Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

aaaaa... odnalazłam czytnik do karty aparatowej :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:
oko to ja mam jednak nie z guzika:cool3: :bigcool:

się okazało, że Zuzka rozwalając stolik wrzuciła czytnik do takiego kontenerka z płytami cd, papiórami i innymi pierdołami:eviltong: się odnalazł! :) i co najważniejsze - nie został spożyty przy użyciu paszczy :p

fotaski się obrabiają właśnie:)
jak nie padnę z ryjkiem na klawiaturę, to jeszcze dziś coś wstawię:)

Posted

nie padłam nie padłam :cool3:
jeszcze nie :eviltong:

oo... coś się znowu z czasem na dogo porobiło?
się wstawił mój post przed postem Jagódki... a powinien być po...

Posted

a taki oto kawaler Zuzkę obserwował z balkonu - popiskując z tęsknotą :cool3: :evil_lol: pewnie też by sobie tak przy nodze pochodził :diabloti:


a teraz z pańcią się szkolimy:)


"noga"





baaardzo ładdnieeee :loveu:


Posted

kwiatuski jako przerywnik;)


i kkwiatuski z robalkiem (ble :cool3:)


i "siad" tak z marszu:razz:


i znów "noga" (jęzor pomaga w nauce :cool3: :evil_lol:)


oj.. i to bardzo pomaga :shiny:


Posted

a teraz "siaaad" i przygotowujemy się do komendy...


... "zostań"


no.. pouczylim się.. to przepinamy się na linkę:) i czas pohulać :diabloti:





już? mogę? się urwać z "łańcucha"... ? :razz: :diabloti:


Posted

no to ziuu.. lecę :p


"no rzucasz czy nie?" :cool3:


i z pańciem zabawa.... hopsaaa :multi: (Zuzka szybka jak torpeda - stąd taka niewyraźna :cool3:)


się przygotowuję... :cool3:


i.. jesssioo raaaz.. hopsaaa!! :multi:



C.D.N. niebawem:) :loveu:

Posted

ale posłuszna sunia :multi::multi:

ładnie przy nóżce spaceruje ;)
a kawaler ewidentnie zaciekawiony ;) pewnie sam nie wie co to znaczy chodzić przy nóżce :evil_lol: hihihi :)


witam Was :loveu::multi:

Posted

Cześć :loveu: Jaka uczennica :evil_lol: I jak pieknie wszystko robi :loveu: CHyba, ze to tylko do fotek :razz: :evil_lol: A może kawalerowi się Zuzka podoba a nie chodzenie przy nodze???? :diabloti:

Posted

A ja byłam dzisiaj przez chwilę na szkoleniu Zuzki... :cool3: Powiem Wam, że nawet nieźle jej idzie. Tylko dwa psy szkoleniowca nieco ją rozpraszają i Zuza się wkurza, że one się bawią, a Basia mówi do niej ciągle: "noga" i "noga" :eviltong:

Posted

WITAJCIE!!:multi:

Kurcze... co się dzieje z tym dogo:angryy:
od 2 dni próbuję się tu dostać i trochę Wam poopowiadać... i nic!
ale dziś wreszcie się udało.. ciekawe na jak długo...:roll:

OPOWIEŚĆ 1
Zuzka ładnie jechała już w pociągu:) już nawet gwizdy pociągu nie interesowały.. uwaliła pysk na torbie i walnęła w kimono... mam fotaska w komórce, ale to wrzucę, jak wrócę do W-wy...
no i dobrze było do pewnego momentu...
rusza pociąg ze stacji w Skierniewicach, Zuzka smacznie spała... nagle widzę... leci jakiś psiul.. chucherko takie... czarne, kosmate... luzem!! :crazyeye: a nadeszło to to z tyłu... Zuzkę przytrzymałam, zanim zdążyła zobaczyć.... dalej idzie młody chłopak... no jak romantyczna dziewoja dosłownie...:splat:mówię mu "proszę wziąć psa na smycz!" a ten nic... idzie dalej.. pies przed nim gdzieś tam... no to Zuzka jak zobaczyła, jak się zjeżyła, wyrwała... i z koparą do tego szczyla... chłopak w szoku...:diabloti: a ja wnerwiona, bo ledwo Zuzkę utrzymałam! Zuz by krzywdy nie zrobiła celowo...kaganiec ma bo tak trzeba... ale gdyby walnęła tym metalowym kagańcem i szczylkowi coś złamała, to by wielki lament był... no więc wydarłam gębę na chłopaka, że psa to się przewozi pociągiem na smyczy i w kagańcu! i żeby pretensji nie było... jak się coś stanie... i jeszcze dodałam, że szkoda, że mój pies w kagańcu :cool3: bo tak to by na pół przegryzł tego smarkatego psiula :diabloti: i by się chłopak nauczył, jak się z psem jeździ... zrobił wielkie oczy i nic się nie odezwał... gówniarz... yeti bezmózgie! ech... :roll:
a Zuz oczywiście do końca podróży niespokojna była... bo ją interesowało, gdzie ten pies poszedł...


