basia2202 Posted May 21, 2008 Author Posted May 21, 2008 aaaaa... odnalazłam czytnik do karty aparatowej :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: oko to ja mam jednak nie z guzika:cool3: :bigcool: się okazało, że Zuzka rozwalając stolik wrzuciła czytnik do takiego kontenerka z płytami cd, papiórami i innymi pierdołami:eviltong: się odnalazł! :) i co najważniejsze - nie został spożyty przy użyciu paszczy :p fotaski się obrabiają właśnie:) jak nie padnę z ryjkiem na klawiaturę, to jeszcze dziś coś wstawię:) Quote
basia2202 Posted May 21, 2008 Author Posted May 21, 2008 nie padłam nie padłam :cool3: jeszcze nie :eviltong: oo... coś się znowu z czasem na dogo porobiło? się wstawił mój post przed postem Jagódki... a powinien być po... Quote
basia2202 Posted May 21, 2008 Author Posted May 21, 2008 no to fotaski:loveu: najpierw nauka, a potem przyjemności:razz: czyli trochę fotek ze szkolenia :) "noga" "fe!" i znów "noga" Quote
basia2202 Posted May 21, 2008 Author Posted May 21, 2008 a taki oto kawaler Zuzkę obserwował z balkonu - popiskując z tęsknotą :cool3: :evil_lol: pewnie też by sobie tak przy nodze pochodził :diabloti: a teraz z pańcią się szkolimy:) "noga" baaardzo ładdnieeee :loveu: Quote
basia2202 Posted May 21, 2008 Author Posted May 21, 2008 kwiatuski jako przerywnik;) i kkwiatuski z robalkiem (ble :cool3:) i "siad" tak z marszu:razz: i znów "noga" (jęzor pomaga w nauce :cool3: :evil_lol:) oj.. i to bardzo pomaga :shiny: Quote
basia2202 Posted May 21, 2008 Author Posted May 21, 2008 a teraz "siaaad" i przygotowujemy się do komendy... ... "zostań" no.. pouczylim się.. to przepinamy się na linkę:) i czas pohulać :diabloti: już? mogę? się urwać z "łańcucha"... ? :razz: :diabloti: Quote
basia2202 Posted May 21, 2008 Author Posted May 21, 2008 no to ziuu.. lecę :p "no rzucasz czy nie?" :cool3: i z pańciem zabawa.... hopsaaa :multi: (Zuzka szybka jak torpeda - stąd taka niewyraźna :cool3:) się przygotowuję... :cool3: i.. jesssioo raaaz.. hopsaaa!! :multi: C.D.N. niebawem:) :loveu: Quote
agaciaaa Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Nooo jak ładnie Zuzka przy nodze chodzi :) :loveu: http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0100.jpg i na dodatek taka jest śliczniasta!!!! :loveu: Quote
Alicja Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 :multi::multi::multi:wow jaka szkolona Zuzka :loveu: Quote
Bzikowa Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Jaka mundra Zuzka nooooo :loveu: Zmęczyliście ją , taki jęzor! :diabloti: Quote
jonQuilla Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 ale posłuszna sunia :multi::multi: ładnie przy nóżce spaceruje ;) a kawaler ewidentnie zaciekawiony ;) pewnie sam nie wie co to znaczy chodzić przy nóżce :evil_lol: hihihi :) witam Was :loveu::multi: Quote
sota36 Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 I Ona nie jest piatkowa uczennica? No nie! Grzeczna, madra i jaka bystra! Oj pancia,pancia...:mad: Quote
clockwork Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 następnym razem niech Mariusz przydepnie smycz :diabloti::diabloti: http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0105.jpg a w ogóle to sucz ledwo zipie.... nie przesadzajcie z tym szkoleniem :mad: a w ogóle poraz drugi całuski :multi::loveu: Quote
