Jump to content
Dogomania

JELENIA GORA - schronisko - PILNIE (!) szukamy domow ! Zdjecia post 1-4.


Recommended Posts

Posted

Ja dziekuje jeszcze raz i zapraszam zawsze, kiedy bedziecie mily okazje !
Piekne te zdjecia, Jagodko :lol: !
Pozdrawiamy i ..... do zobaczenia dopiero 27.08 .... bo mam urlopik i jade do Trojmiasta !
A weselicho bylo boskie :lol: ! Wkleje tu pozniej link do albumu ze zdjeciami ( wgrywam je wlasnie ) - panna mloda wygladala jak krolowa - SUKNIA ! ! ! Takiej jeszcze nie widzialam ! ! !

Wesele : http://zuziam.fotosik.pl/albumy/249998.html

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Helga_psiaki napisał(a):
super psinki i kociaczek ;)


Dziekujemy :lol: !
Jolu, kiedy sie do nas wybierasz ? ? ? Juz jestesmy na stale w domu.
Wyjezdzamy dopiero 6 pazdziernika, ale tylko na weekend ( znowu weselicho ! :lol: ).

Posted

A musze Wam pokazac jakie slodkie mialam towarzystwo w czasie urlopu u swojej babci w Gdyni !
To rodzenstwo mojej ukochanej Iguni (:-( ) - braciszek Pinio i siostrzyczka ( o rok mlodsza ) - Punia.

Pinio ( 16 lat skonczy w grudniu )


Punia ( 15 lat ) - nie ma zabkow z jednej strony i wciaz ten malutki jezorek jej wychodzi z pysiulka :lol:



Taka jest malenka ! ! !

Posted

Pani Ania pyta, co u nas z psiakami slychac ?
Ma teraz lepsze warunki, bo sie ogrodzili i wybudowali kojce dla psow.
Tosia bezposrednio z pokoju mogla przez okno wychodzic na dwor i wchodzic, kiedy chciala.
Maja stale nowe psiaki. Moze ba sie zastanowic, czy i te ich psiaczki nie moglyby za naszym posrednictwem szukac domkow......:roll:
W koncu to bedzie pomoc psiakom, a nie pani Ani.
A wiadomo, ze o takich pieskach bedzie mozna udzielic wiecej informacji niz o tych schroniskowych. Szczegolnie, kiedy karcia juz tam rzadko bywa.
Tylko klopot zeby tam podjechac i porobic zdjecia :roll: .
Zal tych psiatek, bo w koncu trafia do schronisk.

Posted

Jolusiu, przenies Tosie z poszukujacych domku w hoteliku....:lol: , bo dziewczyna juz nie bedzie nigdy bezdomna. Nowa rodzina ja po prostu uwielbia :lol: . Warto bylo czekac ......:roll: :lol:

Posted

ja tak nieśmiało powiem, ze chyba i tak przy najbliższej okazji trzebaby było sie wybrać do jeleniej i coś więcej o tych psiakach, które mają wątki się dowiedzieć, allegro jest, czasami ludzie mają pytania a my nic nie wiemy:roll: no i nowe foty też by się przydały:roll:

Posted

dziewczyny ja ostatnio z doskoku na dogo :( W pracy ciągle nawałnica, a od czwartku mam nowego lokatora w domu - małe słosdkie czarne jak diabeł kocie cudo!!!
przypałętał się smyk chudy jak patyk - nie w iem skąd. Mieszkam koło działek więc może to stamtąd...W domu jak zwykle dyskusja co zrobić jakby do cholery to naprawdę był problem...... :roll:
Na szczęście smyk jest naprawdę niewymagający i od urodzenia szwędacz więc powiedziałam, że tak jak z naszą kocicą nie będzie z nim problemu więc...... zostaje !!!! :multi: :multi: Wkleję potem zdjęcia :)

Tak bardzo chciałabym drugiego psiaka - schroniskowego :( Ale widzę, że kotki mojej rodzince bardziej podchodzą ;)

Idę spać bo zaraz padnę... A wieczorkiem zrobię obiecany od dawna plakat Czarka. Może dam radę jeszcze bazarki ;)

Posted

Seaside napisał(a):
małe słosdkie czarne jak diabeł kocie cudo!!!
przypałętał się smyk chudy jak patyk - nie w iem skąd.

więc...... zostaje !!!! :multi: :multi:


Ojej ! :multi: To super ! ! !:multi:
Tez mialam czarniutka kiciunie, ale zostala w starym mieszkaniu z moim ex mezem. Balam sie ja zabierac, bo ma juz 7 lat i moglaby uciec, a poza tym moje sunie nie lubia kotow i pewnie by sie tez do tego przyczynily !

