Agata69 Posted October 26, 2014 Author Posted October 26, 2014 Dinka ok, troche nie chce siedzieć w kojcu, ale szybko przyzwyczai się do dobrego jedzonka, spacerów i towarzystwa dobrych ludzi. trzeba ja odchudzić, zrobić ząbki. Biedna sunia śmierdzi jak szalet miejski. 3 lata zyła tam gdzie srało i szczało kilka psów na kilku metrach kwadratowych. Dlatego tez załatwia się w kojcu, ale mam nadzieje, że szybko załapie po co sa spacery. Bardzo sie ciesze ze dostała szanse. Quote
Agata69 Posted October 26, 2014 Author Posted October 26, 2014 Wiem, że to dziwne jakies, ale kotki wyadoptowane. Przyszli ludzie, mocno ogarnięci, nie mogli wybrać, zabrali oba. W poniedziałek idę podpisać umowę. Pan Bóg spojrzał z góry, zapłakał nad moim rozumem i pomyślał: POmogę szalonej. I jestesmy bez kotów. Jak czasami mało potrzeba , żeby pomóc, uratować życie. Wystarczyło trochę odwagi, odrobinkę i niecałe 24 godziny. Bardzo się cieszę. Mikołaj chodzi po swojej miescinie z dinką, ludzie sie ogladają co ten chłopak znowu prowadza: dziką świnię? szaleni wszystkich krajów łączcie się! Quote
mar.gajko Posted October 26, 2014 Posted October 26, 2014 Dzikie świnki też są ładne! Popieram przedmówczynię. Świnki są śliczne :) Quote
Agata69 Posted October 28, 2014 Author Posted October 28, 2014 Bardzo sie ciesze ze wzielismy ze schronu tę stara zapomniana przez wszystkich sukę. Dinka cała soba cieszy sie z nowego zycia. Pozornie nic sie nie zmieniło, Dinka mieszka w kojcu w budzie, ale... -codziennie kilka razy wychodzi z człowiekiem na spacer, - ktos w końcu głaszcze, mówi miłe słowa, nie wrzszczy , nie przegania, -nie walczy juz o jedzenie, miejsce w małym kojcu, - w końcu jest czyjas. Dina załatwia się w kojcu, w końcu robiła to ostatnie 3 lata. Mamy nadzieję, ze zrozumie po co jest spacer. Pięknie patrzeć na radość i optymizm tej starej, brudnej utuczonej suki. Musimy ja umyć, żeby skóra zaczęła normalnie oddychać. Czekamy na lepsza pogode. Ile takich suk jeszcze czeka na adopcję... Quote
Agata69 Posted October 29, 2014 Author Posted October 29, 2014 Jeszcze nie zamknęły sie dobrze drzwi za nowym właścicielem Mikiego i Marcelka a u nas nowe kocie sierotki. Puszek i Nutka to kocięta z cała pewnością urodzone w domu, czysciutkie, mruczące i ufne. Mają około 7-8 tygodni. Ich "właściciel" stwierdził jednak, ze koniec tego dobrego i wprost z domu wyrzucił kocięta do schroniska. Nazwa "schronisko" kojarzy się z bezpiecznym schronieniem, jednak ludzie chyba nie zdają sobie sprawy, ze dla kociąt schronisko to pewna śmierć. Mimo starań pracowników małe kotki w schronisku szybko łapią wszelkie choroby, wirusy (które przy takiej ilości zwierząt na małej powierzchni są nie do wyeliminowania) i bardzo często ... umierają. Dlatego je zabraliśmy, to znaczy ja zabrałam. I oto nasze maluchy. Mieszkaja w kontenerku w łazience, z której robia nam drugą jesień średniowiecza. Sa bardzo żywotne, wesołe i psotne. Pięknie się ze sobą bawią, wspólnie polują na niedźwiedzia, wzięte na ręce mruczą jak traktory. Kociaki są wyjątkowej urody, z dłuższym futerkiem, puszyste. Po prostu cudowne. Ale muszą szybko iśc do adopcji bo...... Quote
