Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[SIZE=2]aj tam offa przecież rozmawiamy o tej pani :razz: no dobra już tylko skończę może mnie nie zjecie :diabloti:

Szarik ja się Ciebie nie czepiałam tylko tej baby :)

owczarka podhalańskiego :loveu: Ja dziś robiłam fotki cudownemu psiakowi,który jest mixem tej rasy (jest w DT i pilnie szuka DS) klik klik Szkoda,że ja go nie mogę adoptować :(

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kiłi napisał(a):


Nigdy nie możesz być 100% pewna co psu do łba strzeli...


Sorry,że cytuje post z pierwszej strony,ale psa mojej koleżanki pogryzł golden retriever:cool3:,poprostu podszedł złapał za ucho i zaczął szarpać:shake:.

Posted

an_bzik napisał(a):
Piękny owczarkos :loveu:, ja niestety też warunków na takiego zwierza nie mam :(
Może ktoś by coś na temat powiedział? :cool3:


Na temat warunków do trzymania Owczarka Niemieckiego?

Posted

Nie , to o owczarku było tylko odpowiedzią na post asik89 ;)
"na temat" - czyli na temat tego wątku czyli zachowań przechodniów, od którego odbiegliśmy :D

Posted

A no tak, przepraszam, zapomniałam już co jest tematem.
To ja powiem, ze spotkałam dziś wyjątkowo grzecznych chłopców.
'Czy ja moge pogłaskać tego psa?'
'Jak on wię Wabi?'
'Czy ja moge mu rzucic piłeczkę?'
No i to rozumiem.

Posted

Szarik napisał(a):

'Jak on się wabi?'

ooo pewna sytuacja mi się przypomniała :evil_lol: Pewnego dnia szłam sobie z moim śp.Czaruszkiem, podeszło do nas 2 chłopców pytając co to za rasa, itd. W końcu z ust jednego z nich padło pytanie:
-A jak się bawi?
-Normalnie- odparłam. Cóż, często przechodnie rozmawiali ze mną o Czarku,ale nikt nie pytał o sposób w jaki się bawi :P
-No ale jak się bawi??
-czasami piłką...
-No,ale jak się bawi!!
-...łapą...
-Ale ja pytam jak się bawi!
-normalnie, turla,podrzuca...
-Ale ja chcę wiedzieć jak się bawi!
-....?
-No chcę wiedzieć,na imię jak ma? - rzekł chłopiec z miną wyrażającą to,że tak tępej baby jak ja to chyba w swoim życiu nie spotkał :lol:

Z rozweselenia nie byłam w stanie chłopcu wytłumaczyć,że zapewne chodziło mu o słowo "wabić", a nie bawić :evil_lol:

Posted

Fattyciak, niezłe :megagrin:
Ojj jak ja nie cierpię dzieciaków :roll: Sczególnie takich co wrzeszczą i pchają się z łapami bez pytania :angryy: :angryy:Mój pies jest bardzo nieprzewidywalny, ma zniszczoną psychikę i złe doświadczenia z ludźmi, dlatego NIGDY nie pozwalam go głaskać. Kiedy widzę jakiegoś bahora na horyzoncie, zapinam Jamala na smycz. 'Dzieciaczki' zazwyczaj wtedy rezygnują, ale czasem pojawi się jakiś ewenement, któremu niekoniecznie delikatnie mówię, żeby go nie dotykał :evil_lol: Kilka razy zdarzyło się że się zagapiłam, ale nic złego się nie stało-Jamal olał delikwenta, któremu ja później 'wytłumaczyłam' że takich żeczy się nie robi i chyba się bidulek przestraszył, bo omija mnie szerokim łukiem :diabloti:
Jesli pytanie typu "Gryzie?Moge pogłaskać?" zada dorosła osoba, zawsze odpowiadam że gryzie :cool3: większośc osób nie wierzy, jak taki pluszowy misio może być agresywny...

