mar.gajko Posted November 3, 2014 Posted November 3, 2014 Gucio walczy o zycie u naszej wetki Ewy. Złapał panleukopenie czy jak jej tam. Lezy na termoforze, nie podnosi nawet główki. DoSTAJE KROPLÓWKI i jakies zastrzyki, znaczy Ewa robi wszystko a nawet wiecej ale wielkiej nadziei nie daje. Do dupy to wszystko. Jesu, a skąd panleukopemia w ludzkim domu????? Quote
Agata69 Posted November 4, 2014 Author Posted November 4, 2014 Jesu, a skąd panleukopemia w ludzkim domu????? Pewnie ze schroniska przywlókl. Jeszcze nie dzwoniłam, nie wiem czy przezył noc. Edi sesja zdjęciowa. . Quote
Agata69 Posted November 4, 2014 Author Posted November 4, 2014 Gucio odszedł ok. 3 w nocy. Mam nadzieje, ze inne kociaki tego nie złapały. Quote
asiuniab Posted November 4, 2014 Posted November 4, 2014 matko, tak mi przykro, miałam nadzieję, że Mu się uda:( Quote
mar.gajko Posted November 4, 2014 Posted November 4, 2014 Gucio odszedł ok. 3 w nocy. Mam nadzieje, ze inne kociaki tego nie złapały. Niesttey, to jak psia parwoworoza. Kocięta nie mają szans. Quote
Agata69 Posted November 4, 2014 Author Posted November 4, 2014 Nie udało się. Miał wole zycia, chociaz byl taki maluśki. Odszedł w ciepełku, w trosce, wetka była z nim do końca, masowała go. Dobrze ze odszedł tak a nie w smierdzącym schronie. Super mamy wetów, naprawde jestem wzruszona. Quote
Agata69 Posted November 5, 2014 Author Posted November 5, 2014 Dzisiaj umarł Wojtuś (Marcelek), który poszedł do ds z bratem Jasiem (Mikim). Jas miał juz krwawą sraczkę, ale czuje się lepiej. mamy nadzieję, że chociaz on przeżyje. Niestety krwawą biegunkę ma też Puszek. Dzwonilam do Nutki, nie ma objawów, ale uczuliłam panią. Zagrożony jest tez Edi. Nasza wetka dała mu coś na odpornośc, jakis proszek w kapsułkach. Schroniskowe wirusy giganty zbieraja swoje żniwo. Quote
mar.gajko Posted November 5, 2014 Posted November 5, 2014 Agata to się nosi "z powietrzem". Kwarantanna w domu gdzie była panleukopemia to pół roku. W innym wypadku, skazujesz nieszczepione kocięta na śmierć. To samo dotyczy tych domów gdzie kociaki były. Kazde wziete kocie umrze. Quote
Agata69 Posted November 5, 2014 Author Posted November 5, 2014 Agata to się nosi "z powietrzem". Kwarantanna w domu gdzie była panleukopemia to pół roku. W innym wypadku, skazujesz nieszczepione kocięta na śmierć. To samo dotyczy tych domów gdzie kociaki były. Kazde wziete kocie umrze. Nie do końca z powietrzem, raczej z wydzielinami czyli przez kuwete, posłanie, miski, podłogę, kocyki, ubrania. Kwarantanna nawet rok. U mnie niestety dt spalony. mam nadzieje, ze nie wszystkie zachorują, a nawet jesli zachrują to nie wzystkie padną. Chciałam dobrze. Quote
Agata69 Posted November 9, 2014 Author Posted November 9, 2014 Zachorowała Nutka, ale wychwycone zostało to w pierwszej chwili. Mała ma podane wszystkie mozliwe leki a wetka jest pod telefonem. Wczoraj Mikołaj przywiózł Dinę, wyczyscilismy jej zęby. Krzysiek porobił fotki ale wyglada na nich jak półtora nieszczęscia , bo jeszcze narkoza działała. Ruszamy jednak z ogłosezniami. Nie mam tylko koncepcji z jakiej mańki ją ogłaszać. Chyba na litość... Misio nadal w hotelu, nadal nic. Quote