Posted

:placz::placz::placz::placz::placz::placz: ucieszyłam się za bardzo - rodzina kazała szukać kotkowi domu :placz::placz::placz::placz::placz::placz:
Nienawidze ich!!!!! Damian się wściekł i powiedział mojej mamie a swojej teściowej, że jeszcze nigdy nie widział rodziny która zwołuje naradę i robi problem z małego kociaka ...... Sytuacja tylko troche lżejsza niż jak był Brutus, bo mały jest mniej absorbujący :roll: Nic tylko w łep sobie palnąc :placz::placz::placz:

Posted

Seaside napisał(a):
:placz::placz::placz::placz::placz::placz: ucieszyłam się za bardzo - rodzina kazała szukać kotkowi domu :placz::placz::placz::placz::placz::placz:
Nienawidze ich!!!!! Damian się wściekł i powiedział mojej mamie a swojej teściowej, że jeszcze nigdy nie widział rodziny która zwołuje naradę i robi problem z małego kociaka ...... Sytuacja tylko troche lżejsza niż jak był Brutus, bo mały jest mniej absorbujący :roll: Nic tylko w łep sobie palnąc :placz::placz::placz:



Jejciu, Jagodka i co z kociaczkiem ? ? ?


A ja juz nie chcialam nic pisac, bo nie wiedzialam, jak sie to dalej potoczy.....
Ale w sobote kolega mi powiedzial, ze od paru dni blaka sie wilczurek ( w miejscu jego pracy).
Szef zabronil go karmic, zeby sobie poszedl......
Ale psiak byl i byl i byl .... i nigdzie nie odchodzil....:-(
Prosilam, zeby go zlapali i przywiezli do mnie ..... ale wszyscy sie bali ....:shake:
Dzwonili do Strazy, ale Ci powiedzieli, ze ich to nie obchodzi, a schronisko nie chcialo przyjechac .... ale nie wiem, do ktorego dzwonili ....
Za to lesniczy chetnie sie zgodzil, ze przyjedzie za kilka dni i psiaka odstrzeli :placz: ....
Ale wczoraj psiaka nie bylo ( bo prosilam o telefon, gdyby byl - pojechalabym sama po niego wreszcie ).

No i wlasnie przed chwilka mialam wiadomosc, ze psiak wrocil i jednak go zlapali .... jest slaby i juz chudy.....
Zamkneli go gdzies na razie.
Najprawdopodobniej zostal wyrzucony i nie potrafi sobie poradzic .....:shake:
Przywioza go do mnie dzisiaj ok. 16-tej.
Ale niestety , nie moge go u siebie trzymac..... musze go odwiezc do schroniska.... Bedzie tam mial dobrze i odpowiednia opieke.
A i szansa na adopcje bedzie wieksza niz u mnie , bo to ponoc bardzo ladny psiak ( byl przynajmniej na poczatku, kiedy go pierwszy raz zobaczyli .... zadbany i ladny ).

Posted

Boże same tragedie :(

Mój kociak ma się całkiem dobrze - łązi za mną jak psiak :) Syt ucichła bo w porównaniuu z moją ciągle łażącą swoimi drogami kocicą to prawdziwa przylepa i mama jest ugotowana. Chłopak juz odrobaczony, uszy weterynarz wyczyścił, pozbyliśmy się psakudnych wszoł i za 2 tyg idziemy na 1 szczepienia. Marta (wet) dala mu 4 miesiące. Mam nadzieję, że u nas zostanie :( Przecież kociaki naprawdę nie wymagają wiele (przynajmniej wg mojej rodziny dużo mniej niż psiaki :angryy: )......

Posted

Ale sliczniak :loveu: i wiedzial, gdzie sie ma zapaletac i ze cioteczka Seaside nie pozwoli go juz z domciu ruszyc ......:evil_lol: .


