ania91sc Posted October 10, 2013 Posted October 10, 2013 Na zdjęciach tego nie widać ale przytyło się pannie na pewno ale wydaje mi się, że teraz wygląda idealnie więc to chyba dobrze :) Dzisiaj naprawdę widać było, że jej coś dolega - taka smutna była i za bardzo siły nie miała :( Quote
choba Posted October 10, 2013 Posted October 10, 2013 Biedna Sansa... Oby to było tylko chwilowe Quote
Patrycja* Posted October 10, 2013 Posted October 10, 2013 Zdaje się, że Frędzel akurat trafił na to wylegiwanie się na kanapie ;) A oczka Sansy niesamowite! Quote
madzia.uje93 Posted October 13, 2013 Author Posted October 13, 2013 Wczoraj Sansa była na spacerku w towarzystwie Nerona i Murki na Borkach:) Z łapką nie było już problemów, Sansa biegała radosna i szczęśliwa:D Później posiedziałyśmy sobie na ławeczce, i znalazłam Sansie kleszcza na brzuchu, jednak był on tak mały, że Marcin nawet nie potrafił go wyciągnąć, a Sansa wcale tego nie ułatwiała nawet pokazała ząbki Marcinowi i mnie, więc zostawiliśmy ją w spokoju... Kilka zdjęć zrobionych na Borkach mam:D Oczywiście zapomniałam Sanse wczoraj zważyć:oops: Ale dodam za to, że ładnie bawiła się przez chwilę z Bubu, krzyżywką jamnika z huskim:evil_lol: A do boksu do legowiska dostala dwie poduszeczki:) A tu taki kontrast wielkościowy:D Quote
choba Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Gdzie ci ludzie mają oczy, skoro taka ślicznotka jak Sansa jeszcze siedzi w schronie? :shake: Quote
pralinka94 Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 ja się Sansie nie dziwie, jakby ktoś wyrywał mi przez przypadek włosy, to też nie byłabym temu obojętna :D Quote
ania91sc Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Może w czwartek uda się go wyrwać jak będzie trochę większy. To ostatnie zdjęcie jest świetne :D Quote
madzia.uje93 Posted October 17, 2013 Author Posted October 17, 2013 Dzisiejsze spotkanie znowu nie obfitowało w przyjemności:-( Sansa zaraz po wyjściu z boksu zaczęła się lizać po tylnej łapce i okazało się, że leci z niej krew, a po obejrzeniu jej z p. Anią okazało się że krew leci zarówno z przedniej jak i z tylnej łapki, a po mimo to opuszki miała strasznie spuchnięte:-( Przeszła zaledwie do parku i tam pod wiadukt, ale żal mi jej było strasznie więc zawróciłam do schroniska i praktycznie od parku musiałam ją nieść na rękach i było to chyba najcięższe 10 kg jakie niosłam:evil_lol: Szkoda mi Jej było oddawać więc jeszcze chwilę z Nią posiedziałam na fotelu, a p. Ania powiedziała, żebym przełożyła Ją do innego boksu, więc jedyny plus jest taki, że Sansa jest teraz sama i ma dodatkowo podusię w legowisku... Quote
ania91sc Posted October 17, 2013 Posted October 17, 2013 Więc chyba były dość poważne zgrzyty w boksie... Właśnie się zdziwiłam jak zobaczyłam Sansę i Morisa w osobnych boksach. Oby w sobotę było dobrze :kciuki: Quote
pralinka94 Posted October 18, 2013 Posted October 18, 2013 Sansa jutro musisz być zdrów, zresztą jak jutro też będą jej krwawić łapki, to trzeba coś szybko zdziałać w tym kierunku :placz: przecież ją to cały czas boli... Quote
pralinka94 Posted October 20, 2013 Posted October 20, 2013 Romina_74 napisał(a):I jak tam Sansowe łapetki? jak nowo narodzone :D a tak na serio, to przeszło suni :) Quote
