Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja sobie zagladam cichaczem, wiec się odezwe. Ja miałam ciągle suki. I jednego samca-dominata-agresora i to jeszcze rota. I jak boga kocham, wolę psy. Nawet te myslące jajkami. Łatwiej mi się z nimi dogadac. Suki są jakies takie...nieprzewidywalne dla mnie. fochujące, humorzaste. No kurde za dużo macic mam w domu :eviltong:

A fafluniasta jest przeurocza :loveu:



powiedzcie mi czy u boksiów to teraz też taka plaga z tymi opadającymi powiekami? Bo wiadomo, że to łepetyna jeszcze urośnie itd, ale mnie osobiście przeraża, to np. u CCtów, wiszących powiek coraz więcej :shake:

Posted

Yana napisał(a):
śliczna dziewczynka rośnie :-)


dziękujemy :loveu: rośnie młoda straszliwie. Już zapomniałam jaka malusia była...

asiak_kasia napisał(a):
Ja sobie zagladam cichaczem, wiec się odezwe. Ja miałam ciągle suki. I jednego samca-dominata-agresora i to jeszcze rota. I jak boga kocham, wolę psy. Nawet te myslące jajkami. Łatwiej mi się z nimi dogadac. Suki są jakies takie...nieprzewidywalne dla mnie. fochujące, humorzaste. No kurde za dużo macic mam w domu :eviltong:

A fafluniasta jest przeurocza :loveu:



powiedzcie mi czy u boksiów to teraz też taka plaga z tymi opadającymi powiekami? Bo wiadomo, że to łepetyna jeszcze urośnie itd, ale mnie osobiście przeraża, to np. u CCtów, wiszących powiek coraz więcej :shake:


Również dziękujemy :loveu:

Moja ma dość zwisające powieki ale Milo brat Sintry takich nie ma.

Posted

Franca81 napisał(a):
dziękujemy :loveu: rośnie młoda straszliwie. Już zapomniałam jaka malusia była...



Również dziękujemy :loveu:

Moja ma dość zwisające powieki ale Milo brat Sintry takich nie ma.


pewnie z wiekiem jej się łepetyna rozrośnie i zniknie ten "problem". Mnie bardziej nurtuje czy u dorosłych psów jest taki własnie jakiś "trend", bo u CCtów masakra, coraz więcej i wiecej. O ile nie jest to może jakiś super wielki problem sam w sobie, o tyle jakoś mnie nie przekonuje taki "look" :roll:

Posted

Mi też nie bardzo się to podoba . . . U szczeniaka jeszcze przejdzie ale u dorosłego psa wygląda już to według mnie nie higienicznie:roll:
Mój boksio nie ma takiego "problemu" i nawet jak był jeszcze małym kluskiem to nic takiego się nie pojawiło.
Franiu a ty pracuj nad tym lękiem separacyjnym puki czas... Sintrunia na razie jeszcze mała jest to jej wiele można wybaczyć ale jak już dojdzie do 32 kg to z tym wybaczaniem i wpajaniem dobrych nawyków będzie ciężko...
Ja ostatnio z moim Rokulkiem zaniedbałam komendę zostaw, no i szybko mam efekty mojego zaniechania. Padalce dostały po smaczku, Rokulek swoją porcję zjadł i wykorzystał to że Leokadia zajęta piłką i jej zabrał. Ja od razu komenda ZOSTAW a ten jak by ogłuchł... no i za trzecią niewysłuchaną prośbą kliknełam go w łeb szmatką:diabloti: Dotarło ale mam nauczkę żeby co jakiś czas powtarzać wypracowane już komendy.
Zostaw umie chyba najlepiej ze wszystkich komend a jednak się chłopaczek zapomniał...:mad:

Posted

Już lepiej nic nie mów. Mój cztero miesięczny szczeniaczek tak mnie przeciągnął dzisiaj na spacerach, że rąk i nóg nie czuję :angryy:
Moja mama stwierdziła, że przesadzam ale mały gremlin nie będzie mi tu rządów wprowadzał. Zaparłam się i szlam trzy razy dłużej a on latał na obróżce :diabloti:. Już jak dochodziliśmy do klatki zaczeło mu świtać, że sobie nie pokozaczy i lepiej iść ładnie. Długa droga przed nami :mad:. Lepiej teraz niż jak będzie 30kg lub więcej.

