Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie cierpię, od patrzenia mnie wykręca, skręca, przekręca. :)

Bo jesteś ogólnie nabuntowana i załatwiona na perłowo i Cię wykręca na wszystko  :D

Posted

Bo jesteś ogólnie nabuntowana i załatwiona na perłowo i Cię wykręca na wszystko  :D


Taki ze mnie typ buntowniczy i uparty i mało przyjemny w obyciu z ludźmi. :).

Ale serc nie cierpię i w ogóle mięso może nie istnieć dla mnie.
Posted

Też zaczęłam bujanie z medycyną - banda ignorantów! Powinnam był być przebadana w szpitalu na cito! ale nie!

odesłali mnie do przychodni i to, co powinno być zdiagnozowane/wykluczone natychmiast (zagrożenie bardzo poważne)

będzie za jakieś pół roku, bo takie są terminy! mam nadzieję, że doczekam ... :(

Wychowałam się wśród medyków, ale to były dinozaury zawodu .... np. ojciec jedzie o 1.00 do pacjentki, by sprawdzić, jak się czuje po podaniu problematycznego leku .... szkoda gadać

Nie wiem czy poczerniałe palce, to norma po założeniu gipsu ...

Mestudio, też mnie przenicowuje na widok podrobów, a jeszcze zapach gotowania .... błe! rozumiem Cię doskonale

Trzymta się mimo wszystko, a może właśnie dlatego :)

Posted

Mattilu, serdecznie Ci dziękujemy za wpłatę! Bardzo wdzięczna i dźwięczna jestem :).

Gusiaczku - brak mi słów na to wszystko co się dzieje z naszym systemem zdrowotnym. Nie pojmuję jak to jest możliwe, że płacąc 100 zł miesięcznie w Medicoverze mam opiekę z pocałowaniem ręki i jak idę do lekarza pierwszego kontaktu to bez łaski dostaję wszystko, natychmiast wyznaczane są terminy dogodne dla mnie, mało tego - neurolog zleca prześwietlenie kręgosłupa i za 5 minut w sali obok mam je zrobione, a potem mogę w systemie na swoim koncie odczytać opis wykonany przez specjalistę i umówić się na expresową wizytę ponownie z neurologiem. A tu płacimy 10 x tyle co miesiąc, korzystamy w wyjątkowych sytuacjach co kilka lat i jak już jesteśmy w przychodni to lepiej dla nas jak przestaniemy oddychać co by pani pielęgniarka się nie denerwowała jeszcze bardziej. A z tymi palcami to też mi się nie podoba, ale - nawet nas nie zarejestrowano, a pan lekarz stwierdził, że on więcej pacjentów nie chce bo ma na dziś dość i wylazł na korytarz z pytaniem co się dzieje po czym odpowiedział, że to normalne. To, że pan lekarz był akurat w pracy za co mu płacą to jak widać bez znaczenia.

Posted

Ja w ogóle nie chodzę do lekarzy, ale ostatnio poszłam na dyżur świąteczny, bo czułam, że jest źle.

 

Młoda idiotka zajrzała mi w gardło, przyłożyła stetoskop w trzech miejscach, próbowała zmierzyć temperaturę, ale termometr nie działał  :D  , więc stwierdziła, że nic mi nie jest szczególnego i radośnie zaproponowała Tabcin. Bez pytań o cokolwiek.

Dalej rozmowa wyglądała tak:

 

- proszę pani, ja nie mogę brać Tabcinu

 

- no to aspirynkę niech pani sobie weźmie

 

- aspirynkę to już brałam, ale naprawdę bardzo źle się czuję i to nie jest zwykłe przeziębienie

 

- jak się pani tak źle czuje, to po co pani z domu wychodziła?

 

 

.

Posted

No to w szpitalu było tak:

- co panu dolega (patrząc na gips na nodze)

- palce mi sinieją

- było złamanie? No to palce sinieją. To normalne (bez patrzenia na palce). Kto następny?

 

Złamanie nad kostką a wg doktora to sinienie to siniak od tego złamania. Ale mieszkamy w takim miejscu że wyboru innego lekarza nie mamy.

Na szczęście mogę ruszać jeszcze palcami i jak na razie fiolet się nie rozlewa bardziej. Przynajmniej tak mi się wydaje.

 

Niestety wszystko teraz na głowie mestudio. Święta będą "ciekawe", takie minimalistyczne. I moje zarobki będą minimalistyczne.  

Mam dużo czasu na przemyślenie wielu spraw.....

 

Koty działają zgodnie z teorią: duży kot - mały kłopot, młody kot - duży kłopot. Psy w domu to koszmar, psy na dworze - większy koszmar (po powrocie).

 

Starzejemy się chyba już na całego.....

Posted

W ramach NFZ tumany, za prywatną kasę ogromnie szkolone te same tumany ignoranty koszmarne!

TZmestudio u nas też  święta minimalistyczne ku radość dziecków - po raz pierwszy sami jesteśmy i nigdzie się nie wybieramy -

normalnie HURA! ;) Synek pracuje  2 dni świąt, a my co kto lubi i z kim, a stosik książek już czeka ;)

Posted

A do tego Medicovera daleko macie?
[/quot]


Medicover jest w Warszawie, niestety nie da się tam dojechać ze złamaną nogą. W takich przypadkach musimy korzystać z cudownej służby zdrowia, w której przez ostatnie 25 lat nic się nie zmieniło, a już z pewnością nie podejście do pacjenta. Myślę, że za naszego życia już nic się nie zmieni - no może emeryturę jeszcze mi ukradną bo zbankrutują ZUS-y. Jak dla mnie każdy grosz dla nich to jedynie strata dla mnie.
Posted

Prywatni lekarze owszem, przyjmują bez kłopotu, kierują na szybkie badania, ale do tego trzeba jeszcze myśleć.

