siekowa Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 [SIZE=2]aj tam offa przecież rozmawiamy o tej pani :razz: no dobra już tylko skończę może mnie nie zjecie :diabloti: Szarik ja się Ciebie nie czepiałam tylko tej baby :) owczarka podhalańskiego :loveu: Ja dziś robiłam fotki cudownemu psiakowi,który jest mixem tej rasy (jest w DT i pilnie szuka DS) klik klik Szkoda,że ja go nie mogę adoptować :( Quote
Szarik Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 No, to już koniec, a Wy macie pozdrowienia i mnóstwo merdów ogonka od mojego buraka :) Quote
Bzikowa Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Piękny owczarkos :loveu:, ja niestety też warunków na takiego zwierza nie mam :( Może ktoś by coś na temat powiedział? :cool3: Quote
Ewelina & Hera Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Kiłi napisał(a): Nigdy nie możesz być 100% pewna co psu do łba strzeli... Sorry,że cytuje post z pierwszej strony,ale psa mojej koleżanki pogryzł golden retriever:cool3:,poprostu podszedł złapał za ucho i zaczął szarpać:shake:. Quote
Szarik Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 an_bzik napisał(a):Piękny owczarkos :loveu:, ja niestety też warunków na takiego zwierza nie mam :( Może ktoś by coś na temat powiedział? :cool3: Na temat warunków do trzymania Owczarka Niemieckiego? Quote
Bzikowa Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Nie , to o owczarku było tylko odpowiedzią na post asik89 ;) "na temat" - czyli na temat tego wątku czyli zachowań przechodniów, od którego odbiegliśmy :D Quote
Szarik Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 A no tak, przepraszam, zapomniałam już co jest tematem. To ja powiem, ze spotkałam dziś wyjątkowo grzecznych chłopców. 'Czy ja moge pogłaskać tego psa?' 'Jak on wię Wabi?' 'Czy ja moge mu rzucic piłeczkę?' No i to rozumiem. Quote
fattyciak Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Szarik napisał(a): 'Jak on się wabi?' ooo pewna sytuacja mi się przypomniała :evil_lol: Pewnego dnia szłam sobie z moim śp.Czaruszkiem, podeszło do nas 2 chłopców pytając co to za rasa, itd. W końcu z ust jednego z nich padło pytanie: -A jak się bawi? -Normalnie- odparłam. Cóż, często przechodnie rozmawiali ze mną o Czarku,ale nikt nie pytał o sposób w jaki się bawi :P -No ale jak się bawi?? -czasami piłką... -No,ale jak się bawi!! -...łapą... -Ale ja pytam jak się bawi! -normalnie, turla,podrzuca... -Ale ja chcę wiedzieć jak się bawi! -....? -No chcę wiedzieć,na imię jak ma? - rzekł chłopiec z miną wyrażającą to,że tak tępej baby jak ja to chyba w swoim życiu nie spotkał :lol: Z rozweselenia nie byłam w stanie chłopcu wytłumaczyć,że zapewne chodziło mu o słowo "wabić", a nie bawić :evil_lol: Quote
Envy Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Fattyciak, niezłe :megagrin: Ojj jak ja nie cierpię dzieciaków :roll: Sczególnie takich co wrzeszczą i pchają się z łapami bez pytania :angryy: :angryy:Mój pies jest bardzo nieprzewidywalny, ma zniszczoną psychikę i złe doświadczenia z ludźmi, dlatego NIGDY nie pozwalam go głaskać. Kiedy widzę jakiegoś bahora na horyzoncie, zapinam Jamala na smycz. 'Dzieciaczki' zazwyczaj wtedy rezygnują, ale czasem pojawi się jakiś ewenement, któremu niekoniecznie delikatnie mówię, żeby go nie dotykał :evil_lol: Kilka razy zdarzyło się że się zagapiłam, ale nic złego się nie stało-Jamal olał delikwenta, któremu ja później 'wytłumaczyłam' że takich żeczy się nie robi i chyba się bidulek przestraszył, bo omija mnie szerokim łukiem :diabloti: Jesli pytanie typu "Gryzie?Moge pogłaskać?" zada dorosła osoba, zawsze odpowiadam że gryzie :cool3: większośc osób nie wierzy, jak taki pluszowy misio może być agresywny... Krew mnie zalewa kiedy podchodzi do nas pani z dzieciakiem na ręku i mówi "Zobacz Niuniu chau- chau, pogłaszcz pieska!" kiedy go zabieram i tłumaczę że przecież to pies, może uryźć, bahor w ryk, Jamal zaczyna się denerwować, szczekać a później słysze że powinnam uspać tego psa bo jest niebezpieczny :cool1: Quote
