Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a co tu tak cichutko? :cool3:

bardzo mi się podoba zdjęcie, które zrobiłaś w odbiciu szyby, bo pokazuje fajnie jak wyglądacie z Bazylem i to jaki Bazyl jest wielki :loveu:
i fajne to z jagodami :loveu:

co do kotów, to filmik super :evil_lol:
a na działkach Herosława pamięta wszystkie alejki (a alejek na działkach jest caaała masa... ja się gubię), w których rok temu widziała kota! :crazyeye:

Za jakiś czas będziemy się przeprowadzać i będziemy mieli duzy dylemat... niby uwielbiamy tę dzielnicę ale z drugiej strony ilość kotów na metr kw. jest zatrważająca :evil_lol: i jeszcze te obsr... krzaki :shake:

Posted

[quote name='rufusowa']a co tu tak cichutko? :cool3:A tak jakoś nie chce mi się tu wchodzić, bo ta galeria kojarzy mi się z naszym raczej fajnym życiem, a w tym życiu to tak teraz raczej niezbyt fajnie jest. Nie chcę się wdrażać w szczegóły, ale....[FONT=Franklin Gothic Medium]niech mnie ktoś przytuli :([/FONT].

W podzięce za pojawienie się tutaj.

Białasek kanapowy.





Posted

I do tego pogoda taka melancholijna :oops: - od rana ciemno - muszę uważać na moje czarne psy bo można je rozdepnąć - Dobrze, że białas białasowaty :evil_lol:

Posted

..i tej wielkości, że rozdepnąć byłoby trudno...

Mojej Miśki czarnej wczoraj tata szukał na ogródku ( siedzieliśmy przy ognisku po ciemku) i wreszcie ją zlokalizował po "odblaskach" w obroży, tylko, że Miśka nie ma obroży, a odblaski to były refleksy ognia w donicy...
a Kula leżała po drugiej stronie...:diabloti::evil_lol:

Posted

koniku polny co żyjesz jedną tylko Jesień
serce kochające niekochane
smutku w cztery oczy
bo mieszkanie za dwadzieścia lat
szczęście o tyle o ile
prawdo-co obrażasz
ciotko której w dowodzie dzieciak dorysował brodę
dygnitarzu który zlecisz ze stołka
wszystko tak będzie jak ma być

ks. Jan Twardowski.

Posted

Lubię Was,wiecie?
:loveu:


No tak, białasa trudno byłoby rozdeptać, ale nadepnąć już bez problemu, co się zdarza, bo ciołek nie patrzy gdzie idzie albo gdzie staje ;).

Odblaski donicowych oczach Miśki.... :evil_lol:. No tak czarny pies w ciemnościach... Nie dziwię się, że ludziska kupują obroże/szelki/smycze odblaskowe.

A czy Wy wiecie jakie fajowe, niepowtarzalne i atrakcyjne drzewka mamy w naszym śląskim mieście? Normalnie nigdzie nie ma takowych!
Tadam!
Takie "owoce" na nich rosną:





Pozdrówki spośród dźwięków śpiewającego Czesława, który właśnie robi sobie próbę przed koncertem.

Posted

Żyję.
Żyjemy.
Boję się napisać, żeby nie zapeszyć, ale... lepiej jest :).
Nie pisałam, bo wyjechana byłam przez ostatnie 2 dni. Teraz próbuję ogarnąć dogo, pracując jednocześnie ;).
Zdjęcia jakieś będą jutro. Może pojutrze. Ale będą.

Posted

Żebyście nie zapomnieli jak Bazylątko wygląda ;).



Kupiłam białasowi preparat na sierść i pazury, bo on ma wieczne problemy i z tym i z tym. Preparat jest z cynkiem. Powinien być dobry. Tylko jest jeden problem. Preparat jest w płynie, a smak ma tak obrzydliwy, że kiedy (nie wiedząc o tym jak smakuje) dolałam te 14 ml do bazylowego jedzenia to czworonóg odmówił konsumpcji. Robił kilka podejść, zanurzał pysk w misce, grzebał i odchodził zniesmaczony. Wiedząc jaki jest żarłoczny i widząc co się dzieje doszłam do wniosku, że to chyba rzeczywiście dość paskudne w smaku być musi. I spróbowałam. Jest paskudne. Takie gorzkawo-cierpkawe...
No i teraz mam problem. Jak mu to podawać? 14 ml to nie tak mało. Wlewać mu do pyska nie mam serca, bo w takiej kumulacji ilościowej to dopiero musi być paskudne (ja tylko język zanurzyłam...). Macie jakiś pomysł?! Ratunkuuuuu....

Posted

chyba strzykawką prawie do gardła a potem drugą strzykawką z wodą-by zniwelować smak byłoby najbardziej humanitarnie ;)

ciekawe czy psiakom można podawać np. ludzkie skrzypowita na włosy, skórę i paznokcie?

Posted

Przy tym dogu to nie przejdzie :evil_lol:. A nawet jak raz się uda to już drugi na pewno nie :diabloti:.

Normalnie myślałam już nawet o kupnie jakichś kapsułek i wlewaniu tego do środka :evil_lol:, bo kapsułki to białas połyka (razem z pasztecikiem na przykład). Tylko skąd wziąć puste kapsułki? :confused:

Posted

w aptece prawdopodobnie mają, tylko nie wiem czy w sprzedaży czy tylko na własne potrzeby
muszą mieć bo sami leki robią. dla etny kiedyś kupowałam lek robiony na zamówienie, był właśnie w kapsułkach ale takich sporych, o średnicy 50groszówki, z tym, ze to był proszek.wsypywałam ten proszek w pasztet i zjadała.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...