Nela_ Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 ...Wet zrobił USG i stwierdził tylko niewielkie ropne nacieki co zresztą często się zdarza przy takich dawkach encortonu. Rudka nawet nie zauważyła kiedy przebił gule na stawie. Zszedł płyn zabarwiony krwią. Za to przy obcinaniu pazurków pokazała jak zwykle co potrafi... Quote
Nela_ Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Wet nie powstrzymał się choć go prosiłam i powiedział co myśli. Dowiedziałam się że jestem sadystką...No cóż, wygodną egoistką też jestem ale tego nie powiedział ;) i dobrze. Według niego żaden zabieg tu nie pomoże. Nie oburzajcie sie. To dobry wet. Kiedyś uratował życie Baxiowi a niewiele brakowało żebym nie miała psa. Niunia już przestała chodzić, ma problemy z wykupkaniem. Pańcio zrobi wózeczek bo noszenie jej nie jest łatwe a przy tym mam wrażenie, że tego coraz bardziej nie lubi. Możliwe że ją boli :-( Quote
Agnieszka Co. Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Biedna Rudzia :shake:. Moje zdanie na temat eutanazji zwierząt jest takie, że czasem jest to jedyny sposób aby zwierzę nie cierpiało. Dopóki jest nadzieją, że będzie lepiej, że przestanie boleć to trzeba walczyć, ale gdy ból zaczyna dokuczać to spokojne odejście jest jedyną rzecza jaką możemu zwierzęciu podarować. Wydaje się to nam okrutne, ale zwierzę nie rozumie cierpienia, nie posiada nadziei że będzie lepiej. Wiem, że decyzja jest bardzo trudna, ja sama musiałam taką podjąć 2 lata temu. Były łzy żalu, ale wiem że postąpiłam słusznie. Po jakimś czasie mogłam pomóc innemu psu przygarniając go w potrzebie. Nie odbierz tego źle, ja uszanuję każdą decyzję jaką odpowiedzialny właściciel podejmie względem swojego psa, bo walka do końca na pewno kosztuje wiecej wysiłku i wyrzeczeń ale decyzji o jakiej pisałam wczesniej nie można traktowac jak pójścia na łatwiznę. Przebywając na codzień z Rudzią i znając już jej "upadki i wzloty" sami bedziecie wiedzieli co jest słuszne i najlepsze dla niej. Pozdrowienia dla Was i głaskanko dla Rudki. Quote
Nela_ Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Dziękuję Agnieszko :loveu: Robię co mogę żeby Niunia nie cierpiała. Płacze jak zostaje sama w pokoju no to ją przeciągam na kocyku albo zmuszam żeby przeszła parę kroczków podtzrymując z przodu. Jak ona się wtedy cieszy! Jaka zadowolona! Wiele nocy nie przespałam i przepłakałam bo jak tak logicznie i bez emocji pomysleć to co to za życie dla psa. Ale kiedy patrze jak się cieszy, jak nas wita...Jeszcze nie czas. Pozdrawiam serdecznie. Quote
_bubu_ Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 Smutne wiadomości :( Dla Rudzi bliskość czlowieka tak wiele znaczy. JAk to dobrze , że może spędzać z Wami czas. Cieszyc się z towarzystwa i głaskania.. Nela - przytul Rudzie ode mnie proszę! Quote
Nela_ Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 A może sama chcesz ją przytulić? Mamy teraz urlop i w ramach walki z nudą moglibyśmy podjechać do BB przecież to nie jest koniec świata a i Rudzia miałaby troche rozrywki. Chciałabym porozmawiać z Wami o zabiegu nie o wszystkim chce i moge tu pisać. Co Wy na to? Może np jutro? Pojutrze? Jak u Was z czasem? Quote
_bubu_ Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 Byłoby wspaniale ! :loveu: Mnie tylko w czwartek nie ma. jutro i w piątek jestem. Szczerze mówiąc właśnie tak kombinowałam jakby tu Rudzie w przyszłym tygodniu odwiedzić. Ale nie wiem jeszcze czy coś z tego wyjdzie bo juz nie raz tak planowałam.. W każdym razie jeśli tylko macie czas i ochotę zapraszamy do BB ! :loveu: Strasznie mi głupio że tyle czasu minęło i nie udało mi się Rudzi odwiedzić :shake: Quote
Nela_ Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 A Hund znajdzie jutro wolną chwile? Wyjechalibyśmy ok 18 czyli po 19 bylibysmy na miejscu. Strasznie jestem ciekawa jak Was Rudka przywita. Może znów się odwróci żebyście jej nie zabrały...;) Quote
Hund Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Nela byŁoby cudownie !!!! ja pracę kończę ok 20tej. Mam nadzieję że nie przedŁuży mi się jutro do 21 ej :( Dziękuję Bogu że jeszcze nie czas na Rudkę ...taki straszny teraz czas... Quote