Krew mnie zalewa kiedy podchodzi do nas pani z dzieciakiem na ręku i mówi "Zobacz Niuniu chau- chau, pogłaszcz pieska!" kiedy go zabieram i tłumaczę że przecież to pies, może uryźć, bahor w ryk, Jamal zaczyna się denerwować, szczekać a później słysze że powinnam uspać tego psa bo jest niebezpieczny :cool1:

Posted

"Pogłaszcz pieska" mnie normalnie zabija :shake:
Mój pies wygląda jak słodka maskoteczka i aż łapy świerzbią żeby pogłaskać :loveu: ale dzieciaków obcych nie lubi a wszyscy się pchają z łapami, zwłaszcza dzieci

Cholera, psy nie są własnością publiczną a ludzie się zachowują jakby ich dzieci miały święte prawo do pogłaskania każdego możliwego czworonoga... :angryy:

Posted

an_bzik napisał(a):
"Pogłaszcz pieska" mnie normalnie zabija :shake:


taa.. "pogłaszcz pieska" faktycznie rozwala:mad:

a my ostatnio siedziałyśmy sobie na ryneczku w Manufakturze przy fontannach... czekając na Mariusza, bo wszedł na małe zakupy...
i siedzimy sobie... opalamy... (korzystalyśmy, bo słonka ostatnio jak na lekarstwo) i taki facet z babką pytają czy mogą się dosiąść... że siedziałam ja, a Zuzka pod ławką, to się zgodziłam.
i się zaczęło.. gadanie między sobą tych dwojga... oo.. jaki ładny piesek... a nasz to też tak wywija łapkę... (jasne...:cool3: to co robi moja Zuzanka jest najpiękniejsze, jedyne i niepowtarzalne.... hehe :eviltong:) i gadają sobie gadają...
a facet do niej z łapami!! żeby głaskać... a ja siedzę obok... ani się cham, burak jeden pastewny nie zapytał czy wolno ani nic! a cięta byłam tym bardziej, że Zuzki nie wolno było głaskać, bo byliśmy po wizycie u weta właśnie i miała wtarty preparat na pchełki i inne paskudztwa... a ten padalec zaropiały mi tu z pazurami do mojej suni:angryy:
no i grzecznie, aczkolwiek stanowczo warknęłam na niego "proszę nie głaskać psa!" - zabrał rękę momentalnie... a wystarczyło się zapytać... to bym miło odpowiedziała, że nie wolno i dlaczego
chamstwo trzeba tępić! :mad:

Posted

ooo to na teren Manufaktury (tzn przed) pozwalaja wprowadzac psy ?? bo jak ja bylam ostatnio to ochrona gadala z facetem co byl z psem zeby wyszedl poza teren :/
a no coz ludzie sie nie pytaja i glaszcza ;p ale nic sie na to nie poradzi...

Posted

BlackSheWolf napisał(a):
ooo to na teren Manufaktury (tzn przed) pozwalaja wprowadzac psy ?? bo jak ja bylam ostatnio to ochrona gadala z facetem co byl z psem zeby wyszedl poza teren :/


wiesz co.. mnie się nikt nie czepiał... siedziałyśmy z boku... nie na środku rynku... poza tym.. widziałam kogoś z dużym psem.... pani zostawiła psiaka przywiązanego przy ławce, weszła po coś do sklepu i wróciła...
pewnie się obawiają, żeby piesek nie narobił na środku Manufaktury...
generalnie... z nią nie chodzimy tam... 2 razy była... bo mamy po drodze od lekarza...

Posted

no pewnie taak...
wieesz.. ja sobie zdaję sprawę, że w takich miejscach z pieskiem się nie powinno.. dlatego zasadniczo Zuzka tam nie bywa...
za pierwszym razem jak była szczeniorkiem totalnym... więc spała mi na rękach...
a teraz... leżała grzecznie przy ławce i chłodziła się mgiełką, co leciała od fontanny:) nikomu się nie rzucała w oczy ;)
potem tylko przeleciałyśmy przez środek Manu, bo Mariusz nie mógł nas znaleźć.. ale to był sprint.. więc pewnie tez nikt nie widział;)

  • 3 weeks later...
Posted

dzisiaj jakiś facet (idący zresztą dosyć chwiejnie) uczepił sie mnie, bo koniecznie chciał żeby mój pies powąchał jego reke. nie mam pojęcia o co mu chodziło. żeby sie odczepił powiedziałam mu, ze to nieobliczalny pies, może ugryźć i nie był szczepiony na wścieklizne :evil_lol: takie tam głupoty gadałam, aż w końcu sie odczepił. :diabloti: ludzie potrafią być dziwni..