A tu psiuniek, ktorego wczoraj odwiozlam do schroniska.
Staruszek ( ma na oko jakies min. 10 lat ), slabo juz widzacy i napewno kiepsko slyszacy :-( .
Bylo na nim mnostwo kleszczy..... ile mi wpadlo w rece, to wyrwalam, ale jest strasznie kudlaty, siersc nie czesana latami .... i nie bylo latwo znalezc wszystkie.
Mam nadzieje, ze dostanie srodek i w ten sposob wszystkich sie pozbedzie.
Psiak chodzi z trudnoscia ( tzn. z jedna tylna lapa - biodrem ma problem ), ale na smyczy niezle ciagnal. ogolnie oslabiony ( ale ponad tydzien sie blakal po lesie - ktos widzial, jak zostal wyrzucony z auta ).
Jest juz wychudzony, bo przez dlugi czas nic prawie nie jadl.... Na lokciach ma duze stwardniale , wylysiale place ( to pewnie wynik wieloletniego lezenia na twardym podlozu ).
Jest bardzo lagodny..... w samochodzie lezal sobie cichutko poplakujac :-( ..... i przegryzl smycz, ktora go przywiazalam na wszelki wypadek w aucie.
Ale lezal grzecznie i nie probowal wstawac.
Bardzo mile psiatko z niego ..... ale nie moglam postapic inaczej....:shake:

Bardzo intensywnie wachal trawke i trudno mi bylo zrobic mu ladne zdjecie.
Jest bardzo misioaty, ale mniejszy od owczarka niemieckiego.








Posted

Seaside napisał(a):
Gosiu a gdzie go odwiozłaś?? :(
Wszyscy rozumiemy - przecież masz już pełną chatę futrzaków :(


Psiuncia odwiozlam do Dluzyny G. kolo Pienska.

Schronisko robi naprawde dobre wrazenie ( no ... zapach :p ... wiadoma rzecz ... niezbyt mily, ale to zrozumiale ).
Psiaki sa na dlugich uwieziach przy budach na terenie calego schroniska.... widzialam bardzo duzo starych psow :roll: ......
W kojcach jest po kilka psiakow ( osobno sunie i pieski ), jest czysciutko, a psiaki sa spokojne i radosnie machaja ogonkami.
Jedynie przez 5 pirwszych minut ujadaly na mnie, a potem juz wszystkie prawie sie cieszyly, albo sobie po prostu lezaly spokojnie obok swoich drewnianych ladnych domkow.
Pan byl bardzo mily, czekal juz na mnie ( dzwonilam ok. poludnia, ze przyjade ).
Duzo opowiadal o pieskach i zadowoleniu z wykonywanej pracy.... pracuje tam z wyboru, bo tak wlasnie chcial.... sa jeszcze dwie osoby, ktore rowniez pracuja tam, bo to po prostu lubia..... A to milo bylo sluchac...
Pan sie troche oburzyl, kiedy zapytalam, czy nie stanie sie psiakowi jakas krzywda ... zrozumial, ze pytam, czy go nie uspia :roll: .... ( a ja tylko chcialam miec pewnosc, ze nie zostanie umieszczony z agresywnymi pieskami ).... ale zaraz go przeprosilam.
Czule do Misia przemawial, kiedy go zamykal w izolatce.... ze bedzie mial juz cieple jedzonko i swoje miejsce do spania, a nie w lesie narazony na niebezpieczenstwa.....
Mimo, ze innego bym chciala dla Michalka przyszlego zycia .... mysle, ze krzywda mu sie nie stanie .... A moze jednak usmiechnie sie do niego szczescie....
Mam tylko nadzieje, ze te kleszcze nie wyrzadzily w jego starym cialku spustoszenia :shake: i powroci do formy.....

Posted

A na ostatnim zdjeciu widac kawalek pana i teren schroniska.
Wokolo lasy i swieze powietrze.
Daleko od zabudowan, wiec i ludziom nie przeszkadza zapach i ujadanie....
A wiadomo, ze najbardziej moga zaszkodzic takim miejscom .... niezadowoleni sasiedzi :angryy: .

Musialam go gdzies szybko umiescic, bo ..... pisalam wczesniej, ze w tym tygodniu mial przyjechac mysliwy i .... psiaczka odstrzelic .....

