soboz4 Posted February 6, 2013 Author Posted February 6, 2013 saphira18 napisał(a):jakby ktoś napisał nowy tekścik dla Misi to porobię ogłoszenia Na razie u Misi gorzej po zmniejszeniu furosemidu, musimy z nią jechać do psiego kardiologa, trochę się podłamałam... Na zdjęciu serduszko normalnej wielkości, ale jakieś szmery wet. usłyszał, bierze od dawna enarenal i furosemid, ale po zmniejszeniu dawki na dwa razy po pół tabletki więcej kaszle, już nie wiem co o tym sądzić??? Quote
maciaszek Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Na pewno warto skonsultować z kardiologiem. Serce nie musi być powiększone, może ma jakieś inne serduszkowe dolegliwości i stąd ten nieznikający kaszel, nasilający się po wysiłku. Quote
soboz4 Posted February 7, 2013 Author Posted February 7, 2013 Misia niestety będzie musiała iść do psiego kardiologa, prawdopodobnie do weterynarza w Tychach na Zwierzynieckiej do dr Szymańskiego. Byłam u niego z moją Igą i to dobry kardiolog, wykonał Idze ukg serca, dokładnie zbadał, specjalizuje się właśnie w chorobach serca. Misia bierze od samego początku enarenal i furosemid, ale jak tylko zmniejszy się dawkę furozemidu to zaczyna bardziej kaszleć, tak samo po wysiłku. mam nadzieję, że to jednak wywołane jest zmianami w płucach, ale strzeżonego Pan Bóg strzeże i musimy to sprawdzić, może potrzebuje innego leku na serce? Niestety fursemid powoduje, że Misia wciąż pije i musi często siusiać. Iwana nie ma samochodu, a dojazd od niej jest dość trudny, może ktoś z wątku podjechałby z nią na badanie popołudniu albo w sobotę? Chodzi o dojazd z ulicy Edukacji na Zwierzyniecką 53 w Tychach. Moja Iga jak miła badanie serca to trwało to około 40 minut, byłam zapisana z nią na konkretną godzinę, więc trzeba liczyć z dojazdem około 1,5 godziny... Quote
Mia85k Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Pomogłabym, ale niestety też jestem bez auta :( Martwi mnie Misia... P.S. Plaszczyk jest super, a Misia jak modelka :) Quote
soboz4 Posted February 9, 2013 Author Posted February 9, 2013 Dziękujemy bardzo za darowiznę na leczenie Misi 10 zł Koper Małgorzata 5,5 zł Ewa Gonzales dziś Misia miała konsultację w sprawie powstawania wysięku w płucach przy zmniejszeniu dawki furosemidu, niestety są jeszcze dwie możliwości: grzybicze zapalnie płuc nowotwór - też w obrazie może mieć takie rozsiane ogniska gruźlica - u psów raczej nie spotykana Żeby rozpoznać czy zapalenie jest spowodowane grzybem trzeba jej podać leki i zobaczyć czy będzie poprawa. Jutro Misia idzie do weta i po paru dniach będzie można metodą wykluczenia coś stwierdzić. Trzymajcie kciuki, już sama nie wiem za co, ale chyba te grzybicze zapalenie, jeżeli byłaby wreszcie poprawa jest najlepszą opcją??? W każdym razie obraz serca na zdjęciach nie wskazuje na to by z powodu serca mógł ciągle zbierać się płyn Na zdjęciu Misia na "żabę" ulubioną pozycję Misi, albo na "dywanik"... Quote
soboz4 Posted February 10, 2013 Author Posted February 10, 2013 Misia od dziś - od godzin wieczornych zacznie brać lek na grzybicę płuc, nie zapamiętałam nazwy coś zaczynające się chyba od keto dziś była jeszcze u innej pani weterynarz, która potwierdziła wysięk w płucach i raczej wykluczyła opcję, że to od serca... Nie muszę Wam pisać, że Iwona już płacze, choć jest jeszcze nadzieja, ze to grzybica płuc Ja również usiłuję sobie wytłumaczyć, że nawet jeżeli jest to nowotwór to Misia przynajmniej ostatnie miesiące jest szczęśliwa, kochana i zadbana i na pewno nie zostanie sama. Misia jest cały czas roześmiana, zachowuje się jak szczeniak, podskakuje i biega dyrdaczkiem, już nie chodzi jak kiedyś łapka za łapką! Dziś dostała od Iwony olbrzymie wędzone ucho, za którymi przepada i na razie ją nic nie boli, jedynie kaszle w chwili ekscytacji, wysiłku, większego tempa na spacerze. Ogarnęły nas z Iwoną niewesołe myśli, ale przecież na razie jest nadzieja, może do czwartku nastąpi poprawa i okaże się, że to grzybicze zmiany w płucach??? No i dlaczego była poprawa na samym początku leczenia antybiotykami??? Quote
saphira18 Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 nadzieje trzeba mieć zawsze, cieszę się że Misia szczęśliwa w DT a nie w schronisku... i liczę na tą lepszą diagnozę Quote
maciaszek Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 A czy misia dostaje coś osłonowo na wątrobę? Ten lek to pewnie ketokonazol. Jeśli tak to dość mocno obciąża wątrobę, warto by jej coś podawać. Trzymam kciuki za to by lek zadziałał! Quote
soboz4 Posted February 10, 2013 Author Posted February 10, 2013 maciaszek napisał(a):A czy misia dostaje coś osłonowo na wątrobę? Ten lek to pewnie ketokonazol. Jeśli tak to dość mocno obciąża wątrobę, warto by jej coś podawać. Trzymam kciuki za to by lek zadziałał! tak ma dostać, tylko rano, żeby nie łączyć z lekiem, który ma mieć wieczorem Quote