Bzikowa Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 "Pogłaszcz pieska" mnie normalnie zabija :shake: Mój pies wygląda jak słodka maskoteczka i aż łapy świerzbią żeby pogłaskać :loveu: ale dzieciaków obcych nie lubi a wszyscy się pchają z łapami, zwłaszcza dzieci Cholera, psy nie są własnością publiczną a ludzie się zachowują jakby ich dzieci miały święte prawo do pogłaskania każdego możliwego czworonoga... :angryy: Quote
basia2202 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 an_bzik napisał(a):"Pogłaszcz pieska" mnie normalnie zabija :shake: taa.. "pogłaszcz pieska" faktycznie rozwala:mad: a my ostatnio siedziałyśmy sobie na ryneczku w Manufakturze przy fontannach... czekając na Mariusza, bo wszedł na małe zakupy... i siedzimy sobie... opalamy... (korzystalyśmy, bo słonka ostatnio jak na lekarstwo) i taki facet z babką pytają czy mogą się dosiąść... że siedziałam ja, a Zuzka pod ławką, to się zgodziłam. i się zaczęło.. gadanie między sobą tych dwojga... oo.. jaki ładny piesek... a nasz to też tak wywija łapkę... (jasne...:cool3: to co robi moja Zuzanka jest najpiękniejsze, jedyne i niepowtarzalne.... hehe :eviltong:) i gadają sobie gadają... a facet do niej z łapami!! żeby głaskać... a ja siedzę obok... ani się cham, burak jeden pastewny nie zapytał czy wolno ani nic! a cięta byłam tym bardziej, że Zuzki nie wolno było głaskać, bo byliśmy po wizycie u weta właśnie i miała wtarty preparat na pchełki i inne paskudztwa... a ten padalec zaropiały mi tu z pazurami do mojej suni:angryy: no i grzecznie, aczkolwiek stanowczo warknęłam na niego "proszę nie głaskać psa!" - zabrał rękę momentalnie... a wystarczyło się zapytać... to bym miło odpowiedziała, że nie wolno i dlaczego chamstwo trzeba tępić! :mad: Quote
BlackSheWolf Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 ooo to na teren Manufaktury (tzn przed) pozwalaja wprowadzac psy ?? bo jak ja bylam ostatnio to ochrona gadala z facetem co byl z psem zeby wyszedl poza teren :/ a no coz ludzie sie nie pytaja i glaszcza ;p ale nic sie na to nie poradzi... Quote
basia2202 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 BlackSheWolf napisał(a):ooo to na teren Manufaktury (tzn przed) pozwalaja wprowadzac psy ?? bo jak ja bylam ostatnio to ochrona gadala z facetem co byl z psem zeby wyszedl poza teren :/ wiesz co.. mnie się nikt nie czepiał... siedziałyśmy z boku... nie na środku rynku... poza tym.. widziałam kogoś z dużym psem.... pani zostawiła psiaka przywiązanego przy ławce, weszła po coś do sklepu i wróciła... pewnie się obawiają, żeby piesek nie narobił na środku Manufaktury... generalnie... z nią nie chodzimy tam... 2 razy była... bo mamy po drodze od lekarza... Quote
BlackSheWolf Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 aha ;) no bo wtedy to ten pan był z kundelkiem i spacerował z nim ;) pewnie bali się że psiak załatwi swoje potrzeby na terenie Mani ;) Quote
basia2202 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 no pewnie taak... wieesz.. ja sobie zdaję sprawę, że w takich miejscach z pieskiem się nie powinno.. dlatego zasadniczo Zuzka tam nie bywa... za pierwszym razem jak była szczeniorkiem totalnym... więc spała mi na rękach... a teraz... leżała grzecznie przy ławce i chłodziła się mgiełką, co leciała od fontanny:) nikomu się nie rzucała w oczy ;) potem tylko przeleciałyśmy przez środek Manu, bo Mariusz nie mógł nas znaleźć.. ale to był sprint.. więc pewnie tez nikt nie widział;) Quote
agaciaaa Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 dzisiaj jakiś facet (idący zresztą dosyć chwiejnie) uczepił sie mnie, bo koniecznie chciał żeby mój pies powąchał jego reke. nie mam pojęcia o co mu chodziło. żeby sie odczepił powiedziałam mu, ze to nieobliczalny pies, może ugryźć i nie był szczepiony na wścieklizne :evil_lol: takie tam głupoty gadałam, aż w końcu sie odczepił. :diabloti: ludzie potrafią być dziwni.. Quote
