Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gucio walczy o zycie u naszej wetki Ewy. Złapał panleukopenie czy jak jej tam. Lezy na termoforze, nie podnosi nawet główki. DoSTAJE KROPLÓWKI  i jakies zastrzyki, znaczy Ewa robi wszystko a nawet wiecej ale wielkiej nadziei nie daje. Do dupy to wszystko.

Jesu, a skąd panleukopemia w ludzkim domu?????

Posted

Jesu, a skąd panleukopemia w ludzkim domu?????

 

Pewnie ze schroniska przywlókl. Jeszcze nie dzwoniłam, nie wiem czy przezył noc.

 

Edi sesja zdjęciowa.

.

10687076_380726898751491_658975155654061
10678725_380727315418116_878769060975425
10685581_380727355418112_841919612022816
10690268_380727392084775_341417320850812
 
Posted

Nie udało się. Miał wole zycia, chociaz byl taki maluśki. Odszedł w ciepełku, w trosce, wetka była  z nim do końca, masowała go.

Dobrze ze odszedł tak a nie w smierdzącym schronie.

Super mamy wetów, naprawde jestem wzruszona.

Posted

Dzisiaj umarł Wojtuś (Marcelek), który poszedł do ds z bratem Jasiem (Mikim). Jas miał juz krwawą sraczkę, ale czuje się lepiej. mamy nadzieję, że chociaz on przeżyje.

Niestety krwawą biegunkę ma też Puszek. Dzwonilam do Nutki, nie ma objawów, ale uczuliłam panią.

Zagrożony jest tez Edi. Nasza wetka dała mu coś na odpornośc, jakis proszek w kapsułkach. Schroniskowe wirusy giganty zbieraja swoje żniwo.

 

10730895_376927215798126_113037931379530
Posted

Agata to się nosi "z powietrzem".

Kwarantanna w domu gdzie była panleukopemia to pół roku.

W innym wypadku, skazujesz nieszczepione kocięta na śmierć.

To samo dotyczy tych domów gdzie kociaki były.

Kazde wziete kocie umrze.

Posted

Agata to się nosi "z powietrzem".

Kwarantanna w domu gdzie była panleukopemia to pół roku.

W innym wypadku, skazujesz nieszczepione kocięta na śmierć.

To samo dotyczy tych domów gdzie kociaki były.

Kazde wziete kocie umrze.

 

Nie do końca z powietrzem, raczej z wydzielinami czyli przez kuwete, posłanie, miski, podłogę, kocyki, ubrania. Kwarantanna nawet rok. U mnie niestety dt spalony. mam nadzieje, ze nie wszystkie zachorują, a nawet jesli zachrują to nie wzystkie padną.

Chciałam dobrze.

Posted

Zachorowała Nutka, ale wychwycone zostało to w pierwszej chwili. Mała ma podane wszystkie mozliwe leki a wetka jest pod telefonem.

Wczoraj Mikołaj przywiózł Dinę, wyczyscilismy jej zęby. Krzysiek porobił fotki ale wyglada na nich jak półtora nieszczęscia , bo jeszcze narkoza działała. Ruszamy jednak z ogłosezniami. Nie mam tylko koncepcji z jakiej mańki ją ogłaszać. Chyba na litość...

Misio nadal w hotelu, nadal nic.

Posted
Dinka - spójrz w te oczy i powiedz jej , że nie ma juz dla niej szansy, na dom, na lepsze życie. Dinka jest fantastyczną sunią pełna radości i miłości dla człowieka. Umie docenić każdy dobry gest, każda miske dobrego jedzenia, każdy spacer. Dinka jest absolutnie łagodna, nadaje się nawet dla rodziny z dziećmi. Zaakceptuje inne psy w swoim towarzystwie. Lubi spacery, jedzonko i mizianie. Po latach spędzonych byle jak, Dince nie trzeba wiele - buda, pełna miska, dobry człowiek, który zabierze na spacer.
Spójrz w te oczy i powiedz, że juz się jej to nie należy....
Dinka jest wysterylizowana, zaszczepiona i zdrowa.

 
983809_382861205204727_78599126807346755
10421337_382861231871391_822584041046912
10406912_382861305204717_843855580665546
10805732_382861411871373_280751624090902

2

Posted

Dobre wiadomości: Puszek i Nutka przechorowali wirusa, przechorował też Miki. Edi jeszcze nie zachorował, ale on miał najwieksze szanse. Dobrze, bo martwiłam się o te maluchy.

Posted

 

 
1510593_1501426993456025_714369164424549
 

DINKA - pół godziny po narkozie już wygląda za Mikołajem. Jak widać nie taka narkoza straszna Przy okazji przypominamy, że DINKA poleca się do ADOPCJI. Ideał psa - zrównoważona, mądra i przyjacielska. Jest wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona i po " liftingu " ząbków .

Posted

Odchodzą nasi podopieczni. Klajd , w nowym domu Sonia, miała wiele szczęścia , bo odeszła przy dobrym człowieku , we własnej budzie, w swoim domu, szanowana i kochana.

cyt. "Sonia miała ropień,dostawała penicylinę,wyleczyliśmy ją z tego.Weterynarz powiedział.że ma silny organizm.Taka była wdzięczna,żywa,energiczna. Radość trwała krótko. Sonia umarła w nocy z czwartku na piątek we śnie w swojej budzie. Rano wet stwierdził zgon (...), to był jej dom, jej rodzina."

 

Klajd miała podłe zycie , ktos przywiązał ją do drzewa, przeszła pod opieke TOZ, który oddał ją do nieodpowiedzialnej kobiety. Ona oddała  ją do schroniska. W schronie Klajd była kilka lat...  Zabrałysmy ją jakiś rok temu do dt  gorki, potem trafiła do domu Małgosi.

Bardzo dziękuje K. Górkiewicz, ze dała jej dom tymczasowy i Małgosi Rybackiej, ze dała jej na ostatnie miesiące jej życia jedyny, prawdziwy dom i rodzinę.

Ostatni spacer Soni i jej własna buda.

 

 
10308449_388370914653756_486164973409384
10406654_388370927987088_558109636442872
Posted

W czwartek odwiedziliśmy Figę w nowym domu. Sunia jest już cały miesiąc Bydgoszczanką. Zaskoczyła nas wyglądem: aksamitna, milutka sierść, czyściutka i ... grubiutka. Widać niczego jej nie brakuje.
Przywitała nas radośnie nastawiła do głaskania. Jest ufna i radosna.
Niestety nie zadziałał aparat i tym razem nie bedzie fotek. Ale jesteśmy zupełnie spokojni o Figę, teraz Mikę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...