madzia.uje93 Posted October 31, 2013 Author Posted October 31, 2013 No i już po spacerku:roll: A zaczął się on dość nietypowo, ponieważ zanim jeszcze przyjechałam, Sansę wzięła na spacer Pani Nią zainteresowana, Pani była wczoraj i dziś, więc jak tylko Sansa mnie zobaczyła na parkingu, zaczęła bardzo ciągnąć w moją stronę, nie bardzo wiedziała co się dzieje więc przez dobre 10 min skakała po mnie jak wariatka z radość, że w końcu łaskawie przyjechałam do niej. Później poszliśmy z Państwem na wybieg i trochę porozmawialiśmy, niestety Sansa nie pokazała się z dobrej strony bo na wybiegu też non stop po mnie skakała:shake: A Pani ma 2 letnią wnuczkę, która ją odwiedza! Ale stanęło na tym, że dziś Sansa o 18 poszła na sterylizację, więc Pani ma przyjechać w poniedziałek adoptować Sansę! Proszę więc trzymajcie mocno kciuki bo przed Sansą spore wyzwanie...musi być delikatna w stosunku do wnuczki tej Pani, musi dogadać się z kotami i zostawać sama w domu. Boziu jak to wszystko się uda to będę przeszczęsliwa! Quote
ania91sc Posted October 31, 2013 Posted October 31, 2013 Powodzenia Sansa :) Obyś się dobrze sprawowała, bo Pani naprawdę bardzo miła :) Quote
madzia.uje93 Posted November 1, 2013 Author Posted November 1, 2013 Dostałam wczoraj od p. Ani smsa wieczorem, że "u Sansy nie znaleziono macicy, albo była już sterylizowana albo ma ją bardzo ukrytą", więc przyszli właściciele muszą obserwować kiedy i czy wgl dostanie cieczkę. Biedna Sansa była krojona bez potrzeby:-( Quote
ania91sc Posted November 1, 2013 Posted November 1, 2013 madzia.uje93 napisał(a):Dostałam wczoraj od p. Ani smsa wieczorem, że "u Sansy nie znaleziono macicy, albo była już sterylizowana albo ma ją bardzo ukrytą", więc przyszli właściciele muszą obserwować kiedy i czy wgl dostanie cieczkę. Biedna Sansa była krojona bez potrzeby:-( Tak samo jak Aza tyle, że właściciele sterylizowali ją już w domu i jak się później okazało Aza była wcześniej sterylizowana także może tak samo jest z Sansą... Quote
madzia.uje93 Posted November 2, 2013 Author Posted November 2, 2013 Dziś spacerek bardzo udany, mimo to, że musiałam o 12 wyjść to Sansa zaliczyła długa wyprawę na Borki:D Pięknie prezentowała się dziś w ubranku posterylizacyjnym:evil_lol: Na spacerze była w towarzystwie Bugiego i Murki, bez żadnych przykrych zdarzeń na szczęście:) A jak Sansa wracała do boksu to tak szybko chciała wskoczyć do niego, że nie zdążyłam go nawet otworzyć więc Panna odbiła się od drzwi:p Nie wiem co Jej się tak do boksu spieszyło... Mam nadzieje, że w przyszły czwartek już się z małą wariatką nie spotkam! Quote
MagdaB Posted November 2, 2013 Posted November 2, 2013 ania91sc napisał(a):Tak samo jak Aza tyle, że właściciele sterylizowali ją już w domu i jak się później okazało Aza była wcześniej sterylizowana także może tak samo jest z Sansą... Czemu oni nie robią USG zanim otworzą psa? Czy to nie byłoby dla nich łatwiejsze, a dla psów bezpieczniejsze? Tylko najgose słowa my przychodzą na myśl jak myślę o tych pseudo wetach. Quote
ania91sc Posted November 2, 2013 Posted November 2, 2013 Trzymam kciuki aby dogadała się z dzieckiem i kotami :) Zaraz wgram na picasa zdjęcia w ubranku :D :D :D Quote
madzia.uje93 Posted November 2, 2013 Author Posted November 2, 2013 No więc Sansa w ubranku:evil_lol: Quote
Romina_74 Posted November 2, 2013 Posted November 2, 2013 W ubranku jej do twarzy bardzo, ale zgadzam sie z Magdą, ŁAJ nie zrobią USG? Ciekawa jestem, czy w klinice na Brynowie też tak kroją bez potrzeby psy? RZEŹNIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A tak w ogóle, to trzymam mocno kciuki, żeby się dziewczynie powiodło w tym nowym domku :) Quote
MagdaB Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 Jeszcze jedno mi przyszło do głowy. Z tego co wiem przy sterylizacji jest usuwana macica, jajniki i jajowody. Więc jeśli nie zauważyli macicy, sprawdzili tą resztę? Quote
