Nette Posted December 3, 2014 Posted December 3, 2014 Zarąbisty wątek, nie wiem, dlaczego wcześniej tu nie trafiłam. Agata - szacun wielki za to, co robisz dla psów i za talent literacki! Quote
Anula Posted December 3, 2014 Posted December 3, 2014 Ja zaglądam bardzo często na wątek,nie piszę,jestem takim cichym wielbicielem Agaty i jej wątku.Podziwiam,moje uznanie to co robi nie oddadzą słowa.Co by te biedaki bez Agaty zrobiły,duża część tych nieszczęśników jest już w nowych domach.Jesteś Kochana Agata69,wielki ukłon z mojej strony dla Ciebie. Quote
Agata69 Posted December 3, 2014 Author Posted December 3, 2014 Dziękuję dziewczyny, bardzo mi miło, ciesze się że ktos czyta i nam kibicuje. Niestety malutka chora, trzeba ją diagnozować. Quote
Agata69 Posted December 3, 2014 Author Posted December 3, 2014 Mar.gajko, wstawisz mi te foty? Wysłałam ci mejlem. Quote
jola&tina Posted December 3, 2014 Posted December 3, 2014 Świetna akcja Dora-Luluś. Gratulację!! Dobrze, że macie taki zgrany zespół. Ale dom Dory i Lulusia trzeba mieć na oku i sprawdzać, czy miłość do zwierząt idzie w parze z możliwościami. Dwa duże psy, szczeniak, kot ....no, no! Czy Dora jest wysterylizowana? Quote
mar.gajko Posted December 3, 2014 Posted December 3, 2014 Mar.gajko, wstawisz mi te foty? Wysłałam ci mejlem. Agato Droga, nic nei dostałam. Do teraz. właśnie włączyłam laptopka. Quote
Agata69 Posted December 3, 2014 Author Posted December 3, 2014 to nie wiem komu ja to wysłałam. Zapodaj mejla jeszcze raz. Quote
mar.gajko Posted December 3, 2014 Posted December 3, 2014 [email protected] tylko po 1,2 na raz bo ona nie przyjmuje dużo zdjęć. Quote
Agata69 Posted December 4, 2014 Author Posted December 4, 2014 Bazarek przygotowałam, pomóżcie dobre kobiety. http://www.dogomania.com/forum/topic/144342-karnawa%C5%82owe-i-%C5%9Bwiateczne-sukienki-i-bluzki-sam-szyk-na-psy-z-w%C5%82oc%C5%82awka-do-1012/?p=15937137 Quote
Agata69 Posted December 5, 2014 Author Posted December 5, 2014 No koniec dnia cos na pocieszenie serc: Od dzisiaj malutka sunia (Sonia, Lusia, kazdy wołał jak chciał) juz w swoim własnym domu ze swoja pańcią. Sunia była na dt u naszej wetki, pomagała w gabinecie. adoptowała ja klientka , która 3 tyg temu straciła pzryjaciela jamnika, Aki mu było na imię. Pani sie łamała pare dni, ale dzisiaj złamała się na dobre. Mała dostała na imię Ika (anagram imienia Aki). A wetka się prawie popłakała. No tak sobie radzimy jak mozemy. Miała się zakochać wetka, ale wyszło i tak super. Quote
Agata69 Posted December 5, 2014 Author Posted December 5, 2014 Świetna akcja Dora-Luluś. Gratulację!! Dobrze, że macie taki zgrany zespół. Ale dom Dory i Lulusia trzeba mieć na oku i sprawdzać, czy miłość do zwierząt idzie w parze z możliwościami. Dwa duże psy, szczeniak, kot ....no, no! Czy Dora jest wysterylizowana? Dora wysterylizowana, Luluś ogarniety medycznie. Dom w stałym kontakcie ze mną. Podwójna buda zamówiona. Odmeldowuję się. Quote
Agata69 Posted December 5, 2014 Author Posted December 5, 2014 Teraz obmysliłam napoleoński plan, zeby Misia z hoteliku przytargac do wetki. Wetka jeszcze nie wie. Po weekendzie sie dowie. Misio ogarnięty jest bardzo wiec myslę że w gabinecie pomoze nawet lepiej niż suńka. Quote
Agata69 Posted December 6, 2014 Author Posted December 6, 2014 Teraz obmysliłam napoleoński plan, zeby Misia z hoteliku przytargac do wetki. Wetka jeszcze nie wie. Po weekendzie sie dowie. Misio ogarnięty jest bardzo wiec myslę że w gabinecie pomoze nawet lepiej niż suńka. Wetka nie chce, bo przeżywa za bardzo. Eh, następna wrażliwa. Quote