Szarik Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 No to my z Szaruniem ostatnio mieliśmy dużo spotkań z ludźmi, bo byliśmy na Militariach, gdzie psiak ubrany w bandankę moro wzbudzał wiele zainteresowania :) Nawet pozwalałam głaskać wszystkim psiaka, chciałam, zeby sie przyzwyczaił, a został zagłaskany prawie na śmierć. Jednak najciekawsza sytuacja była, kiedy Szarik znalazł sobie koleżanke tej samej rasy, tylko tydzień młodszą. Psiaki się tak rozkosznie bawiły, że otoczyła ich grupa paparazzi :D Wszyscy pytali, czy to szczenięta z jednego miotu (a sporo się różniły) i czy sa na sprzedaż :) Ja, mojego psia? W życiu!! Szarik biedak wielokrotnie musiał pozowac i patrzec się do 5 aparatów na raz, ale myślę, ze to pierwszy i ostatni raz w życiu. Quote
Zorlis Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Od paru miesięcy chodzimy sobie rano na skwerek przy Multikinie, tak po prostu żeby psiak kości rozprostował, poganiał za patykiem, i codziennie rano ta sama ekipa sprzątaczek czy czegoś takiego siedzi przy kinie i gwiżdże na Arisa z drugiego końca parkingu (!) - całe szczęście, że zwierzak to olewa... Z kolei głupotę większą od psiej wykazują ludzie wołający psa z samochodu albo drugiej strony ulicy, na takich to ja nie mam siły... Wolę odejść bez słowa niż czas tracić na gadaniu do takich... Quote
eria Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 ja zawsze pozwalam głaskać psy pod warunkiem,że dzieci są pod opieką dorosłych ;) Zresztą rzadko ktoś chce moje psy głaskać . Kiedyś będąc w parku,psy na smyczy, widzę że biegnie w moim kierunku dziecko może 5-6 letnie (więcej nie) i wrzeszczy w niebogłosy,czy może pogłaskach,wyma****ąc przy tym rękami :cool1: odpowiedziałam że nie może i oddaliłam się. Gdzie byli jego rodzice - nie wiem :cool1: Wracając do głaskania, ostatnio w lesie : naprzeciwko idzie rodzina z dwojgiem dzieci. Foxi jest luzem w kagańcu, Kreona złapałam na smycz. Dziewczynka omija szerokim łukiem małą i ucieszoną Foxi ( kocha wszystkich) mówiąc że się jej boi, po czym idzie do mnie i pyta czy może pogłaskać Kreona :-o :lol: zdziwiło mnie to zachowanie bardzo (małego psa się boi a dużego nie?), poglaskać oczywiście pozwoliłam :lol: Quote
diabelkowa Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 eria skoro pies w kagancu to w koncu grozny nie ?:P ja w Milowce gdzie bylam na wakacjanhc nie pozwalalam glaskac psa wszyscy pchali lapy do niego mowilam ze gryzie od razu a jak nie pomagalo to mowilam ze jak on nie ugryzie to ja zaraz u*******e i pomagalo malo grzeczne ale Logan nie lubi jak go obcy glaskaja ja tym bardziej Quote
BBeta Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 A ja na pytanie czy gryzie odpowiadam, że tak :diabloti: Kaja nie lubi jak ją obcy głaskają, szczególnie dzieci Quote
Mada&Teodor Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 BBeta napisał(a):A ja na pytanie czy gryzie odpowiadam, że tak :diabloti: Ostatnio zaczęłam robić to samo, mówię, że Teodor gryzie i dodatkowo strasznie się ślini i może pobrudzić ...... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Martens Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Przyzwyczaiłam sie już do sytuacji, że ktoś pyta co to za rasa, jak ma na imię i wszystko jest ok, dopóki nie zaczyna mówić do mojego psa, wołać, cmokać, itp. Wtedy psica albo warknie, albo szczeknie (a szczek ma donośny :evilbat: ) i do pytania o głaskanie zazwyczaj nie dochodzi :evil_lol: Quote
Zorlis Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Martens, tylko pozazdrościć psicy. Na mojego dzisiaj znowu cmokali ze śmieciarki. Śmieciarki, przez którą śmierdziała cała ulica... :angryy: Już nawet nie pamiętam, kiedy ktoś mnie pytał, czy Aris gryzie... A odruchy miewa różne, może capnąć zębami, i są pretensje... Dlatego rano na przejściu, gdzie kupę wiary na przystanek tramwajowy idzie, z reguły trzymam psiakowy łeb przy swoich nogach, dla dobra psa, ludzi dookoła (klopsiak lubi wtykać nochala nie tam gdzie powinien) i swoich nerwów. Quote
Martens Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 To nie moja zasługa, sama tak się zachowuje. Nie zyczy sobie cmoków od obcych i już. Tylko Ci zaskoczeni ludzie... Sekundę wcześniej zachwycali się jaki piesek ładny, jaki słodki - i po zawołaniu mina im rzednie, że groźny jakiś, gryzie pewnie (żeby wymienić tylko te lightowe odzywki :roll: ). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.