maciaszek Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 [quote name='Jasza']Musicie się chyba Maciaszku przeprowadzić w jedno z takich uroczych miejsc... Bazyl będzie szczęśliwy..i Wy również.Oj fajnie by było... Tylko skąd wziąć tyle kasy? Na działkę, na dom, na dojazdy... Ech... [quote name='rufusowa']Kasiu życzę Wam więcej takiego spokoju jak na wyjeździe :loveu:Nie dziękujemy, żeby nie zapeszyć :). [quote name='madziara1983']No ale kurde aparat daleko leżał to nie zdążyłam ,może się uda następnym razem.Czaj się, czaj, może się uda :). No to przyszła pora na relację końcową, czyli DZIEŃ 5 Wstaliśmy rano. TZ wziął białasa i poszedł do lasu szukać grzybów, ja zabrałam się za pakowanie. Po powrocie chłopaków zjedliśmy śniadanie, odpoczęliśmy chwilkę, TZ zniósł rzeczy do samochodu, przy akompaniamencie dramatycznych stęków białasa (no bo gdzie on idzie? dlaczego wszystko wynosi? na pewno ucieka? stój! nie odchodź! :evil_lol:). Rzuciliśmy ostatnie, już troszkę tęskne, spojrzenie na pokój i opuściliśmy hotel. Dogadaliśmy się z właścicielami, że samochód zabierzemy za kilka godzin, bo mieliśmy zamiar pospacerować jeszcze nieco. Ale zanim sobie poszliśmy to TZ postanowił przetestować hamak. Zaległ sobie wygodnie, a białas, za jego plecami... ... wpatrywał się intensywnie w... Kiedy jeden znudził się hamakowym kiwaniem, drugi wgapianiem się w konisko to poszliśmy przetestować zestaw do ćwiczeń (taka siłownia na wolnym powietrzu), który TZ odkrył z rana. TZ pomykał od jendego sprzętu do drugiego, pani robiła zdjęcia, a białas pilnował plecaków. Jak łatwo się domyśleć, szybko się znudził ;). Potem poszliśmy nad stawik, gdzie białas się pomoczył i napoił, a ja zobaczyłam po raz pierwszy na oczy cosik takiego: Quote
maciaszek Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 Może znacie to cuś, ale jeśli nie to już wyjaśniam. To taka wielka (zdjęcie tego nie oddaje) dmuchana piłka, do której wchodzi się do środka. Piłka jest na sznurku, więc nie ucieknie i jest pod kontrolą osoby na brzegu. A osobnik w środku może chodzić po wodzie. Normalnie prawie jak Chrystus :evil_lol:. Kiedy napatrzyłam się na gry i zabawy piłką to poszliśmy zobaczyć co słychać na kortach tenisowych. A że nic nie było słychać to weszliśmy na sąsiednią posesję, na której mieści się barko-restauracja, kilka stolików/ław z parasolkami, zadaszony betonowy krąg do tańczenia i buda-scena. Zasiedliśmy sobie wygodnie, z piwkiem w ręku i delektowaliśmy się urokami miejsca tegoż. A oto jeden z uroków: :evil_lol: Białas, jako że nieco zmęczony był gorącem, doszedł do wniosku, że koniecznie musi odpocząć. Nieważne gdzie. Nie ważne na czym. Nie ważne, że był mokry i wszystko się do niego lepiło... Jak widać na fotce powyższej, zaczął dość lajtowo. Ale niedługo ten lajt potrwał... Zaraz bowiem nastąpiło to, co wywołało reakcję moją następującą (ujętą czym prędzej przez TZta): :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: czyli "O matko, jak ty będziesz wyglądał" :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: No sami zobaczcie czy reakcja była na miejscu czy nie ;). Zaznaczę tylko, że beton, na którym białas złożył swe członki, cały pokryty był warstwą czerwonej mączki z przyległego kortu tenisowego. Quote
