Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wszystkiego naj naj naj lepszego, dużo zdrowia, pomyślności z okazji Dnia Wielkiej Radości życze Wam Wesołych Świąt ;-)


Dominika, Marcin, Cyprian wraz ze zwierzakami Fazą i Bolkiem ;-)


Posted

Dziękujemy za życzenia :loveu:.
Jak mijają Wam święta? My, po bardzo miłej wigilii, rozpoczęliśmy lenistwo :). Ja nawet trochę przymusowe, bo... znowu jestem chora :placz:. Ale łóżeczko + sterta książek, jaką dostałam w prezencie to jest TO!
Bazyli natomiast zajmuję się swoim świątecznym prezentem :evil_lol:.









Posted

U nas huków nie ma. Spokój, cisza, biało, bezludnie. Uwielbiam takie chwile. Rano (czyli o 11.00 :evil_lol:) na spacerze spotkaliśmy 1 samochód, 3 ludzi. Ulice wymarłe, totalny spokój, SUPER!
Huki to będziemy mieli na Sylwestra. A nawet megahuki. Koło Spodka będzie katowicki Sylwester :roll:. Ale Bazylek się huków nie boi. Tylko go wkurzają. Obszczekuje je. Raz tylko miał atak paniki, nie wiadomo skąd i po co. Najpierw wlazł pod niski stolik i wstał razem z nim, a potem skoczył na ścianę i zjechał tak, jak postacie z kreskówek :evil_lol:.

Posted

Pięknie się napracował przy kości.

ewatr napisał(a):
Sama sobie uszy zasłaniasz zeby nie słuchac jak kaszlesz ?:evil_lol:;)
Albo jak Bazyliszek chrapie :evil_lol:

Nie choruj, nie warto. Nazbieraj malin, pisałem kiedyś o tym.

Posted

ab-agnieszka napisał(a):
Kasiu za czesto chorujesz. Dbaj o siebie Bazyl kochany strasznie.
Doszłam ostatnio do wniosku, że mój organizm odbija sobie za poprzednie lata, kiedy to praktycznie w ogóle nie chorował :diabloti:.

Sama sobie uszy zasłaniasz zeby nie słuchac jak kaszlesz ?:evil_lol:;-)
:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

rwpb napisał(a):
Nie choruj, nie warto. Nazbieraj malin, pisałem kiedyś o tym.
Jak będę w lesie to pomalinuję...

-------------------------------------------------------------------------

Pewnego wieczora przyszedł Pan Pies i zaczął udeptywać gąbkę, udrapowywać kocyk.



Trwało to chwilę, ale w końcu się udało.
Na udanym się położył.





Ale nie był zadowolony. Ani z ułożenia. Ani z tego, że ktoś mu przeszkadza robiąc zdjęcia.
Więc najpierw spojrzał krzywym zujem-zezujem.



A potem strzelił focha :obrazic:.

Posted

Po fochu postanowił jednak coś zmienić.
Więc zmienił bok, na którym leżał.
A przy okazji trochę się rozmazał.



Kiedy już poprawił swój wizerunek po rozmazaniu, to pomyślał, że pokaże całemu światu gdzie go ma i zwinął się w kłębek.



Ale to wciąż nie było to!
Wciąż czegoś brakowało.
Hmmmmm..... :hmmmm:
Może toalety wieczornej?



Posted

Jednak i obmycie członków nie uciszyło jego niepokoju.
Wciąż coś mu przeszkadzało...
Coś spać nie dawało...



I nagle go olśniło! :PROXY5:
No przecież!
To jasne!
Oczywiste!
Że też wcześniej na to nie wpadł...

Prawdziwy, porządny pies może spokojnie zasnąć tylko wtedy, gdy nawiąże kontakt wzrokowy ze swoją ukochaną panią / ukochanym panem, a dokładniej mówiąc, gdy spojrzy jej/mu głęboko w oczy i.. zobaczy w nich nieustającą miłość :loveu: :evil_lol:.



Jak nietrudno się domyśleć autorem historyjki jest... :siara:

Posted

Świetna opowieść :multi:, chcemy więcej :loveu:

maciaszek napisał(a):
...Prawdziwy, porządny pies może spokojnie zasnąć tylko wtedy, gdy nawiąże kontakt wzrokowy ze swoją ukochaną panią / ukochanym panem, a dokładniej mówiąc, gdy spojrzy jej/mu głęboko w oczy i.. zobaczy w nich nieustającą miłość :loveu: :evil_lol:...

To Atos jest wyjątkiem, jak jest zmęczony i chce mu się spać to od razu zasypia.

Posted

rwpb napisał(a):
Świetna opowieść :multi:, chcemy więcej :loveu:

A proszę bardzo :).
Dziś opowieść w miarę świeża, bo wczorajsza.
Dynamiczna.
I krwawa.

Czas akcji: środek dnia. Miejsce akcji: okolice Spodka.
Niebrzydka pogoda, choć zimno. Jeszcze niezbyt ciemno.
Białas zakagańcowany spaceruje leniwie po zboczu. Obwąchuje ziemię, wyszukuje świństwa do zjedzenia :evil_lol:. TZ przechadza się za jego plecami, rzucając kontrolne spojrzenia.
Bazyl wchodzi na szczyt zbocza, spaceruje. W prawo, w lewo. W końcu w dół. Idzie niespiesznie, zbliża się do powalonego drzewa, gdzie zawsze spędza dłuższą chwilę, buszując w krzakach i wywąchując wszystko, co się da.
Spokój, sielanka, wręcz nuda.
Nagle zdecydowany zwrot akcji!
Białas rusza jak przecinak, nie bacząc na krzaki, gałęzie, pnie :roll:. Niczym taran przedziera się przez naturalne zasieki, które są tam naprawdę BARDZO gęste. Tempo ma wręcz ekspresowe.
Z 2 metry przed nim z gąszczu wypada kot, chwilę po kocie pojawia się Bazyl i zaczyna się gonitwa na otwartej przestrzeni. Bo kot ani myśli wleźć na jedno z licznych drzew (tak a propos, to nigdy tego nie pojmę...). TZ zbiera w sobie wszystkie siły i moce i wydaje tubalne okrzyki, próbując zastopować białasa, ale ten zdaje się być głuchy (a jakże!). Kot wpada na zaiste "mądry" pomysł, by ukryć się pod schodami, gdzie Bazyl oczywiście by się wcisnął i po krótkiej chwili został wyciągnięty przez TZta z mordą posiekaną na kawałki. Ale na szczęście tak się nie stało, bo kot w ostatniej chwili zmienia zdanie i mknie po schodach w dół, poza teren spodkowego zbocza. Białas oczywiście zanim, nie wyrabiając na zakrętach. W końcu obydwa znikają...
Minutę później TZ odnajduje Bazyla w tym samym miejscu, co zawsze w takich sytuacjach, zgarnia go, zapina na smycz i koniec spaceru...

Kiedy wracam do domu ze schroniska wita mnie pies ze szramą na uchu.



Potem zauważam krwawe plamy na legowisku i zabieram się za dokładne oględziny białasa. Szram i ran po przedzieraniu się przez krzaczory i drzewo ma tyle, że jeszcze do późnego wieczora odkrywam kolejne :roll:.

Kolanko:



Łapa:



Pachwina:



Druga łapa:



Stopa: IMG_9096.JPG | maciaszek | Fotki, Zdj�cia, Obrazki Fotosik.pl

I jeszcze wiele, wiele innych...

Nie pytajcie czy Bazylek kiedykolwiek pokocha kotki... :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...