Ulka18 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 A kiedy wczoraj weszła do pokoju, żeby pożeganć się ze mną stanęła nad śpiącą Inką i bardzo głośno odezwała się do mnie(a głos ma jak surmy bojowe). W taki sposób obudzona Inka okazała się trochę nerwowa, Moja sucz zareagowalaby tak samo, jesli nie gorzej...nie dziwie sie Ince, ze tak postapila. Trzymam kciuki za zapoznanie sie ze stadkiem w czasie turnusu :kciuki: Czekamy na zdjecia. Quote
betel Posted June 3, 2007 Author Posted June 3, 2007 Przebiegł nadspodziewanie dobrze , ponad 2 - godziną podróż Inka przeszła absolutnie spokojnie i bez żadnych przygód żołądkowych. Na miejscu początkowo czuła się przytłoczona ilością psów, ale zapoznawaliśmy je ze sobą stopniowo i juz po godzinie biegały razem po ogrodzie. Największą obawą napawał ją Bart , który jest rzeczywiście ogromny i przypomina miśka. O dziwo mała złośnica Fryga , pani w mocno podeszłym wieku , zaakceptowała Incie. zaloty Barta , a obok staruszka złośnica Fryga Incia broni mojego spokojnego snu i odpędza od łózka "obce" psy Zapoznanie z króliczkiem Spacer na poranne siusiu Wszystkie psy 5 szytuk ( 2 nasze i 3 mamy) Oczywiście mama Marcina zdobyła serce naszej suczki szybciej niż my , no ale to nic dziwnego , bo ona jest nie tylko psiarą , ale miłośniczką wszystkich zwierząt. Przez cały rok karmi ptaki i wiewiórki, no i oczywiście dba o swoje 3 czworonogi i podrzuconego przez krewnych króliczka miniaturkę. Mama "ukradła nam psie serce"!!! Incia i Sara [FONT=Arial]Sfora na schodach[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]Czyż nie jestem śliczna , rezolutna i taka....zgrabna????[/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=1][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=1]Oj , jak tu fajnie , prawie jak w lesie!!![/FONT] [FONT=Times New Roman]Incia staje sie prawdziwą podrózniczką , całkiem nieżle radzi sobie w róznych warunakach. Ma jeszcze napady leku i dzikości, ale jest juz mimo wszystko dużo spokojniejsza i pewniejsza siebie i swojej pozycji w naszym "stadzie"[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]PS.1. Co z dogomanią????[/FONT] [FONT=Times New Roman]2. Cieszę się niezmiernie ,ze moja protegowane na Allegro Bunia znalazła [/FONT] [FONT=Times New Roman]domek, a jak [/FONT][FONT=Times New Roman]tam Newa i Emma?????[/FONT] [FONT=Times New Roman]3. Chętnie wystawie kolejne psiaki na Allegro.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pozdrowionka z deszczowego Sandomierza B.M.M.I.B[/FONT] Quote
erka Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Rzeczywiście Ineczka coraz piekniejsza i co najważniejsze , z tego co piszesz wynika ,że to juz zupełnie "normalny" pies:loveu: A psiaków do adopcji znowu przybyło, będziesz miała co ogłaszać:razz: . Quote
saga_86 Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Tyle wrażeń było, a Incia tak wzorcowo wręcz się zachowywała kto by przypuszczał:p Zdjęcia piękne i trochę wam zazdroszczę tej pięknej pannicy;) Quote
betel Posted June 3, 2007 Author Posted June 3, 2007 Dzięki Sago i Erko za miłe słowa, my też jesteśmy z niej dumni i ,powiem Wam w sekrecie ,że wzajemnie troszeczkę zazdrośni o jej względy.:oops: Oczywiście Bribrinka tez jest piękna i bardzo kochana. Teraz ,choc malutka, odgrywa rolę "starszego dziecka". Od niej Inka uczy się wielu prawidłowych zachowań. A wracając do pobytu w Konstancinie , to najzabawniejsze było to, że u nas w domu Incia jest duzym psem, a tam przy Sarze i Barcie , wydawała sie taka... malutka. Kiedy zniknęla nam z oczu , mama pytała : " Gdzie jest mała?" , a my zastanawialismy się , o którą małą jej chodzi, bo dla nas przeciez mała jest Bryłka.:evil_lol: Z machnięciem ogonka ukłony od Bri-Bri i Inci;) Ps. Specjalne pozdrowienia od Inci i ode mnie dla p. Elwiry:loveu: Quote