Posted

Walczymy z lekiem. Nie ma jeszcze tragedii. ;) Szczerze mowiac jak bedzie tak szlo jak idzie to szybko sie uporamy. Mloda juz nie chodzi za mna krok w krok. Sama nawet sobie idzie do innego pomieszczenia spac. W domu jest bardzo karna. Na dworze znacznie mniej. Jak ja cos zainteresuje albo ma glupi pomysl to jest glucha. :diabloti:

Posted

[quote name='Kaaasia']Już lepiej nic nie mów. Mój cztero miesięczny szczeniaczek tak mnie przeciągnął dzisiaj na spacerach, że rąk i nóg nie czuję :angryy:
Moja mama stwierdziła, że przesadzam ale mały gremlin nie będzie mi tu rządów wprowadzał. Zaparłam się i szlam trzy razy dłużej a on latał na obróżce :diabloti:. Już jak dochodziliśmy do klatki zaczeło mu świtać, że sobie nie pokozaczy i lepiej iść ładnie. Długa droga przed nami :mad:. Lepiej teraz niż jak będzie 30kg lub więcej.[/QUOTE]

Odechce Ci się :evil_lol: :P walczyłam i zostało pokonane moje lenistwo :P

Posted

ha! zapomnialam sie pochwalic. Zaszalalam i kupilam Sintrze wedzone kurze lapki, wielkiego gnata i jeszcze jakies inne smierdziele do memlania. :evil_lol:

Jak paczka przyszla do firmy to chcieli mnie z nia wywalic. Takie to delikatne noski te moje chlopy maja. hahahahahaha

Posted

a jeszcze ciekawiej jak jacys goscie przyjda:evil_lol:
albo tesciowa:diabloti:
zreszta jak tesciowa ma przyjsc to zawsze smakolyk jest,zeby ladnie w domku pachnialo i za czesto nie przychodzila:diabloti:

Posted

Natija dobry pomysl! Ale nie wykorzystam bo na tesciowke (jeszcze nie formalna) narzekac nie moge. Mieszka za sciana a moge jej i miesiac nie widziec (bo Ona z tych zyjacych wlasnym zyciem). A poza tym uwielbia zwierzaki i sama ma swoje zoo (dwa koty, onka, 2 kanarki, 2 papugi faliste i jedno papugowate drace jape bydle). Wiec i gadac mamy o czym. :loveu: a i obiadki dobre gotuje hihi

Posted

jezusicku ile tu się naprodukowało przez moją nieobecność...
kiedy ja to nadrobię?!
aaaa...to narazie zostawię sobie na później, a na już teraz natychmiast wam zostawiam buziaczki od ciotki majkowskiej :loveu:

Posted

wstyd mi, tak się zaniedbać z dogo :oops:
Przytłoczył mnie obowiązek rodzicielski i czasu zabrakło.
Ale pamiętałam o was wszytskich, i nic się nie bójcie, kiedyś nadrobię.
Dobrze że mam czas jeszcze zaglądać na swój wąteczek...

Posted

[quote name='natija']moj TZ tez nie lubi tego zapachu:lol:a tak ladnie unosi sie zapeszek w domu:evil_lol:[/QUOTE]
mój też nie lubi :D wywalał mnie zawsze z psem na ogórek żeby sobie zjadł na podwórku :mad:

Posted

a u mnie Tż nie ma nic do gadania :evil_lol:
Śmierdzi mu to niech sobie na balkon wyjdzie:diabloti:
Dobra psa przede wszystkim.

A gorzej od żwaczy śmierdzą suszone jelitka baranie. O dżizys...

Posted

Żwacz ma podobno bardzo dobry wpływ na florę bakteryjną żołądka/jelit. Jak pies zjada kupy to się m.in zaleca podawać żwacze.
Reszta to raczej zabawka, do gryzienia, pies się zajmuje , kombinuje itd. Słyszałam dużo o szkodliwości takich wędzonych przysmaków, aleeee...Waldek bardzo lubi, pozatym to od czasu do czasu. Dawniej podawałam mu też surowe kości cielęce - to dopiero była radość! - potem niestety mi sie czerwienił i przestalam :(

Posted

[quote name='Franca81']ha! zapomnialam sie pochwalic. Zaszalalam i kupilam Sintrze wedzone kurze lapki, wielkiego gnata i jeszcze jakies inne smierdziele do memlania. :evil_lol:

Jak paczka przyszla do firmy to chcieli mnie z nia wywalic. Takie to delikatne noski te moje chlopy maja. hahahahahaha[/QUOTE]

U mnie reakcja była podobna, tylko na żwacz :evil_lol:

A w ogóle to jest takie coś jak gryzaki dla kotów? :hmmmm:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...