Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Domu z ogrodem dla siebie? Czy dla Misia?

 

O, najlepiej dla siebie, wtedy Misio nie musiałby juz nic szukać.

Wczoraj telefon o Misia spod Krakowa (dlatego do ciebie dzwoniłam). Rybno czy jakoś tak. daleko ale tam miło sie rozmawiało. PO dwóch godzinach zadzwonili ze maja juz psa. Nienormalni.

Zainteresowała sie tez nim moja była uczennica, żal jej Misia, ale pracuja cały dzień - bez sensu.

Posted

Mejl od pani zainteresowanej Misiem, bardzo prosze o szczere opinie:

 

 

...Z zawodu jestem ekonomistą, ale i też rencistką (od urodzenia), posiadam lekki stopień inwalidztwa (tj.III gr), pracuję jak już nadmieniłam w rozmowie telefonicznej w szpitalu (Jurasz), to stała praca.
Mąż niestety nie pracuje, a może i w tej sytuacji to stety, również jest inwalidą, ale chodzącym.
Mieszkamy w ....... W wieżowcu na 3 piętrze z windą, na osiedlu usytuowanym praktycznie w samym centrum, ulica na której mieszkamy jest jedną z głównych w naszym mieście.
Okna naszego mieszkania wychodzą między innymi na jeziorko...staw przy którym w okresie wiosenno-letnim fajnie się spaceruje.
Nasze mieszkanie posiada duży balkon na którym ze spokojem zmieści się Misiu jak i cała nasza rodzina. To mieszkanie 3 pokojowe.
Jakieś 3-4 przystanki od nas jest tzw....... oaza ciszy i spokoju z pięknie zalesionym terenem, łąkami i stawami.
W naszym domu jak sięgnę pamięcią od zawsze było dużo zwierząt począwszy od tych ptaszków, gryzoni, a skończywszy na naszej wielkiej Miłości jaką są psy.
Te pierwsze były wiadomo kupowane ze sklepów, ale psy nigdy zawsze były to raczej znajdy, ratowane czy ze schronisk nigdy nie kupowałam psów,
bo wychodzę z założenie że lepiej jest ocalić niż kupić. :)
I tak był Fiduś, Pysia, Lakuś, Maks, Figa, i Ori.
Fiduś szczęśliwie dożył starości i był z nami 17 lat (2005 roku odszedł za tęczowy most), ;(
Maks niestety zachorował i też już go z nami. :(
Lakusia, Pysie, Figę wydałam rodzinie na wieś, do dzisiaj mamy z nimi kontakt :)
Był z Nami Ori,, wet.powiedział że to musiało być otrucie... od miesiąca nie ma go już z nami :(

Tak dużo mam myśli w głowie, i zarazem jestem szczęśliwa, dzieci żałują że już dziś nie możemy do Pani jechać i spotkać się z Misiem.
Przyjadę na pewno nie ma mocnych :))
Jestem w trakcie załatwiania transportu, i najprawdopodobniej przyjadę z koleżanką i synem :)
 

Posted

Rozumiem, że te wydane na wieś to były znajdy?

Czy własne wydała?
Nie wiem Agato, najbardziej wierzę własnym odczuciom takim osobistym.

Czasami ktos pięknie mówi, wszytsko cudnie, a COŚ ... jest nie tak.

W jakim mieście oni mieszkają?

Posted

Rozumiem, że te wydane na wieś to były znajdy?

Czy własne wydała?
Nie wiem Agato, najbardziej wierzę własnym odczuciom takim osobistym.

Czasami ktos pięknie mówi, wszytsko cudnie, a COŚ ... jest nie tak.

W jakim mieście oni mieszkają?

 Zwróciłaś uwagę na to samo co ja. Myślę, ze własne wydała. I ten york jej sie zawinał.

Oj nie ma Misiu szczęścia.

marysia dzisiaj powiedziała, ze Misiu chyba skazany jest na nas. kazałam wypluć to słowo 3 razy za siebie.

Posted

a pytałaś może o ew. wizytę przedadopcyjną;

mi ten mail też dziwnie brzmi, ale warto byłoby sprawdzić ten dziwnie brzmiącą osobę?

 

 

Wizyta nic by nie dała. Ja juz straciłam do tej osoby zaufanie. To nie wrózy nic dobrego, a z Misiem ryzykować juz nie bedę. Zresztą ona mi odpisała, ze te psy były znalezione, docelowo duże, i ze oddała je na wies nie na zewnątrz ale do domu.

W co nie wierzę. Psy w domu na wsi zdarzają się bardzo rzadko, tylko u ludzi z miasta przesiedlonych, duze psy w domu to prawziwa rzadkość. Kobieta konfabuluje. Zreszta juz po wszystkim.

A Misio nadal siedzi na kanapie, czasami pod łózkiem. To najgrzeczniejszy pies w mojej sforze. Najchetniej wyadoptowałabym Myszę, ale to marzenie scietej głowy. Zreszta Mysza mnie kocha, chociaz ostatnio chciała ugryźć.

Posted

Misio was pozdrawia. Nawet sie fajnie tu u mnie czuje. Z Psotą sie bawi, ganiają się po mieszkaniu, Psota odgryza mu uszy, Misio zagryza Psotę.
Taki fajny pies, a sie u mnie marnuje.

 

10410343_340929842780873_603914413432567
10922825_340929936114197_902960447285499
10930933_340929956114195_426569857684703
10455146_340929986114192_665351048881549
10931231_340930292780828_253348018069106
Posted

Mar.gajko, ty sie zdecyduj co ty jestes i mnie nie prowokuj. J aci go przywiozę jak ty masz takie super pomysły.

 

Ja jestem kto a nie co, droga Agato.

A jego nie chce. mam nadmiar ogonów i niedomiar metrażu.

Posted

Ja jestem kto a nie co, droga Agato.

A jego nie chce. mam nadmiar ogonów i niedomiar metrażu.

 

He, he, he. Ostatnio byłaś Kraków, znaczy co.

Chciej go , prosze. Jest słodki. Przy okazji odwiedze syna i damę z łasiczką, znaczy z gronostajem.

Posted

He, he, he. Ostatnio byłaś Kraków, znaczy co.

Chciej go , prosze. Jest słodki. Przy okazji odwiedze syna i damę z łasiczką, znaczy z gronostajem.

 

El greco będzie w lutym w Europeum.

Posted
Luluś, czarny samotny pies, całe życie bezdomny, śpiący pod lasem...
Teraz domowy pies u Agnieszki. I fajnego ma kolege.
Adopcje starszych psów.... największa radośc i satysfakcja.
 
1782014_415949521895895_8922137408194492
 
W sobote jedziemy z Misiem na wizyte PA. Do Torunia. Zobaczymy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...