Selket Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Cześć :loveu: Jaka uczennica :evil_lol: I jak pieknie wszystko robi :loveu: CHyba, ze to tylko do fotek :razz: :evil_lol: A może kawalerowi się Zuzka podoba a nie chodzenie przy nodze???? :diabloti: Quote
madziorna Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 A ja jutro będę na szkoleniu Zuzy... :eviltong: Zobaczymy czy z niej naprawdę taka pojętna uczennica :cool3: Quote
zuzolandia Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 wowoowwo jaka układna i pojetna Zuzkowa no no ...... mundra dziewczyna jest ;-) my usmiech szeroki fest WAM przesyłamy!!! Quote
Marzena&Gusti Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Śliczne foteczki:) Basiu odezwij się,bo na spacerek trzeba się umówić. Quote
madziorna Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 A ja byłam dzisiaj przez chwilę na szkoleniu Zuzki... :cool3: Powiem Wam, że nawet nieźle jej idzie. Tylko dwa psy szkoleniowca nieco ją rozpraszają i Zuza się wkurza, że one się bawią, a Basia mówi do niej ciągle: "noga" i "noga" :eviltong: Quote
emdziolek Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Cze Baśka Miszczu mój jedyny!:multi::loveu: Zapraszam do nas na eleborata i foty!!:loveu:(str.411:razz:) I buziaczkujemy mocno mocno!:loveu: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Dobry wieczór :) Piłka jest the best :evil_lol: http://www.pyo.3d.pl/zuza/Wwa/zuza_wwa2008_0090.jpg No nie mogę , jak grzecznie! Jestem z Was ogromnie dumna! :multi: :loveu: Quote
basia2202 Posted May 24, 2008 Author Posted May 24, 2008 WITAJCIE!!:multi: Kurcze... co się dzieje z tym dogo:angryy: od 2 dni próbuję się tu dostać i trochę Wam poopowiadać... i nic! ale dziś wreszcie się udało.. ciekawe na jak długo...:roll: OPOWIEŚĆ 1 Zuzka ładnie jechała już w pociągu:) już nawet gwizdy pociągu nie interesowały.. uwaliła pysk na torbie i walnęła w kimono... mam fotaska w komórce, ale to wrzucę, jak wrócę do W-wy... no i dobrze było do pewnego momentu... rusza pociąg ze stacji w Skierniewicach, Zuzka smacznie spała... nagle widzę... leci jakiś psiul.. chucherko takie... czarne, kosmate... luzem!! :crazyeye: a nadeszło to to z tyłu... Zuzkę przytrzymałam, zanim zdążyła zobaczyć.... dalej idzie młody chłopak... no jak romantyczna dziewoja dosłownie...:splat:mówię mu "proszę wziąć psa na smycz!" a ten nic... idzie dalej.. pies przed nim gdzieś tam... no to Zuzka jak zobaczyła, jak się zjeżyła, wyrwała... i z koparą do tego szczyla... chłopak w szoku...:diabloti: a ja wnerwiona, bo ledwo Zuzkę utrzymałam! Zuz by krzywdy nie zrobiła celowo...kaganiec ma bo tak trzeba... ale gdyby walnęła tym metalowym kagańcem i szczylkowi coś złamała, to by wielki lament był... no więc wydarłam gębę na chłopaka, że psa to się przewozi pociągiem na smyczy i w kagańcu! i żeby pretensji nie było... jak się coś stanie... i jeszcze dodałam, że szkoda, że mój pies w kagańcu :cool3: bo tak to by na pół przegryzł tego smarkatego psiula :diabloti: i by się chłopak nauczył, jak się z psem jeździ... zrobił wielkie oczy i nic się nie odezwał... gówniarz... yeti bezmózgie! ech... :roll: a Zuz oczywiście do końca podróży niespokojna była... bo ją interesowało, gdzie ten pies poszedł... OPOWIEŚĆ 2 Idziemy z Zuzką w czwartek na plac szkoleniowy... na łąkę czyli... niedaleko nas... a