maciaszek Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 No ale tak w ogóle to o co tej babie chodzi? Przecież tak fajnie się leży :). I naprawdę nieważne, że potem wygląda się tak: I tak: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Mając wizję samochodu moich rodziców, udekorowanego czerwoną mączka :evil_lol:, zaprowadziliśmy białasa do stawiku i podstępem usidliliśmy, a wredna pani dokonała prania :diabloti:. Czworonóg był dość niezadowolony, żeby nie powiedzieć, że strzelał fochami na prawo i lewo :evil_lol:. Zabraliśmy sfochowanego i poszliśmy do parku linowego, gdzie TZ dzielnie i dziarsko przeszedł sobie, jak gdyby nigdy nic, najwyższą trasę dwa razy pod rząd. Quote
maciaszek Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 A my czekaliśmy na dole. Niektórzy czynnie, robiąc fotki, niektórzy prawie bezczynnie, ciągle będąc lekko sfochowanym :evil_lol:. Po parku linowym zaliczyliśmy spotkanie z kaczorkami i poszliśmy coś zjeść do barku. A tam pierwsza niespodziewanka. Nie ma prądu, nie ma jedzenia. No chyba, że batoniki ;). Na szczęście okazało się, że ponieważ niedziela, to działał grill na wolnym powietrzu, który, z przyczyn oczywistych, był teraz bardzo oblegany. Zjedliśmy po kiełbasce i poszliśmy do samochodu. I tu druga niespodziewanka - na domofon nikt nie odpowiada, telefonu nikt nie odbiera, wejść nie możemy, a samochód po drugiej stronie zamkniętej bramy :roll:. W końcu TZ przeskoczył przez płot, zbudził (:evil_lol:) właściciela i wydostal samochód. Okazało się, że prądu nie było wszędzie, także i w hotelu - stąd niedziałający domofon, telefon i śpiący (z nudów chyba) właściciel. Pożegnaliśmy się z tym fajowskim miejscem i ruszyliśmy do Katowic. Po drodze wstąpiliśmy jeszcze do Pałacu Piorunów obadać cóż on za jeden. I wyszło nam, że taki sobie. Zbyt nadęta atmosfera, choć budynek dopieszczony, ładny i z fajnym przyległym zadaszonym basenikiem. Porozglądaliśmy się tu i tam. W basenie zewnętrznym zamiast wody, znaleźliśmy żabki, które tam wpadły i które ja oczywiście chciałam od razu wyciągać :evil_lol:, Quote
maciaszek Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 ale TZ mnie pogonił, gdy zobaczył ile ich tam jest i wziął pod uwagę, że tak łatwo to one złapać się nie dadzą :evil_lol:. Posiedzieliśmy chwilę na ławce-huśtawce. Białas odpoczął. Poszliśmy do samochodu. Bazyliszek, zgodnie z wprowadzonym przez siebie zwyczajem, nie wsiadł dopóki pani nie wsiadła :loveu:. A kiedy wszyscy już w środku byli, ruszyliśmy. Po drodze zrobiliśmy jeszcze tylko jeden przystanek. Na stacji benzynowej. Na kawę, piwko (TZ szczęściarz) i podanie leku białasowi. Poprosiłam panią, widząc, że mają jakieś kanapki z wędlinami, o kawałek szynki, a dostałam całą parówkę :). Bazyl był szczęśliwy :evil_lol:. Stację tę zapamiętam pewnie z jednego, istotnego, ważnego powodu - tam po raz pierwszy w swoim życiu Bazyl SAM wszedł do samochodu i się położył :crazyeye:. Może jeszcze będą z niego ludzie?! :loveu: Do domu przyjechaliśmy dość późno i dość szybko padliśmy. Szkoda, że tak krótko było. Szkoda, że tak mało. Szkoda, że nie na zawsze? Ale mamy w planach tam wrócić. Może w zimie? :) KONIEC Obiecałam Wam wcześniej więcej zdjęć hotelu. Oto one. Przód już widzieliście. Teraz bok: Quote
maciaszek Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 Stajnia :crazyeye: A tak wieczorem wyglądają okolice bramy: I jeszcze 3 fotki wnętrz. Telefon. Działa :). I to by było na tyle. Quote
furciaczek Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Jak widze te rezerwacje to pysk mi sie od razu usmiecha!! Czekam... Quote
