Franca81 Posted June 6, 2013 Author Posted June 6, 2013 [quote name='Tekla64']coz to za kocisko jest? rasowe czy takie sie trafilo? oczy oczy mowia wsio a jak sie do tego morda dolozy to juz mozna ino zginac dla takiego malca[/QUOTE] Kotka to maine coon a kocur to syberyjczyk ;) [quote name='(:Buńka:)']O jakie whiskasy fajowe:D No a spojrzenie młodej . . . hipnotyzujące:)[/QUOTE] Dziekujemy [quote name='justysiek']mała jest cudniasta:loveu: a kociaste też są piękne:loveu:[/QUOTE] Dziekujemy. Oby w samozachwyt nie wpadly bo bede miec problem z futrami i preguska. ;) Quote
Franca81 Posted June 7, 2013 Author Posted June 7, 2013 Masakra.... Ledwo zyje.... Dzis mialysmy okazje wracac do domu pociagiem. Wyrwalam sie z pracy wczesniej by nie bylo tloku. W pociagu spoko. Nikt sie nie czepial braku kaganca, Sintra dostala od kierownika pociagu przejazdzke gratis. ;) Tylko o badania sie spytal. Podroz minela w miare oki. Poczatkowo mala wyrywala sie do ludzi ale pozniej zajelam ja zabawa smycza. Wysiadlysmy (tzn ja na rekach wytaszczylam szczyla bo za duza dziura byla i nie chcialam ryzykowac). Nawet czekajac na pociag Sintra zaczela lazic po kratce z dosc duzymi dziurami a pod spodem bylo dosc gleboko. Bardzo mnie to cieszy, ze sie nie bala i sama na kratke weszla. Drugi etap podrozy byl mniej przyjemny. Sintra ciagnela w kazda strone. By przywitac szczekaczy za plotem, ludzi i wachac wszystko co sie da. Wiec "rownaj" i korekta. I tak caly czas bo byla tak nakrecona, ze nic nie pomagalo i wyrywala sie straszliwie. Babka za mna zaczela gadac do mnie, ze tak bardzo psa szarpie itp. Poczatkowo milo powiedzialam, ze nie bede szarpac jak sie nauczy spokojnie isc. I ze wiem co robie bo szkolilam psy. Ta zaczela nadal wciskac swoje 3 grosze... Zignorowalam babiszona bo do mnie z geba wyskakuje a sama calymi dniami ma psa uwieszonego na lancuchu i nigdy nie widzialam by kiedykolwiek i ktokolwiek wyprowadzal jej psa.... W domu mloda padla... Tylu wrazen jeszcze nie miala. ;) Musze zaczac ja uczyc chodzenia przy nodze bo est tragicznie. Rece mi sie trzesa a to byla tylko okolo godzinna podroz.... Jak uliczki sa spokojne to ladnie idzie ale jak juz sa przechodnie i zzaplotowe obszczekacze to jest masakra.... Quote
Kaaasia Posted June 7, 2013 Posted June 7, 2013 U mnie też tak jest- każdy ludź, pies, ptaszek, muszka,,,,,, i pies ciągnie jak szalony (dodatkowo się poddusza). Staram się uczyć aby grzecznie siedział i skupiał na mnie jak ktoś idzie a potem dojdziemy do ładnego chodzenia. To jest jeszcze dzieciak, więc ją wszystko interesuje. A babskiem się nie przejmuj. Uwielbiam ludzi którzy wszystko wiedzą lepiej i na wszystkim się znają. Ludzie trzymający całe życie psy na łańcuchu dają rady jak mam się swoimi psami zajmować, no bo przecież oni są znawcami :evil_lol: Raz facet za mną łaził i podtykał swojego psa Olkowi pod ogon. No i Oluś się zdenerwował :diabloti:. Dostał korektę obrożą a facet do mnie, że ja psa stresuję :evil_lol: Quote
Franca81 Posted June 7, 2013 Author Posted June 7, 2013 ja juz nie wiem na ktorym watku pisac czy u mnie czy u Ciebie hihi Baba sie nie przejmuje bo to Sintra o wiele bardziej szarpala niz ja ja korygowalam. Szarpniecie bylo bardziej po to by sie z tym bodzcem zapoznala. Ale nie powiem, dawno tak mnie nikt nie wymeczyl haha Quote
