Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 204
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Panna Marple napisał(a):
A wiesz co mówi mój TŻ? Nieważne jakiego koloru jest pies, ważne, żeby był czarny:evil_lol:

Aniu ja ciągle myślę o Librze.....

Posted

Moje też sierściuchy i kłakosypy...ja już osiągnęłam takie dno, że jak zakładam świeżą bieliznę i widzę na niej psie włosy, to ani mnie to nie dziwi, ani nie obrzydza:evil_lol:
jejku, faktycznie Libra... trzeba coś obczaić

Posted

Panna Marple napisał(a):
Moje też sierściuchy i kłakosypy...ja już osiągnęłam takie dno, że jak zakładam świeżą bieliznę i widzę na niej psie włosy, to ani mnie to nie dziwi, ani nie obrzydza:evil_lol:

Pączek śpi ze mną, poziom prześcieradła godzinę po zmianie bywa różny....hmmmm:)
Pościel zmieniam co dwa dni a i tak często pełno piachu na kołdrze:):)

Posted

ewu napisał(a):
Ciocia a jaką sunię chcesz wziąć?

Plisss tylko nie "ciocia" bo ... mam uczulenie ;)
Suczkę, dorosła, miziankową. Młodzi wybrali ;) Kundzię z Harbutowic. Ale będzie co będzie.

Panna Marple napisał(a):
A wiesz co mówi mój TŻ? Nieważne jakiego koloru jest pies, ważne, żeby był czarny:evil_lol:

Mój TZ mówi ze nieważne jakiego pies jest koloru. Ważne aby był nowofundlandem :evil_lol:

ewu napisał(a):
Ja mam psy w różnych kolorach:)
Sierściuchy i kłakosypy:)
Czarny zdecydowanie najłatwiejszy w obsłudze:):):)

Najłatwiejszy w obsłudze jest pies w typie Kiki która miałam na tymczasie. Krótkowłosa, ważąca 6 kg, nie cierpiąca zimna ani deszczu. Za to kochajaca spać całew dnie i noce pod kołdrą. Nie brudziła sie nawet w największe błoto :crazyeye: A była bezowo- złota....

Panna Marple napisał(a):
Moje też sierściuchy i kłakosypy...ja już osiągnęłam takie dno, że jak zakładam świeżą bieliznę i widzę na niej psie włosy, to ani mnie to nie dziwi, ani nie obrzydza:evil_lol:
jejku, faktycznie Libra... trzeba coś obczaić

Widzisz... Majac niufy a wcześnie raczej czarne psy kudłów nie widziałam na sobie. Ale u moich rodziców jest coś wilczastego umaszczenia o krótkiej siersci. Oj dostaję jednak apopleksji jak na moich CIEMNYCH ubraniach jest milion kłaków nie dajacych się usunąć :angryy: Tak daleko moja miłość nie sięga ;) Ale jak niufowe kudełki zaplątają się w pralce i są w kulke na bieliźnie potem to ot zbieram i zakładam :oops: Przecież one też się wyprały :evil_lol:

Posted

Wredna baba :mad:

No i nie wiem co z Kundzią. Nie dzwoni do mnie. Miała po 21-wszej zadzwonić. Niech się dzieje wola nieba :) Ja już nalegać nie będę.B

Berek właśnie szamie ostatni dzisiaj posiłek i idzie spać.

Posted

Pysia napisał(a):
Wredna baba :mad:

No i nie wiem co z Kundzią. Nie dzwoni do mnie. Miała po 21-wszej zadzwonić. Niech się dzieje wola nieba :) Ja już nalegać nie będę.B

Berek właśnie szamie ostatni dzisiaj posiłek i idzie spać.

Kochana jesteś :)
A nie wiesz czy Berek pozostanie Bekiem, czy dostanie nowe imię ?

Posted

Ja kochana? Awżyciunigdy :evil_lol:

Nie mam pojęcia czy Berek zostanie Berkiem :) Zapytam o to jak nie zapomnę, bo to troszke za mało istotne i ... w takich rzeczach jestem roztrzepana :oops: Postaram się pamiętać.

Berek zjadł i padł. Musiałam go przesunąć bo pysio miał w misce :evil_lol:

Posted

Pysia napisał(a):
Ja kochana? Awżyciunigdy :evil_lol:

Nie mam pojęcia czy Berek zostanie Berkiem :) Zapytam o to jak nie zapomnę, bo to troszke za mało istotne i ... w takich rzeczach jestem roztrzepana :oops: Postaram się pamiętać.

Berek zjadł i padł. Musiałam go przesunąć bo pysio miał w misce :evil_lol:




Nie zawracaj sobie tym głowy, niech go nazwą Ogórek , byleby kochali i dbali:)

Posted

Tak mi się przypomniała jedna historia :evil_lol:

Ileś lat temu wyadoptowałam pewnej rodzinie niufa lat chyba 6. Pies miał swoje imie bo miał rodzine wczes niej. Nieważne dlaczego szukał domu. Znalazł go i miał jak w raju. Był spokojnym, zrównoważonym niufem bardzo grzecznym i pełnym kultury. Kiedyś blokowym ;) Mieszkał sobie z nowa rodziną w domu zachowujac się cudnie. Miał tylko jedną manie- uwielbiał kapcie. Nie niszczył ich, nie gryzł ale kradł. Jak tylko ktoś je ściągnął to pies powolutku, nie zwracając na siebie uwagi ( niufy mimo gabarytów to potrafią) kradł kapcia i po chwilce odchodził ze schowanym w wielkim pysku w faflach :diabloti: Za jakiś czas rozlegało się : " KAPEĆ! Gdzie mój kapeć?". I tak x razy dziennie.
Pewnego dnia ludzie byli z nim nad wodą. Było dość zimno a psiak już wiekowy. No i jako pies kochajacy wodę ogłuchł nagle ;) Ruszył do niej kłusem i na nic było wołanie. Pan wtedy nagle otrzeźwiał i ryknął " KAPEC!". Pies stanął jak wryty i za chwilę wrócił :evil_lol: Od tej chwili zmienił imie na Kapcia .

