pralinka94 Posted April 25, 2013 Posted April 25, 2013 szczerze mówiąc, to jakbym miała wyobrazić sobie najlepszy dom dla Tysi, to widziałabym ją rozłożoną na ogromnej kanapie z miską z duuużą ilością jedzenia :evil_lol: ale mnie wyobraźnia poniosła :roll: Quote
ania91sc Posted April 25, 2013 Author Posted April 25, 2013 hehehehe, dokładnie to byłby idealny dom dla Niej!!! :evil_lol: łóżko + głaskanie + JEDZENIE!!! :D Quote
madzia.uje93 Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 [FONT=arial]Pies, któremu potrzebne tylko łóżko, ręka i jedzenie to pies idealny dla większości z nas...to dlaczego Tyisa jeszcze nie ma domku?[/FONT]:mad: Quote
ania91sc Posted April 27, 2013 Author Posted April 27, 2013 Dzisiaj byliśmy na Borkach i przekonałam się, że oprócz jedzenia Tysia ma jeszcze jedną pasję - wodę, którą po prostu uwielbia :) Nigdy nie chce biegać za patykiem, czy piłką rzuconą, a wodzie jest jest zupełnie inaczej... rzucałam jej tak daleko jak mogłam, a ona bardzo chętnie płynęła za patykiem i przynosiła go pod nogi :) Byłam pod dużym wrażeniem, bo oprócz pływania potrafi też doskonale nurkować, najchętniej z wody w ogóle by nie wychodziła :) Tam też potrafi pokazać ile ma siły i energii, bo na spacerku to idzie cały czas przy nodze i jest taka grzeczniutka :) Poza tym poznała też nowego kolegę - Rambo :) Na początku chyba nie wiedziała do końca, czy to jest pies :evil_lol: bo Rambo jest dość sporych rozmiarów :) Zaskoczona byłam, bo od razu go polubiła i ani razu nie warknęła. Tyśka chyba coraz bardziej się do mnie przyzywczaja, bo dziś nie mogłam jej nawet zostawić z Marcinem pod sklepem albo przypiąć do drzewa jak robiłam zdjęcia (a byłam od Niej oddalona o jakieś 2 m)... Tutaj mam kilka zdjęć (dziś w roli głównej - Tysia w wodzie :) ): "No bierz już ten patyk i rzucaj..." "Co ona tak blisko go rzuciła...???" Quote
ania91sc Posted April 27, 2013 Author Posted April 27, 2013 "To teraz trochę ja ochłodzę, bo pewnie jej za ciepło jest..." Quote
choba Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 zmokła Tysia :evil_lol: https://lh4.googleusercontent.com/-mJFpv8raaGw/UXwI4xOYdJI/AAAAAAAC5I8/_rsP-8I5Iuw/s512/IMG_8791.JPG A my oglądałyśmy pływającą Tysię z drugiego brzegu :) Quote
ania91sc Posted April 27, 2013 Author Posted April 27, 2013 Pewnie też słyszałyście jak gadała z wodą :evil_lol: Quote
pralinka94 Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 jaka zmoknięta Tysia :D widziałam dzisiaj jej rozpacz, gdy Ania musiała ją przywiązać do drzewa... widać, że bardzo się przywiązała :) Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted April 27, 2013 Posted April 27, 2013 [quote name='ania91sc']Pewnie też słyszałyście jak gadała z wodą :evil_lol: A słyszałyśmy ;P Tutaj widać z jakim entuzjazmem przemawia Quote
madzia.uje93 Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 https://lh4.googleusercontent.com/-1XiJKsxad-M/UXwI0ygkyoI/AAAAAAAC5Ic/MDJJY5LTsZw/s512/IMG_8725.JPG - kochany zmokly psiur:loveu: Tez widziałam z drugiego brzegu Tyisę, małą motorowkę co chlapala woda wszędzie:evil_lol: A pod drzewem w czasie zdjęci była iście nieszczęśliwa Quote
ania91sc Posted April 28, 2013 Author Posted April 28, 2013 madzia.uje93 napisał(a): Tez widziałam z drugiego brzegu Tyisę, małą motorowkę co chlapala woda wszędzie:evil_lol: Potem już tak nie chlapała :D Stwierdziliśmy z Marcinem, że wczoraj chyba nauczyła się pływać :) Quote