Franca81 Posted June 8, 2013 Author Posted June 8, 2013 Kocham internet na mojej wsi... Rozpisalam sie jak glupia i wcielo.... No to w skrocie co dzis u nas sie dzialo (moze jutro postaram sie opisac bardziej szczegolowo). Dzis zaprzyjaznialysmy sie z dzialajaca kosiarka i pila elektryczna i petardami. Wszystko Sintra polubila. Kolo warczacej i przecinajacej pily chciala sie zdrzemnac. ;) Jeszcze trzeba powtarzac jak bedzie okazja by mala nabrala dobrych nawykow. Tak wiec dzis mialysmy dzien dzwiekowca. Uczyla sie takze ze komendy wykrzyczane (oczywiscie na razie niezbyt glosno) czy nerwowo wypowiedziane sa rownie fajne jak te na "milo". Mala nie reaguje nerwowo a wrecz z wieksza radoscia je wykonuje (bo lepsza nagroda czeka). Pracuje w branzy gdzie wpadaja do nas bardzo glosni klienci i chce by mala wpoila, ze podniesiony glos to nic stresujacego. Sintra lubi deszcz, im bardziej "mokry" tym lepiej. ;) Wtedy siada, wystawia lepetynke do gory i stara sie zlapac na jezor krople. Fantastyczny widok. Jak pada to zawsze na spacerze wzrasta zainteresowanie rynnami a woda z nich wyplywajaca (w jej przekonaniu) jest najlepszym poidlem. Wiec staramy sie nie zaprzyjazniac z nimi bo nie lubie jak pies sie poi nie z tego co powinien. To tak w skrocie ;) na chwilowo "niefotograficznym blogu". A co! Za kilka lat wroce do poczatku watku i bede miec co wspominac. Edit. Wlasnie ponownie ktos odpalil petardy. Mala zadowolona podbiegla do mnie a pozniej polozyla sie przy otwartym oknie. Czyli dzisiejsza praca nie poszla na marne. Quote
Buńka Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Bardzo dobrze że młoda tak bez emocji podchodzi do "dziwnych, strasznych odgłosów". Mój pręgusek też w nosie ma kosiarkę, różne piły czy petardy ale jak idzie burza to najlepiej było by go czymś naszprycować..... Trzęsie się jak garaletka i często boi się ruszyć z miejsca. A pamiętam że jeszcze parę lat temu i burzę olewał... Ciekawa jestem jak Sintrunia zachowuje się podczas takich zjawisk atmosferycznych? Quote
Franca81 Posted June 9, 2013 Author Posted June 9, 2013 Wlasnie mamy sezon burzowy wiec wspolczuje Twojemu preguskowi. Sintra nie reaguje na grzmoty. Nawet jak wyladowania sa blisko. Poczatkowo zrywala sie na nogi i nie wiedziala jak reagowac wiec od razu wesolo zachecalam do zabawy. I jak na razie mam spokoj. ;) I mam nadzieje ze moj diabelek tasmanski nie zmieni nastawienia do grzmotow. ;)Za to musimy popracowac nad wycieraniem po powrocie ze spaceru z deszczem. Mala traktuje to jako szalencza zabawe i za mocno sie nakreca. Quote
Bolsbokser Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Witamy się :) Sintra jest piękna i te zmarszczki ... :loveu: A najlepsza jest ... łapa http://img35.imageshack.us/img35/4040/p1015126zmn.jpg [quote name='zaba14']Boksie są piękne.. gdyby nie to że tak się ślinią ... :) To akurat nie jest reguła, mój Bokser w ogóle się nie ślini, chyba że jakiś przysmak wyczuje, ale też nie specjalnie. Natomiast zdecydowanie bardziej fafluniasty i śliniący jest mój Tosa. [quote name='Franca81']Czyli dewastacje mienia masz juz przerobiona hihi Z kazdym dniem mam co raz wiecej. ;-) Znacznie bardziej wole podrostki, wtedy czuc juz ta wiez miedzy czlowiekiem i psem. To najlepszy moment na prace nad i z psem. A to najbardziej lubie. Nie chwal dnia przed zachodem slonca, powiadano kiedys... Oczywiscie ja pochwalilam i tego