Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam!
Mam toszkę zakręcony weekend bo jest jeszcze u mnie irlandzka wilczarzyca:p i nie bardzo mam czas z tą czwórką i kotem usiąść choć na chwilę do komputera. Sorki:oops:

Dante ma się wyśmienicie - oczywiście na tyle ile może sobie pozwolić pies w jego wieku tzn. pobieguje, warczy, ustawia Kiado i Aliss, z irlandką nie do końca sobie radzi bo mieści się jej pod brzuchem :cool3:

Jutro wybieramy się na łąki do Parku Krajobrazowego więc zapewne będą nowe zdjęcia. Mam wrażenie, że Dante sporo przybrał (biegunki nie wróciły). Dziś schrupał (obgryzł) kość cielęcą i był bardzo z siebie dumny.
Jest niezastąpionym towarzyszem przy koszeniu trawy w ogrodzie, niestrudzenie chodzi godzinami obok kosiarki w tą i nazad .

Instynkty też niezłe, jak co roku mam w starej szopie stado młodych lisków z lisicą (ciągle znoszą kury i bażanty :mad:) a Dante z upodobaniem chodzi i zaciąga się zapachami...

Zrobię zdjęcia i napiszę więcej obiecuję.

AGA - pieniążków jeszcze u mnie nie zaksięgowali. Jak tylko się pojawią (dłuugi weekend) to zaraz dam znać.

Pozdrawiamy i życzymy miełego weekendowania...
Kaśka i sfora...

  • Replies 723
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Fiorka
Posted

I od nas powinny być 2, jedna mniejsza powinna przejść ale przy drugim wyskoczył komunikat że się nie powiodło ale pieniądze poszły sobie wraz z komunikatem.

Posted

Jestem! Dopiero w domu dzisiaj tzn. o tej porze dzisiaj :placz: bo wczoraj i pon. było lepiej - powrót do pracy wytrącił mnie z rytmu. A dziś załatwiałam swemu synowi aparat na zęby do 18.30.
Pieniążki Aga dotarły w poniedziałek :oops: opieszale działam niestety.
Asiu jeszcze nic nie zaksięgowano u mnie.

Karma Royala dla jelitowców smakuje Dantemu i służy, kupska jak wiórki suche :p
Chłopak jest w dobrej wiosennej kondycji, sierść błyszczy, oko już nie ropieje od kilku dni, ścina się coraz częściej z Kiado - czasem Dante kończy w parterze ale po otrzepaniu trawy jest ok i za chwilę znowu powarkuje na Kiado - kończy na trawie i tak w kółko :roll: szalone.

W ciągu dnia nie da się wyjść do ogrodu by nie przydybał mnie na próbie samotnej wycieczki po dworku, musze sie chować kiedy wychodze na chwilę by nie szczekała i nawoływał by go wypuścić ;).

Generalnie wszystko jest ok. Do wypadu nad Warte nie doszło bo u nas sobota i niedzilea padało ale mam kilka zdjęć z ogrodu, Dante i Ira wilczarzyca. Jak się wyrobię to jutro je wrzucę, a jeśli ktoś chce w większym rozmiarze to prosze o dane i mailem puszczę całą "stertę" pięknych fotisów Dantego :loveu:

Pozdrawiamy i przepraszamy za opieszałość ale nie martwcie się my żyjemy i radzimy sobie dobrze z trójką niesfornych wyżłów - panna, młodzik i emeryt - Ala, Kiado i Dante.

Posted







Wyżły zaliczyły odwiedziny WI Ireny, niestety opady uniemożliwiły nam wyjazd nad Wartę z całą sforą i mamy tylko kilka zdjęć z wieczoru w ogrodzie. Dante cały czas pilnowal stołu i jedzenia, dlatego mało go widać.

Pozdrawiam.

Ogłoszenie do Psów Myśliwskich poszło wraz ze zdjęciami, powinno ukazać się już niebawem wraz z nowym - czerwcowym - numerem PM. Dajecie znać, jak poszło z resztą ogłoszeń?

Kaśka i wyżły

Guest Fiorka
Posted

śliczne zdjęcia ;)

U mnie bez zmian wszystkie ogłoszenia które dałam przedłużam i podtrzymuje. Z tych ogłoszeń dzwonił ten Pan o którym Ci mówiłam. Ale nie odzywa się :-( więc ciągle to samo ...

Pozdrawiam

  • 2 weeks later...
Guest Fiorka
Posted

Witam !

W imieniu Kasi przekazuje że Dan ma się bardzo dobrze, służy mu pobyt na ogrodzie i wylegiwanie na słoneczku. Przytył troche i ma się dobrze ;)

I pare zdjęć które prosiła bym umieściła:













Mam jeszcze pare ale nie chcą się załadować, spróbuje potem wrzucić na inny serwer.