Od-Nowa Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 niesamowite zdjecia z wyprawy!! i tyle towarzystwa i taka grzeczna :loveu: pies marzenie rasa Kielecki obieżyświat Quote
Eruane Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Cudne zdjęcia. Widać wprawną rękę fotografa i talent do pozowania u Inki ;) Quote
betel Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 [FONT=Times New Roman]Dziś podczas rozmowy „przez próg” z sąsiadką Incia wyśliznęła nam się i uciekła 2 piętra niżej , ale w końcu sama podeszła do Marcina , który za nią poszedł . Mimo to mieliśmy:crazyeye::smhair2: pietra, bo obawialiśmy się , czy wystraszona obecnością obcej osoby, będzie chciała wrócić, a nie wiedzieliśmy czy drzwi na dole są zamknięte ( mieszkamy na 3 piętrze). Za to po południu łaciatek dzielnie asystował mi przy sprawdzaniu zeszytów, najpierw leżała na moich stopach , a potem ułożyła się na kanapie obok mnie. Dzięki temu znacznie milej mi się pracowało. :fadein:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Tyle na dziś, a właściwie na wczoraj , bo już po dwunastej- tymczasem pieski i Marcin odbywają ostatni spacer przed snem.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pozdrowionka . B.:calus:[/FONT] Quote
saga_86 Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Inka jak zwykle lubi dostarczać adrenalinki:lol: A sąsiedzi to się nie boją takiej dużej Inki? :razz: Quote
saga_86 Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 A co to tak długo nie ma żadnych Inkowych opowieści?:cool3: Quote
betel Posted June 12, 2007 Author Posted June 12, 2007 Już piszę , dostałam drobną burę od teściowej, że zaniedbuję stonkę o Inci , bo ona też podobnie jak Wy Drogie Ciocie na bieżąco ją śledzi. Ale ostatnio nie mam czasu- koniec roku w szkole to horror. Postaram się teraz nadrobić zaległości. Incia jest zupełnie spokojna i pogodna w domu , zaczepia , chce się bawić, a jak wieczorem, po ostatnim spacerze, wpadnie do mojego łóżka , to przez śpiwór usiłuje mnie podgryzać, czasem skutecznie. Z Bri- bri dogadują się całkiem dobrze i nawet razem przez cała godzinę zostają w kuchni 2 razy w tygodniu, kiedy moi domownicy muszą wyjść , a mnie jeszcze nie ma. Marcin , musze go pochwalić, ma podejście do psów i potrafi je "ułożyć" bez ingerencji w ich osobowość . Inka już teraz podczas spacerów z nim ,w miejscach odludnych, spuszczana jest ze smyczy i bardzo grzecznie wraca. Pierwsze próby Marcin podjął właśnie w Anielinie ( u moich rodziców na wsi)- kiedy wracali z długiego spaceru. Korzystał po prostu z okazji , że Incia była zmęczona i wtedy spuszczał ją ze smyczy , potem wydłużał stopniowo czas jej swobody i pozwalał jej się wyszaleć. Podczas jednej z takich chwil pełnej swobody Inka zabawiała się wodą w kałuży -podobno wyglądało to prześmiesznie. Waliła w nią łapą a potem wykonywała skoki , jakby na wodę polowała. Niestety akurat wtedy nie miał aparatu i nie mógł tych chwil uwiecznić. W ogóle jest fantastyczna i bardzo mądra, błyskawicznie się uczy. Choć niewątpliwie jest przez nas rozpuszczana, jak przysłowiowy dziadowski bicz, to zna swoje miejsce w domowym stadle i darzy nas coraz większym zaufaniem i „szacunkiem”. Jest tez czasami troszkę zazdrosna , ostatnio kiedy objęliśmy się stojąc w przedpokoju, wskoczyła łapami na nasze nogi , a potem usiłowała wcisnąć pyszczek między nas. Ale to naturalne , tak samo robiła Mikułka . Cieszymy