Jump to content
Dogomania

Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)


Recommended Posts

Dnia 4.03.2021 o 06:55, Aska7 napisał:

Na rezultaty trzeba trochę poczekać. Dobrze, że to nie uczulenie na smaczki : )

To czekanie jest najgorsze. Karmę mamy podawać przez 8-10 tygodni i dopiero potem kolejna kontrola. Stresujące to. Dobrze, że nowa karma smakuje Gajulce, wcina aż miło popatrzeć.
Na szczęście smaczki (w rozsądnych ilościach) nie są zakazane.

Dnia 4.03.2021 o 09:13, TZmestudio napisał:

To byłby dramat. Nie wiem dla kogo bardziej. ;)

Nie wiem, jak bym to przeżył ;)

Link to post
Share on other sites
  • Replies 3.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Dziwnie by Gajka wyglądała w takim ubranku:) Lepsza Połowa zleciła mi wrzucenie zdjęcia z dzisiejszego lenistwa. Może nikogo nie wystraszymy swoimi paszczami;)

Sielankowe obrazki z weekendu:)  

Kaszel u Gajki praktycznie ustąpił, natomiast samopoczucie jeszcze nie raczyło wrócić do normy. Na razie karmimy Gajulkę karmą dla alergików pokarmowych + leki łagodzące i czekamy:) Zamyślona mordka

Posted Images

Dzisiaj będę skarżył na Igusia. Iguś jest psem raczej wolno dojrzewającym i pewne ważne sprawy ma opanowane tak nie do końca. Na przykład wędrówki na normalnej smyczy. Na lince zachowuje się poprawnie, ale na smyczy zdarza mu się zapomnieć, jaka jest jej długość. Efektem takiego zapomnienia jest z reguły mocne pociągnięcie. W sobotę rano taka sytuacja się przytrafiła. Iguś poleciał za zapachem. Musiałem się zatrzymać na sztywno, żeby nie polecieć. Efekt? Mocne tupnięcie lewą nogą spowodowało uraz lewego kolana i od wczoraj jestem uwięziony w domu. Boli jak nie wiem co i nie bardzo mogę chodzić. Smaruję się maściami i liczę, że do jutra przejdzie :)

Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Radek napisał:

Dzisiaj będę skarżył na Igusia. Iguś jest psem raczej wolno dojrzewającym i pewne ważne sprawy ma opanowane tak nie do końca. Na przykład wędrówki na normalnej smyczy. Na lince zachowuje się poprawnie, ale na smyczy zdarza mu się zapomnieć, jaka jest jej długość. Efektem takiego zapomnienia jest z reguły mocne pociągnięcie. W sobotę rano taka sytuacja się przytrafiła. Iguś poleciał za zapachem. Musiałem się zatrzymać na sztywno, żeby nie polecieć. Efekt? Mocne tupnięcie lewą nogą spowodowało uraz lewego kolana i od wczoraj jestem uwięziony w domu. Boli jak nie wiem co i nie bardzo mogę chodzić. Smaruję się maściami i liczę, że do jutra przejdzie :)

Miałam u siebie labka-Manka dwa lata.Corka była na wyjeździe.Mial identycznie to samo co Igus.Efekt-zerwane ścięgna,wylew... Maścią z heparyną spróbuj.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
40 minut temu, Radek napisał:

Dzisiaj będę skarżył na Igusia. Iguś jest psem raczej wolno dojrzewającym i pewne ważne sprawy ma opanowane tak nie do końca. Na przykład wędrówki na normalnej smyczy. Na lince zachowuje się poprawnie, ale na smyczy zdarza mu się zapomnieć, jaka jest jej długość. Efektem takiego zapomnienia jest z reguły mocne pociągnięcie. W sobotę rano taka sytuacja się przytrafiła. Iguś poleciał za zapachem. Musiałem się zatrzymać na sztywno, żeby nie polecieć. Efekt? Mocne tupnięcie lewą nogą spowodowało uraz lewego kolana i od wczoraj jestem uwięziony w domu. Boli jak nie wiem co i nie bardzo mogę chodzić. Smaruję się maściami i liczę, że do jutra przejdzie :)

Oszczędzaj nogę. Ja regularnie zaliczałam glebę jak młoda (50kg) miała ochotę bryknąć : /

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, guccio napisał:

Mial identycznie to samo co Igus.Efekt-zerwane ścięgna,wylew... 

Aż się będę bał wychodzić z małym wariatem. 
 

3 godziny temu, Aska7 napisał:

Oszczędzaj nogę. Ja regularnie zaliczałam glebę jak młoda (50kg) miała ochotę bryknąć : /

Tylko jak oszczędzać, wyprowadzając dzikiego labradora?
Dzisiaj i jutro da radę bez wyjścia z Igusiem, ale w końcu przyjdzie dzień próby. 