soboz4 Posted February 12, 2013 Author Posted February 12, 2013 Wieści na razie nieciekawe, Misia zaczęła coraz więcej kaszleć pomimo furosemidu, antybiotyku, ketokenazlu, euronalu, encortonu... Jeżeli okaże się, że to ta najgorsza diagnoza, to Iwona stwierdziła, że Misia je do syta, teraz dostaje tyle, żeby za bardzo nie przytyć... Ale jeżeli miały by to być jej ostatnie miesiące to niech będzie szczęśliwa, a jeść Misia bardzo lubi! Quote
maciaszek Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 Kurcze, myślałam, że będzie lepiej... :(. Quote
soboz4 Posted February 15, 2013 Author Posted February 15, 2013 Teraz trochę lepiej, ale nie rewelki nie ma, dziś miała iść do weta, bo antybiotyk się kończy. Na pewno jest silniejsza niż na początku, bo ma siłę biegać i się bawić a wcześniej po paru krokach się kładła. Wet. w Tychach stwierdził że ognisk zapalnych na zdjęciu porównując z poprzednim jest więcej, co raczej przesądza diagnozę, ale jeszcze mam nadzieję! Na leczenie Misi Renata Schultheiss z Spardorfu wpłaciła 209 zł, bardzo gorąco dziękujemy! Quote
soboz4 Posted February 17, 2013 Author Posted February 17, 2013 Przez dzień kota zapomniałabym napisać o czymś bardzo, bardzo ważnym!!! jest poprawa u Misi, wczoraj była u weta!!! Ma teraz odstawiony antybiotyk, bo to pożywka dla grzyba, ale osłuchowo wreszcie jest lepiej i to znacznie lepiej, teraz leczenie jest ukierunkowane na grzybicze zapalenie płuc! Quote
Nadziejka Posted February 20, 2013 Posted February 20, 2013 Zagladam i sciskam mocno mocno za Misiunie:modla::modla::iloveyou::iloveyou: wiesci coraz lepsze az sie sercem i my radujemy:bye::iloveyou: Quote
Romina_74 Posted February 25, 2013 Posted February 25, 2013 biedna psina ... taka mała, a tyle znieść musi :( Quote
Mia85k Posted February 27, 2013 Posted February 27, 2013 Trzymam kciuki! w marcu znów coś podeślę :) Quote
Nadziejka Posted February 27, 2013 Posted February 27, 2013 Zagladam do Misiuni:modla::buzi: ciotenko jakie wiesci? oby coraz lepsze :modla::iloveyou:sciskam ogromnie za czarnulenke ..i ja podesle grosik Quote
soboz4 Posted February 27, 2013 Author Posted February 27, 2013 [quote name='Mia85k']Trzymam kciuki! w marcu znów coś podeślę :)[/QUOTE] Bardzo dziękuję, Basia wczoraj kupiła jakoś lek dla Misi (beta - coś tam), który powoduje wzrost siły organizmu do walki z chorobą. Wczoraj rozmawiałam z Iwoną i u Misi bez zmian, kaszle nadal jak się zmęczy, bardzo Iwona się zmartwiła, jak wet. stwierdziła, że ma nie ograniczać Misi jedzenia, że ma jeść wszystko na co ma ochotę. Odebrała to jak wyrok, że Misia ma policzone dni, ale mam wrażenie, że po prostu nadinterpretowała zdanie wetki, bo sama wet. przecież powiedziała, że w osłuchu jest poprawa i że leczą teraz pod katem grzybiczego zapalenia płuc. Które znowu wcale nie jest takie rzadkie, bo jak bierze się długo enkorton przy infekcji bakteryjnej to może być taki skutek i wet. Basi powiedział, że on dlatego nie podaje sterydu przy infekcjach bakteryjnych. Lek Basia przywiezie do schroniska i pewnie będę prosić Pawła żeby przekazał Iwonie! Quote
soboz4 Posted February 27, 2013 Author Posted February 27, 2013 Ten lek dla Misi to Beta-glukan Jutro Basia przywiezie go do schroniska i da Pawłowi. Niestety jutro mam komisję ekonomiczną po pracy i nie będę mogła przyjechać do schroniska. Quote
soboz4 Posted March 3, 2013 Author Posted March 3, 2013 Wczoraj rozmawiałam z Iwoną i zapytałam dlaczego misia tak piszczy, czy coś chce, okazuje się, że Misia od kilku dni tak oddycha, same piski słychać. Nie wiem czy to skutek odstawienia antybiotyku, czy zmniejszenie encortonu. Tak jak 2 tygodnie temu miała poprawę w osłuchu tak od 3 dni nie oddycha a piszczy. Dziś będę się kontaktować z weterynarzem w sprawie powtórnego zdjęcia płuc, bo miało być za 2 tygodnie, czy może przyspieszyć ten moment??? W każdym razie jak okaże się na zdjęciu, że pomimo zmiany leczenia ognisk jest znowu więcej niz za drugim zdjęciem, będzie trzeba pomyśleć o eutanazji. Niestety wet powiedział, że jeżeli ogniska się znowu zwiększą to ma pewność, że jest to nowotwór płuc. Miałam nadzieję, że nawet przy najgorszej diagnozie misia pożyje z pół roku, ale wczoraj słyszałam na własne uszy jak ona ciężko oddycha. Iwona jest na L4 i mówi, że sama sobie nie zdawała z tego sprawy, bo wszystko po pracy robi się w pospiechu, a teraz jak razem leżą i się kurują to widać, że Misia cierpi. Misia jest na antybiotykach z 2 tygodniową przerwą (w XII 2012 r.) od 3 miesięcy. Na pewno taką decyzję podejmie weterynarz, nie my, no i przede wszystkim wówczas gdy potwierdzi się najgorsza z diagnoz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.