się, że tak ładnie się rozwija, musimy ją jeszcze oduczyć lękowej postawy wobec obcych, dlatego zaczynamy z nią chodzić po ulicach miasta. Tyle na dziś. A teraz obiecane fotki z Anielina. Incia odpoczywa, siedząc na pienku Choć to niedozwolone miło się na wolnosci ( bez smyczy)buszuje w zbożu!!! Szukam skarbu pod schodami dziadków, prace wykopkowe w toku!!! A Bribri wpadła w błoto aż po szyję! Razem na swobodzie, ale fajnie! Co ten Marcin tam robi??? Trochę za dużo tego słońca! Co by tu wykombinować??? Ostatecznie mogę poczekać , aż zrobisz tą fotkę. Na koniec dodam,że nasza mądrala rozumie już , co oznaczają słowa czekaj i wracaj , więc powoli przymierzamy się do zmiany ubranka , na gustowną czerwoną obrożę ze skóry ( już nawet ją mamy) Pozdrowionka B.M.M.I.B:lol: Quote
Od-Nowa Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 hyhy do takiej gustownej czerwonej skórkowej obroży pięknie pasuje identyfikator z re-dingo z czeroną łapą!! :cool3: wiemy bo mamy!! Zdjjęcia przecudnej urody!! czy aby na tym pierwszym Inka na pewno siedzi na pieńku??:razz: bo to wyglada jak zupełnie coś innego:lol: współczują z powodu końca roku ale przy tym mam tez dużą satysfakcje osoby stojącej po drugiej stronie barykady ,ze nie tylko my się męczymy ;) pozdrawiamy serdecznie!! Od-Nowa, Lira i już od dziś też Inka (czarna kotka):loveu: Quote
saga_86 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Też mam nieoparte wrażenie,ze Inka tu siusia:lol: Incia jak zwykle śliczna i radosna:loveu: Dobrze,że trafiła do rodziny aktywnej, ona wygląda mi na taką wędrowniczkę właśnie;) Quote
erka Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Ineczka już nie ma nic w spojrzeniu z takiego przestraszonego stworzonka, jakim jeszcze była u nas, to już zupełnie inny pies :lol: . l Quote
Od-Nowa Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 a jak u Was z kudłaceniem?? Ineczka to chyba ma co zgubić :razz: tj. sierść bo wagowo zgrabna panienka ;) Quote
saga_86 Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Ja tak lubię tu zaglądać, a betel coś zaniedbuje się ostatnio:mad: ;) Chyba faktycznei zalatanie macie w szkole teraz:cool3: Quote
betel Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 Ostatnio rzeczywiście jestem zagoniona, a Marcin, jak pewnie zauważyłyście, nie lubi pisać ( umieszcza ewentualnie jakieś sprostowania, kiedy uważa , że odrobinę "mijam się z prawdą" czyli koloryzuję.) A oto nowinki. Marcin ( wczoraj nawet z Monią) wieczorami chodzi na spacery z psicami nad Wisłę w tzw. Góry Pieprzowe - to okropny kawał drogi , ale wszyscy mają frajdę , choć potem padają na twarz i na pyszczki - co widac na zdjęciu. Oczywiście zajęli moje łóżko - "dotrzymywali mi towarzystawa" , kiedy ja pracowałam, żeby przygotować się do rady klasyfikacyjnej. Jak skończyłam ( około 1 w nocy), odwróciłam się od biurka i zobaczyłam , taki oto obrazek: Inka spała tak twardo, że nie sposób było jej obudzić , więc po prostu przesunęłam ją kawałek, tak żeby zmieścić się obok i schować pod spiwór. Efekt był taki, że całą noc spałam ściśnięta niczym sardynaka w puszce. Ineczka choć nie taka znów wielka z wyciągnietymi prosto łapami zajmuje naprawdę sporo miejsca. A spróbujcie jej te łapy podwinąć , prostują sie automatycznie!!!:cool3: Dziś niestety znowu mam sporo pracy i zostałam w domu , a cała reszta rodzinki pojechała do Anielina na grzyby. Wrócą pewnie pod wieczór i prawdopodobnie oprócz grzybów przywiozą też nowe fotki. Jak znajdę chwilkę czasu , to wrzucę je na stronkę. :loveu: Beata Ps. Zapomniałam dodać, że bardzo żałuję , iż na Dogo nie da się wrzucić filmików. Marcin nakręcił kilka z akcji Inki nad Wisłą. Można sie popłakac ze smiechu . Łaciatek tak szaleje w wodzie -szczeka, wali łapami , usiłuje łapać wodę w pysk. Wygladą jak młody miś polujacy na łososie , tylko robi znacznie więcej zamieszania i hałasu. Komiczne!!!!:lol: Quote