 Młody facet przez minimum 3 miesiące chodził z gruźlicą (zarażając wszystkich), a prywatna przychodnia przy kolejnych wizytach szukała przyczyny złego samopoczucia w grypie, potem w uczuleniu na pyłki, potem w opryszczce itd. Dopiero po awanturze zrobili (szybko) tomografię i wyszły rozległe zmiany w płucach.

Posted

Kiedyś robiliśmy RTG regularnie, teraz nic. I  wszyscy mamy nadzieję, zaklinając rzeczywistość, że był on niepotrzebny.

 

A lekarze prywatni też mają swoje wady - opłaca im się bardziej leczyć niż wyleczyć. Chyba, że opłata jest zryczałtowana - niesięczna za pakiet

Posted

Kiedyś robiliśmy RTG regularnie, teraz nic. I  wszyscy mamy nadzieję, zaklinając rzeczywistość, że był on niepotrzebny.

 

 

Potrzebny to jest TERAZ. Mamy inwazję gruźlicy, tylko nie mówi się o tym - mnóstwo kasy trzebaby uruchomić..

W Otwocku łóżko przy łóżku, kolejka do przyjęć, a reszta niezdiagnozowana po ulicach łazi.

Ja w sklepie, czy w metrze, odsuwam się nerwowo, jeśli ktoś kaszlnie, każdego znajomego wysyłam na RTG.

Posted

rozi, nie denerwuj się.Nie można zarazić się gruźlicą nawet od 10 kaszlnięć. A rezygnacja z obowiązkowych RTG była głupotą. Z tym się zgadzam.

Posted

Poker, przez dwa miesiące chodziłam w masce, bo inaczej ordynator nie wpuszcza do szpitala. Chorzy w maskach, odwiedzający w maskach, więc chyba można się zarazić jednak.

Posted

Poker, gruźlica to choroba zaraźliwa.

http://www.poradnia.pl/gruzlica-drogi-zarazenia-objawy-leczenie.html

 

zacytuję tylko fragment:

"

Naukowcy obliczyli, że ryzyko zakażenia wynosi 50 procent, gdy pracujesz z osobą prątkującą 8 godzin dziennie przez pół roku lub 24 godziny dziennie przez 2 miesiące.
 
Nie każde zakażenie musi oznaczać zachorowanie. Można być nosicielem prątka gruźlicy i przez całe życie na nią nie zachorować.

"

Posted

Wśród znajomych w tym roku 3 osoby (25-30 lat, zdrowe, najedzone) zapadły na gruźlicę. Żadna z nich nie pracowała kilka godzin dziennie ( ani w ogóle, sanepid wkroczył i badał) z osobą prątkującą, a skądś to podłapały. Nie ma żartów, naprawdę.

Posted

Tak sobie czytam... to też coś poopowiadam ;)

we wtorek spędziłam z synem ponad 4 godziny na SORze w szpitalu z podejrzeniem wstrząsu mózgu. Gdy przyjechaliśmy (11.23) było przed nami jedno tylko dziecko, więc pan doktor szybciutko nas przyjął, zbadał, wywiad zrobił i na RTG wysłał :) I tu zaczęło się czekanie, bo opis był po 3,5 godz. W tym czasie poczekalnia zapełniła się dziećmi, w rożnym wieku rodzicami, babciami itp... Miły pan doktor chirurg wszystkich sprawnie przyjmował, pani neurolog również,  ale opisów z RTG nie było... Aż pielęgniarka poszła, zrobiła tam raban i nagle od ręki wszystkie opisy jej zrobiono. 

Czyli wniosek   :) lekarze byli sympatyczni i kompetentni ,ale pracownia RTg ospała... 

Posted

No dobra - wątek bandy zobowiązuje.

 

W poniedziałek jedziemy z Jordanem na zaaaaległe badania. Mam nadzieję, że doktor nas nie zbankrutuje do samego dna. Ale starość zobowiązuje i skoro już uwolniliśmy go z łańcucha i z rozpadającej budy i skoro nikt go nie chce adoptować to przynajmniej spróbujemy mu te zęby wyleczyć. Charakterku nikt mu chwilowo nie chce skorygować.

Posted

A co masz do charakteru swojej foki Jordana? Toż cud miód i tylko jedno legowisko w ostatnim tygodniu wyrzuciłam bo w nocy za..............ł - podłoga wokół masakra, legowisko do wywalenia, a Jordi nie raczy nawet zapiszczeć, że coś nie halo mu z jakiegoś powodu.
Jakis czas temu kupiłam Rozalii super legowisko z ekoskóry i zacznę kupować pozostałym takowe bo to jest horror. Tak zabrudzonego legowiska nie da się wyprać, osobiście brzydzę się takie coś wkładać do pralki. Ekoskórę można ładnie i łatwo wyczyścić.
A co do ząbków to w poniedziałek zobaczymy jaki to koszt, mam nadzieję, że nie więcej niż 200 zł.
Strasznie dużo mamy w poniedziałek spraw, za dużo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...