MALWA Posted November 5, 2013 Author Posted November 5, 2013 Till napisał(a):no i po wizytach :) Dom dla Mai bardzo fajny, piękna, ustronna okolica w Krakowie, dom z dużym ogrodem, dobrze ogrodzony, fajne miejsca na spacery. W domu starsza pani z miłym mężem, córka z synkiem. Jutro przyjedzie do nich Maja i jeszcze jedna suczka, mają sobie wybrać lub wezmą obie :), mam nadzieje, że obie bo obie są śliczne i miejsce fajne. Jutro wieczorem będzie ciąg dalszy wieści. Odemnie poszła jedna suczka też do super domku, a druga może pójdzie na koniec listopada także chyba dobry dzien, bo Messiego wizyta też wypadła super, ale wieści już na jego wątku Super wiadomość! Majka już w swoim domku ? Quote
MALWA Posted November 5, 2013 Author Posted November 5, 2013 Mam wpłatę od Nuncek 20 zł. Pięknie dziękuję ! Stan konta Majki to 388 zł. Quote
Till Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 Maja w nowym domu :), została przywieziona z suczką Riną, piękną i wrażliwa dziewczynką, która niestety musiała mieć usunięte oczko. Państwo nie mogli się zdecydować, którą wybrać i zostały obie. Narazie sie tolerują choć Maja ma mocniejszy charakter, ale mam nadzieje, że z czasem będzie między nimi przyjaźń. Obie suczki potrzebują dużo ciepła, chciałabym żeby tam to dostały. Napewno pojadę na wizytę po adopcyjną. Oczywiście pierwszy miesiąc trzeba traktować jak "na próbę" bo wszystko może się zdarzyć więc trzymajcie dalej kciuki Quote
gluchypies Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 Wspaniała wiadomość! Trzymam kciuki mocno, mocno! Quote
zozola77 Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 czyli jednak obie :) :multi: no to teraz czas pokaze czy panienki się polubią... Quote
gosiaczek1984 Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 Huraaaaaa,tak strasznie sie ciesze Quote
Panna Marple Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 Trzymam mocno za pierwsze dni nowego życia! Quote
Till Posted November 7, 2013 Posted November 7, 2013 właśnie rozmawiałam z panią od Mai, no tak jak myślałam Maja rządzi i chce zdominować Rinę, już ją nawet podgryza. Jest bardzo energiczna, pani od 3 do 4 rano musiała z nią po ogrodzie chodzić bo chciała się wybiegać. Jak się nic nie zmieni to trzeba będzie szukać dalej domu dla niej bo zdecydowali, że Rinę zostawią napewno mimo, że Maja strasznie im się podoba, ale Rina jest bardziej ułożona Quote
MALWA Posted November 7, 2013 Author Posted November 7, 2013 Till napisał(a):właśnie rozmawiałam z panią od Mai, no tak jak myślałam Maja rządzi i chce zdominować Rinę, już ją nawet podgryza. Jest bardzo energiczna, pani od 3 do 4 rano musiała z nią po ogrodzie chodzić bo chciała się wybiegać. Jak się nic nie zmieni to trzeba będzie szukać dalej domu dla niej bo zdecydowali, że Rinę zostawią napewno mimo, że Maja strasznie im się podoba, ale Rina jest bardziej ułożona Super, ze choć jedna zostanie na pewno. A co do Majki, to zapłacę Angelice za 3 dni pobytu od 1 - 3 listopada, tj. 36 zł. I czekamy na dalsze wieści, bo jesli Majka zdominuje Rinę, to pewnei wróci do Angeliki............a zatem nei rezygnujemy z deklaracji Majki, i te pieniązki, które ziostaną po Majce trzymamy w rezerwie. Od 9.11. do 16.11. jestem na urlopie (mam wyjazd), i w tym czasie nie mam dostępu do netu. Quote
gluchypies Posted November 8, 2013 Posted November 8, 2013 Till napisał(a):właśnie rozmawiałam z panią od Mai, no tak jak myślałam Maja rządzi i chce zdominować Rinę, już ją nawet podgryza. Jest bardzo energiczna, pani od 3 do 4 rano musiała z nią po ogrodzie chodzić bo chciała się wybiegać. Jak się nic nie zmieni to trzeba będzie szukać dalej domu dla niej bo zdecydowali, że Rinę zostawią napewno mimo, że Maja strasznie im się podoba, ale Rina jest bardziej ułożona Tak sobie myślę, że może by zaproponować temu Państwu jedną wizytę behawiorysty? Żeby spróbował coś doradzić, zaproponowac rozwiązania dla psiaków? Z tego co widzę, na koncie Majki jest dość duża kwota, można by było - oczywiście za zgodą wszystkich wpłacających na Majeczkę - opłacić jedną taką wizytę, żeby tym ich przekonać bardziej do zatrzymania obu suczek. Taka pomoc mogłaby coś zadziałać, a i właściciele zobaczyliby, że się interesujemy tym, jakie kontakty panują między psinkami. Quote
Till Posted November 8, 2013 Posted November 8, 2013 gluchypies napisał(a):Tak sobie myślę, że może by zaproponować temu Państwu jedną wizytę behawiorysty? Żeby spróbował coś doradzić, zaproponowac rozwiązania dla psiaków? Z tego co widzę, na koncie Majki jest dość duża kwota, można by było - oczywiście za zgodą wszystkich wpłacających na Majeczkę - opłacić jedną taką wizytę, żeby tym ich przekonać bardziej do zatrzymania obu suczek. Taka pomoc mogłaby coś zadziałać, a i właściciele zobaczyliby, że się interesujemy tym, jakie kontakty panują między psinkami. może dobry pomysł, muszę porozmawiać z kim żeby do nich zaglądną Quote
