Jump to content
Dogomania
Tymonka

Amicus Canis - Fundacja na Rzecz Zwierząt Skrzywdzonych .

Recommended Posts

Jesteśmy grupą niewielu, pozytywnie zakręconych osób. Lubimy się, przyjaźnimy, od lat działamy na rzecz zwierzaków, ratujemy te z ulicy , te katowane przez pseudo-właścicieli ,chore i zaniedbane . Leczymy , ogłaszamy i szukamy nowych domów .Od tej pory zaczynamy robić to oficjalnie jako fundacja .

W tej chwili mamy pod opieką 24 psy w hotelach i domach tymczasowych .Oraz dwa konie 
Jest bardzo ciężko .


Potrzebujemy wsparcia , zarówno finansowego jak i rzeczowego .

Co potrzebne jest najbardziej :
oczywiście finanse na hotele , weterynarza , karmę .
Karma
Środki na pasożyty






NASZ FB :
[url]https://www.facebook.com/AmicusCanisFundacjaNaRzeczZwierzatSkrzywdzonych[/URL]

Więcej informacji o psach można uzyskać pod nr tel. :

730-355-970 , 730-355-971 

KONTO FUNDACJI
Amicus Canis Fundacja na Rzecz Zwierząt Skrzywdzonych
ul.Kolbe 2/4
97-200 Tomaszów Maz.
Nr konta 65203000451110000002613570

SWIFT : GOPZPLPW

PayPal :
[email protected]



KRS 0000447575
Regon 101551868
NIP 7732473167
logo.jpg
Serdecznie zapraszamy wszystkich na nasz wątek . Będzie nam bardzo miło was tu gościć .

Edited by Anja2201

Share this post


Link to post
Share on other sites

RUPERT - oaza spokoju - grzeczny, mądry 6 letni psiak

Rupert trafił do schroniska w marcu 2010 roku. Przez dłuższy czas przestraszony, nie wychodził z budy, obserwator. Bardzo tęsknił za ludźmi, w jego oczach widać było tęsknotę i ogromny ból jaki sprawiał mu pobyt w tym miejscu. Trochę uwagi i Rupert bardzo otwierał się na człowieka. Po długiej pracy z nim, Rupert bardzo się otworzył, zaczął wychodzić na spacery. To był nasz wielki-mały sukces, z którego się cieszyliśmy. W schronisku Rupert marzył, żeby być wyjątkowym, aby być największą miłością życia swojego Pana. Po 4 latach życia w schroniskowym boksie zdecydowaliśmy o zabraniu Ruperta z tego miejsca i umieszczeniu go w bezpiecznym hotelu. Chcieliśmy mu dać choćby namiastkę normalnego i godnego życia. Teraz czas na dom stały dla tego wrażliwego psa. Rupert uwielbia spacery, uwielbia biegać. Jest bardzo grzecznym, spokojnym psem. Każda chwila spędzona z człowiekiem, jest dla Ruperta niezwykle cenna. Waży około 35 kg. To kochany, bezproblemowy, łagodny psiak. Lubi towarzystwo innych psów - zarówno psów, jak i suczek. Ulubioną rozrywką Ruperta jest kopanie dołków. Szukamy dla Ruperta prawdziwego domu, pełnego miłości, kochającego. Rupert może żyć w domu z ogrodem, ale również w mieszkaniu, jest spokojnym, zrównoważonym psem. Ma 6 lat. Od 05.07.2014 roku Rupert jest podopiecznym naszej Fundacji AMICUS CANIS. W Schronisku w Tomaszowie Mazowieckim przebywał 4 lata. W tym czasie nikt o niego nie spytał, nikt nie zwracał uwagi. Postanowiliśmy go zabrać, uratować i dać chociaż namiastkę normalnego, godnego życia. Teraz czas na dom!!

Telefony kontaktowe w sprawie adopcji:

608-084-532
730-355-970
730-355-971
E-mail:
[email protected] 


 

10514656_810168669002283_685680029447289

 

 

CZIKITA - 5 letnia wrażliwa sunia szuka swojej rodziny

Czika była przywiązana w lesie, skazana na powolną, okrutną śmierć. Co musiał jej zrobić człowiek, że tak panicznie się go boi? Nie wiadomo. To suczka, która jest bardzo wrażliwa i emocjonalna. Cieszy się na widok znajomych osób, tak bardzo - że ogon niemal się urywa, ale boi się podejść. Ma obawy. Musiała zostać bardzo skrzywdzona przez ludzi. W Schronisku była 3 lata. Była tu od szczeniaka, nie znała normalnego, godnego życia. Od lutego 2014 roku Czikita została zabrana przez nas ze schroniska w Tomaszowie i umieszczona w przytulnym hoteliku dla psów w centralnej Polsce. Czikita ma 4 lata. Jest nieco nieśmiałą i delikatną suczką. To typowo domowy - kanapowy psiak dla kochających właścicieli. Do obcych ludzi nieufna, niepewna, ale jak tylko zaufa to totalna przylepa, która nie odpuści na krok :) Przy kochającym człowieku zmienia się w otwartą i kontaktową sunię. Jest czystą sunią, swoje potrzeby załatwia poza domkiem. Czikita jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana. Szukamy dla niej domku stałego!

