Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Trzymam kciuki. Prześlij mi na PW gdzie można przesłać pieniążki to pare zł. postaram sie wpłacić. Niewiele bo juz dałam trochę kasy na hotel Lady .

  • Replies 191
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja też poproszę numer konta.

Jak zobaczyłam tego biedaka to przyszło mi do głowy, że mógłby mieć na imię Miluś,ale może powinien mieć jakies bardziej męskie imie:)

Czyli On będzie teraz u Ciebie Truskawa tak?

Posted

[LEFT]No Laki całkiem niezłe :)
Piesek jest już u mnie i mam nadziej,że nie będzie chciał zjeśc mnie,moich kotów,psa ani fretki. Jeśli będzie grzeczny (do tej pory zaatakował tylko 2 wetki,kierownika mojego schroniska i dwóch pracowników :cool3: ) to może u mnie zostać,jeśli będą z nim kłopoty to ma zagwaranotwane hotelowanie w moim schronisku w szpitalu (ale to ostateczność).
Dziewczyny,wiekie dzięki za pomoc finansową i wsparcie duchowe,wszystko się bardzo przydaje :)
Pieska odebrałam o 19.00,operacja trwała aż 4 godziny ale było lepiej niż wetka na początku myślała,jest duża szansa że pies będzie całkiem normalnie chodził,gwóźdz w nodze będzie miał już zawsze. Ma też gips na całym udzie i łapce. Będzie zdjęty za 3 tyg (dokładnie 31.05 mamy wizyte).
Dostał antybiotyk na 12 dni i coś na uspokojenie jeśli by był agresywny to niestety będę musiała ten środek zastosować choć wolałabym tego nie robić ale mam 9 kotów w domu i psa i nie chce żeby komuś się coś stało (fretke pomijam bo jest w klatce przeważnie). Gdyby coś się działo to mam przyjechac z nim wcześniej ale mam nadzieje,że będzie ok. Można powiedzieć że faktycznie miał szczęście bo pierwsza diagnoza była gorsza ale ma tylko jedno złamanie (a przypuszczano 2) i "stopa" wyskoczyła mu ze stawu (i nie dało się nastawić bo ciągle "wypadała") stąd gips na całej łapce.
Ma opatrzone też rany na pyszczku. Ogólnie nie jest tak źle i na pewno wyjdzie z tego a może nawet ,jest duże prawdopodobieństwo,będzie chodził całkiem normalnie i łapka bedzie w pełni sprawna.
Co do finansów: dziś zapłaciłam 300 zł bo tylko tyle miałam (gdyby ktoś był zainteresowany to mam paragon), jestem winna wetce jeszcze 100 zł a reszte wyceniła też na 100 (czyli razem brakuje mi 200 zł),potrzebne będą powtórne zdjęcia rtg pod narkozą (bo z nim się inaczej nie da) no i zdjęcie gipsu,do 31.05 muszę uzbierać te 200 zł bo tak się z wetką umówiłam.
Za antybiotyki które teraz dostał nie płaciłam dodatkowo,za leki na uspokojenie też nie,kołnież udało mi sie pożyczyć wiec koszty spadły na szczęście.
Piesek jeszcze jest troche niezywy,umieściłam go narazie w klatce fretki (musiałam fretke przeprowadzić do troche mniejszej),klatka jest bardzo duża,ma tam miesjce do lezenia (zrobiłam mu posłanko i przykryłam kocem bo mu zimno po narkozie) i miska na wode też się spokojnie zmieści. Klatka ma takie rozmiary jak klatki u weta wiec myśle,że narazie może tam zostać i tak spi. Jak bedzie chciał wyjśc to go oczywiście wypuszcze. Dziś ma nic nie jeść,dopiero jutro.
Mozna powiedzieć,że jak na taki wypadek to się tanim kosztem wywinął.
Trzymajcie kciuki za pełną sprawnośc w łapce! I oczywiście szukajcie dobrego domku żeby już mu się nigdy coś takiego nie przytrafiło.
Postaram się zrobić fotke telefonem.

Dziewczyny jeszcze raz dzięki za wsparcie i dziękuję też bardzo osobie która zapłaciła 300 zł za operacje! Zaraz wam wyśle nr konta na pw.
[/LEFT]

Posted

Ogłosznia już wiszą od dnia wypadku! Wszystko zgłoszone do Urzędu Gminy itd.

Fotki pieska (przeniosłam go w tym celu na łóżko),kiepskie bo z telefonu:



Pierwsze fotki w kagańcu bo tak go od wetki przywiozłam bo niestety chciał ją zjeść. Już mu go zdjęłam,mam nadzieje,że jak sie obudzi to nie zje mnie.

Posted

No to bardzo się cieszę, że operacja się udała i że jest lepiej niż się wydawało!
Faktycznie szczęściarz z Niego, że trafił na Ciebie:)

Dzięki za numer konta, posłałam malutka kwotę.

Trzymam kciuki!!

Posted

On bidulek jak się obudzi to wogóle szoku dozna co mu się z łapką stało :crazyeye: Co ja tu mam takiego na tej łapie!? Po wybudzeniu może i będzie "chciał Cię zjeść", napewno nie będzie sobą- zawiele naraz zdażeń jak na takie małe ciałko i duszyczkę. Trzymam kciuki aby wszystko dobrze było z nim i żeby Ciebie Truskawa nie zjadł ;)

Posted

o jejciu ale fajna niebieska skarpeta:diabloti: , gdyby to słyszał i mnie chciałby z pewnością zjeść:pissed: .
opiekę ma super, teraz tylko wierzyć, że jego pan się odnajdzie.
a tak sobie myślę, że z niego to prawdziwy facet , nawet w chwili zagrożenia chce sobie poradzić sam-prawdziwy Rambo.