Link to post
Share on other sites

 

                 Wujenku zobaczysz- lapenki wygrzeja nogi raz dwa 
jedną i tę drugą też ależ też jak mowi jeż
                   Bedzie wujcio odnowiony jako nowonarodzony
...Do szalenstw spacerkowych znow gotowy
Link to post
Share on other sites
Dnia 7.03.2021 o 19:50, Nadziejka napisał:

 

...Do szalenstw spacerkowych znow gotowy

Jeszcze na razie na szaleństwa za wcześnie. Noga boli mniej, ale jednak boli. Jutro spróbuję wyjść z Gajulką. Z Igusiem to raczej kiedy indziej.
Dobrze, że pracuję zdalnie to na zwolnienie nie musiałem iść. A jak już jesteśmy przy pracy zdalnej to taki mam widok z prawej strony gdy pracuję :)

d8f5d5b5524c01ae.jpg

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Radek napisał:

Jeszcze na razie na szaleństwa za wcześnie. Noga boli mniej, ale jednak boli. Jutro spróbuję wyjść z Gajulką. Z Igusiem to raczej kiedy indziej.
Dobrze, że pracuję zdalnie to na zwolnienie nie musiałem iść. A jak już jesteśmy przy pracy zdalnej to taki mam widok z prawej strony gdy pracuję :)

d8f5d5b5524c01ae.jpg

Myślałam, że widok z lewej też się pojawi, ale nie.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Radek napisał:

Jeszcze na razie na szaleństwa za wcześnie. Noga boli mniej, ale jednak boli. Jutro spróbuję wyjść z Gajulką. Z Igusiem to raczej kiedy indziej.
Dobrze, że pracuję zdalnie to na zwolnienie nie musiałem iść. A jak już jesteśmy przy pracy zdalnej to taki mam widok z prawej strony gdy pracuję :)

d8f5d5b5524c01ae.jpg

Pieknosci kruszynka 
a z lewej tez ukochany Igunio
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Aldrumka napisał:

Myślałam, że widok z lewej też się pojawi, ale nie.

 

1 godzinę temu, Nadziejka napisał:
a z lewej tez ukochany Igunio

Jak siedzę przy pracy to po lewej stronie mam lampkę stojącą i ścianę. Iguś z reguły leży pod stołem.

Link to post
Share on other sites
Dnia 8.03.2021 o 22:42, Radek napisał:

Jeszcze na razie na szaleństwa za wcześnie. Noga boli mniej, ale jednak boli. Jutro spróbuję wyjść z Gajulką. Z Igusiem to raczej kiedy indziej.
Dobrze, że pracuję zdalnie to na zwolnienie nie musiałem iść. A jak już jesteśmy przy pracy zdalnej to taki mam widok z prawej strony gdy pracuję :)

d8f5d5b5524c01ae.jpg

Jezu, Mężu jak dobrze, że nie jesteś pilotem. To jest Twoja lewa strona...

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Dnia 9.03.2021 o 22:24, Radek napisał:

 

Jak siedzę przy pracy to po lewej stronie mam lampkę stojącą i ścianę. Iguś z reguły leży pod stołem.

Po prawej Radziu, po prawej...

Link to post
Share on other sites
Dnia 7.03.2021 o 13:01, Radek napisał:

Dzisiaj będę skarżył na Igusia. Iguś jest psem raczej wolno dojrzewającym i pewne ważne sprawy ma opanowane tak nie do końca. Na przykład wędrówki na normalnej smyczy. Na lince zachowuje się poprawnie, ale na smyczy zdarza mu się zapomnieć, jaka jest jej długość. Efektem takiego zapomnienia jest z reguły mocne pociągnięcie. W sobotę rano taka sytuacja się przytrafiła. Iguś poleciał za zapachem. Musiałem się zatrzymać na sztywno, żeby nie polecieć. Efekt? Mocne tupnięcie lewą nogą spowodowało uraz lewego kolana i od wczoraj jestem uwięziony w domu. Boli jak nie wiem co i nie bardzo mogę chodzić. Smaruję się maściami i liczę, że do jutra przejdzie :)

Ciekawe, ja problemów nie mam, ani żadnych kontuzji:). A ponieważ muszę bronić dobrego imienia Iggiego, to dodam, że swojego czasu mój mąż ćwicząc pady siatkarskie zdołał, jak nikt inny, paść na gębę. Dodam, że nie na tym pad siatkarski polega:D Tak więc nie dziwi mnie, że nie potrafi stanąć  miękko i stabilnie w miejscu. Zwłaszcza, że z natury chodzi z pięty i to tak, że go 2 piętra niżej na bank słychać:)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Asiula_d napisał:

Ciekawe, ja problemów nie mam, ani żadnych kontuzji:). A ponieważ muszę bronić dobrego imienia Iggiego, to dodam, że swojego czasu mój mąż ćwicząc pady siatkarskie zdołał, jak nikt inny, paść na gębę. Dodam, że nie na tym pad siatkarski polega:D Tak więc nie dziwi mnie, że nie potrafi stanąć  miękko i stabilnie w miejscu. Zwłaszcza, że z natury chodzi z pięty i to tak, że go 2 piętra niżej na bank słychać:)

No zdarzyło się żono Radka,oby szybko do formy wrócił.Bardzo mi się podoba to określenie"lepsza połowa".A,że dał się Igusiowi spacyfikować..więcej pewnie się nie da.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

A to pech. A ja mając 153 cm wzrostu i 45 kg wagi potrafiłam utrzymać w jednej ręce dwie rottweilerki nawet jak zostały zaatakowane przez bokserkę a ja nie chciałam dopuścić do walki. Ale ja duże psy miałam od lat i wyćwiczone zachowanie przy nich.

Link to post
Share on other sites

A ja powiem że jak masz problem z Igusiem to ja chętnie wezmę go jako swojego. Lubię takie psy. One są gamonie a potem są kochane. I zbyt szybko odchodzą. Także jak sobie nie radzisz to jestem pierwszy. 

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, guccio napisał:

No zdarzyło się żono Radka,oby szybko do formy wrócił.Bardzo mi się podoba to określenie"lepsza połowa".A,że dał się Igusiowi spacyfikować..więcej pewnie się nie da.

Jeśli dał się spacyfikować Igusiowi to co powiedziedziec o żonie ;) 

Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, TZmestudio napisał:

A ja powiem że jak masz problem z Igusiem to ja chętnie wezmę go jako swojego. Lubię takie psy. One są gamonie a potem są kochane. I zbyt szybko odchodzą. Także jak sobie nie radzisz to jestem pierwszy. 

O to,to.Super charakterystyka labkow.Mojej córy był u mnie dwa lata i to samo o nim mogę powiedzieć.Kochany gamoń ma teraz 10 lat.

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, guccio napisał:

A,że dał się Igusiowi spacyfikować..więcej pewnie się nie da.

Pewnie jeszcze nie raz Iguś da mi w kość :)

5 godzin temu, dwbem napisał:

A to pech. A ja mając 153 cm wzrostu i 45 kg wagi potrafiłam utrzymać w jednej ręce dwie rottweilerki nawet jak zostały zaatakowane przez bokserkę a ja nie chciałam dopuścić do walki. Ale ja duże psy miałam od lat i wyćwiczone zachowanie przy nich.

Zanim pojawiła się u nas Gajulka mieliśmy owczarki i nigdy nie spotkałem się z ciągnięciem jak parowóz.

5 godzin temu, Aska7 napisał:

Oj tam : )

:)

4 godziny temu, TZmestudio napisał:

A ja powiem że jak masz problem z Igusiem to ja chętnie wezmę go jako swojego.

Nie mam w planach oddawania Igusia, to kochany gamoń. Nawet, gdy czasem potrafi być z lekka irytujący.

4 godziny temu, TZmestudio napisał:

Jeśli dał się spacyfikować Igusiowi to co powiedziedziec o żonie ;) 

A to już dawno.

4 godziny temu, guccio napisał:

O to,to.Super charakterystyka labkow.Mojej córy był u mnie dwa lata i to samo o nim mogę powiedzieć.Kochany gamoń ma teraz 10 lat.

Gamoń to chyba najlepsze określenie labradora (blabladora;)

Link to post
Share on other sites

Kiedyś ani ONki ani rottki tak mnie nie uszarpały jak teraz te moje średnie pinczery. Siły mają pojedyńczo jak kiedyś dwa rottki naraz. Ale to także moje 80 lat a kiedyś było dużo mniej.):

Link to post
Share on other sites
Dnia 12.03.2021 o 18:09, dwbem napisał:

Kiedyś ani ONki ani rottki tak mnie nie uszarpały

Iguś jest wyjątkowy pod względem ciągnięcia na smyczy, naprawdę. Czegoś takiego wcześniej nie widziałem, nawet u dużego ONka, który był u rodziców Lepszej Połowy.
A Gajulka ma dzisiaj gorszy dzień, albo po prostu dzień staruszka. Nie wygląda, żeby małej mordce coś dolegało, ale na spacerkach poruszała się raczej powoli (nawet jak na moją nie do końca sprawną nogę ;),

f129c4a27c334b53.jpg

a w ciągu dnia Gajka dużo spała

a8bde875c283e8ce.jpg

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...