maciaszek Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 furciaczek napisał(a):Jak widze te rezerwacje to pysk mi sie od razu usmiecha!! Czekam...No to się doczekałaś :) :). Miłego oglądanio-czytania. Quote
furciaczek Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Ja bym swoje utlukla za takie cos...moze nie tyle ja co TZ:evil_lol::evil_lol: http://global.images8.fotosik.pl/424/e4a839bf63e4ec8c.jpg Przepiekne miejsce!!:loveu::loveu: Juz wiem chyba gdzie pojade wypoczac jak wkoncu uda nam sie gdzies wyrwac na kilka dni:diabloti: Ehhh szkoda ze to juz koniec...strasznie sie ciesze ze tak milo wspominacie wycieczke:loveu: Kiedy teraz gdzies jedziesz?? Bedzie mi brakowalo tych relacji troszke....mile urozmaicenie i odskocznia od naszych codziennych trosk i problemow ;) Quote
rufusowa Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 ja też żałuję, że to już koniec... fajnie było czytać relację :) hotel wygląda superancko...o stajni nie wspomnę ;) nie mogę się też doczekać następnej podróży i relacji z niej :loveu: Quote
maciaszek Posted August 24, 2010 Author Posted August 24, 2010 [quote name='furciaczek']Ja bym swoje utlukla za takie cos...moze nie tyle ja co TZ:evil_lol::evil_lol: http://global.images8.fotosik.pl/424/e4a839bf63e4ec8c.jpgNa Waszych byłoby widać mniej. A może po prostu inaczej? :evil_lol: [quote name='furciaczek']Przepiekne miejsce!!:loveu::loveu: Juz wiem chyba gdzie pojade wypoczac jak wkoncu uda nam sie gdzies wyrwac na kilka dni:diabloti:Polecamy! Jest gdzie spacerować, jest co robić, jest pięknie! [quote name='furciaczek']Kiedy teraz gdzies jedziesz?? Oj, nieprędko. Jeśli już to na takie kilkugodzinne wypady. Teraz czeka mnie gorący okres w pracy. Mój zmiennik się zwalnia, będzie trzeba przeszkolić nową osobę, a potem, gdy zacznie już pracować, nawet w dni wolne być pod telefonem. Myślę, że na taki dłuższy wypad to zimą jakoś wyskoczymy. TZ powinien wtedy mieć wolne, a ja mam jeszcze kilka dni urlopu do wykorzystania. [quote name='furciaczek']Ehhh szkoda ze to juz koniec... [quote name='rufusowa']ja też żałuję, że to już koniec... Ech, nawet mi nie przypominajcie... Chętnie bym tam wróciła. To były takie fajne dni. Udało mi się wyluzować (no praaawie do końca), zapomnieć o codzienności, o problemach i cieszyć się piękną przyrodą, pogodą, zapachami, tym, co mam - moimi kochanymi facetami :loveu:. Tutaj oczywiście też się nimi cieszę, ale jednak wróciły problemy dnia codziennego, zwykłe życie i już nie ma takiego pełnego luzu. Wiecie jak to jest... Ale mam dobrą nowinę. Mam nowy aparacik. Będzie zatem więcej fotek białasa. Aż normalnie będziecie błagać na kolanach, żebym już nie wrzucała fot tego śpiącego białego bydlaka :diabloti: :diabloti: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:. Na początek jednak fotki co prawda nie w ruchu, ale też i nie śpiące! Wypoczynek na rondzie, w drodze powrotnej do domu. Czyli tradycyjny spacer wieczorny - TZ z białasem odbierają panią z pracy (moi kochani :loveu:). Tu jednak przydarzyła się jakaś drzemeczka ;). Lonely łoś. Czy też, jak to mówi TZ, samotny biały żagiel ;). Quote
maciaszek Posted August 24, 2010 Author Posted August 24, 2010 Moja sierotka kochana... :loveu: :loveu: :loveu: "Właśnie taaaaaaak, tak wygląda moje miasto nocą. Taaaaak... " Znalazłam jeszcze jedno zdjęcie wyjazdowe. Gdzieś mi się zaplątało... :oops:. Powinno być dodane do dnia czwartego. Poranek bez TZ. Tak zabijaliśmy samotny czas... ;) Quote