Posted

No RAMBO do niego pasuje!:lol:

Cześc, prześledziłam wątek i trzymam kciuki za dzielnego psiaka. Przypomniała mi się od razu operacja łapki mojej suczki, także wiem jaki to wysiłek opiekowac się złamaskiem(chociaż moja miała z powodu dysplazji...). Życzę Wam dużo siły do działania!!! No i szukajmy domku dla małego!!! Nie ma co liczyc na właściciela, trzeba szukac nowego moim zdaniem. Po 2 tygodniach już może trafic do innego właściciela(nowego) na stałe. Tylko żeby ktoś go zechciał:lol: Ja mam 3 pieski...

Posted

no nie, to rambo z głębokim rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr , jak jego warrrrrrrrrrrrrrrrczenie.
jeżeli z niego taki indywidualista samiec , to- to dopiero wezwanie:evil_lol: ,
dla psiuli i cioci truskawy:loveu:

Posted

[LEFT]Pije wode,w nocy wypił cała miske,teraz kończy drugą,jeść dostanie dopiero jak zgłodnieje bo muszę mu podawać antybiotyk w kiełbasce a jak nie będzie na prawde głodny to tego nie ruszy.
Noc przespał spokojnie,zrobiłam mu posłanko żeby mu było wygodnie i żeby nie miał z czego spaść. Połozyłam na podłodze śpiwór,na to poduszke a na to kocyk i jeszcze kocykiem go przykryłam. Narazie się nie rusza z posłania bo nie wie za bardzo jak wstać. Leży i obserwuje moje koty (mam nadzieje,że nie układa w myslach menu :cool3:). Ja do niego dosyć ostrożnie podchodze bo widze,że się mnie boi,troche go pogłaskałam. Jeszcze mnie nie ugryzł ale chwilami wygląda jakby chciał to zrobić:mad:.
Mnie się bardziej podoba Laki niż Rambo bo wolę żeby sie zachowywał jak Laki niż jak Rambo:lol: .
Pyszczek ma faktycznie opuchnięty bo ma tam niewielką rane a dodatkowo źle to wygląda bo mu tam wetka futerko ogoliła.

[/LEFT]

Posted

Narazie się nie rusza z posłania bo nie wie za bardzo jak wstać.



Azę po operacji ortopedycznej nosiłam na ręczniku pod brzuszkiem przez długi czas, bo nie umiała chodzic na trzech łapkach...
Czy ty będziesz tak robic? Czy po prostu jak wstanie to wstanie jak nie to nie...;) ?

Posted

[LEFT]Narazie to on jest bardzo osłabiony i nawet mu się wstawać nie chce. Jak chciał się inaczej ułożyć to pomogłam mu wstać i stał ale chodzić nie próbuje bo nie ma siły.
Dobry pomysł z tym ręcznikiem,jak troche bardziej dojedzie do siebie i będzie chciał chodzić to wypróbuje.
W sumie cały czas albo spi albo lezy i obserwuje co się dzieje.
Ide mu przygotować coś do jedzienia,mam nadzieje,że będzie jadł.
[/LEFT]

Posted

Mówiłam, ze On Szczęściaż jest- poprostu Laki :loveu:
Truskawa- jesteś dzielna tak samo jak On. Obydwoje jesteście w nowej sytuacji, Laki w nowym miejscu po wypadku i zabiegach, Ty z nowym nieznanym sobie psem w domu. To przecież nie takie proste jest to ogarnąć wszystko. Ma dobrą opiekunkę w Twojej osobie, wszystko będzie dobrze- wierzę w to.
Buziaczki dla waszej dwójeczki :loveu: a dla psiunki delikatne mizianko od ciotki Roxany :cool3:

Posted

[LEFT]Dzięki Roxana :)
Mizianko od Ciebie oczywiście będzie i to bardzo delikatne bo mimo że mnie jeszcze nie ugrzył nadal czasem wygląda jakby miał na to ochote :cool3:
Zjadł grzecznie 2 razy antybiotyk (przemycony w kiełbasce) a przed chwilą zjadł kolacje. Jest na tyle spokojny,że środek uspokajający okazał się narazie zbędny. Oby tak dalej!
Teraz śpi,przykryty kocykiem :loveu:
[/LEFT]

Posted

Niech śpi- sen to najlepsze lekarstwo :)
To jest to- ciepły dom, wspaniała opiekunka, fajna micha dobrego żarcia- cóż więcej potrzeba biednej psince do szczęścia narazie.

Posted

[LEFT]Pewnie by się chciał jeszcze gipsu pozbyć:cool3: No a potem by chciał mieć dobry dom na zawsze! Gdzie żaden wypadek już mu się nie przytrafi.
Nawet się tym gipsem nie interesuje wiec nie musze go dodatkowo męczyć kołnierzem.
[/LEFT]

Posted

Ale bida z niego na tych zdjęciach :shake:

Imię Laki jak najbardziej trafione :razz:

truskawa144 a dla Ciebie :Rose: :modla: :Rose: za szybką interwencję i opiekę nad psiakiem :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...