Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przeczucia nie mam, niestety, ale Pako od jakiegoś czasu łazi mi po głowie ....

Będziemy kroić bazarek - szukałam beneficjenta - i już mam ;)

Ale mówię Ci dobra kobieto, masz przeczucie tylko o tym nie wiesz. Zgrałaś się jak nic z pewną sytuacją.

Posted

No i super, właśnie się dowiedziałam, że skoro zaoferowałam wspomaganie Pako w DT - założyłam mu wątek i wpisałam na naszym wątku, że jest pod naszą opieką, to oznacza, że nie ma żadnego znaczenia fakt, że zrobiłam to jedynie aby tylko wspomóc Pako pieniążkami z dogo bo swoich wykładać nie mogę.

Także wiecie, bardzo się zastanówcie jeśli kiedykolwiek przyjdzie Wam do głowy równie głupi pomysł. Pamiętajcie, że wcześniej czy później udowodnią Wam, że to Wy zabraliście psa do DT, to Wy obiecaliście go utrzymywać i to Wy odpowiadacie za wszystko, a że macie 10 psów to Wasza sprawa bo durni i głupi jesteście.

 

I wszystko jasne w temacie pomocy bezdomnym psom

 

Wczorajsze spacerki, nareszcie jest fajna pogoda i można się wyszaleć.

028.JPG

 

016.JPG

 

018.JPG

 

007.JPG

 

002.JPG

Posted

Ale mówię Ci dobra kobieto, masz przeczucie tylko o tym nie wiesz. Zgrałaś się jak nic z pewną sytuacją.

 

Zatem "łażenie po głowie" to nic innego jak moje przeczucie, muszę się go słuchać częściej i nie wyczesywać :)

Posted

Powiem tyle: no comment. :(

 

 

Zatem "łażenie po głowie" to nic innego jak moje przeczucie, muszę się go słuchać częściej i nie wyczesywać :)

Pozabieramy Ci wszystkie (ludzkie) czesadła...

Posted

Ciesze się, że puchy dotrały, zaraz wystwię komentarz na All.

Przez chwilę przeżyłam grozę jak zadzwonił do mnie kurier :D pyta czy będę w domu, ja mu na, to że nie, bo w pracy jestem, ale ktoś powinien być. W razie gdyby nie było, to niech pod Galerię w mieście zajedzie. Słyszę jakieś dziwne sapnięcie i Pan pyta a jaki to adres, więc ja mu mówię ul. Si........... , a on na to - o kurcze mam zły adres, bo ja jadę na jakąś wieś do Dą....... 4.., a nie do miasta i co teraz będzie?

O! ja na chwile zdębiałam, gmeram w pamięci i eureka :D  mówię aaaaaaaa spokojnie, to ja zakupy koleżance zrobiłam i to prawidłowy adres, słychac było, że pan odetchnął z ulgą, że wszystko ok i nie jedzie gdzieś w siną dal nadaremno ;)

Ja w sporo kupuje w necie, bo nienawidzę łazic po sklepach, więc i przesyłek dużo dostaję i tym samym telefony od kuriera są na porządku dziennym, ale nie takie stresujące hahahah :D

Posted

Bardzo prosimy :)

A jeszcze raz dziękujemy.

A do nas dotarł zapasowy wór karmy Bosch - kupował TZ i wydumał sobie nowa karmę, niech mu będzie. Koszt 99 zł. Kupiliśmy też wór karmy kociej i podzieliłam sumę 75 zł na wszystkie koty jakie mamy i wyszło dla dwóch diabłów tymczasów 21 zł. Za puszki jak znajdę paragon to odliczę, jak nie to nie.

Oba koty mieszkają w domku ogrzewanym, mają tam kuwetę  i wychodzą na spacery. Niestety w domu przebywać nie mogą gdyż brudzą, a w nocy biegają po sufitach. 

Posted

 

Za puszki jak znajdę paragon to odliczę, jak nie to nie.

 

Ok, zrobię bazarek na zagubione paragony :D

 

..... palnąć Cię?!?

masz wpisywać wszystkie  wydatki na Ogony

Mestudio, nie byłabym z Wami, gdybym nie miała 100% zaufania i, z tego co wiem,

nie jestem osamotniona w tej determinacji :D

wpisuj babo jedna i nie klikaj gooopot

Posted

Ok, zrobię bazarek na zagubione paragony :D

 

..... palnąć Cię?!?

masz wpisywać wszystkie  wydatki na Ogony

Mestudio, nie byłabym z Wami, gdybym nie miała 100% zaufania i, z tego co wiem,

nie jestem osamotniona w tej determinacji :D

wpisuj babo jedna i nie klikaj gooopot

No nie może być, jak znajdę to będą. Marcin zawsze kupuje i może gdzieś w torbie czy jakimś kartonie się ostały i uchroniły przed płomieniem w kominku.

Ale nic straconego, jutro nowe puchy trzeba kupić to spróbuję uratować paragony.