tam babka z drugą.. z onkami stoją - tak po drodze... Zuzka była akurat nieznośna, nie chciała słuchać... więc trzeba ją było przywrócić do pionu... ja do niej noga, przyciągam ją do siebie... a baba z ryjem do mnie! że co mnie widzi to ja tylko noga i noga! że to jest znęcanie się nad psem! że ona do TOZu zadzwoni! no ależ mi ciśnienie głupia pinda podniosła! :angryy: więc ja do niej również z pyskiem, że pies jest w trakcie szkolenia i żeby się nie wcinała w nie swoje sprawy... a ta dalej swoje... że znęcanie... że co mnie widzi... już miałam powiedzieć, że jasne! ostatnio to moooże miała okazję mnie widzieć ze 4 tyg. temu:angryy: no i aż się we mnie zagotowało! powiedziałam tylko, żeby się zamknęła, bo nie ma pojęcia o szkoleniu psa i żeby mnie nie wq... :angryy: jeszcze tam trzaskała jadaczką za nami... mało, że pies się nie słucha... wyrywa... cała ręka mnie bolała od szarpania się z Zuzką, to jeszcze jakiś durny moher będzie mi tu z mordą wyjeżdżał! :mad:ech... OPOWIEŚĆ 3 Zuzka na szkoleniu sprawowała się całkiem ładnie:) zwłaszcza wczoraj:) wyrywa się trochę, jak widzi, że Fiesta z Tołdim wariują, a ona nie może... ale generalnie jest dobrze:) zaczęłyśmy nowe ćwiczenia, jest już komenda "zostań" a potem "do mnie" - idzie nieźle; nawet w trakcie zabawy jak Zuzę wołam, to już o wiele szybciej i chętniej przychodzi do mnie:) no i próbujemy ćwiczyć już bez smyczy chodzenie przy nodze... tzn. na linie.... na frolica:) Zuzka pilnuje się tego frolica, że hej :evil_lol: aa.. no i jeszcze ćwiczymy w tył zwrot z zatrzymaniem - Zuzka siada tak sobie.. tzn. siada, ale tyłek gdzieś tam jej ucieka, bo akurat gdzie indziej dzieje się coś ciekawego, co musi zobaczyć :mad::roll: no ale widzę, że są coraz większe postępy:) mam parę fotek robionych komórką i jeszcze jeden filmik.. jakoś kiepska, bo z komórki... jak wrócę, to zobaczymy, jak to się da wstawić:) co to z tego wydzie;) OPOWIEŚĆ 4 - nie związane z psem wstaję dziś rano (w Łodzi), idę do łazienki... a tam.. kapie mi na głowę! :crazyeye: patrzę na sufit i.... q*** jego mać... znowu sąsiedzi mnie zalali! :angryy: poprzednio (z m-c czy dwa temu) durna pinda nie zakręciła wody na pralkę, ale że łazienka do remontu, więc tylko poszłam do nich i powiedziałam.. bez wyciągania konsekwencji... ale teraz.. dość!! notorycznie to samo! i to nie pierwszy i nie drugi raz... no chyba nigdzie już nie będę mieć bardziej porąbanych sąsiadów niż Ci tutaj nade mną! wyjechali sobie na weekend! dzwoniłam.. nie ma nikogo w domu... leje mi się po ścianie... po suficie też oczywiście.... ten sufit to już tak wygląda, że jeszcze trochę na łeb mi spadnie :mad: no jak oni wrócą i ich dorwę, to chyba łeb przy samym tyłku ukręcę! kto to wyjeżdżając zawory z wodą zostawia otwarte... i powiedziałam, że dość! zgłaszam do administracji, do ubezpieczyciela i niech kurna płacą! albo znów wodę na pralkę zostawiła albo leci ze zbiorniczka od wc rurą kanalizacyjną (a ta rura dawno miała być wymieniona u nich w podłodze) - jeśli to rura, to będzie trzeba kuć... ja za to płacić nie będę :angryy: musiałam wszystkich sąsiadów powiadomić i zamknąć zimną wodę w całym pionie, bo lada moment i by przeleciało do sąsiadki pode mną ja pierdzielę! jaka masakra! nerwy mam jak nie wiem :angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.