

witanko:multi:

Posted

Cześć Wam dziewczynki :multi::multi::multi::multi:


Jestem dzisiaj w nie najlepszym humorze...jutro mam próbną maturę z polskiego :roll: Nie chce mi się tam jechać...tym bardziej jak pomyślę że na 7:30 mam być w szkole...na tą godzinę żeby wyrobić się z wszystkim i dojechać do Sopotu to muszę wstać o 5:30 :roll: Nie mam pojęcia jak ja to zrobię :placz::placz::placz: przecież ja mam problem ze wstawaniem na 10 :eviltong:

No cóż....tak więc pozostaje mi jedynie iść z psem, wykąpać się i czym prędzej do wyrka skakać bo jutro nie wstanę.

Na poprawienie humoru byłam na zakupach i kupiłam sobie zielono-groszkową bluzkę ;) :evil_lol::evil_lol::evil_lol:


Jutro Was poodwiedzam :loveu::loveu::loveu: buziaki :)

Posted

Paula_ napisał(a):
Poka bluzkę :razz:

Powodzenia na próbnej :kciuki: nie dziękuj ;)

A tak z ciekawości, czemu aż do Sopotu do szkoły jeździsz?


Cześć :multi::multi:

nie dziękuje w takim razie ;)

a czemu do Sopotu?
hmm....tak wyszło :)
nie chciałam sama iść do handlówki w gdańsku więc przeniosłam papiery tam gdzie dostała się koleżanka czyli do Sopotu...ogólnie się cieszę że tam chodzę do szkoły ale najmniej mi się chce dojeżdżać tymi kolejkami śmierdzącymi :eviltong:

Posted

witanko żonkilka!!:multi:
i powodzenia na próbnym polaku!! :p
kciukam!! :thumbs:

jonQuilla napisał(a):
Od dłuższego czasu w ten sposób przyzwyczajam Salsę do kagańca na pyszczku i niestety nadal reakcja na nakładanie czegoś na pyszczek jest cały czas taka sama....nie daje się przekonać smakołykami...wycofuje się kiedy tylko widzi kaganiec. Dzisiaj halti potraktowała identycznie, podkuliła główkę tak żeby utrudnić mi założenie.
Skoro więc traktuje tak samo kaganiec i halti to zdecydowałam ją zgarnąć na dwór bo w kagańcu też czasami ją zabieram.

kuurcze.. no to nie wiem... :roll:
bo wiesz... Zuzka kagańca też nie trawi... ten materiałowy zaakceptowała (tz. chodzi w nim jak musi) tak z łaski na uciechę... ale też ponure oblicze jej się ryzuje, jak to wkładamy na pychol...
a z tym halti jakoś nam lepiej poszło... dała się przekonać... zachwytu przy zakładaniu może nie ma... no ale nie ma też cyrków;)
no w każdym razie... powodzenia życzę:)
daj znać, jak tam na spacerkach Wam idzie:razz:

co do słowa na q...:cool3:
psy chyba faktycznie tak wyjątkowo reagują na to, bo litera "r" w środku...:roll:

Posted

Alicja napisał(a):
cze córciu dojeżdżająca do Sopotu :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

:kciuki:




cześć mamciu niedojeżdżająca do Sopotu ;) :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
dzięki za kciuki :)

basia2202 napisał(a):
witanko żonkilka!!:multi:
i powodzenia na próbnym polaku!! :p
kciukam!! :thumbs:


kuurcze.. no to nie wiem... :roll:
bo wiesz... Zuzka kagańca też nie trawi... ten materiałowy zaakceptowała (tz. chodzi w nim jak musi) tak z łaski na uciechę... ale też ponure oblicze jej się ryzuje, jak to wkładamy na pychol...
a z tym halti jakoś nam lepiej poszło... dała się przekonać... zachwytu przy zakładaniu może nie ma... no ale nie ma też cyrków;)
no w każdym razie... powodzenia życzę:)
daj znać, jak tam na spacerkach Wam idzie:razz:

co do słowa na q...:cool3:
psy chyba faktycznie tak wyjątkowo reagują na to, bo litera "r" w środku...:roll:



cześć Basiu :) :multi::multi:
dzięki również za kciuki :)
ja właśnie przyzwyczajałam Salse do szmacianego kagańca więc nie było większej różnicy z przejścia na halti.

clockwork napisał(a):
trzymam kciukasy za próbną ;)


Cześć Klockowa :multi::multi:
miło że trzymałaś kciuki, możesz puścić :) :loveu: dzięki :)

Posted

agbar napisał(a):
lapy scisniete:p


:multi::multi: cześć :)
Tobie również ślicznie dziękuje :) za paluchy ;)

emdziolek napisał(a):
Ceeeść siostrzyczko:loveu::loveu: Jak tam nauka chodzenia w halti?:cool3:


Cześć Emi :loveu: :multi::multi:

Spacery na halti ok, Salsa troszkę wydziwia i próbuje zdejmować...chodzi z łaską i czasami tak ją zastanawia jak z pychola zdjąć halti że zapomina po co na dwór wyszła ;)
W gruncie rzeczy myślałam że będzie gorzej...z dnia na dzień myślę że będzie coraz lepiej.