Panna Marple Posted November 8, 2013 Posted November 8, 2013 Bardzo dobry pomysł, popieram! Lepiej popracować nad tym co jest zamiast szukać od nowa. No i istotne jest to, że domek lubi Maję Quote
gosiaczek1984 Posted November 8, 2013 Posted November 8, 2013 Tez jestem za tym,bo Maja na pewno odczuje bardzo jak ja oddadza Quote
gluchypies Posted November 8, 2013 Posted November 8, 2013 Panna Marple napisał(a):Bardzo dobry pomysł, popieram! Lepiej popracować nad tym co jest zamiast szukać od nowa. No i istotne jest to, że domek lubi Maję gosiaczek1984 napisał(a):Tez jestem za tym,bo Maja na pewno odczuje bardzo jak ja oddadza Fajnie, że pomysł Wam się podoba. Skoro domek lubi Maję, to musimy się postarać, żeby im pomóc ustabilizować sytuację. Czy ktoś tu może polecić jakiegoś behawiorystę? Trzeba by było zdobyć namiary na kogoś dobrego i wtedy już pewnie do nich dzwonić z propozycją :) Quote
bea100 Posted November 8, 2013 Posted November 8, 2013 Till napisał(a):właśnie rozmawiałam z panią od Mai, no tak jak myślałam Maja rządzi i chce zdominować Rinę, już ją nawet podgryza. Jest bardzo energiczna, pani od 3 do 4 rano musiała z nią po ogrodzie chodzić bo chciała się wybiegać. Jak się nic nie zmieni to trzeba będzie szukać dalej domu dla niej ... Jeśli Maja ma krew GP to jest to rasa, z wielką potrzebą pracy, tak samo energia jest w nią wpisana. To są psy dla ludzi aktywnych. No i z twardą ręką. No i GP są cięte- tak zostały wyhodowane- bywa, że muszę być psimi jedynakami bo krew nie woda ;) Quote
MALWA Posted November 8, 2013 Author Posted November 8, 2013 Mam wpłatę 5 zł od zozola77. Pięknie dziękuję.!!!!! ! Quote
Till Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 zaglądam do Majeczki. Dziś zadzwonię i zapytam jak sytuacja wygląda, jak bez zmian to poproszę znajoma behawiorystkę żeby tam podjechała jak najszybciej. Inne domki, które dzwoniły za Mają już nieaktualne. Jeden zabrał od nas dwa pieski, które czekały już dwa lata na dom, drugi domek przemyslał i nie chce już psa, a do trzeciego Maja nie nadaje się więc lepiej żeby tu wypaliło Quote
zozola77 Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 no to czekamy na wiesci skoro tak sytuacja z innymi domkami wyglada...oby sie udało.... Quote
Till Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 rozmawiałam z domkiem, kilka dni było dobrze, ale potem znowu jakieś spięcie. Wiem co jest powodem spięć, jestem na nich zła bo nie tak miało być. Po prostu dziewczynki trzymane są w tzw. przedsionku, przedpokoju, w każdym razie za drzwiami do głównego mieszkania. Miały być z nimi w mieszkaniu, być wśród ludzi, a siedzą tam. Na spacerach jest ok, na ogrodzie jest ok, a w tym przedsionku, nie. Nie wiedzą czemu dochodzi do spięć, no i jak mają wiedzieć skoro suczki są same i nawet nie można na bieżąco korygować ich zachowań, nagradzać i w ogóle poznać...Dzięki bogu chcą się spotkać z behawiorystą, już z nią rozmawiałam i mają się umówić. Ona zgadza się ze mną co do genezy problemu dlatego ma ich spróbować skłonić żeby suczki były razem z nimi Quote
gluchypies Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 Till napisał(a):rozmawiałam z domkiem, kilka dni było dobrze, ale potem znowu jakieś spięcie. Wiem co jest powodem spięć, jestem na nich zła bo nie tak miało być. Po prostu dziewczynki trzymane są w tzw. przedsionku, przedpokoju, w każdym razie za drzwiami do głównego mieszkania. Miały być z nimi w mieszkaniu, być wśród ludzi, a siedzą tam. Na spacerach jest ok, na ogrodzie jest ok, a w tym przedsionku, nie. Nie wiedzą czemu dochodzi do spięć, no i jak mają wiedzieć skoro suczki są same i nawet nie można na bieżąco korygować ich zachowań, nagradzać i w ogóle poznać...Dzięki bogu chcą się spotkać z behawiorystą, już z nią rozmawiałam i mają się umówić. Ona zgadza się ze mną co do genezy problemu dlatego ma ich spróbować skłonić żeby suczki były razem z nimi Kurczę to rzeczywiście niefajnie, one tam same siedzą, to się biedne nakręcają. A widać, że są spragnione kontaktu z człowiekiem i przy ludziach się fajnie zachowują, także między sobą. Oby ta wizyta behawiorystki pomogła i udało się nakłonić tych państwa do pozwolenia suczkom na przebywanie w mieszkaniu. Bidusie będą przyblokowane stale, jak nie będą miały kontaktu z ludźmi :( trzymam kciuki i czekam na kolejne wieści! Quote
Panna Marple Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 A poza tym przedsionek pewnie nie jest olbrzymi, a na małej powierzchni zawsze łatwiej o konflikt. W mieszkaniu każda znajdzie sobie swój kącik i mogą nie wchodzić sobie w drogę Quote
zozola77 Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 o kurcze....oby ta bechwiorystko cos wskórała Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.