Agata69 Posted October 29, 2014 Author Posted October 29, 2014 .................. bo musze sie zająć tym maleństwem, a brakuje mi juz pomieszczeń z drzwiami. Gustaw, dla znajomych Gucio. Maluch został znaleziony, nie wiemy czy to człowiek wyrzucił na zimno malucha który jeszcze powinien byc przy mamie, czy kotka go zgubiła. Maluch był wyziębiony , głodny i zdezorientowany. Prawdopodobnie nie przezyłby nocy. Jest trochę większy niz średni pomidor! Na szczęście sam zjadł, załatwia sie tez bez stymulowania. Ma ok. 3-4 tygodnie. Jest zdrowy ale jeszcze potrzebuje opieki. U mnie śpi smacznie na słoiku z gorącą wodą owiniętym w futerko, w kartonie na komodzie. To jego sztuczna mama... ten słoik. Gustaw kiedyś będzie pięknym , dumnym kocurem, ale teraz sami widzicie ten obraz nędzy i rozpaczy. zadowolona jest tylko Psota. Quote
Agata69 Posted October 29, 2014 Author Posted October 29, 2014 Ja cos mówiłam , ze chce zwolnić, odpocząć...? Quote
mar.gajko Posted October 29, 2014 Posted October 29, 2014 Ja cos mówiłam , ze chce zwolnić, odpocząć...? Nic takiego nie słyszałam ;) Quote
Agata69 Posted October 29, 2014 Author Posted October 29, 2014 Dinka dzisiaj po raz pierwszy nie posrała sie wkojcu tylko na spacerze. Skumała czaczę kochan asunia. Tak sie cieszę, ze ja zaralismy, dalismy szanse. dawno juz nie cieszyłam sie tam z powodu braku gówna. Quote
Agata69 Posted October 29, 2014 Author Posted October 29, 2014 Koty sa boskie, wygladaja jak z bajki. Puszek i Nutka. I Marysia. Dobranoc. · Quote
Agata69 Posted October 30, 2014 Author Posted October 30, 2014 W październiku dom znalazły 3 zwierzaki. Figa i 2 kotusie. Szału nie ma ale 3 stworzenia są bezpieczne, maja swój świat. Chciałoby sie więcej a można tyle ile można. Z drugiej strony 5 innych zostały wyciągnięte i czekają na lepsze zycie (Dina, Misio, Puszek, Nutka i Gustaw). Ee, nie jest źle. Szkoda tylko ze bazarek sie nie sprzedaje, bo znów rosnie nam dług. na razie nie jest dużo: za kotki i Dine przeglady, ale potrzebne beda pieniadze na lifting Diny. Jakos damy rade. Quote
Agata69 Posted October 30, 2014 Author Posted October 30, 2014 PUSZEK ADOPTOWANY!!! Buuuuuu!!!! Quote
Agata69 Posted October 30, 2014 Author Posted October 30, 2014 Buuuuuuu i co? Żałość? I żałość. Puszek wyprowadził się na drugą stronę ulicy. Mam szanse codziennie widzieć go w oknie. Jego pania znam od 9 lat. Ale jakoś żal Puszka Przystojniaka..... Quote
mar.gajko Posted October 30, 2014 Posted October 30, 2014 No bo śliczny wyjątkowo, a jak biało-czarny to i z charakterkiem :) Quote
Agata69 Posted October 31, 2014 Author Posted October 31, 2014 Dzisiaj dom i własnych ludzi znalazła Nutka, teraz Hania. Dom skromny, ale kochajacy zwierzęta. Dwie suczki, które natychmiast wylizały Koci dupke, oraz kocica, która sie obraziła. Mam nadzieję, ze ze Hania będzie szczęsliwa w tym psio-kocim stadzie. Ale ponieważ życie nie znosi próżni, miejsce wyadoptowanych Puszka i Nutki zajął malutki kocurek Edi. EDi poleca się do adopcji Quote
Agata69 Posted November 2, 2014 Author Posted November 2, 2014 Siedziałam dzisiaj i siedziałam i w końcu rozliczyłam wszystko od sierpnia. Wyglada na to ze oscylujemy w okolicach 0zł. Bardzo wam dziękuje, bo jak zobaczyłam ile to się zbiera, ile wydajemy, to jestem w szoku i bardzo wam wdzięczna. Quote
Agata69 Posted November 2, 2014 Author Posted November 2, 2014 Wraca do mnie malutki Gustaw, bo sobie koleżanka nie radzi. A Eduś jest strasznym rozrabiaką. Będe je musiała trzymac w osobnych pomieszczeniach. Nie chcę mysleć, ze to koniec dobrej passy z koteckami. Quote
Agata69 Posted November 3, 2014 Author Posted November 3, 2014 Gucio walczy o zycie u naszej wetki Ewy. Złapał panleukopenie czy jak jej tam. Lezy na termoforze, nie podnosi nawet główki. DoSTAJE KROPLÓWKI i jakies zastrzyki, znaczy Ewa robi wszystko a nawet wiecej ale wielkiej nadziei nie daje. Do dupy to wszystko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.