Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bjuta napisał(a):
Pięknie dziękujemy darczyńcom Laosa za 150 zł wsparcie! :) :) I oczywiście stałym sponsorom pięknie dziękujemy za pamięć! :)


:Rose::Rose:

Posted

Bjuta napisał(a):
Jest połowa miesiąca a Mongołek juz nazbierał na następny miesiąc hotelowania. Dawno tu aż takiego komfortu nie miałam! :)


ojj to rzeczywiście ogromny komfort, że chociaż w jednym miesiącu nie trzeba się stresować.

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Cioteczki Kochane, mam pytanie szukam insuliny Lente wos dla swojego psiaka. Reaguje tylko na tą, a ją już nie produkują:( może ma któraś do sprzedania. Bardzo proszę o pomoc. Rambo nie może być bez...:(

Posted

Monguńko już taki stareńki, że nie tylko śleputki ale juz i krzyknąc trzeba mocno zeby cos usłyszał... zapomina też powoli o świecie wczoraj stał na środku fotela i posisiał się. dotąd to mu się nie zdarzało... czasem cos tam poznaczył w domu...ale to wczoraj było takie inne, taka totalna dezorientacja...


Posted

Piękne to zdjęcie! Takie słodkie... Słuchajcie, przestanę mu wznawiać tablicę, co? Co prawda i tak nikt nie dzwoni, ale w sumie po co ją wznawiać...

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Mongunia dopadła starość. Wczoraj nagle wysiadły mu obie przednie łapki, jejku jaki strasznie był biedny nie mógł iść ani się podnieść. Weterynarka mówi że to od kręgosłupa, dostał leki przeciwzapalne, przeciwobrzękowe, b12... faktycznie zaczęło się polepszać...
wieczorem doprowadził mnie mój Mongunio do łez... bo taki był biedniusi, cały dzień nosiłam go na rękach bo nie mógł się podnieść, a wieczorem poszłam do łazienki.. wychodzę a ten biedak stoi jak zawsze pod drzwiami i czeka na mnie, poprawiło mu się trochę i na takich chwiejnych łapkach poszedł czekać na mnie..

dzisiaj troche niepewnie ale niemal normalnie chodzi, jeszcze jutro idziemy na tę samą porcję zastrzyków i dowiemy się co dalej

  • 3 weeks later...
Posted

maarit napisał(a):
Jak Mongunio?


zdrówko zdaje się dopisywać.. z łapkami już później nic złego sie nie działo..
Bardzo rozczula mnie Mongunio, jest taki stareńki i bezradny.. Jak do nas przyjechał Mongunio był taki nie najbardziej przyjacielski dla kolegów zwłaszcza mniejszych dlatego jadał z Redziem zawsze w osobnym pomieszczeniu żeby nie kąsnął kogoś przy jedzonku... Redziusia juz długo nie ma ale Mongunio z przyzwyczajenia jadał sam tam w osobnym pomieszczeniu... od kiedy nie widzi i jest taki stareńki jada już różnie, gdzie tam sobie akurat siedzi najczęściej koło mnie w kuchni ale czasem mu się przypomina że jadło się tam za drzwiamui i czeka żeby go tam wpuścić... Wczoraj mój Mongunio zapomniał sobie, że już jadł kolacyjke i jakieś 3 minuty po tym jak skończył jeść ustawił się pod drzwiami... na kolację.. tak mnie wzruszył sklerotyczek jeden że dałam mu znowu miseczkę żarełka (tylko malutko bo już pełną miseczkę zjadł):haha::haha:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...