Nowego numeru psów jeszcze nie ma. Na ale.gratka.pl ogłoszenia ciągle wiszą. Ponowie jeszcze raz allegro. Tymczasem nic dalej w sprawie Dante się nie ruszyło.

Pozdrawiam

Posted

Witam!
Dantuś ma się dobrze, potrzebny kolejny DT bo Tanitka niestety nie może go wziąć na wakacje więc mamy nie obstawiony: lipiec, sierpień, wrzesień. Proszę o chętnych. Psy Mysliwskie jeszcze nie wyszły więc nie ma też ogłoszenia.
Aga pieniążki do dziś (czwartek) jeszcze nie wpłynęły ale może to wina strajkujących pocztowców :mad:










Tak więc szukajmy dobrej duszyczki na DT... u mnie może pomieszkiwać jeszcz jakiś czas, ale zbliżają się nieubłaganie wakacje i wyjazdy na urlop...
Psiak jest serdeczny, opanowal już cały ogród i chodzi po nim dumnie, tak mu się podoba, że nie chce wcale wchodzić do domu, króluje w sojej "willi".
Pozdrawiam
Kaśka i wyżły

Posted

Aniu myślę, że jeśli chodzi o warunki proponowane przez Ciebie to Dante prawdopodobnie doskonale się zaaklimatyzuje. U mnie spędza cały czas na dworze od kiedy sie ociepliło, dla niego to same plusy: nie musi chodzić po schodach, spać w pampersie no i może jeść do woli... w mieszkaniu niestety jedzenie do syta i spanie bez "zabezpieczenia" odpada, więc trzeba kontrolować porcje. Dostęp wolny do ogrodu ma u mnie przez prawie cały dzień a i tak większość czasu spędza na materacu na swoim wybiegu lub w budzie. Po dwudziestu minutach zabawy z moimi "szaro - rudymi" jest tak zmęczony, że woli iść do siebie. Obecnie jest cały czas na suchej karmie plus gotowany ryż i co kilka dni kości (gotowane). Kupy bez zmian - stałe. Nie obserwuję też od długiego czasu zachwian równowagi, czy upadków. Jak na swój wiek stał sie bardzo żwawy i grubiutki. W czasie upałów ma troszkę zadyszkę, ale polewamy go wodą... :razz: co lubi bardzo.
W kontaktach z dziećmi radziłabym uważać ponieważ jest dość nieobliczalny ze względu na nieostre już zmysły i czasem potrafi złapać za rękę, jak się go nagle podejdzie - a dzieci lubią ;).
Do Olsztyna mamy jakieś 280-300km. Czy ktoś ma ewentualnie propozycję odnośnie transportu.
W razie czego ostatnie pieniążki od Agi i Amber są jeszcze nienaruszone na koncie :lol: Aga dzięki!
Tak więc Aniu najpierw się głęboko zastanów a później daj znać. Utrzymanie Dantego to najmniejszy problem (pomagaliśmy, pomagamy i pomagać będziemy - myślę:evil_lol:). Najtrudniej znaleźć mu lokum... echhh.

Posted

Najlepszym rozwiązaniem dla Dante byłyby warunki zbliżone do tych jakie ma u Ciebie. Niestety ja nie mogę mu takich zaoferować. Jeśli nie znajdzie się nic lepszego dla seniora może przyjechać do mnie. Obawiam się jedynie o to, że Dante zamknięty w boksie wpadnie w depresje. Pamiętam jak był w schronisku w pojedynczym boksie i jak źle się wtedy czuł. Cały dzień leżał w budzie i nie reagował na nic. Ożył dopiero gdy został przeniesiony na duży wybieg gdzie miał jako taką swobodę i większy kontakt z ludźmi.

Boks, który mogę teraz mu zaoferować znajduję się u mnie w pracy. Dantuś niestety poza spacerami nie będzie mógł przebywać poza nim. Oczywiście będzie wyprowadzany na długie spacery przynajmniej dwa razy dziennie. Postaram się poświęcić mu jak najwięcej uwagi, ale teraz trudno mi powiedzieć ile czasu będę mogła z nim spędzić. Na pewno bedę u niego codziennie, tyle mogę obiecać.

Posted

Dawno mnie u Dante nie było:oops: Wypiękniał staruszek...:loveu:Widać, ze "podwórkowe" zycie mu słuzy...
Trzymam kciuki za nowy domek, ale jak na razie nieskutecznie:shake: Mam nadzieję, ze ten artykuł poruszy czyjes serducho i Dante znajdzie swojego Człowieka i... swój ogród juz na stałe:p
Kasiu, wiem ze gadanie nic tu nie pomoze ,ale naprawdę jestes wyjatkową osobą o ogromnym sercu dla zwierzat.
Co do transportu do Olsztyna, słuze pomocą jezeli zajdzie taka potrzeba.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...