Ulka18 Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 Rysiek mial przygotowany drugi, cieplutki kocyk /widac na zdjeciach z Jojcokotem/, ale wybral twardy parapet. On tak jest, zawsze na odwrot niz pozostale zwierzaki. Quote
halcia Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Rysiek ma zawaliste pozycje z tzw rozkosznych....A ja szukałam tych blizniaczych zdjęc suń...i nie wiem czy ja mam omamy,czy zmieniałas zdjęcia? Quote
Ulka18 Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 Nic nie zmienialam. Jakis blizniaczych zdjec szukalas? Moze tych z wakacji? One sa na wczesniejszych stronach. Quote
jotpeg Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Ulka18 napisał(a):Rysiek wybral twardy parapet. ale za to ciepło prosto na ciałko/pyszczek nadstawiony dmucha :p Quote
ania14p Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Moje koty też lubią ciepełko, Kaktus sypia na pralce przy rurach co., albo na parapecie nad grzejnikiem, a Panterek ze mną, pod kocem. Quote
Ulka18 Posted February 26, 2011 Author Posted February 26, 2011 Mielismy dzisiaj niemila 'przygode'. Rysiek przecial najwieksza poduszke w prawej, przedniej lapie. Tak ok. 1/3 poduszki sie oderwala i trzymala na ok.25 %. Zszukalysmy sie weta w tym naszym 'miescie'. Dopiero po 3-4 zamknietym gabinecie przypomnialam sobie, ze widzialam tabliczke V podczas jazdy do Mielca nowa obwodnica. Na szczescie wet byl, calkiem fachowo odcial ten zwisajacy kawalek i zaszyl rozcieta nad poduszka lape. Rysiek dostal antybiotyk, lek przeciwbolowy dzialajacy 48h. Do tego karme c/d Hillsa dla kotow. Pan jak uslyszal, ze dzialamy na rzecz bezdomnych zwierzat, dal te probki karmy Hills dla psow. Teraz Rysiek wybudza sie, siedzi zamkniety w okszu wiklinowym. A cosmy sie nadenerwowaly to nasze... Quote
MagdaNS Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Ło matko, to gdzie on tak zaszalał, że łapkę rozwalił???? Biedaczysko, będzie go to teraz pewnie długo bolało... Ej, mój puchaty ulubieńcu, to żeś się załatwił.... No to niech ci się ta łapka goi... jak na kocie :) Ulka, fajnie że w takich okolicznościach udało się Wam poznać dobrego i wrażliwego lekarza. Quote
ania14p Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Człowiek nawet nie wie jakie ma szczęście, że w zasięgu nóg ma klinikę całodobową, a w sąsiednim budynku mieszka wetka, do której mam telefon i zawsze mogę na nią liczyć! Quote
Ulka18 Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 Masz racje Aniu. Jak sie cos stanie, to czlek dopiero docenia to co ma pod reka. W przypadku wiekszych miast sa to kliniki calodobowe. Quote
kaskadaffik Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 U nas też nie ma w nocy jakby coś się stało do kogo pojechać.... niektórzy "lepsi" mają prywatny numer do pewnego weta, ale nie wszyscy... no taka rzeczywistość... Rysiek coś to sobie zrobił w łapkę ? Quote
Luna123 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 zdrówka dla Ryszarda życzymy :p. U nas w Wieliczce jest całodobowy, z poprzednią sunią jeździłam często w niedziele. zdarzyło mi się być też o 22-iej, ale raz byłam równo o północy to ciemno :roll:. U innych są podane komórki, ale ja nie mam jakoś śmiałości :oops:. Pozostaje ARKA, znalazłam na necie adres, myślę, że za 20 max 30 minut bym spokojnie dojechała. Na razie tfu tfu nie miałam okazji być. Quote
Ulka18 Posted May 3, 2011 Author Posted May 3, 2011 Bedzie zagadka majowkowa :D Moze ktos rozpozna ze zdjec o co mi chodzi :fadein: Quote
Ulka18 Posted May 3, 2011 Author Posted May 3, 2011 Ta oneczke i tego pana na pewno poznajecie z watku glownego mieleckiego :D To onka z Lancuta, ta po dzieciach, adoptowana przez pana Rysia. Quote
Ulka18 Posted May 3, 2011 Author Posted May 3, 2011 To juz drugi spacer i juz lęki powoli ustepuja :D Z Kostaryka :p Quote
Ulka18 Posted May 3, 2011 Author Posted May 3, 2011 Zabawa z Casablanka sie podoba :p No i kto juz wie o co chodzi z ta niespodziewajka? Quote
Ulka18 Posted May 3, 2011 Author Posted May 3, 2011 Cieplo, cieplo :D Ale czy psa poznajecie ? Czy nie ? Nie chodzi o moje psy, tylko o ta uszata malizne. Quote
MagdaNS Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 Ta uszata malizna to mi się tylko z Tadeuszem kojarzy :) Quote
Filipki Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 Hm , Tadeusz miał jeszcze większe uszy, ale chyba w była w schronie taka sunia , nazwana jakoś tak od uszu Ufka czy Usia . To może ona ?. Trzymamy kciuki za Ulkę-maturzystkę. Quote
anciaahk Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 Tadeusza poznalam, to nie jest Tadeusz, poza tym on chyba nad morzem. Quote
MagdaNS Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 Nie, no ja wiem, że to nie Tadeusz, ale tak mi się te uszka skojarzyły :) My też się dołączamy do kciuków za Ulkę :kciuki: Quote
Reno2001 Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 Kciuki za Ulkę oczywiście zaciśnięte mocno. A psiacezk mi też przypomina Usię, ale czy to ona? Aga, zdradź nam, co to za malizna? Rozumiem, że jest na DT? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.