Posted

No to my z Szaruniem ostatnio mieliśmy dużo spotkań z ludźmi, bo byliśmy na Militariach, gdzie psiak ubrany w bandankę moro wzbudzał wiele zainteresowania :) Nawet pozwalałam głaskać wszystkim psiaka, chciałam, zeby sie przyzwyczaił, a został zagłaskany prawie na śmierć. Jednak najciekawsza sytuacja była, kiedy Szarik znalazł sobie koleżanke tej samej rasy, tylko tydzień młodszą. Psiaki się tak rozkosznie bawiły, że otoczyła ich grupa paparazzi :D Wszyscy pytali, czy to szczenięta z jednego miotu (a sporo się różniły) i czy sa na sprzedaż :) Ja, mojego psia? W życiu!!

Szarik biedak wielokrotnie musiał pozowac i patrzec się do 5 aparatów na raz, ale myślę, ze to pierwszy i ostatni raz w życiu.

Posted

Od paru miesięcy chodzimy sobie rano na skwerek przy Multikinie, tak po prostu żeby psiak kości rozprostował, poganiał za patykiem, i codziennie rano ta sama ekipa sprzątaczek czy czegoś takiego siedzi przy kinie i gwiżdże na Arisa z drugiego końca parkingu (!) - całe szczęście, że zwierzak to olewa...
Z kolei głupotę większą od psiej wykazują ludzie wołający psa z samochodu albo drugiej strony ulicy, na takich to ja nie mam siły... Wolę odejść bez słowa niż czas tracić na gadaniu do takich...

Posted

ja zawsze pozwalam głaskać psy pod warunkiem,że dzieci są pod opieką dorosłych ;) Zresztą rzadko ktoś chce moje psy głaskać .
Kiedyś będąc w parku,psy na smyczy, widzę że biegnie w moim kierunku dziecko może 5-6 letnie (więcej nie) i wrzeszczy w niebogłosy,czy może pogłaskach,wyma****ąc przy tym rękami :cool1: odpowiedziałam że nie może i oddaliłam się. Gdzie byli jego rodzice - nie wiem :cool1:
Wracając do głaskania, ostatnio w lesie : naprzeciwko idzie rodzina z dwojgiem dzieci. Foxi jest luzem w kagańcu, Kreona złapałam na smycz. Dziewczynka omija szerokim łukiem małą i ucieszoną Foxi ( kocha wszystkich) mówiąc że się jej boi, po czym idzie do mnie i pyta czy może pogłaskać Kreona :-o :lol: zdziwiło mnie to zachowanie bardzo (małego psa się boi a dużego nie?), poglaskać oczywiście pozwoliłam :lol:

Posted

eria skoro pies w kagancu to w koncu grozny nie ?:P

ja w Milowce gdzie bylam na wakacjanhc nie pozwalalam glaskac psa wszyscy pchali lapy do niego mowilam ze gryzie od razu a jak nie pomagalo to mowilam ze jak on nie ugryzie to ja zaraz u*******e i pomagalo malo grzeczne ale Logan nie lubi jak go obcy glaskaja ja tym bardziej

Posted

BBeta napisał(a):
A ja na pytanie czy gryzie odpowiadam, że tak :diabloti:


Ostatnio zaczęłam robić to samo, mówię, że Teodor gryzie i dodatkowo strasznie się ślini i może pobrudzić ...... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Przyzwyczaiłam sie już do sytuacji, że ktoś pyta co to za rasa, jak ma na imię i wszystko jest ok, dopóki nie zaczyna mówić do mojego psa, wołać, cmokać, itp. Wtedy psica albo warknie, albo szczeknie (a szczek ma donośny :evilbat: ) i do pytania o głaskanie zazwyczaj nie dochodzi :evil_lol:

Posted

Martens, tylko pozazdrościć psicy. Na mojego dzisiaj znowu cmokali ze śmieciarki. Śmieciarki, przez którą śmierdziała cała ulica... :angryy:
Już nawet nie pamiętam, kiedy ktoś mnie pytał, czy Aris gryzie... A odruchy miewa różne, może capnąć zębami, i są pretensje... Dlatego rano na przejściu, gdzie kupę wiary na przystanek tramwajowy idzie, z reguły trzymam psiakowy łeb przy swoich nogach, dla dobra psa, ludzi dookoła (klopsiak lubi wtykać nochala nie tam gdzie powinien) i swoich nerwów.

Posted

To nie moja zasługa, sama tak się zachowuje. Nie zyczy sobie cmoków od obcych i już. Tylko Ci zaskoczeni ludzie... Sekundę wcześniej zachwycali się jaki piesek ładny, jaki słodki - i po zawołaniu mina im rzednie, że groźny jakiś, gryzie pewnie (żeby wymienić tylko te lightowe odzywki :roll: ).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...