samego dnia byly wpadki. Ale na wlasne zyczenie. No ale nikt nie powiedzial ze bedzie sucho przy szczeniaku hihi. Powolutku uczymy sie komendy "rownaj" i "stoj". Z druga komenda bedzie problem bo mala tak juz nauczona, ze od razu siada. Ale damy rade (kiedys...) ;-) Za to coraz lepiej wychodzi nam "pusc". Nie wiem czy za szybko nie zabralam sie zaszkolenie ale kurcze ja kocham szkolic psy a tyle lat nie mialam psa ze kazda nasza zabawa powoli czegos mala uczy. Malej smakuje wszystko. Pisalam juz o czosnku, cytrynie, kiszonej kapuscie. Dodaje wiec jeszcze swieza cebule i piwo. I chyba musze sobie kupic taki kubeczek niewylewajacy sie dla malych dzieci i przelewac do niego piwo bo Sintra nie odpuszcza i stara sie tykac nosem butelke tak by sie wywrocila... Siksa mala z pieluch nie wyrosla a za browar sie lapie.... Nie pisze z komputera dlatego nie stosuje polskich znakow. Mój pierwszy boksio był aniołem, pod względem demolek, sikania, zostawania samemu w domu - był idealny. A na szkolenie, uważam, że nigdy za wcześnie. Swojego pierwszego boksia nauczyłam komendy siad, daj łapę i głos jak miał 7 tygodni. Natomiast Albin - miał lęk separacyjny, jest wyciszony i jak w bloku potrafił sam zostawać w naszym mieszkaniu, tak tutaj jeszcze nie potrafi i demolka murowana - ma 5,5 roku. Apropos czosnku, psy nie powinny go jeść. I wydaje mi się, że cebula też może szkodzić. Przynajmniej u ludzi z wrażliwymi jelitami jest szkodliwa. Ale faktem jest to, że kotleciki z czosnkiem lepiej Albiemu smakują niż bez niego :diabloti: [quote name='(:Buńka:)']Wszystkie te boksie widzę wszystkozerne:smile: Mój pręgus jak idziemy na działkę to jest pod pełną kontrolą bo sam sobie obrywa truskawki i to w takim tępie że gdyby go nie pilnować to dla człowieków nic by nie zostało:-D To samo mam z wiśniami jeszcze wszystko zielone a ten stanie przy drzewie i obrywa:diabloti: pozd Mój pierwszy bokser, BOLS, wcinał właśnie w ten sposób czereśnie i wiśnie, z drzewa i żeby było zabawniej, wypluwał pestki ! :) A jak ktoś na czereśni siedział i zbierał owoce, to na dole się Bols awanturował, żeby i jemu czereśnię zrzucić. A w kwestii wszystkożerności, to Albin jest bardzo wybredny, a psiego ciastka żadnego nie tknie, nawet świńskiego ucha nie chcę. Tylko suszona tchawica mu smakuje z tych przysmaków z zoologicznego. Fakt, że z jelitami mamy problem,to też nie wszystko mogę mu dawać, nawet nie każde chrupki. Mój Albin też ma w nosie kosiarkę i insze sprzęty :diabloti: jest głuchy :eviltong: Quote
Franca81 Posted June 9, 2013 Author Posted June 9, 2013 witamy u nas :loveu: Psa demolke z adhd juz przerabialam i mam nadzieje, ze to juz za mna. Oby! Bom jeszcze za mloda na siwe wlosy.... Ja malej nie dajedo jedzenia czosnku sama sobie wziela, z mrowkami sie nie chciala dzielic :diabloti: ale kratka zrobila swoje... Eksmisja byla natychmiastowa (i mrowek i walajacego sie wywleczonego z kuchni czosnku). Mina mojego TZta na moja radoche ze Sintra ma swojego pierwszego wlasnego dlugiego slinowego gluta bezcennne :evil_lol: Wczesniej szalala i napila sie wody i takie cudne cus jej z paszczy zwislo :loveu: Moze i to obrzydza innych co mi tam. Nic nie poradze ze sople slinowe sa fajne a jeszcze fajniajniejszy jest zapach psich lap.... Quote