ania91sc Posted April 30, 2013 Author Posted April 30, 2013 A więc dzisiaj przyjechałam normalnie do schroniska chcąc wyjść z Tysią na spacerek, a tu informacja, że Tysiulki nie ma - została adoptowana właśnie dziś. Pojechała do jakieś firmy... podobno mają już tam jednego psa. Za dużo nie wiem, tylko tyle, że facet wydawał się dość fajny no ale okaże się wszystko jak zadzwonię i zapytam co i jak... Numer wezmę dopiero w sobotę, bo dziś nawet nie miałam kiedy podejść do biura. Mam nadzieję, że "moja" Tysiulka dobrze trafiła i będzie tam szczęśliwa, trzymam mocno kciuki za Ciebie kochana :) Quote
madzia.uje93 Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Trzymam kciuki za Tysię, żeby mimo pilnowania miała się świetnie!:) Quote
pralinka94 Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 oby trafiła na fajnych ludzi, ale Ania pewnie sama wszystko sprawdzi :d powodzenia! Quote
Romina_74 Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 (edited) trzymam kciuki, żeby Tysia dobrze trafiła. wierzę, że Ania sprawdzi adopcje od podszewki :) Edited May 2, 2013 by Romina_74 poprawa błędu Quote
ania91sc Posted May 5, 2013 Author Posted May 5, 2013 Wczoraj zdobyłam numer do Tysi i zadzwoniłam od razu :) Odebrał bardzo miły Pan w średnim wieku, chyba właściciel firmy. Tysia mieszka gdzieś na Rozdzieńskiego w firmie w której są auta więc podejrzewam, że może to być jakiś komis. Ma kolegę - Filipa, który jest Jej wielkości, psiaki od razu się zaakceptowały. Mają dwie osobne budy (w różnych miejscach), jednak potem mają być połączone w jednym kojcu. Kiedy firma jest otwarta psiaki przebywają w kojcach. Potem jak firma jest zamykana są puszczone całą noc luzem i mają kontakt ze strażnikami tam pracującymi. Tysia nazywa się teraz Aza :) Podobno nie chciała za nic w świecie wejść do auta i musiała jechać u pasażera na kolanach :) Podaje łapkę, ciągle by się głaskała. Jeśli chodzi o jedzenie pytałam co dostają to firma kupuje im kilogramowe puszki plus suchą karmę ale psy też są jeszcze dokarmiane przez strażników. Pan zaprosił na wizytę. Z tego co usłyszałam myślę, że ma się tam Tysia dobrze ale okaże się wszystko jak do Niej pojadę :) Quote
pralinka94 Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 uff, firma wydaje się fajnia, oby Tysi żyło się tam dobrze :lol: Quote
saphira18 Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 wszystko brzmi dobrze:) mam nadzieję że poświęcają jej tam tyle czasu ile potrzebuje Quote
ania91sc Posted May 27, 2013 Author Posted May 27, 2013 (edited) A więc jutro wizyta PO u Tysi :) Dziś umówiłam się z Panem, który pracuje w firmie i właśnie to on głównie zajmuje się Tysia, on i ochroniarze :) Opowiadał mi dziś co kupuje Tysi do jedzenia, jak mieszka, że chodzi za pracownikami krok w krok, że ustawiła sobie kolegę Filipa i, że jest bardzo grzeczna i wszyscy ją tam kochają. Jej kojec i Filipa jest bardzo duży, czasem jak są ludzie i jeżdżą auta do południa to zamiast siedzieć w kojcu jest zapinana na 30m linkę i sobie chodzi. Tak to od godziny 16-18 jak w firmie nie ma już ludzi psy biegają cały wieczór luzem. Pan był bardzo miły i wiarygodny. Powiedział, że mogę przyjeżdżać kiedy chcę i o każdej godzinie bez zapowiedzi. Na jutro kupiłam Tysi dużą kostkę i wezmę ze sobą aparat. Mam nadzieję, że moja Tysiulka teraz właściwie Aza mnie pozna i nie zeżre, bo podobno nieźle pilnuje swojego terytorium :evil_lol: JUŻ SIĘ NIE MOGĘ DOCZEKAĆ!!! :) Edited May 27, 2013 by ania91sc Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.