saphira18 Posted May 28, 2013 Posted May 28, 2013 eee na pewno Cie pozna:) czekamy na zdjęcia + relacje Quote
ania91sc Posted May 28, 2013 Author Posted May 28, 2013 Byłam dziś u Tysi i to niespodziewanie, bo najpierw odwołałam wizytę ze względu na pogodę, a potem jak przestało troszkę padać to pojechałam :D Zaczęłam ją od tego, że niedaleko w okolicy, w której jest Tysia znalazłam na drodze psa... oczywiście się zatrzymałam i zapytałam przechodzącej tamtędy Pani, czy go zna, odpowiedziała mi, że jakiś czas już się błąka i na pewno ktoś go tam wyrzucił, bo często ludzie tak robią w tej okolicy :placz: Pies był strasznie zaniedbany, a jego pazury miały chyba z 15cm... taka bidna :( zdążyłam go nakarmić i zadzwonić po schronisko... poczekałam, aż przyjechał kierowca i chłopak pojechał... Potem podjechałam pod firmę i nie przypuszczałam, że jest tak DUŻA. Od razy znalazłam kilku Panów i jeden z nich zaprowadził mnie do Tysi. Z pewnością nie jest to dom marzeń... ale na pewno nie głoduje i na pewno nie siedzi na łańcuchu - tak to bym krótko określiła. Tyśka jak mnie zobaczyła to od razu poznała i zaczęła się strasznie cieszyć :) Od razu jak podeszłam do ogrodzenia to wylizała mi ręce. Pan ją wypuściłam i skakała po mnie chwilkę, potem dostała kostkę i sobie ją obgryzała, a Pan opowiedział mi jak mają psy - ona i Filip. Są w kojcu do około 16-18 potem biegają cały czas wolno po terenie. W czasie jak są ludzie to są zamknięte w kojcu albo są przy budzie na takiej lince na pewno nie 30m ale takiej z 5-8m, bo ją widziałam. Kojec nie jest jakiś ogromny ale mały też nie, budę mają dużą widziałam w niej jakieś koce. Miski z jedzeniem były puste, woda czysta. Są karmione wieczorami. Tysia bardzo się słucha pracowników. Potem Pan mnie zostawił z Tysią i mogłam z Nią się poprzytulać i wygłaskać. Była przeszczęśliwa :) Chuda nie jest ale za jedzeniem patrzyła zresztą tak jak zawsze w schronisku, bo ona była chodzącym żołądkiem :D Także mogę powiedział, że warunki są ok, ale nie jakieś rewelacyjne... Na koniec nie chciała wejść do kojca, bo tak za mną patrzyła i się tuliła, Pan musiał ją przypiąć koło budki strażników, a jak odchodziłam strasznie za mną rozpaczała i ja oczywiście nie wytrzymałam i się poryczałam :( :( :( Pan powiedział, że można do Niej przyjeżdżać kiedy się chce bez zapowiedzi. Tutaj kilka zdjęć z wizyty: Quote
ania91sc Posted May 28, 2013 Author Posted May 28, 2013 Tutaj wszystkie zdjęcia z wizyty: https://picasaweb.google.com/116022521532931922504/TysiaMieszkaPracujeWFirmieWKatowicach# Quote
soboz4 Posted May 28, 2013 Posted May 28, 2013 Nawet najlepsze warunki w firmie nie są w stanie zapewnić psu długich spacerów np. na Borki, widzę to teraz po Melmanie, owszem pies ma teoretycznie warunki zgodne z ustawą, niej jest bity, głodzony ale mówiąc szczerze "przygód" typu spacer, pływanie, zabawa tez nie ma... Szkoda, ze po firmach żadnego psioluba nie ma, który by poszedł z psem potropić, popływać i pobawić się, wówczas na pewno psy byłby szczęśliwsze, niby w firmie ludzi dużo, ale kontakt z psem maja ograniczony... Pewnie "normalni" ludzie postukają mnie po głowie za ten wpis... Quote
ania91sc Posted May 28, 2013 Author Posted May 28, 2013 Dokładnie uważam tak jak Ty. Niby źle nie ma ale... Quote
saphira18 Posted May 28, 2013 Posted May 28, 2013 zgadzam się, taki los psiaków z firm:roll: Ania tak bywa, że łezka w oku się kręci;) ja to zawsze ryczę... a psiak zazwyczaj nas poznaje i również piszczy jak go opuszczamy dobrze że ma towarzystwo psa, bo z ludźmi to wiadomo Quote
Romina_74 Posted May 28, 2013 Posted May 28, 2013 no kojec zdecydowanie mógłby być większy :( i ten wszechobecny beton :( jak one tam muszą mieć gorąco, kiedylatem jest wysoka temepratura i świeci słońce ... Quote
ania91sc Posted May 28, 2013 Author Posted May 28, 2013 no niestety nie jest to szczyt marzeń... :( w lato myślę, że jest tam cień ale boję się jak w zimę... Pan mówił, że psy na mrozy są zamykane w takim pomieszczeniu obok ochroniarzy jeśli jest faktycznie tak jak ten Pan mówił to firma jest ok, bo siedzą tam do 16-18 ale potem biegają całą noc, a teren naprawdę pokaźny, Tyśka była brudna od smaru więc chyba faktycznie musi biegać między tymi autami... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.