Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 123
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Uaktualniłam wpływy i koszty w treści wydarzenia, powiększyłam wpłaty o darowiznę:

Łukasz Zygmunt 33,58 zł (Dąbrowa Górnicza) i
Joanna Niedzielska 20 zł (Lelów)

Bardzo dziękuję w imieniu Norka / Dyzia!

Posted

Isadora7 napisał(a):
Lada dzień będzie do sprzedaży kilkadziesiąt koszulek sterylkowych. Ja zmówiłam takie "jamnicze" ale będą inne rozmiary. Dam znać jak będę wiedzieć więcej.


Na sznupka miniaturę też? Bo czeka mnie sterylka. To znaczy nie mnie tylko moją tymczasowiczkę.:oops:

Aaaa i to będą na bazarku?

Posted

danyww napisał(a):
Na sznupka miniaturę też? Bo czeka mnie sterylka. To znaczy nie mnie tylko moją tymczasowiczkę.:oops:

Aaaa i to będą na bazarku?


To nie ja będe robiła bazarek i nie na moją Fundację, będą wszystkie rozmiary. Dam znać o ile same się nie dopatrzycie.

Posted

basia041260 napisał(a):
Trochę wczoraj narozrabiałem , ale Duzi mnie kochają więc u nich zostaję . Dyzio.

Witaj Basiu:loveu:... fajnie ,że jesteś!... prawda Dyziu?!:loveu:....

Posted

Koszt leków dla Norka

17 zł - 08-02-2013

42 zł - 09-02-2013 r.

Wczoraj kupiłam mu 5htp, ale na facebooku dziewczyna obiecała ten lek z dawką typowo psią (już po kupnie) ma wysłać do Dyzia pocztą!

Mam nadzieję, że Basia się odezwie jak zachował się Dyzio od piątku!

W każdym razie mamy już klatkę kenelową dla niego na czas rozłąki z ludźmi, tylko basa musi ja odebrać z Katowic, wtedy można bez rozmyślań co majstruje Dyzio spokojnie wyjść z domu...

Posted

Bardzo się cieszę , że Norek / Dyzio ma tak wielu sympatyków i tak wiele osób go wspiera . Myśle , że tym na szczęście jednorazowym zachowaniem , rozładował swoje napięcie emocjonalne . Od piatku zachowuje się normalnie . Jest bardzo kontaktowym i proludzkim pieskiem . Jest bardzo żywiołowy . Pani weterynarz nie mogła uwierzyć , że ma on ok . 8 lat . W lecznicy nosiłam go na rekach , bo terrorysta Binladen nie mógł przeboleć , że tyle tam kotów i nie wolno mu ich gonić . Jego zachowanie nie wygląda na depresyjne , wszędzie go pełno . Bardzo lubi dzieci . Nie wykazuje żadnych objawów agresji . Patrząc z perspektywy czasu , doszłam do wniosku , że jako DT powinnam bardziej przygotować sie do pełnienia tej funkcji i zabezpieczyć przed nieprzewidzianym zachowaniem zwierząt . Nie lubię trzymać zwierząt w klatkach , chociaż po ostatnim incydencie doszłam do wniosku , że w niektórych sytuacjach trzeba , a właściwie należy to zrobić . Na pewny nie zrezygnuję z prowadzenia Dt . Otacza mnie grupa przyjaciół , ludzi o wielkim sercu , którzy zawsze służą mi pomocą . Bez nich było by mi bardzo ciężko . Rozpoczęły się ferie zimowe , więc Dyzio nie będzie zostawał sam w domu . Przez ten czas będziemy obserwować isocjalizować Dyzia .

Posted

DT na szóstkę!!! :loveu:

basia041260 napisał(a):
Bardzo się cieszę , że Norek / Dyzio ma tak wielu sympatyków i tak wiele osób go wspiera . Myśle , że tym na szczęście jednorazowym zachowaniem , rozładował swoje napięcie emocjonalne . Od piatku zachowuje się normalnie . Jest bardzo kontaktowym i proludzkim pieskiem . Jest bardzo żywiołowy . Pani weterynarz nie mogła uwierzyć , że ma on ok . 8 lat . W lecznicy nosiłam go na rekach , bo terrorysta Binladen nie mógł przeboleć , że tyle tam kotów i nie wolno mu ich gonić . Jego zachowanie nie wygląda na depresyjne , wszędzie go pełno . Bardzo lubi dzieci . Nie wykazuje żadnych objawów agresji . Patrząc z perspektywy czasu , doszłam do wniosku , że jako DT powinnam bardziej przygotować sie do pełnienia tej funkcji i zabezpieczyć przed nieprzewidzianym zachowaniem zwierząt . Nie lubię trzymać zwierząt w klatkach , chociaż po ostatnim incydencie doszłam do wniosku , że w niektórych sytuacjach trzeba , a właściwie należy to zrobić . Na pewny nie zrezygnuję z prowadzenia Dt . Otacza mnie grupa przyjaciół , ludzi o wielkim sercu , którzy zawsze służą mi pomocą . Bez nich było by mi bardzo ciężko . Rozpoczęły się ferie zimowe , więc Dyzio nie będzie zostawał sam w domu . Przez ten czas będziemy obserwować isocjalizować Dyzia .

Posted

U Norka/Dyzia wszystko w porządku, dostaje lekarstwa i środek na wzmocnienie. Jutro Basia pojedzie po klatkę kenlową, bo gdy tylko moment zostaje sam to od razu bierze się za demolkę drzwi...

Na szczęście teraz ferie i ma syna Basi do dyspozycji.

Nie zapytałam Basi czy dostała już środek z tryptofanem, ale zadzwonię później.

Jest bardzo wybredny jeżeli chodzi o jedzenie, choć to może źle powiedziane, bo on po prostu lubi "śmieci" ze stołu, uwielbia chleb z masłem, ale nie lubi ryżu z mięsem i rzeczy dla psa. Basia mu kupiła jakąś wyjątkowo dobra i droga puszkę dla psów, ale też wzgardził...

Poradziłam jej żeby jednak przetrzymać niejadka, bo przecież nie może chleba jeść a to co Basia mu daje jest zdrowe i dobre i musi w końcu się przełamać, przynajmniej mam taką nadzieję!

Wpłynęło 10 zł od Janusza Sztybera z Piaseczna, goraco dziękujemy!

Posted

Niestety jeden z piesków zmarł, wyjątkowo paskudna odmiana kaszlu kenelowego, dużo powikłań po nim jest. Dobrze, że przynajmniej Dyziowi sie udało. jego kompan przecież był cały czas na lekach, a mimo to nie udał się go uratować, niestety stres robi swoje, więc tym bardziej cieszę sie, że przynajmniej Dyzio jest bezpieczny.

Stres to cichy zabójca, niestety jest to okrutna prawda, która sprawdza się w schronisku!

Posted

Basia zabrała przyszywanego braciszka Dyzia, teraz już jest zapsiona po pachy! Piesek bardzo przezywał śmierć brata i rozstanie z Dyziem, jego stan był coraz gorszy. Nie wiem co napisać, chyba to że to wielkie szczęscie, że mamy Basię!

Co do Dyzia, to już znalazł swoje miejsce w łóżku Gabriela, czuje się tam jak u siebie...

Tabletki na stres dziś przyszły i oba pieski będą je brały, ale zapomniałam zapytać Basi jak będzie miał na imię "braciszek" Dyzia

Dyzio cały czas skubie braciszka...





Posted

Miałam dzisiaj przyjemność poznać Dyzia i jego braciszka :)
Nowy lokator Basi na początku nie chciał wejść do samochodu, ale w czasie jazdy był już dość grzeczny. Czasami tylko próbował wpakować się Basi na kolana ;)
Jak Dyzio zobaczył, kogo przywiozłyśmy ze schroniska, bardzo się ucieszył. Chodził za braciszkiem krok w krok, skakał na niego. Widać, jak się stęsknił :roll: Drugi psiak był jeszcze dość zdezorientowany, nie bardzo wiedział, co się dzieje. Trochę denerwowały go podskoki Dyzia i pokazywał mu zęby, ale nic mu nie robił, nawet nie warknął.

Teraz trzymam kciuki, żeby historia tych psiaków skończyła się dobrze :)

Posted

Te zdjęcia to mocno wzruszający widok!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To niesamowite, jak mocna jest taka prawdziwa, bezwarunkowa więź - uczmy się my zwani ludźmi od Psiaków, tego co w życiu naprawdę ważne!!!!
Pani Basiu - WIELKI SZACUN:Rose::Rose::Rose:!!!!!!!!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...