Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Hala, fota poszla na maila ale juz nie chce off ' owac w tamtm watku;)

I nie nakrecajcie sie tak:razz: dziewczynom sie wszystko ulozy wiec bez paniki


Edit: a tak tylko wpadlam na ta planowana imprezke ;)

Posted

Yona oberwała i to od własnego dziecka.........sobie wyobrażacie?

A ja sobie siedzę dziś i popłakuję........Kołtunka vel Findusa dziś pozegnałam......właśnie dotarł do nowego domu........eeee

Posted

A na wątku mojej Soni nikt się nie odzywa, po prostu nikt. Nie mam pomysłu narazie na transport Soni do mnie. Tztowi wspominałam delikatnie, ale udał że nie rozumie. Mogłabym go namawiać na przejazd, ale jak będę mieć kasę na paliwo. Muszę przejrzeć dokłądnie wątek transportowy.

Posted

Hala napisał(a):
A na wątku mojej Soni nikt się nie odzywa, po prostu nikt. Nie mam pomysłu narazie na transport Soni do mnie. Tztowi wspominałam delikatnie, ale udał że nie rozumie. Mogłabym go namawiać na przejazd, ale jak będę mieć kasę na paliwo. Muszę przejrzeć dokłądnie wątek transportowy.



Halu, jeśli zadeklarowałaś chęć wzięcia tej suni na tymczas, to nie dziw się, że nie ma tam "hopania" - wszyscy wiedzą, że Sonia ma dt zapewniony. Jednak na Twoim miejscu "przycisnęłabym" Greven o zmianę tytułu (że szuka transportu do Poznania) i sama dodatkowo napisała wyraźnie, że potrzebny jest ktoś do pomocy, albo że prosisz o udział w pokryciu kosztów paliwa.
Kurcze, znów zaczyna się robić podobnie, jak w przypadku Olci i Carmen - wszyscy byli na "hurra, jak fajnie, Hala bierze sunie", ale Hala została z problemem sama...

Posted

Hala napisał(a):
Bianka..zabrakło głównej ...sponsorki ;)

No już bez przesady Ciotka z tym tytułem :evil_lol:201 też zaczełam :cool3:
Wczoraj to normalnie padłam jak nieżywa . Tylko w nocy 2 razy wstawałam do malców . W nocy o 1 sprzątałam kocią zagrodę , bo bawią się żwirkiem :mad:
No .... cały rytm mam rozpitolony :roll:

Posted

Własnie wrociłam ze spaceru z Cortezem. Jestem pod wrażeniem. Po schodach nie ciągął mnie w dół. Czekał spokojnie aż sie "zgrachlam". Na samym spacerze również spokojnie. Nie odchodził za daleko. Czasem tylko wykorzystywał całe 5 metrow smyczy. Jednak robił to delikatnie bez pociągnieć Był czujny na to gdzie idę i natychmiast skręcał. Jeśli się zapatrzył lub zawąchał i nie zauwazył że skrecam, wracał zaraz po usłyszeniu mojego głosu. Ten spacer to był dla mnie niesamowita przyjemnosć. Jednak po powrocie do domu, kiedy mu zdjełam smycz, oparł się o mnie a ja go pogłaskałam. Wtedy usłyszałam warczenie. Nie wiem o co mu chodziło. Oczywiście nie cofnęłam się tylko skarciłam głosem. A jak sięuspokoił, to pogłaskałam jeszcze raz. Wtedy już nie warczał. Chyba chłopak chce mnie wypróbować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...