Kaaasia Posted June 10, 2013 Posted June 10, 2013 Rodzeństwo podobne a jakie inne :smile: Milo nie przepada za odkurzaczem czy kosiarką. Początkowo uciekał, a teraz obserwuje z odległości. Burze i grzmoty ma gdzieś, czasem głowę podniesie i to wszystko. Natomiast deszczu nie znosi i nie chce wychodzić, nie chce też chodzić po wysokiej, mokrej trawie przez co cały czas sika w domu :roll: Uparty jest jak osioł, a jak mu się ktoś nie podoba to obszczekuje. Co do ślinienia to Oli potrafi bańki puszczać ale tylko jak mam coś wyjątkowo smakowitego i nie chcę mu dać :evil_lol: Quote
Franca81 Posted June 14, 2013 Author Posted June 14, 2013 Ty znów siedzisz w kuchni zamiast się ze mną bawić.... No proszę, pobawcie się ze mną.... Mistrzyni drugiego planu :evil_lol: Żyrafus pręgowatus fafluniatus Quote
Franca81 Posted June 14, 2013 Author Posted June 14, 2013 Języczkowo Tak czasem Sintra śpi: Niedobudzona ogarnia co się dzieje... KONIEC :diabloti: Quote
justysiek Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 ale ma piękną, błyszczącą sierść:loveu: normalnie tylko przytulać, przytulać, przytulać:loveu: Quote
Franca81 Posted June 14, 2013 Author Posted June 14, 2013 Ano staramy się nabłyszczać :diabloti: Podaję małej raz co jakiś czas do karmy oliwę. Quote
Buńka Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 Boszsze jaka ona jest śliczna:loveu: Zdjątka super i nie wiem które zacytować... To z wypiętym do góry zadkiem urocze:D A jaką ma fajną końcóweczkę ogonka:loveu: Tfu, tfu bo urzekniemy:diabloti::evil_lol: Quote
Kaaasia Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 http://img837.imageshack.us/img837/2867/t778.jpg Gdyby wzrok mógł zabijać :evil_lol: Kawał fajnej babeczki z siostruni :loveu: Quote
Franca81 Posted June 17, 2013 Author Posted June 17, 2013 Ja też lubię truskawki :evil_lol: Takie tam w pracy... (w sumie to za pracą). :oops: Quote
Kaaasia Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 Truskaweczki są pyszne. Tak samo jak czeresienki :loveu: Jaką macie obróżkę. Wygląda że nie jest bardzo cienka i ma podszycie. Muszę mojemu zdechlakowi coś kupić bo mi się udusi. Quote
Franca81 Posted June 17, 2013 Author Posted June 17, 2013 http://www.dogomania.pl/forum/threads/243728-rozliczony-taksowe-obro%C5%BCe-szelki-smycze-na-Kielce-i-Szyd%C5%82owiec-do-2-06 Nr 94 i mamy też nr 116. Są superanckie no i ta jakość. :loveu: Quote
Franca81 Posted June 17, 2013 Author Posted June 17, 2013 [quote name='vege*']O jejku ale ona urosła :crazyeye:[/QUOTE] Już nie ma malusiego prosiaczka :shake: już jest cielątko bydlątko :diabloti: Quote
vege* Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 [quote name='Franca81']Już nie ma malusiego prosiaczka :shake: już jest cielątko bydlątko :diabloti:[/QUOTE] A później nie będzie bydlątko tylko bydle :evil_lol: Szczeniaczki większych ras za szybko rosną :shake: Quote
Kaaasia Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 Przegapiłam taksowy bazarek :roll: Ja tam nadal mam malusiego chomiczka :loveu: Quote
Franca81 Posted June 17, 2013 Author Posted June 17, 2013 [quote name='Kaaasia']Przegapiłam taksowy bazarek :roll: Ja tam nadal mam malusiego chomiczka :loveu:[/QUOTE] Oj taaak, mamusia pepowiny odciac nie chce i wciaz mysli ze dzieciak jest malllusi :diabloti: Quote
Kaaasia Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 Malusi, słodziusi, nadal na rączkach noszony :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.