I tak jestem wdzieczna chlopakom, ktorzy go jednak zdecydowali sie zlapac i przetrzymac , a potem przywiezc do mnie.
Sami sie zreszta przekonali, ze psiaczek ( czego sie obawiali na poczatku ) nie ma w sobie cienia agresji. Byl spokojny i posluszny.
Poczatkowo mowili, ze .... nawet nie szczeka, ale potem sie okazalo, ze szczekal .... z radosci, kiedy poszli do niego, zeby go zabbrac do samochodu.

I mam nadzieje, ze taka akcja.... zasiala w nich ziarenko .... tej satysfakcji z uratowania tego jednego ... biednego isnienia .... i ze to juz na zawsze pozostanie i beda inaczej patrzec juz od tej pory na biedne, wystraszone zwierze, ktore stanie na ich drodze kiedys .....

Posted

ładny psiaczek, oby mu się udało. Pewnie własciciele sobie młodszego wzięli-ludzie to serca i sumienia nie mają, a na pokaz udają miłosiernych:shake:
Kiciek tez fajny, trzymam kciuki aby został u Was:)

Posted

ale kochany mis :)
Gosiu dobrze ze szybko zareagowalas, ten pies nie dalby sobie rady :(
to staruszek potzebujacy spokoju, ciepla, pelnej miski

jagodko, ale faaaajnyyyy kotecek!!!!!! trzymam kciuki by juz na zawsze u was pozostal!

Posted

[quote name='Jola_K']ale kochany mis :)
ten pies nie dalby sobie rady :(
to staruszek potzebujacy spokoju, ciepla, pelnej miski



I "tylko" .... a moze dla niego - "az" tyle bedzie mial w schronisku zapewnione.....
Gdyby nie to, ze nie mam ogrodzenia jeszcze ..... moze by juz ode mnie nigdzie nie musial jechac ........:shake: .
Co prawda mojego meza nie bylo w domu ( wyjechal na kilka dni ) , ale to przez niego przechodzily do mnie informacje o psiaku i kazal mi porobic mu zdjecia .......
A gdyby byl w domu i ... gdyby bylo to cholerne ogrodzenie juz zrobione ...... wystarczylaby tylko solidna ciepla budka :shake: .
Ile w koncu takiemu staruniowi jeszcze potrzeba ? ? ?
Ale coz ...... kiedys taka sytuacja moze sie jeszcze powtorzyc.

Posted

Dziewczyny.
Pani, dla ktorej Jola ma przywiezc dwie koteczki, dzwonila do mnie w soboteaby poprosic o pomoc.
Jakas baba, u ktorej byla ( nie wiem po co, ale to nie wazne i to nie jest jej zadna dobra znajoma ) ma mala sunie laciata bialo - czarna przypominajaca pekinczyka .... no i ta sunia bedzie miala wkrotce szczeniaczki :placz:..... a ta baba powiedziala, ze zostawi chlopcow, bo latwo dla nich znalezc domy, a dziewczynki ----- utopi :placz: !
No wiec powiedzialam, zeby absolutnie jej na to nie pozwalala i poposila o zostawienie z mamausia do 7 tygodni.
A potem bedziemy miec malenkie slodkie sunieczki, dla ktorych beda potrzebne domki.
Tatus jest tez malutki, ale rudy.

P O M O Z E C I E ? ? ? ? ? ? ? ? ? ?

Posted

A ja kopiuje watek , bo psiak wlasnie trafil do Jeleniej :

Witam
W wojwództwie dolmośląskim przy granicy czeskiej w Okrzeszynie został znaleziony doberman ! Jak przypuszczamy pewnie wyrzucony przez właścicieli :shake: Dobermanek jest bardzo łagodny, szuka kontaktu z człowiekiem. Aktualnie przebywa w Krzeszowie, dostaje jeść. Jest bardzo wychudzony, prosimy o pomoc ! Już jutro czyli w poniedzialek 10 wrzesnia trafi do jeleniogórskiego schroniska :-( Jesli ktos jest zainteresowany adopcją dobermanka to prosze o kontakt ! A naprawde piesek zasługuje na dom, a co jest najważniejsze, jest spokojny, nie jest agresywny !!
numer komórkowy: 602284031

Oto dobermanek :









Posted

I dalszy ciag - plany z nim zwiazane :


"Org. niemiecka może go zabrać 20. 10. do siebie.
Czy ktos pomoże go przygotowac do wyjazdu do Niemiec?
Jakie są szanse?"


Zaproponowalam nasz hotel ( organizacja pokryje koszty hotelu, szczepien i czipu ).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...