madzia.uje93 Posted October 20, 2013 Author Posted October 20, 2013 Romina_74 napisał(a):I jak tam Sansowe łapetki? Z łapkami już duuuużo lepiej, może pomogła zmiana boksu, może problem z łapkami był przez bójki z Morisem w boksie...albo po prostu samo się wyleczyło. Co by to nie było Sansa miała wczoraj wyśmienity humor:D Na początku biegała jak szalona na wybiegu za zabawkami, później poszła na krótki spacerek z Murką i Bugim:) A później towarzystwo zmieniło się na Neronowe na Borkach, gdzie pd koniec dołączyła do nas Murka:) Śmieszna była sytuacja jak mijała nas karetka na sygnale, już z daleka Sansa zaczęła jej wypatrywać a jak nas mijała to Sansa w rytm sygnału zaczęła wyć:D Naprawdę widok ten był bezcenny:D:D Pod koniec próbowałyśmy się nauczyć podawania łapki, ale marnie nam to szło:shake: No i Marcinowi w końcu udało się wyciągnąć Sansie tego kleszcza:) Niestety zdjęć nie mam. No i gorsza wiadomość jest taka, że nie będzie mnie w czwartek i sobotę, więc nie będę mogła wyjść z ta mała wariatka:-( Na całe szczęście z czwartek wyjdzie z nią Paulina, a w sobotę Marcin więc Sansa będzie w dobry rękach, bardzo Wam dziękuję!:loveu: Quote
ania91sc Posted October 20, 2013 Posted October 20, 2013 Na pewno Sansa wyjdzie i w czwartek i sobotę także możesz być spokojna o Nią :) Szkoda, że nie miałam okazji zobaczyć ten sytuacji z karetką, bo Marcin mi właśnie mówił, że widok bezcenny :D Quote
madzia.uje93 Posted October 24, 2013 Author Posted October 24, 2013 Sansu dzisiaj pożegnalny spacerek z Pauliną, szkoda tylko że w takiej kiepskiej pogodzie, chociaż może się poprawi:roll: A my za to widzimy się dopiero w przyszły czwartek:-( Quote
pralinka94 Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 No i po spacerku :D pogoda się udała, Sansa była dzisiaj w doskonałym humorze, zaczepiała nawet Bugiego do zabawy :D kochana z niej suńka, najgorsze jest oddawanie jej do boksu, sama grzecznie wskakuje, nie zapiera się, ale później kładzie uszka po sobie, patrzy maślanymi oczami i ja wtedy mięknę do reszty... Sansa weź idź już do domu i mam nadzieję, że się w schronisku już nie zobaczymy! Quote
ania91sc Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 Sansa Bugiego i Centka do zabawy zachęcała ale niestety Centek ją "olewał", a Bugi nie bardzo wiedział co ma zrobić :D Quote
madzia.uje93 Posted October 27, 2013 Author Posted October 27, 2013 Bardzo dziękuję Paulina, że wyszłaś w czwartek z Sansulą:loveu: A od Ani dostałam informację, że w sobotę Sansa wyszła z jakimiś nowymi wolontariuszkami, więc cieszę się, że i wtedy spacerek jej nie ominął:D A w czwartek widzimy się już razem:) Quote
madzia.uje93 Posted October 30, 2013 Author Posted October 30, 2013 Trzymajcie proszę mocno kciuki za Sansę! Coś się szykuje:cool3: Jest Pani z domem z ogrodem chętna na Sansę, miała jutro przyjechać Ją obejrzeć, ale nie wytrzymała chyba bo p. Ania napisałam mi że dzisiaj przyjechała Pani i spaceruje z Sansą, jutro ma być wysterylizowana więc jakby wszystko poszło dobrze to do domu mogłaby iść dopiero w poniedziałek. Quote
ania91sc Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 To wspaniale!!! Bardzo się cieszę :) Oby w końcu Sansie się poszczęściło i trafiła na kochający domek :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.