Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 235
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='dreag'][FONT=Helvetica]"Po pierwszej nocy zastanawiałam się czy Niunia jest w ogóle w domu. Stres pewnie zrobił swoje i Zuzia spała jak zabita:) a rano ... jedni szykują się do pracy, a inni przewracają z boku na bok, takie życie" - ktoś musi zarabiać na smaczki, nie ? ;)[/FONT]
Cudnie.....:multi:

Posted (edited)

" :) [FONT=Helvetica] czas się odezwać. Myślę, że proces aklimatyzacji Zuzi dobiegł końca. Przegoniła wszelakie koty mieszkające na podwórku, podbiła serca sąsiadów, ma swoje ulubione miejsca spacerowe do celów wiadomych:D. Czas urlopowy już minął więc mała zostaje sama i dzielnie to znosi. Oczywiście po powrocie do domu obowiązkowe 5 min. na przywitanko i mizianko, ale to sama przyjemność. Dzisiaj mamy leniwy piątek. Jesteśmy po kolacji mała wyżera mi arbuza (oczywiście bez pestek) i przewalamy się z boku na bok czekając na ostatni spacerek. Nie ma co ukrywać, że Zuzka zaabsorbowała całą nasza uwagę. Niestety nie bardzo chce bawić się zabawkami więc bawi się nami:)). No chyba, że dorwie Łosia... bo właśnie dr Zuzanna dokonuje mu amputację prawego ucha. Moje malutkie szczęście."

[/FONT]
[FONT=Helvetica]Super wieści :)[/FONT][FONT=Helvetica]. [/FONT][FONT=Helvetica]Dzwoniłam wczoraj do lecznicy, już po urlopie, w poniedziałek mam dostać info kiedy będzie zabieg, mam nadzieję, że w piątek ;). Zuzinka [/FONT]:loveu:[FONT=Helvetica]



[/FONT]


Edited by dreag
Posted

[FONT=Helvetica]Od Uli - mamusi : "Ostatnio mała została obdarowana workiem pluszaków, na szczęście:) bo ten mały morderca rozprawia się z nimi w mig. Czas urlopowy znaczą się i dla nas więc trochę podróżujemy i poznajemy nowe psiaki w rodzinie, jak narazie bez większych przeżyć:) My na urlopie, a w lecznicy już po sezonie urlopowym. Jutro rano idziemy na pobranie, wstępnie w piątek mamy mieć zabieg i od soboty Niunia będzie już nową weselszą niunią, chociaż szczerze chcę wierzyć w to, że pomimo wszystko jest z nami szczęśliwa."


[/FONT]


[FONT=Helvetica]Tak rozprawiam się z maskotkowymi potworami, co chcą się zamldować bez pozwolenia w moim domu:

[/FONT]
[FONT=Helvetica]
Dziś Zuzinka miała pobranie krwi, było to przeżycie masakryczne dla obydwu, dłuuugo to trwało, bo krew nie chciała lecieć, różne podchody było, ale jest już po wszystkim.
Jutro ostrzykiwanie, ale pod narkozą. Mam nadzieję, że wszystko wyjdzie jej na dobre.


[/FONT]

Posted

[quote name='muka1']Joi ! zdradż jak sie nazywa ten koński specyfik na stawy i gdzie go nabyc ? Suni gratuluję kochającego domku![/QUOTE]
Ów cudotwórczy specyfik nabywa się w lecznicy na ulicy Kolejowej. Najlepiej pojechać tam z psem, tak jak ja to zrobiłam z Zuzinką. Przemiła Pani doktor zważyła dziewczynkę, wyliczyła dawkę, odmierzyła i przelała do buteleczki lek, dodała strzykawkę insulinówkę żeby można było dokładnie dawkować. Zuzia dostawała 0,2 ml. Nazwy za czorta nie pamiętam, była na buteleczce, ale płyn pojechał z Zuzią. Panie lekarki na Kolejowej doskonale wiedzą o co chodzi, ja też nie znałam nazwy.

Posted

Dziękuję za szybką odpowiedż ale ja jestem z okolic Wrocławia dlatego pytam o nazwę .Słyszałam wiele dobrego o końskich specyfikach zastosowanych u psów .

Posted

[quote name='dreag']A ja znam, bo przypomniało mi się, że dałaś mi paragon - nazywa się BUTE LESS HS :).[/QUOTE]

Super, bo nie mogę się dodzwonić do lecznicy :loveu:

Posted

Jeszcze raz serdecznie dziękuję !!!!!! Teraz potrzebny mądry wet , bo który wybrać ?Mam 10 letnią sunię od handlarzy, rodziła non stop aż do ropomacicza....Laskawie "pan" wystawił ją na allegro za ....1 zł !Fundacja ją wykupiła i ratowała. Sunia jest u mnie już 2 lata. Widzę , że są problemy z nózkami i juz trzeba się wspomagać.

Posted

"[FONT=Helvetica]Jesteśmy już po. O samym zabiegu nie ma co pisać. Był stres, płacz, nic przyjemnego, ale ważne żeby był tego wynik. W każdym razie jesteśmy w domku i w ciepłych rękach odsypiamy stres. Za tydzień wracamy na podanie leków i tak przez parę tygodni. Na tym terapia się zakończy i trzeba będzie czekać na wyniki. Z mojej strony chciałabym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że Zuzia dzisiaj została poddana zabiegowi IRAP. Bardzo ale to bardzo dziękuję, bo ten czarny maluch to moje największe szczęście:). Jeszcze raz bardzo dziękuję."

[/FONT]
[FONT=Helvetica]Ufff, najważniejsze, że już po, Ula biedna dzwoniła do mnie załamana, bo niunia miała ciężkie chwile. Teraz w dobrych rękach szybko dojdzie do siebie [/FONT][FONT=Helvetica][/FONT][FONT=Helvetica] . Jutro dowiem się ile ta "przyjemność" i dopełnię co trzeba.[/FONT]

Posted

[FONT=Helvetica]Byłam dziś w lecznicy zameldować się i potwierdzić gotowość opłacenia zabiegu :).
[/FONT]
[FONT=Helvetica]Dowiedziałam się, że to dopiero początek, przez Zuzią jeszcze kilkukrotne w odstępach tygodniowych wstrzykiwanie, do wyczerpania zapasu jej krwi. Im więcej, tym lepiej. Dopiero na koniec będzie rozliczenie, p. doktor mówiła, że kwota powinna zamknąć się w 2 tys. Wtedy dopiero wystawi f-rę na TOZ, na którego koncie leży zdeponowana przez darczyńców kaska na leczenie naszej małej:).

A tymczasem Zuzia jest na urlopie ze swoją pańcią i dostałam cynk, że pewien starszy wiekiem, ale widać sercem nadal młody kawaler się w niej zakochał i jest wniebowzięty jej obecnością :). Nawet dolegliwości, które ostatnio mu doskwierały poszły w zapomnienie ;). No cóż, nie od dziś wiadomo, że miłość czyni cuda... :)[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...