Agata69 Posted November 9, 2014 Author Posted November 9, 2014 Dinka - spójrz w te oczy i powiedz jej , że nie ma juz dla niej szansy, na dom, na lepsze życie. Dinka jest fantastyczną sunią pełna radości i miłości dla człowieka. Umie docenić każdy dobry gest, każda miske dobrego jedzenia, każdy spacer. Dinka jest absolutnie łagodna, nadaje się nawet dla rodziny z dziećmi. Zaakceptuje inne psy w swoim towarzystwie. Lubi spacery, jedzonko i mizianie. Po latach spędzonych byle jak, Dince nie trzeba wiele - buda, pełna miska, dobry człowiek, który zabierze na spacer. Spójrz w te oczy i powiedz, że juz się jej to nie należy.... Dinka jest wysterylizowana, zaszczepiona i zdrowa. 2 Quote
Agata69 Posted November 10, 2014 Author Posted November 10, 2014 Dobre wiadomości: Puszek i Nutka przechorowali wirusa, przechorował też Miki. Edi jeszcze nie zachorował, ale on miał najwieksze szanse. Dobrze, bo martwiłam się o te maluchy. Quote
mar.gajko Posted November 10, 2014 Posted November 10, 2014 To dobrze, Chociaz jak slyszę, że kocie przeżyło panleukopemię - to myślę, że to było cos innego. Quote
Agata69 Posted November 10, 2014 Author Posted November 10, 2014 Moze i cos innego, co za róznica w sumie. Dwa padły mimo opieki weterynaryjnej, te najsłabsze. Reszta niech sie ma dobrze wiele lat. A tu Misio w hotelu. 11 Quote
Agata69 Posted November 14, 2014 Author Posted November 14, 2014 Jakoś podupadłam. Nie mam siły, tyle biedy w około. Juz nie mogę tego ogladać i słuchać. Quote
Agata69 Posted November 14, 2014 Author Posted November 14, 2014 DINKA - pół godziny po narkozie już wygląda za Mikołajem. Jak widać nie taka narkoza straszna Przy okazji przypominamy, że DINKA poleca się do ADOPCJI. Ideał psa - zrównoważona, mądra i przyjacielska. Jest wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona i po " liftingu " ząbków . Quote
Agata69 Posted November 22, 2014 Author Posted November 22, 2014 Odchodzą nasi podopieczni. Klajd , w nowym domu Sonia, miała wiele szczęścia , bo odeszła przy dobrym człowieku , we własnej budzie, w swoim domu, szanowana i kochana. cyt. "Sonia miała ropień,dostawała penicylinę,wyleczyliśmy ją z tego.Weterynarz powiedział.że ma silny organizm.Taka była wdzięczna,żywa,energiczna. Radość trwała krótko. Sonia umarła w nocy z czwartku na piątek we śnie w swojej budzie. Rano wet stwierdził zgon (...), to był jej dom, jej rodzina." Klajd miała podłe zycie , ktos przywiązał ją do drzewa, przeszła pod opieke TOZ, który oddał ją do nieodpowiedzialnej kobiety. Ona oddała ją do schroniska. W schronie Klajd była kilka lat... Zabrałysmy ją jakiś rok temu do dt gorki, potem trafiła do domu Małgosi. Bardzo dziękuje K. Górkiewicz, ze dała jej dom tymczasowy i Małgosi Rybackiej, ze dała jej na ostatnie miesiące jej życia jedyny, prawdziwy dom i rodzinę. Ostatni spacer Soni i jej własna buda. Quote
Agata69 Posted November 22, 2014 Author Posted November 22, 2014 W czwartek odwiedziliśmy Figę w nowym domu. Sunia jest już cały miesiąc Bydgoszczanką. Zaskoczyła nas wyglądem: aksamitna, milutka sierść, czyściutka i ... grubiutka. Widać niczego jej nie brakuje. Przywitała nas radośnie nastawiła do głaskania. Jest ufna i radosna. Niestety nie zadziałał aparat i tym razem nie bedzie fotek. Ale jesteśmy zupełnie spokojni o Figę, teraz Mikę. Quote
Agata69 Posted November 28, 2014 Author Posted November 28, 2014 Mam kilka sukienek wieczorowych na bazarek. Co myslicie? za Misia muszę zapłacić.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.