Jump to content
Dogomania

Sarina- oneczka-po straszliwych przejściach- SZUKAMY JEJ DOMU!!!


Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 3 weeks later...
Posted

Wieści, które dostałam od Kasi:
Sarina ma takie huśtawki, że boję się na razie ją gdzieś dawać. Po odrobaczeniu uspokoiły się biegunki, ale po kilku dniach pojawiły się drobne niteczki krwi w moczu. Dostała kolejny antybiotyk, i na razie spokój jest. Ale jeszcze wydaje i się, że jest zbyt chwiejna z tym swoim stanem zdrowia, żeby jej fundować stres związany ze zmianą domu, poza tym chciałabym, żeby póki co prowadził ją Ci sami weterynarze, bo już znają najlepiej jej stan. Optymistyczne jest to, że po zmianie karmy (zeszliśmy z royala na hills`a) zaczęła przybierać na wadze, przytyła 3,5 kg:-) Za około 2 tygodnie, jeżeli nic się złego nie będzie działo powtarzamy badania krwi i ją zważymy. I po tych badaniach coś zdecydujemy

Posted

Nasza Tośka też była chorutka, wychodziło jedno spod drugiego, baliśmy się szukać jej domu i została z nami do końca ;) Może i Sarince się uda zostać przy... zielonych spodniach! :)

Posted

[quote name='Nutusia']Nasza Tośka też była chorutka, wychodziło jedno spod drugiego, baliśmy się szukać jej domu i została z nami do końca ;) Może i Sarince się uda zostać przy... zielonych spodniach! :)[/QUOTE]

mężczyzna ubierze czerwone na zmianę i pies się zagubi w sobie ;-)

Posted

Ja kiedyś miała takiego mega-agresywnego psa. I mogłam do niego podchodzić tylko w jednym ubraniu. Zawsze bardzo dokładnie sprawdzał ( a nie miał problemów ze wzrokiem) zapach. Po miesiącu sama się czułam.

  • 2 weeks later...
Posted

dostałam info, ale muszę odszukać. Bo dziennie mi schodzi czas z 40 maili. Wiem, ze jej stan jest niestabilny. O adopcji nic Kasia nie pisała. Odszuakm i wrzucę. To znaczy ma się dobrze, ale co jakiś czas jest pogorszenie.

Posted

Znalazłam maila. Kasia nic o adopcji nie pisze. Muszę ją o to zapytać. Napisała, ze jedzie ją zważyć, ze poda mi ile przytyła i prześle nowe fotki i ani jedno ani drugie nie przesłala

Posted

Dawno nie odwiedzałam Sarinki :loveu:
Weszłam tu z nadzieją, że już w domku, a tu klops ... :roll:
Rozumiem i popieram decyzję opiekunki !
Trzymam kciuki, aby stan Sariny wreszcie się ustabilizował :thumbs:

Posted

Od Kasi o Sari:
Ona u nas nie może zostać na stałe,
jeżeli do stycznia się jej zdrowie utrzyma zaczynamy szukać domu. Sarina to
wulkan energii! Potrzebuje opiekuna, który zapewni jej dużo dużo dużo ruchu,
atrakcji, zabawy i rozrywki. Najlepiej pływanie, aportowanie, zabawy z
piłką, długie spacery, a może i biegi;-) Jak się nudzi to sobie sama z
znajduje zajęcie, polegające głównie na robieniu demolki. Rozgryza i rozwala
co się da, idzie jak taran, ona nawet pełną puszkę karmy, zamkniętą potrafi
zgryźć. Uścisk ma w zębach niesamowity. Ostatnio dla odmiany z nudów w
drobny mak rozdrobniła poduszkę. Wszystko przed nią trzeba chować, a jak
poczuje gdzieś ziarenko karmy to potrafi roznieść po całym ogródku wszystkie
worki ze śmieciami. Ona potrzebuje aktywnego opiekuna,

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...