Posted

Pysia napisał(a):
Tak mi się przypomniała jedna historia :evil_lol:

Ileś lat temu wyadoptowałam pewnej rodzinie niufa lat chyba 6. Pies miał swoje imie bo miał rodzine wczes niej. Nieważne dlaczego szukał domu. Znalazł go i miał jak w raju. Był spokojnym, zrównoważonym niufem bardzo grzecznym i pełnym kultury. Kiedyś blokowym ;) Mieszkał sobie z nowa rodziną w domu zachowujac się cudnie. Miał tylko jedną manie- uwielbiał kapcie. Nie niszczył ich, nie gryzł ale kradł. Jak tylko ktoś je ściągnął to pies powolutku, nie zwracając na siebie uwagi ( niufy mimo gabarytów to potrafią) kradł kapcia i po chwilce odchodził ze schowanym w wielkim pysku w faflach :diabloti: Za jakiś czas rozlegało się : " KAPEĆ! Gdzie mój kapeć?". I tak x razy dziennie.
Pewnego dnia ludzie byli z nim nad wodą. Było dość zimno a psiak już wiekowy. No i jako pies kochajacy wodę ogłuchł nagle ;) Ruszył do niej kłusem i na nic było wołanie. Pan wtedy nagle otrzeźwiał i ryknął " KAPEC!". Pies stanął jak wryty i za chwilę wrócił :evil_lol: Od tej chwili zmienił imie na Kapcia .

:):):):):):)

Posted

Ja mam dzisiaj II-gą zmiane. Postanowiłam pospać. Wstałam tylko o 7-mej aby wypuścić Berka z klatki, nakarmić i iść z nim na dwór. Potem poszłam jeszcze spać. TZ pojechał z rana do moich rodziców bo wyjeżdża dopiero jutro rano.
No i pospałam.... Mały gamoń nabrudził mi na dole. I rozdeptał.... Smrodku brak bo teraz jakieś bezzapachowe robi na tej karmie co je, ale za to Zmorowatość w kupkach , podłoga w kupkach, posłanie Zmorki w kupkach.... Prawie godzine szorowałam niufa, zmieniałam posłanie, szorowałam Berka i ...podłoge :angryy: Tak to jest pospać .
Berek też wykombinował jak się szafke z butami otwiera i je powywlekał :mad: Na szczęście żadnych nie pogryzł.
A jak pojadł znowu to przyszedł aby go na kolanka wsadzić :) Teraz znęca sie nad papuciem starym ;) Czas szaleństwa.

Posted

Pysia napisał(a):
Ja mam dzisiaj II-gą zmiane. Postanowiłam pospać. Wstałam tylko o 7-mej aby wypuścić Berka z klatki, nakarmić i iść z nim na dwór. Potem poszłam jeszcze spać. TZ pojechał z rana do moich rodziców bo wyjeżdża dopiero jutro rano.
No i pospałam.... Mały gamoń nabrudził mi na dole. I rozdeptał.... Smrodku brak bo teraz jakieś bezzapachowe robi na tej karmie co je, ale za to Zmorowatość w kupkach , podłoga w kupkach, posłanie Zmorki w kupkach.... Prawie godzine szorowałam niufa, zmieniałam posłanie, szorowałam Berka i ...podłoge :angryy: Tak to jest pospać .
Berek też wykombinował jak się szafke z butami otwiera i je powywlekał :mad: Na szczęście żadnych nie pogryzł.
A jak pojadł znowu to przyszedł aby go na kolanka wsadzić :) Teraz znęca sie nad papuciem starym ;) Czas szaleństwa.

Szczenięce lata...:):):)

Posted

A ze spaniem to ja mam kompletnie przechlapane... Królik musi się wybiegać , puszczam go w nocy bo to jest dzikie zwierzątko i byle odgłos je przeraża.
Dostaje ataków szaleńczego uciekania, rozbija sobie głowę o ściany, usiłuje wyskoczyć oknem, tłucze , przewraca...
Potem masa zachodu żeby ją wsadzić do klatki...
Więc jak zapada głucha noc wypuszczam królisię a ona non stop wskakuje na mnie i kopie dziury we mnie i kołdrze....i tak do 3-4-tej nad ranem....Około 7-mej psy drą mordy bo chcą siku.......

Posted (edited)

Pysia napisał(a):
Dlatego ja nie mam królika :evil_lol:

Ja go znalazłam, miał około 5 tygodni, zginąłby pod kołami albo zjadłyby go koty...Nie wiedziałam ,że to dzikie zwierzątko....Zanlazłam go w Paryżu na Placu Concorde........
Po roku się dowiedziałam ,że to nie jest miniaturka ze sklepu, już nie mogłam go wywieźć do lasu...

Edited by ewu
Posted

Moje psiurki grzecznie czekają aż wstanę rano i wypuszczę, natomiast kotka...:angryy: moje spanie ma głęboko w.... W nocy dostaje odjazdu, chce wyjść na dwór, a potem wraca po 5 minutach i tak kilka razy w ciągu godziny...

Posted

Panna Marple napisał(a):
Moje psiurki grzecznie czekają aż wstanę rano i wypuszczę, natomiast kotka...:angryy: moje spanie ma głęboko w.... W nocy dostaje odjazdu, chce wyjść na dwór, a potem wraca po 5 minutach i tak kilka razy w ciągu godziny...

Zwierzaki to chyba samoluby:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...