Od-Nowa Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Betel, można filmiki wrzucić na www.youtube.com (co prawda nie udało mi się...:roll: ) trzeba się zarejestrować itd. a potem można tu wkleić link i sprawić wielką ucieche ciotkom :evil_lol: Inka na tle puprury wygląda pięknie!! Quote
betel Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 Dzięki, spróbuję. Zapomniałam Ci odpowiedzieć w sprawie gubienia sierści. Inka na poczatku bardzo gubiła sierść, ale mogła to być sprawa zmiany miejca,bo przeciez była na dworze,i oczywiście stresu. Teraz nie gubi ani kłaczka. Brdzo lubi,jak sie ją czesze - zasypia przy tym. Ach,wczoraj wieczorem zrobiła mi numer. Lezałam sobie na kanapie i ogladałam film, a obok mnie siedział Marcin- Incia podeszła do mnie, popatrzyła mi głęboko w oczy a potem jednym susem przeskoczyła nad moją głową i władowała się na kanapą za moimi plecami ( przy okazji dostałam lekkiego kopa w nos) Taka to aparatka z tej naszej Inusi!!!!:diabloti: Quote
betel Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 Dziś podczas zbierania grzybów Marcin puścił Incie wolno w lesie ( wcześniej dochodziła luzem tylko do lasu). Była bardzo grzeczna, pilnowała, żeby Monika się nie zgubiła i zaganiała stado -biegając od Marcina do Moni. Miała też wielką frajdę , bo poszli nad takie małe jeziorko , właściwie bajorko i psinka mogła się wyszaleć w wodzie. Oglądałam filmik, to naprawdę przezabawne jak ona lubi pluskać się i szaleć w każdej większej kałuży. jest w tym niezmordowana. Teraz, po powrocie do domu, padła jak pies pluto , ale najpierw dla wzmocnienia nakarmiłam ją witaminkami i suchą karmą. Początkowo była tak zmęczona, że nie chciała jeść z miski i musiałam ją karmić ręką. Dopiero potem, jak jej posmakowało, raczyła usiąć, a w końcu nawet wstać i schrupać jedzonko do reszty , potem pomaszerowała do kuchni , napiła się wody , a następnie zjadła porcję Bryłki i wróciła na dywan, by kontynuować drzemkę. I nadal śpi jak suseł. [FONT=Times New Roman] Oto zdjecia z grzybobrania:[/FONT] A teraz rozebrany na klatki fragment filmu , wybrane scenki - Incia pies wodny ( niewyrazne bo w ruchu): No i jak Wam sie podoba nieustraszony pogromca wody!!!:evil_lol: Quote
saga_86 Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 [LEFT]A były jakieś grzybki w lesie chociaż? Może i ja bym się wybrała:p A Incia w kałuży jest boska:loveu: Takie sytuacje to dla mnie nie nowość Saga też kocha takie bajorka, a później wygryza sobie skórę, bo tam siedzą jakieś świństwa;) . Ale ubaw mam przy tym niesamowity i potrafię sobie wyobrazić to co robi Inka:lol: [/LEFT] Quote
betel Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 Oj były, były!!! Tylko teraz niestety trzeba je oczyścić i przetworzyć:-( Quote
betel Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 A to link do jednego z filmików z Incią w wodzie: http://www.youtube.com/watch?v=UoUK5WSqI1s ;) Miłego oglądania B.M.M.I.B. Quote
erka Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Super zdjęcia i cudny filmik:p . Ona rzeczywiście uwielbia wodę:lol: . Szczególnie to zdjęcie ze słodkiego lenistwa mi się podobało:evil_lol: . A to zdjęcie wbudziło moją zazdrość :razz: To już są takie grzyby??? A myśmy dzisiaj wybrali się na poziomki, gdybym wiedziała:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.