Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ab-agnieszka napisał(a):
A o co on sie tak awanturuje?
A bo zaczepiałam dziada, żeby nie leżał i leżał, tylko ruszył się i popozował, więc musiał powiedzieć co o tym zaczepianiu myśli.

Mam dla Was duuużo zdjęć :).
Poszliśmy dziś na spacer do lasu.
Pięknie było :loveu:.
Ale zanim poszliśmy, to musieliśmy się przygotować, czyli ciepło odziać. I o ile w naszym wypadku nie było to wielkim problemem, to w wypadku Bazyla było nieco trudniejsze, bo jego garderoba nie pęka w szwach :lol:.
Już miałam iść do najbliższego ciuchlandu kupić mu jakiś polarek (chodził kiedyś w jednym, jak był przeziębiony), kiedy TZ doszedł do wniosku, że na pewno coś w domu znajdziemy. I znaleźliśmy. Przyszła więc pora na przymiarki i pokazy :evil_lol:.

Model pierwszy, sportowy. Podszyty polarem, z wierzchu materiał nieprzemakalny. Bez rękawków i nieco zbyt obszerny (na zdjęciu nie widać, bo TZ "zebrał" nadmiar próbując coś wykombinować, ażeby było go mniej).



Model drugi, sportowy luz i angielska elegancja ;). Sztruksowa kurtka na podszewce. Ni to chłopak z warszawskiej Pragi, ni to angielski dżentelmen z lekkim przymrużeniem oka :).

Podczas ubierania.



Z wyraźną prośbą w oku: "ratuuuunkuuu, co oni mi robią??!!" :evil_lol:



Ostatnie poprawki.



I totalna rezygnacja :evil_lol:.

Posted

Po ubraniu białasa przyszła pora na sprawdzenie czy w ogóle może w kurtałce chodzić. Wstał najpierw niechętnie, a potem nagle mu się spodobało. Dlaczego? Bo nagle w łepetynce mu zaświtało! Pobiegł do przedpokoju, zaczął pyskować, wyraźnie skierowany w stronę kuchni...





Przecież za bycie grzecznym modelem NAGRODA SIĘ NALEŻY !!!!
:evil_lol:
:loveu:
A potem poszliśmy... (uprzednio białasa rozbierając, coby odzienie wierzchnie zostawić na dalszą część spaceru).

Posted

Świetny model :loveu:. Można zapisać do Go do dobrej agencji.
Ale pewnie drogi :roll: Ile dostał za sesję?

Nie pokazuj Bazyliszka, bo ktoś zobaczy, podpisze kontrakt i stracisz piesa :evil_lol:

Posted

rwpb napisał(a):
Świetny model :loveu:.
(...)
Ale pewnie drogi :roll: Ile dostał za sesję?

Kto pyta nie błądzi... i otrzymuje odpowiedź. Oto i ona:

Bazyliszek otrzymał coś, co kocha najbardziej na świecie i o co upominał się zaciekle, a mianowicie:





Czyli suchy chleb dla konia :evil_lol:.

A ponieważ koń wielki to zapasy trzeba robić wielkie :evil_lol::

Posted

Chłopy, jak to chłopy, lubią ryzyko i przygodę, więc poszli sprawdzić czy lód na jeziorku się pod nimi nie zarwie...



Nie zarwał się!
Postali, popatrzyli...



... i na brzeg wrócili.



(w tle widać 2 wędkarzy i ich namiot, który rozbili sobie na środku jeziorka :) )

Posted

Ha, Atos też lubi suche i twarde. Coś w tym jest. W kuchni suszą sie bułki na grzejniku i sam sobie je bierze.
Jak to jest, w domu w kurtkach, a na spacerku bez?
U nas też pozamarzane jeziorka.
Pozdrawiamy

Posted

rufusowa napisał(a):
on tak spokojnie to znosił :-o

Oj, bardzo. To jest anioł pod tym względem. W zasadzie prawie wszystko spokojnie znosi oprócz obcinania pazurów i kąpieli (choć ta nie wyzwala aż takich emocji. Są 2 momenty buntu a potem spokój i płacz ;) ).

Jak to jest, w domu w kurtkach, a na spacerku bez?
Oj tam, czepiasz się :diabloti:. W domu to była przymiarka. Pierwsza faza spaceru była bezkurteczkowa, bo jeśli od razu by paradował w kurteczce, to co byśmy mu potem założyli? Kożuszka nie mamy :evil_lol:.

rufusowa napisał(a):
a fotek spacerowych nigdy za wiele - gdzie reszta? :mad: :eviltong:
Już, już, JUŻ!



Przyszła pora na założenie kurtałki.
Białas nawet nie zwrócił uwagi na to, że coś się do niego "przykleiło", zajął się natomiast intensywnym wypatrywaniem dzkiej zwierzyny...



A ponieważ nic nie wypatrzył to postanowił zrobić porządną prezentację wybiegową :evil_lol:.



I jeszcze w pozie stojącej czujnej.



W lesie było pięknie, spokojnie, bezludnie, cicho...

Posted

Lecz cisza i spokój były zwodnicze...
W końcu poszliśmy na spacer nie z byle kim, ale z psem myśliwskim. Białasem argentyńskim, którego instynkty polujące nie zamarły.







Dobrze, że był na smyczy, bo tyle byśmy go widzieli...

Smycz długa, 20 metrowa. W lesie drzew bez liku... :evil_lol:
Ktoś musiał iść psa odplątać i "zebrać" smycz. Padło na TZta :loveu:.



Odplątany, uwolniony, dumny i blady wyprowadził TZta z lasu :evil_lol:.



