enia Posted March 29, 2013 Author Posted March 29, 2013 Wszystkiego dobrego dla całej RODZINY Peżocika:) może podczas świąt jakaś fotka się cyknie dla nas? Quote
Peżot Posted May 3, 2013 Posted May 3, 2013 Drodzy Państwo, nie jest dobrze a nawet bardzo źle. Pojechalismy wczoraj z Peżotem do weterynarza. Peżotowi coś w biodrach prztykało, zaczął trochę ciągnąć za sobą tylne łapy. Po prześwietleniu okazało się że Peżot ten mały szczeniak ma chorobę dużych starych psów! Z tego co wyczytaliśmy w internecie 70% to geny 30% środowisko. Czekają go 4 operacje po 2 na łapę. Najpierw będzie miał wycięte nerwy aby nie czuć bólu przy chodzeniu a potem nei wiem co. Nie ma jakiejś chrząski, rzepki która kość udową mocowała by do biodra. Ten wulkan energii teraz najlepiej aby chodził na smyczy, nie ganiał i nie skakał. Także takie rzeczy się dzieją. Quote
Mazowszanka13 Posted May 3, 2013 Posted May 3, 2013 O mój Boże, taki młody psiak ! Trzymam kciuki, aby udało mu się z tego wyjść :) Zanim zaczniecie ciąć to może skonsultujcie się jeszcze z innym lekarzem, żeby mieć pewność na 100 % co do słuszności decyzji. Quote
Peżot Posted May 3, 2013 Posted May 3, 2013 No właśnie lekarz sam powiedział że jest w szoku, że pierwszy raz coś takiego widzi - dysplazje stawu biodrowego u szczeniaka i że sam musi się skonsultować z innymi lekarzami. Quote
wanda szostek Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Czyli potrzebny specjalista ortopeda? Czy miał robione zdjęcia? Na jakiej podstawie lekarz to stwierdził? Quote
Peżot Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 A więc: Pezot miał rentgen. Lekarz patrzył na zdjęcie w osłupieniu i widać po nim było zakłopotanie. Okazało się - po konsultacji z innym on lekarzem - że jednak za bardzo posunięta jest choroba i nie można usunąć nerwów - znaczy można ale to daremne nie potrzebny koszt. Powiedział by przyjsć za pół roku o ile nie będzie zbytnich zmian jak to że będzie już piszczał bardzo, nie będzie mógł chodzić. I jak do takeigo stanu się doprowadzi to będzie miał usuwane, obcinane chyba chrząstki kości udowej.. ale nie jsetm pewna. Ale coś takiego. Także póki ma zachowywać się jak stary pies - nie biegać, nei skakać.. Quote
Mazowszanka13 Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 A macie w domu windę ? Bo schody pewnie mu nie służą. Quote
Mazowszanka13 Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 No to chociaż to dobre :) U mnie w sąsiedztwie spasione labradory z dysplazją muszą po schodach zasuwać, bo właścicielom zabrakło wyobraźni :shake: Quote
enia Posted May 6, 2013 Author Posted May 6, 2013 Mam, nadzieję, że to jakaś pomyłka ( czy to dobry weterynarz?), on jest młody, trzeba uważać aby go nie utuczyć, ograniczyć skoki intensywne......kurcze Peżociku trzymaj się... w razie co przed ew. operacją zróbcie dodatkowy rentgen w innej lecznicy, tak dla kontroli... Quote
Peżot Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 (edited) No ortopeda... myślę że dobry. On sam konsultował się z innym lekarzem bo oczom nie wierzył. Jak powiedział no to jest choroba starych, dużych, cięzkich psów. Wiesz Eniu trudno jest ograniczyć skoki... :( to jest wcielony żywioł. Pochowaliśmy zabawki niektóre zeby go nie kusiło, ale co ktoś przychodzi z domowników to skacze i cieszy się. Skacze gdy chce aby rzucić mu zabawkę.. jak my się upieramy i NIE to on skacze zeby go zauwazyc hehe. Ale jutro płytka z rentgenem idzie do innej weterynarki zobaczymy co ona jeszcze powie. Generalnie musimy czekać aż będzie go bolało i wtedy usunie sie mu operacyjnie główki z kości udowej chyba. Taka jest wstępna diagnoza. A tak z dobrych rzeczy: Peżot biega za motylkami ^^ - romantyk. W ogóle to jest prawdziwy francuz! Nawet martwą żabę zjadł! :D A jak zmęczył się po długim spacerze to usiadł gdzie? W jedynej kałuży błotnistej jaka była w promieniu 1000000000 km :DDD francuski piesek ^^ Ps: i Peżot chodzi z nami oglądać bobry na działce :DDD Edited May 6, 2013 by Peżot dodatek Quote
Peżot Posted August 4, 2013 Posted August 4, 2013 Witajcie po długiej przerwie :) A więc: Właśnie mija 9 dni od operacji Peżota na lewe biodro. Miał wycięte panewki. Lekarz dał mu kołnierz aby nie gryzł tam gdzie szwy ma ale Peżocik jest na tyle grzeczny i zdyscyplinowany że już 2 dnia zdjęliśmy mu ten kołnierz i nic sobie nie zrobił. Bo strasznie rozpaczał jak go nosił. Ale już właściwie od kilku dni biega jak gdyby nigdy nic, chce by się z nim bawić itd więc radzi sobie bardzo dobrze :)) Ale niedługo czeka go ta sama operacja na prawą nóżkę.. Gdy lekarz zobaczył jego zdjęcie rentgenowskie zaczął się głośno śmiać - wyglądalo to mniej więcej tak: "hahahahaha masakra! hahaha" xD więc chyba trzeba było operować xDD Quote
enia Posted August 5, 2013 Author Posted August 5, 2013 A gdzie był operowany? głaski dla psiaka niech szybko wraca do zdrowia.... Quote
Peżot Posted August 12, 2013 Posted August 12, 2013 Dziekuje :)) Na bemowie na powstańców śl. chyba. Ps. Wiecie co? :D Peżot piszczy jak długo sie go nie głaska hihi :)) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.