rufusowa Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 ale on smiesznie leży :evil_lol: chodzi o płetwy :evil_lol: Rufus potrafi leżeć na foczkę - chowa przednie łapy a głowę kładzie jak Bazyl :evil_lol: niestety nie udało mi się tego uwiecznić liczymy na duuużo fot :multi: teraz już się nie wymigasz :diabloti: Quote
furciaczek Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Hahaha jaki rozplaszczony...kojazy mi sie z kreskowkami, jak sie np. balwanki rozplywaly/roztapialy:evil_lol: http://global.images8.fotosik.pl/427/8a53b754c722b68c.jpg Slodko to wyglada:loveu: Quote
__Lara Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Czyżby tu moje Gwiazdy widać? :D ;) Hihihih, Bazyl rozwalony w centrum Katowic wygląda prześmiesznie :D :D :D Quote
protzlav Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Maciaszku, gratuluję ogromnych zdolności dziennikarskich !!! <D.> Quote
maciaszek Posted August 24, 2010 Author Posted August 24, 2010 [quote name='furciaczek']kojazy mi sie z kreskowkami, jak sie np. balwanki rozplywaly/roztapialy:roflt::roflt::roflt: [quote name='__Lara']Czyżby tu moje Gwiazdy widać? :D ;)Tak. Twoje i onegdaj JOMY :). [quote name='protzlav']Maciaszku, gratuluję ogromnych zdolności dziennikarskich !!! <D.>Dziękuję :)! Quote
__Lara Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 [quote name='maciaszek']:roflt::roflt::roflt: Tak. Twoje i onegdaj JOMY :). Dziękuję :)! Ale JOMA opuściła Gwiazdy i jest już Tyszanką ;) Quote
Alicja Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 bowski :roflt: http://images8.fotosik.pl/427/d077323888974b25.jpg Quote
agaga21 Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 świetny ten hotelik :-o świetny wypad!:) a tu: http://images8.fotosik.pl/424/609a4c3b570b5f35.jpg bazylek mógłby sobie z moją etną łapkę podać:evil_lol: ;) Quote
Betbet Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Boziuuuuuuuu jak on sie bosko rozplaszcza na chodniku...po prostu jest z nim kompatybilny! Quote
rufusowa Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 śliczna nastrojowa fotka z wyjazdu :loveu: Quote
maciaszek Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 [quote name='__Lara']Ale JOMA opuściła Gwiazdy i jest już Tyszanką ;)Dlatego napisałam "onegdaj" ;). [quote name='Alicja']bowski :roflt: http://images8.fotosik.pl/427/d077323888974b25.jpgTo poza dość częsta, gdy białas musi leżeć na ziemi :). [quote name='agaga21']a tu: http://images8.fotosik.pl/424/609a4c3b570b5f35.jpg bazylek mógłby sobie z moją etną łapkę podać:evil_lol: ;)Ona też tak lubi się brudzić? ;) [quote name='Betbet']Boziuuuuuuuu jak on sie bosko rozplaszcza na chodniku...po prostu jest z nim kompatybilny!:) Nie Ty jedna się zachwycasz. W zasadzie za każdym razem, gdy białas tak się z chodnikiem zintegruje to znajdzie się przynajmniej jedna osoba, która wyrazi swój zachwyt :evil_lol:. [quote name='rufusowa']śliczna nastrojowa fotka z wyjazdu :loveu:Dzięki :). A tutaj Bazyliszek wieczorny. "Dlaczego mi spać nie dajesz?!" :evil_lol: Quote
JOMA Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 "onegdaj" to trafne słowo w tej sytuacji :eviltong: Quote
__Lara Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 JOMA napisał(a):"onegdaj" to trafne słowo w tej sytuacji :eviltong: :D ;) Bazyl to wielkolud ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.