P.S. A tak na marginesie - myślę, że jakby jakiś dziki zwierz zobaczył białasa w kurtałce to chyba by nie mógł uciekać, tylko padłby na ziemię i kwiczał ze śmiechu :evil_lol:.

Posted

ab-agnieszka napisał(a):
Wyglada przekomicznie w tej kurtawce:lol:
Ale wazne ze cieplo.
Jak wracaliśmy, spotkaliśmy kilka osób. Reakcje były dwie:
- usilna próba zachowania powagi, drżące kąciki ust, aż w końcu, gdy przeszliśmy, atak śmiechu
- zachwyt - "jak on pięknie wygląda", "ale super", "świetnie, a gdzie ma buty?" :evil_lol:
Co ciekawe do pierwszej grupy przynależą głównie młodzi, do drugiej raczej starsze osoby.


Bazyliszek z panią :loveu:.



I nasze wielkonose i wielkobrode profile :eviltong:.



Galop. galop do pani...



Tak było pięknie :loveu:.



A jak wychodziliśmy z lasu to najpierw, ni stąd ni zowąd, pomiędzy drzewami znaleźliśmy to:

Posted

A potem to:



Oczywiście poszliśmy sprawdzić z białasem co tam w środku jest.



Po czym połowa z nas grzecznie i posłusznie zapozowała, a druga połowa chciała już iść dalej.



Nagle pani się oddaliła strzelić fotę całościową...



... więc czym prędzej trzeba było ją dogonić! :)

Posted

Gdzie Wyście TO znaleźli:crazyeye: Toż to takie tajemnicze:razz:

Biały Potworak w kurtale bombowy:evil_lol:

Pooozdrawiamy:loveu: I proszę mi nie narzekać na brak pięknej zimy, toć śniegu u Was sporo i jaką ładną miejscówę znaleźliście na przechadzki;)

Posted

las nawet na zdjęciu wydaje sie być cichy :p
pięknie mieliscie na spacerku :loveu:

Bazyli w kurtce budzi współczucie :evil_lol:
gdybys potrzebowała kubraka szytego na miare, to TAKS szyje piękne :cool3: sama mysle o tym zeby zamowic :p

Biedny TZ...wspołczuje mu...musiał sie uporać z taką plątaniną :evil_lol:
Bazyli na szczęście jest dość spokojny...u mnie by to nie przeszło...a na pewno nie z Rufusem, bo on by przy tym sie kręcił i okręcał :evil_lol:
Na szczęście on nie z tych polujących tylko z tych pilnujących i nie odbiega za daleko, bo musi miec wszystkich na oku :loveu:

Natiomiast terierka (Hercia) nie odpuszcza nawet jak sie jej rzuci patyk po ciemku... szuka dopoki nie znajdzie :roll:
las tez raczej odpada :evil_lol:

co było w kapliczce? :cool3:
źródełko? :cool3:

i po co Wam latarnia morska? :cool3:

Posted

Agnes B., witaj :multi:. Dawno Cię tu nie było.
TO znaleźliśmy przy wyjściu z lasu. I to w zasadzie przez przypadek, bo wyjątkowo (przez pomyłkę) poszliśmy inną drogą niż zwykle ;).

[quote name='rufusowa']Bazyli w kurtce budzi współczucie :evil_lol:
gdybys potrzebowała kubraka szytego na miare, to TAKS szyje piękne :cool3: sama mysle o tym zeby zamowic :p
Jakie współczucie? Jakie współczucie?! :mad:
Wiem, że taks szyje piękne kubraki, ale postanowiliśmy sami spreparować coś Bazylemu, czyli przerobić nieco kurtałkę :evil_lol:.

co było w kapliczce? :cool3:
źródełko? :cool3:
Mini ołtarzyk, znicze i sztuczne kwiaty - czyli polskość w pełnym wymiarze :evil_lol:.

i po co Wam latarnia morska? :cool3:
Oj, widać, żeś nieśląska :eviltong:. To pozostałość pokopalniania - wieża ciśnień.

Posted

maciaszek napisał(a):
Jakie współczucie? Jakie współczucie?! :mad:
Wiem, że taks szyje piękne kubraki, ale postanowiliśmy sami spreparować coś Bazylemu, czyli przerobić nieco kurtałkę :evil_lol:.


wiem o co chodzi....Herka ma jeden uszyty przez moją mame ale i tak mi się marzy taki od Taks :p

maciaszek napisał(a):
Mini ołtarzyk, znicze i sztuczne kwiaty - czyli polskość w pełnym wymiarze :evil_lol:.


w srodku lasu...moze tam co kiedys sie działo o na pamiątke ta kapliczka :cool3:
trza by podpytać starszych :evil_lol:

maciaszek napisał(a):
Oj, widać, żeś nieśląska :eviltong:. To pozostałość pokopalniania - wieża ciśnień.


o no widać :oops: ja mazowszanka :oops:


:evil_lol:

ale dziekuje za objaśnienie :) teraz będę wiedzieć :multi:

Posted

O, ile foteczek :loveu:.
U nas nie ma takich wież, które udają latarnie. Szkoda.
A swoją drogą kto się ośmielił postawić takie coś na terenach Bazyliszka bez jego wiedzy?

Posted

Tak podziwiam ten Wasz spacerek z Bazylkiem w ubranku i chciałam sie zapytac czy on zawsze jest na smyczy ? Bo moze cos mi umkło i nie doczytałam :eviltong:

Posted

ewatr napisał(a):
i chciałam sie zapytac czy on zawsze jest na smyczy ? Bo moze cos mi umkło i nie doczytałam :eviltong:
Zawsze od 2 spacerów wstecz, kiedy to postanowił (skutecznie :-() zapolować...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...