Agata69 Posted December 6, 2014 Author Posted December 6, 2014 No koniec dnia cos na pocieszenie serc: Od dzisiaj malutka sunia (Sonia, Lusia, kazdy wołał jak chciał) juz w swoim własnym domu ze swoja pańcią. Sunia była na dt u naszej wetki, pomagała w gabinecie. adoptowała ja klientka , która 3 tyg temu straciła pzryjaciela jamnika, Aki mu było na imię. Pani sie łamała pare dni, ale dzisiaj złamała się na dobre. Mała dostała na imię Ika (anagram imienia Aki). A wetka się prawie popłakała. No tak sobie radzimy jak mozemy. Miała się zakochać wetka, ale wyszło i tak super. Czego nikt sie nie cieszy? Mar.gajko, jolantina hellołłłł!!!! ja mam dzisiaj dobry humor, kupiłam prezenty, w tym najdroższy sobie (jak na prawdziwa kobiete przystało są to szmaty w ogóle nie warte swojej ceny), dostałam 2 wina włoskie (dobre), z czego jedno własnie piję. Zycie mi jednak słuzy. Mała w ds w ciągu 8 dni. Nie jest źle. Jutro na kacu bede pisała , że jestem w depresji. Quote
jola&tina Posted December 6, 2014 Posted December 6, 2014 Nasz Mikoś ma dzisiaj imieniny. Mikosiu, wszystkiego najlepszego! Czego nikt sie nie cieszy? Mar.gajko, jolantina hellołłłł!!!! ja mam dzisiaj dobry humor, kupiłam prezenty, w tym najdroższy sobie (jak na prawdziwa kobiete przystało są to szmaty w ogóle nie warte swojej ceny), dostałam 2 wina włoskie (dobre), z czego jedno własnie piję. Zycie mi jednak słuzy. Mała w ds w ciągu 8 dni. Nie jest źle. Jutro na kacu bede pisała , że jestem w depresji. Cieszymy się ale tak cichutko. A kac też dla ludzi - przeżyjesz! Quote
mar.gajko Posted December 6, 2014 Posted December 6, 2014 Mikosiowi sto lat. Ty pij i sie ciesz. Niektórzy robotają i dopiero teraz wieści czytają. Cieszymy bardzo. Nic na Mikołaja nie dostaliśmy. Takie życie. Quote
Agata69 Posted December 7, 2014 Author Posted December 7, 2014 Ikusia i jej pani pozdrawiają pomikołajkowo! Jeszcze tydzień temu zmarznięta pomiędzy kontenerami na budowie, dzisiaj cieplutko, na kanapie lub fotelu. Quote
Agata69 Posted December 7, 2014 Author Posted December 7, 2014 Dwoje włocławskich psich przyjaciół. On, duzy, stary i mądry i Ona, ładna onkowata suka. Znali ich, jak sie okazuje wszyscy. Dobrzy ludzi dbali, zeby nie byli głodni i chorzy, źli przeganiali, rzucali z okien ziemniakami i zgniłymi pomidorami. Czarny podobno żył tak od 7 lat. Ludzie mówili , ze one gdzieś maja dom, budy. Moze i miały ale na pewno go straciły, budy (ktoś ukradł?) zastąpiły plastikowy kontener i rura. Sukę odłowiło schronisko, podobno nie chciała jeść, tak tęskniła za Czarnym. Czarnego spotkaliśmy tydzień temu: leżał skulony na mrozie, drżał cały, złamany tym co go spotkało. Już dosyć, juz się to skończyło. Teraz Luluś i Dora mieszkają z CZŁOWIEKIEM, w jego DOMU, u jego boku. Agnieszka poruszona ich historią przyjechała 200 km i zabrała je do siebie. Jakie są te sy? Luluś to bardzo wesoły pies, ciagle macha ogonem, na widok Agnieszki podskakuje jak szczeniak. Dora jest majestatyczna, wpatrzona w swoja panią. Na spacerach bardzo skupiona idzie przy nodze i patrzy w oczy. One doceniaja to co dostały od losu. Agnieszko, bardzo ci dziękujemy. Na pierwszym zdjęciu zmarznięty, chory Luluś w rurze na skraju lasu. Pozostałe: Dora, Lulus i ich mały kolega u Agnieszki. Quote
Ala44 Posted December 7, 2014 Posted December 7, 2014 Cudna sie zdarzaja, zaczynam w nie wierzyc...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.