mia_mia napisał(a):
witojcie :p


Witamy :multi::multi::multi:





No i po próbnym polskim :multi::multi:
W moim wykonaniu ta maturka to jedna wielka kpina...ale z tego co słyszałam nie tylko mi tak źle poszła :evil_lol:
Czytanie ze zrozumieniem jakoś poszło bo zawsze można coś nawymyślać...za to praca stylistyczna poszła beznadziejnie. Były dwa tematy, jeden dotyczył Lalki a drugi Wesela. Ja pisałam o Weselu a dokładniej to o tym jak postrzegani byli chłopi przez mieszczan....miało być na 250 słów :roll: toć to cała książka prawie :evil_lol::evil_lol:
W każdym bądź razie napisałam około 100 słów i zacięłam się, nie wiedziałam co dopisać i odłożyłam długopis.
Zaczęliśmy pisać o 8 a o 10 mogliśmy wychodzić...ja o 9 już byłam w sumie gotowa do wyjścia :evil_lol::evil_lol: trochę się tam ponudziłam.

Jutro angielski a w piątek biologia :evil_lol::evil_lol: poezja będzie na angielskim, już to widzę :) tam to w ogóle nic nie wyduszę z siebie :evil_lol::evil_lol:

Posted

witaneczko slodki kffiatuszku ....oooo matura to maaszakra heee..
pamietam ze mialam temacik Bohater romantyczny w dobie pozytywizmu ....LALKA;-)
spocilam sie niezle heeeheeeheee

dobrze ze to bylo nascie lat temu ihihihh
pozdrowionka

Posted

jonQuilla napisał(a):

No i po próbnym polskim :multi::multi:
W moim wykonaniu ta maturka to jedna wielka kpina...ale z tego co słyszałam nie tylko mi tak źle poszła :evil_lol:
Czytanie ze zrozumieniem jakoś poszło bo zawsze można coś nawymyślać...za to praca stylistyczna poszła beznadziejnie. Były dwa tematy, jeden dotyczył Lalki a drugi Wesela. Ja pisałam o Weselu a dokładniej to o tym jak postrzegani byli chłopi przez mieszczan....miało być na 250 słów :roll: toć to cała książka prawie :evil_lol::evil_lol:
W każdym bądź razie napisałam około 100 słów i zacięłam się, nie wiedziałam co dopisać i odłożyłam długopis.
Zaczęliśmy pisać o 8 a o 10 mogliśmy wychodzić...ja o 9 już byłam w sumie gotowa do wyjścia :evil_lol::evil_lol: trochę się tam ponudziłam.

Jutro angielski a w piątek biologia :evil_lol::evil_lol: poezja będzie na angielskim, już to widzę :) tam to w ogóle nic nie wyduszę z siebie :evil_lol::evil_lol:

Aha, a co do tych 250 słów to to trzeba było tak dokładnie, co do słówka, i to tak liczyć ?:crazyeye: No nie zazdroszczę, ciekawe jak ci poszło, ale to próbne, no nie ?

Posted

Pimpek napisał(a):
Aha, a co do tych 250 słów to to trzeba było tak dokładnie, co do słówka, i to tak liczyć ?:crazyeye: No nie zazdroszczę, ciekawe jak ci poszło, ale to próbne, no nie ?


tak jest, co do słówka (nie liczą się ---> cytaty i a, i, że, w, o itd.) ...i jeśli nie masz 250 słów to nie sprawdzą Twojej pracy czyli żegnasz się automatycznie z 50 punktami z 70 możliwych na pisemnej maturze z polskiego...bzdura :evil_lol::evil_lol:
Liczyć nie musisz jeśli wiesz na ile piszesz prace złożoną z 250 słów...u mnie jest to około 2,5 strony :)

Posted

[quote name='jonQuilla']wątpię żeby aż tak źle było i żeby skręciła sobie kark na halti


hejka..wiesz ja też kupiłam Lusce halti ale ono na moja francę nie skutkuje prędzej se łeb wykręci niż stanie............na nią nic nie skutkuje.......... tak chodzi w miarę ładnie ale słowo na Q jest najlepszą komenda............ale jak widzi zapłotowce niewielkie........masakra total głuchnie i nic........................ kiedyś surowe mięcho wzięłam i jej podstawiłam......dodam że szaleje za surowizna..i wiesz co NIC.......nawet nie spojrzała:-(

http://lh6.google.com/jonQuilla123/RznsXRw_wVI/AAAAAAAAAKY/X2Nfuhxq6tU/DSC01202.JPG?imgmax=512

jaka duperełka:loveu:

Posted

Ah jak dobrze ,że niezdałem hhahaha Nie mam stresów przynajmniej:)
BeaC-halti to tylko niepotrzebny zakup.Moje leżą w szafie ,nieużywane.Kaja ciągnęła jak parowóz a haltaczu.A Czarek mało co sobie łba nie wykręcił rwąc się do kota

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...