Hund Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Dziś w Bielsku pod wieczór pojawili się specjalni goście. Nie muszę dodawać że widownia cieszyŁa się z odowiedzin !!! To byŁo niesamowite zobaczyć Rudkę na żywo po tak dŁugim czasie !! Jesteście wspaniali że tyle kilometrów przejechaliście żeby ją pokazać !!! A Rudka zadbana piękna wodząca oczami za swoją rodziną. BaŁa się biedulka 6 Łap wyciągnietych w jej stronę ;) Ale tak trudno byŁO się powstrzymać żeby jej nie gŁaskać....wspaniaŁy wieczór !! A Łapki :( Łapki bidulki starszne bidulki :( nigdy nie widziaŁam takich Łapeczek :(:(:( Quote
Nela_ Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Dotarlismy już do domu. Nasza mała bohaterka przespala prawie cala droge. Warto bylo do Was przyjechać. Kochane Dziewczyny jesteście. Wiem jak ja kochacie i teraz juz wiem ze zadnego zabiegu nie bedzie. Quote
Nela_ Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Czas pokazal ze to byla dobra decyzja. Rudka juz nie podpiera sie tylnymi nozkami. Nie chodzi nawet podtrzymywana :-( Wet mowi ze to od kregoslupa. Dostaje leki na watrobe bo wyniki zle. Wazy tylko 16 kg mimo ze dobrze wyglada. To miesnie zanikaja :-( Opiekujemy sie nia jak malym dzieckiem. Przekladamy, podmywamy, rozbawiamy... Jeszcze nie nadszedl czas dla Rudki :shake: Quote
_bubu_ Posted September 2, 2008 Author Posted September 2, 2008 kochany Rudzik :-( Oby jak najdłużej humor jej dopisywał. jak to dobrze że ma TAKĄ opieke , że ma WAS . dziękuję! Quote
_bubu_ Posted September 5, 2008 Author Posted September 5, 2008 trzymaj sie rudziku! głaski przesyłam dla kochanej mordki! Quote
Nela_ Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Najgorsze sa noce i wieczory. Rudka wtedy gorzej sie czuje, malo ja interesuje co sie dzieje....no chyba ze poczuje jedzenie. Mam swiadomosc ze gdyby nie encorton wcale by nie jadla. Wieczorem juz juz jestem bliska zeby jej pomoc ostatni raz......wiem przeciez ze lepiej nie bedzie. Na co czekac? Az przestawimy jej cos przy przenoszeniu? Ale rano kiedy widze jak sie cieszy, jakie oczka zywe...... jeszcze troche pobedziesz ze mna Rudziu. Quote
Hund Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Nela jesteś niesamowicie Wielkim czŁowiekiem. W takich chwilach nie ma co radzić, Ty jesteś z nią dzień w dzień i noc, wiesz kiedy się czuje dobrze kiedy gorzej. Ufam Ci i wiem że zrobisz dla Rudki wszystko co będzie można. Quote
_bubu_ Posted September 10, 2008 Author Posted September 10, 2008 Jak tam Rudzia czuje sie dzisiaj? Mam nadzieje że dziś rano także była radosna.. przesyłam głaski! Quote
Nela_ Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 Zaczelam jej dawac wieczorem 1/4 Scanodylu i jakby wiecej sie ruszala. Probuje przechodzic sama na drugie poslanie i zerka na mnie jakby oczekiwala pomocy. Nadwyreza przy tym przednie lapki i znow zaczynaja puchnac w stawach. Za dnia klade ja na lozku i sobie gadamy... Wieczorami upomina sie o masazyk. Spiewa az nie przyjde ;) No to sie masujemy i Rudzia sobie przysypia :p Patrzy teraz na mnie i pewno mysli - czemu jeszcze swiatla nie gasisz, nie widzisz ze ja chce spac, wycisz telefon zebym znow nie musiala ci przypomniec. Kiedys dostalam w nocy smsa i Rudka mnie zwarczala :lol: Quote
_bubu_ Posted September 12, 2008 Author Posted September 12, 2008 trzymaj się dzielna Rudziu ! :) Wazne że potrafi się upomniec o swoje. Tzn. o głaski i masazyk ;) Quote
ALMA2 Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 i żeby w mocy nie było żadnych telefonów, jak śpimy to śpimy. Kochana Rudzia - Trzymajcie się:p. Quote
evita. Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Rudko- wszystkiego dobrego- dużo zdrówka :loveu::loveu::loveu: Jak fajnie, że masz taką kochaną rodzinkę :loveu: Pozdrowienia Quote
Nela_ Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Rudka bardzo malo sie rusza i masaz jest konieczny. Chocby po to zeby pobudzic trawienie. Tak samo jak lezacy czlowiek. Trzeba go przekladac i oklepywac. Bidunia nie moze sie po uszkach podrapac ani toalety zrobic, wiec robie to za nia. Ogonkiem przestala machac, bardzo mi tego brakuje. Pozdrowki dla wszystkich :loveu: Quote
Hund Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Rudziu tak mi przykro :( Nelu uściski dla Was , wiem że jest Wam ciężko....! Quote
Nela_ Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 My juz sie pogodzilismy z choroba Rudki. Jest nam ciezko jak Niunia zle sie czuje i to widac. Ale bywa tez wesolo jak Rudka zaprowadza swoje porzadki. Pyskuje na Nele i na za glosne reklamy :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.