 

A tymczasem w ogrodzie.

021.JPG

 

013.JPG

 

I na polu.

010.JPG

 

 

 

011.JPG

 

012.JPG

Posted

Czy Baffi sie ciut ogarnal?

Trudno mówić o ogarnięciu Baffiego. To chłopak. który musi się wyszaleć a jednocześnie bardzo przywiązany (i potrzebujący) człowieka. Potrzeba bliskości, dotyku, przytulenia jest szalenia potrzebna a jednocześnie na spacerze cały czas  biega i zaczepia wszystkie psy aby się z nim bawiły. Nie dotarliśmy z nim do etapu, że miał dość biegania/gonienia/spaceru. To jest bies dla młodych ludzi, radosny z afirmacją życia. Nie wiem czy kiedykolwiek będzie statecznym psem. 

Posted

Dodam od siebie, że w domu jest męczący, nie wiem jak go opisywać gdyby ktoś zadzwonił bo nie wiem kto z nim wytrzyma  :cool1: . Większość czasu Bafi żąda aby się z nim bawić, zaczepia, podszczekuje aby zwrócić na siebie uwagę itp. Nie wystarczają mu zabawki, piłki, maskotki, gryzaki - żąda aby człowiek się z nim bawił. Sporadycznie kładzie się aby poleżeć w ciągu dnia. Bardzo wczesnie rano sie budzi i goni koty albo zaczyna rzucać piłkę, najczęściej jak jest jeszcze ciemno.

Za to prosi jak chce wyjść, a czasami kłamie bo zwyczajnie nie chce być w domu i tylko tyle, więc podchodzi do drzwi co kilkanaście minut jak ma fazę i skacze na klamkę albo piszczy. Także Bafi jest bardzo miłym psem, ale wymagającym dużo uwagi.

Bardzo ładnie prosi pod wieczór jak chce jeść, rano nie zawsze zjada swoją porcję więc jak zgłodnieje to podchodzi do miski i najpierw ją liże, a jak nikt nie biegnie go nakarmić to stoi przy misce i szczeka.

Posted

Bafi ma wyróżnione ogłoszenie i samych pobrań telefonu 7 - w ciągu kilku dni, ale nikt nie dzwoni. Już nawet podałam inny numer telefonu, taki, który noszę na każde wyjście do ogrodu i cisza.

Bafi i Pola musza znaleźć domy, a Pola nawet bardziej niż Bafi bo w duecie z Beti to jest koszmar. Pola i Beti nawiązały jakąś nić szaleństwa i jedna bez drugiej nie chce funkcjonować normalnie, a szczególnie Pola. Jak wychodzi się z Beti na spacer to Pola dostaje amoku, potrafi nawet ze złości załatwić się do butów, już nie wspomnę o skakaniu na okna i zrzucaniu wszystkiego z nich. Jak wyjdę z dwiema, z czego Pola musi być na smyczy bo inaczej uciekną, to Pola w ogóle nie chce się załatwić tylko próbuje się wyrwać mi z obroży. Jak przypnę do smyczy Beti to Beti w ogóle się nie załatwi i tak w koło. W piątek zaprowadziłam obie do kojca bo jak wstałam rano i znalazłam w butach kolejną kupę to powiedziałam dość. Także w tej chwili panny są w kojcu i bardzo bym chciała aby Pola opuściła nasz dom. Niestety pani, która była zainteresowana po pewnym czasie zamilkła mailowo. A Pola sama w domu to bardzo fajny pies - bez Beti.

 

Dwa psy muszą od nas wyjechać do końca marca.

Posted

Wpłynęły pieniążki z bazarku MarysiO. Bardzo dziękujemy. 

Otworzyliśmy ostatni worek karmy więc zakupiliśmy zapas 2 worki za 216, 90. Kupiliśmy w weekend puszki dla kotów i doliczę je jak podzielę na towarzystwo. 

 

Z ogłoszeń Poli i Bafiego cisza :-(.

 

Dziś kocie tymczasy w ogrodzie. W sprawie biało-czarnego był telefon, ale pani w końcu nie podała adresu do wizyty pa i na tym się zakończyło.

003.JPG

 

004.JPG

Posted

Dziś zajrzał do nas Węgielek, był tak głodny, że czekał pod schodami i jak wyszłam to nie uciekł, jak mu postawiłam miseczkę to dał się dotknąć do noska - ostrożnie, ale jednak. Bardzo się boi kotów, ucieka przed nimi i musiałam zamknąć wariata biało-czarnego bo zwyczajnie na psiaka polował i się rzucał :). Węgielek gdzieś mieszka, ale jeszcze nie wiem u kogo. Oprócz Węgielka kilka razy widziałam bardzo dużego psa w typie owczarka - ostatni raz był w okolicy w niedzielę. Ewidentnie piesek został tu przywieziony i porzucony. Mam nadzieję, że trafi do przytuliska.

Tak wygląda porzucony pies.

001.JPG

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...