OPOWIEŚĆ 2
Idziemy z Zuzką w czwartek na plac szkoleniowy... na łąkę czyli... niedaleko nas... a tam babka z drugą.. z onkami stoją - tak po drodze... Zuzka była akurat nieznośna, nie chciała słuchać... więc trzeba ją było przywrócić do pionu... ja do niej noga, przyciągam ją do siebie... a baba z ryjem do mnie! że co mnie widzi to ja tylko noga i noga! że to jest znęcanie się nad psem! że ona do TOZu zadzwoni!
no ależ mi ciśnienie głupia pinda podniosła! :angryy:
więc ja do niej również z pyskiem, że pies jest w trakcie szkolenia i żeby się nie wcinała w nie swoje sprawy... a ta dalej swoje... że znęcanie... że co mnie widzi... już miałam powiedzieć, że jasne! ostatnio to moooże miała okazję mnie widzieć ze 4 tyg. temu:angryy:
no i aż się we mnie zagotowało! powiedziałam tylko, żeby się zamknęła, bo nie ma pojęcia o szkoleniu psa i żeby mnie nie wq... :angryy:
jeszcze tam trzaskała jadaczką za nami...
mało, że pies się nie słucha... wyrywa... cała ręka mnie bolała od szarpania się z Zuzką, to jeszcze jakiś durny moher będzie mi tu z mordą wyjeżdżał! :mad:ech...


OPOWIEŚĆ 3
Zuzka na szkoleniu sprawowała się całkiem ładnie:) zwłaszcza wczoraj:) wyrywa się trochę, jak widzi, że Fiesta z Tołdim wariują, a ona nie może... ale generalnie jest dobrze:)
zaczęłyśmy nowe ćwiczenia, jest już komenda "zostań" a potem "do mnie" - idzie nieźle; nawet w trakcie zabawy jak Zuzę wołam, to już o wiele szybciej i chętniej przychodzi do mnie:)
no i próbujemy ćwiczyć już bez smyczy chodzenie przy nodze... tzn. na linie.... na frolica:) Zuzka pilnuje się tego frolica, że hej :evil_lol:
aa.. no i jeszcze ćwiczymy w tył zwrot z zatrzymaniem - Zuzka siada tak sobie.. tzn. siada, ale tyłek gdzieś tam jej ucieka, bo akurat gdzie indziej dzieje się coś ciekawego, co musi zobaczyć :mad::roll:
no ale widzę, że są coraz większe postępy:)
mam parę fotek robionych komórką i jeszcze jeden filmik.. jakoś kiepska, bo z komórki... jak wrócę, to zobaczymy, jak to się da wstawić:) co to z tego wydzie;)


OPOWIEŚĆ 4 - nie związane z psem
wstaję dziś rano (w Łodzi), idę do łazienki... a tam.. kapie mi na głowę! :crazyeye: patrzę na sufit i.... q*** jego mać... znowu sąsiedzi mnie zalali! :angryy:
poprzednio (z m-c czy dwa temu) durna pinda nie zakręciła wody na pralkę, ale że łazienka do remontu, więc tylko poszłam do nich i powiedziałam.. bez wyciągania konsekwencji... ale teraz.. dość!!
notorycznie to samo! i to nie pierwszy i nie drugi raz... no chyba nigdzie już nie będę mieć bardziej porąbanych sąsiadów niż Ci tutaj nade mną!
wyjechali sobie na weekend! dzwoniłam.. nie ma nikogo w domu... leje mi się po ścianie... po suficie też oczywiście.... ten sufit to już tak wygląda, że jeszcze trochę na łeb mi spadnie :mad: no jak oni wrócą i ich dorwę, to chyba łeb przy samym tyłku ukręcę! kto to wyjeżdżając zawory z wodą zostawia otwarte...
i powiedziałam, że dość! zgłaszam do administracji, do ubezpieczyciela i niech kurna płacą! albo znów wodę na pralkę zostawiła albo leci ze zbiorniczka od wc rurą kanalizacyjną (a ta rura dawno miała być wymieniona u nich w podłodze) - jeśli to rura, to będzie trzeba kuć... ja za to płacić nie będę :angryy:
musiałam wszystkich sąsiadów powiadomić i zamknąć zimną wodę w całym pionie, bo lada moment i by przeleciało do sąsiadki pode mną
ja pierdzielę! jaka masakra! nerwy mam jak nie wiem :angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...