madzia.uje93 Posted November 3, 2013 Author Posted November 3, 2013 MagdaB napisał(a):Jeszcze jedno mi przyszło do głowy. Z tego co wiem przy sterylizacji jest usuwana macica, jajniki i jajowody. Więc jeśli nie zauważyli macicy, sprawdzili tą resztę? Nie znam się za bardzo na sterylizacji, ale wydaje mi się, że też są usuwane, powinny być... Ale jakoś mam wrażenie, że schroniskowy wet robi wszystko na szybko byle było zrobione, nie zawracają sobie głowy USG każdego psa:shake: Quote
MagdaB Posted November 3, 2013 Posted November 3, 2013 madzia.uje93 napisał(a):Nie znam się za bardzo na sterylizacji, ale wydaje mi się, że też są usuwane, powinny być... Ale jakoś mam wrażenie, że schroniskowy wet robi wszystko na szybko byle było zrobione, nie zawracają sobie głowy USG każdego psa:shake: Masz rację, oni mają głęboko w d.... nasze psy,c ale dostają za to kasę, więc niech robią co do nich należy. Darmozjady!!!! Nienawidzę tej kliniki, gdyby nie to że i tak mają złe opinie na necie, dodałabym swoje 3 grosze. Quote
madzia.uje93 Posted November 5, 2013 Author Posted November 5, 2013 Mam info od Sansy!:D Jej nowa właścicielka przyjechała po Nią wczoraj i dziś zadzwoniła żeby wszystko opowiedzieć:) Więc jazdę samochodem Sansa zniosła bardzo dobrze, w sumie w większości ją przespała mimo że to tylko do Dąbrowy Górniczej. Jeszcze w schronisku jak Pani na chwilę zostawiła Sanse z kimś innym to Mała podobno za nią piszczała:D Sansa zamieszkała jak już napisałam w DG, w domu z ogrodem (:multi:), wczoraj Pani tak się bała o Sanse, że nawet do ogrodu wychodziła z nią na smyczy, żeby nic złego się nie stało:p Podobno Sansa jak tylko weszła do domu to od razu znalazła dla siebie miejsce na kanapie w kuchni, Pani jak robiła kolację to Sansa chciała jej się dobrać do talerze, ale jak powiedziała "nie wolno" to Sansa wróciła na swoje "posłanie", całą noc przespała już na nim, Pani (i ja też) myślała, że Sansa przyjdzie do niej w nocy do łóżka, jednak tak się nie stało. Mała nie miała za bardzo apetytu jeść, ale to zrozumiałe, chociaż coś tam podzióbała. Podobno z kotami na szczęście nie będzie mieć styczności. I nie miała też okazji zostawać jeszcze sama w domu, bo dziś jak Pani poszła do pracy to z Sansą został Jej syn, ale podobno znowu Sansa piszczała za swoją Panią. No i jeszcze jak syn pierwszy raz wszedł do domu jak Sansa już była to został przez Nią obszczekany równo!:evil_lol: Ale później już Sansa na niego skakała i domagała się głaskania:) Poprosiłam o zdjęcia, ale będą dopiero za jakiś czas. Trzymajcie dalej kciuki żeby Sansa potrafiła sama zostawać w domu i żeby dogadała się z wnuczką Pani:D A i jeszcze info o sterylce, schronisko powiedziało tej Pani wczoraj, że Sansa miała zabieg w sobotę, a nie w czwartek! Ale p. Ania napisała mi esa w czwartek że Sansa nie ma macicy, więc znowu schronisko coś przekręca, ale Pani była bardzo zaniepokojona tym faktem, bo nie wie kiedy ma iść do weta ściągać szwy... Quote
choba Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 Trzymamy kciuki, żeby wszystko było ok :) Powodzenia Sansa :D Quote
Romina_74 Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 tak, trzymam kciuki za wszysto, za co trzeba żeby było dobrze!!!! :) Quote
ania91sc Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 Hehehe w sumie nie dziwię się, że obszczekała syna, bo ona naprawdę zawzięcie "broniła" swojego boksu, wiesz o czym mówię :D :D :D Mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży i Sansa będzie szczęśliwa :) Czekamy niecierpliwie na zdjęcia i relację z wizyty :D Quote
MagdaB Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 Powodzenia Sansa, domek wygląda fajnie, więc trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze. Co do zabiegu, to już nie będę komentować :(. Quote
pralinka94 Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 noo, a ja niecierpliwie czekam na zdjęcia :D:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.