Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Patrycja* napisał(a):
Była, była ;) i muszę przyznać, że Flawia to naprawdę wulkan energii ;p wytargała mnie na smyczy strasznie. Siłę ma jak koń. Jak potem wychodziłam z Mańkiem to miałam wrażenie, że idę z samą smyczą :D szkoda mi jej było, bo widać że nie ma gdzie rozładować energii, a ze smyczy bałam się ją spuścić. Po godzinnym spacerze miałam wrażenie, że się dopiero rozkręca. Na spacerze była w towarzystwie Kropki, Toresa i Skoczka. Kropka rzucała się na Flawie z zębami więc trzeba było trzymać je od siebie z daleka. Ale podobno Kropka tak ma ;p Tores czasem powarkiwał ale nie było większych spięć a Skoczek był neutralny. Dorwała też gałąź i trochę ją potarmosiła i...dziecięcy kalosz :D do boksu nie chciała za bardzo wejść ale udało mi się ją przekupić parówką :D


Dziękuję bardzo. Cieszę się, że miała dziś spacerek.
Flawik nienawidzi powrotów do boksu. Coś o tym wiem :(. A siłe to ona ma. Dopiero po dłuuuuuugim wybieganiu idzie spokojnie na smyczy.

  • Replies 587
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziś spacerek już ze mną. Flawia dziś poznała nową koleżankę Renie i widać że nowa koleżanka się jej spodobała. Renia musi Flawi teraz zastąpić Fredzia, więc trzymajcie kciuki żeby dała radę. Ogólnie to Flawia dziś była tak niewyżyta, że momentami traciłam do niej cierpliwość. Ona powinna mieć na imię Świruska albo coś takiego :eviltong:. Kocham ją bardzo, ale czasami cierpliwość mi się kończy. Skacze, ciągnie, jest zaborcza momentami. Dopiero po kilku godzinach biegania potrafi się opanować. Dlatego też mam nadzieję, że Renia ją trochę zmęczy na wspólnych spacerach, a dzięki temu ja będę mieć łatwiej.

Posted

madzia.uje93 napisał(a):
Hmm Renia nie wygląda na taką co by jej się chciało hasać z "małolatami":evil_lol:


Troszkę dziś biegały razem, ale nie wiem czy Fredziowi ktoś dorówna.

Posted

ania91sc napisał(a):
Dzisiaj widziałam jak chciała wskoczyć do Twojego bagażnika :D


Ona w ogóle strasznie skacze po moim aucie. Tyle co mi rys porobiła to już nawet nie będę mówić. Dlatego teraz ją wiąże do drzewa jak idę po jej jedzonko.

Posted

Patrycja* napisał(a):
Wielki podziw dla Ciebie, że masz siłę i cierpliwość żeby ogarnąć Flawię. Sunia jest przekochana ale energii to ma za 10 psów :D


Czasami tracę cierpliwość :shake:.

Posted

[quote name='MagdaB']Czasami tracę cierpliwość :shake:.

To prawda ;) he he :)
Koleżanka Renia została przeze mnie przemianowana :) Została Naną i z pewnością dorówna Fredziowi :) A przynajmniej, na razie są rokowania:









nawet są dziewczyny bliskimi sąsiadkami ... :(

Posted

Dzikus Flawik była na spacerku z Naną. Agaty nie było więc dziewczyny poszły razem ze mną. Wyjście ze schroniska nie było przyjemne. Obie tak chciały iść na zewnątrz, że leciałam za nimi jak latawiec. Później Flawia latała puszczona, a Nana na długiej smyczy grzecznie koło mnie. Flawik kilka razy pokazała zęby Nanie, bo przecież ja miałam parówki, a one są zawsze tylko dla niej, ale Nana w ogóle na to nie reagowała. Super z niej dziewczyna. Mój dzikus to potrzebuje dużo więcej ruchu żeby być spokojnym psem. Raz w tygodniu niestety to stanowczo za mało dla niej, a później ona jest wszędzie. Jest kochana, ale moje nerwy przy niej wystawione są próbę.

Zdjęcia dziś robiła nam koleżanka, która normalnie zajmuje się kotami. Jak tylko zdjęcia zostaną opublikowane wstawię tutaj.

Posted

Dziś spacerek nie był za długi. Pogoda nie dopisała, a w dodatku były dziś zajęcia z tropienia, na które postanowiłam zabrać Bezę. Flawia była na spacerze z Naną, ale tym razem była również Agata. Dziewczyny pobiegały trochę, ale dla Flawi to niestety było za mało. Ona musi biegać około 2 godzin albo więcej by stać się spokojna i do opanowania. Inaczej jest wszędzie. Za parówkę zrobi wszystko, ale potrafi też skakać próbują ją jakoś wymusić. Na komendę siad od razu siada. Kochany dzikus do klatki dostał kurzą łapkę i nasze rozstanie nie było dla niej aż takie traumatyczne. Wcześniej dostała też jedzonko, które zniknęło w momencie. Ona pochłania jedzenie tak jakby nic nie dostawała jeść. Jak trafi do domku (mam nadzieję, że już niedługo) to pewnie łatwo przytyje z tym jej apetytem.

Posted

Po tym jak Omega poszła do domu, Flawia została "schroniskowym weteranem". Cały czas nie mogę pojąć dlaczego nikt jej nie chce. Nie było w jej sprawie żadnego telefonu, ani maila. Ogłoszenia ma, w gazecie też była. Jestem pewna, że gdyby ktoś ją poznał na spacerze, zakochałby się w niej. Ale niestety nikt nie chce dać jej szansy :(. Oby los się do niej uśmiechnął i to wcześniej, a nie później.

Wracając do wczorajszego dnia to Flawia spędziła go w towarzystwie Skoczka i na prawdę ładnie się bawili, czasem nawet szaleli :). Zdjęć niestety nie mam. Spacer był udany, ale musiałam iść po Bezę, więc trwał niecałe 2 godziny. Zauważyłam, że dla małej to jest za mało. Ona dopiero po 3 potrafi się uspokoić i wtedy idzie ładnie na smyczy i nie cyrkuje. Mój kochany wariacie, gdzie Twój domek?

Posted

Dzisiaj byłam w schronisku z mężem swym Krzysztofem więc wzięliśmy Flawię na spacer razem z Naną. Nie spuszczaliśmy jej ze smyczy, ale na spiętych dwóch smyczkach choć spacerek prawie 2 - godzinny odbyła. Na początku bała się Krzysia, nie chciała do niego podchodzić, ale w końcu powoli, powoli się ośmieliła i pod koniec spacerku traktowała go już bez pardonu - skacząc po nim wylewnie ;) Do boksu wskoczyła chop siup przekupiona dużym gryzakiem ;) Acha, no trochę się poawanturowała z psiakami, które stały z opiekunami na korytarzu, gdy wracałyśmy do boksu - takie tam wrr, hau hau :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...