Kontakt w sprawie adopcji:

604-416-873
730-355-970
730-355-971
[email protected]

 

 

 

1604403_734270433258774_1107990383_n.jpg

 

 

 

FOCUS - 4 letni cudny psiak do adopcji

Focus trafił do tomaszowskiego schroniska w 2010 roku jako szczeniak. Jest tu od 4 lat. Focus bardzo lgnie do ludzi, lgnie również do psiego towarzystwa. Nie lubi być sam. Sam już był, kiedy został porzucony. Focus musiał dawać sobie radę sam jako szczeniak, dlatego też przybłąkał się na teren II LO gdzie mógł liczyć na jedzenie i dotyk ręki człowieka. Focus bardzo kocha dzieci i młodzież, mimo, że był młodziutki to pamięta, ze właśnie to oni dzielili się z nim kanapkami. Jest kontaktowym pieskiem, mądrym i grzecznym. Bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami, sam jest raczej zagubiony. To bardzo delikatny psiak, potrzebuje osoby wyrozumiałej i cierpliwej. Idealnie nadaje się do mieszkania.

Od 20.12.2014 r. FOCUS jest nowym Podopiecznym naszej Fundacji. 

Kontakt w sprawie adopcji:

730-355-970
730-355-971
[email protected]

10426910_900757496610066_711155591101855

 

 

 

 

HYZIO - uroczy rudzielec pokocha Ciebie całym swoim psim sercem!

HYZIO to psiak z tomaszowskiego schroniska. Mieszkał tam 4 lata. Kiedyś wesoły, radosny, zapraszał do zabawy. Z biegiem czasu zasmucony, zrezygnowany weteran tomaszowskiego schroniska. Hyzio został przyprowadzony do schroniska w 2011 r. Jak dobrze, że ludzie nie są obojętni i potrafią zareagować na cierpienie. Na cierpienie niewielkiego psiaka. Hyzio błąkał się po ulicach, nie dojadał, spał na śmietniku, przy krawężniku... Przeganiany, kopany, czasami oberwał kamieniem. Ot żywot bezdomnego kundelka. W końcu ktoś nie potrafił dłużej na to patrzeć. Hyzio to młody, radosny psiak. Jest szczuplutki, ale taka jego uroda, uwielbiał spędzać wolny czas na budzie. A tego czasu miał w schronisku, aż za dużo. W schronisku niestety był przez ponad połowę swego życia. Postanowiliśmy mu pomóc. Zabraliśmy go do hotelu. Chcemy żeby na nowo poznał życie i wkrótce znalazł dom.

Od 25 stycznia 2015 r. Hyzio jest podopiecznym naszej Fundacji Amicus Canis i przebywa w hotelu. Szukamy mu domu.

Kontakt w sprawie adopcji:

730-355-970
665-219-400
[email protected]

10615420_908320319187117_762127551091409

 

 

 

KAMA - rozkocha Twoje serce - adoptuj

Kama musiała zmierzyć się drastycznie ze schroniskową rzeczywistością. Z rodzinnej "kanapy" trafiła do pustej budy w zimnym boksie. Pewnie długi czas wierzyła, czekała. Leżała w bezruchu i patrzyła, a każde jej spojrzenie było jak wyrzut sumienia...
Kama to kochana, delikatna sunia. W schronisku czekała dzielnie na budzie. Była trochę nieufna w stosunku do ludzi, ale tylko ze strachu. Po chwili przekonywała się do człowieka i sama podkładała łepek do głaskania. Przy lepszym poznaniu Kama okazywała się żywiołową i wesołą sunią.
Po 4 latach pobytu w zimnym, brudnym boksie, zabrałyśmy Kamę do hotelu dla zwierząt. Okazała się radosną, sympatyczną suczką, pełną energii i pomysłów Kama ma 7 lat, ale ten wiek w niczym jej nie ujmuje. To piękna szorstkowłosa sunia. Uwielbia ludzi i zabawy z nimi. Czasem zachowuje się niemal jak szczeniak. Uwielbia bawić się zabawkami i kamykami. Świetnie czuje się w towarzystwie ludzi, zachęca każdego do zabaw. W stosunku do innych psiaków raczej dominująca, to ona ustala zasady. 
Idealnym miejsce dla Kamy, byłby ciepły, rodzinny dom z wyjściem do ogrodu, żeby mogła się wybiegać i poszaleć. 

Kontakt w sprawie adopcji:

608-084-532
730-355-970
[email protected]
[email protected]

 

10524661_876154049070411_375121765349564

Edited by Anja2201

Share this post


Link to post
Share on other sites

LISU - rudzielec o wielkim sercu szuka domu

Lisu przebywał w Tomaszowskim Schronisku od 2010-2014 roku. Aż 4 lata. Zamieszkiwał mały boks bez wybiegu, gdyż umie skakać przez płoty. Jego wyjście z boksu na spacer odbywało się mniej więcej raz w miesiącu :( Jest przemiłym, kochającym psiakiem. Uwielbia towarzystwo innych psów, ludzi, dzieci. Będzie idealnym przyjacielem zwierzolubnej rodziny. W Schronisku przebywał 4 lata, chcieliśmy zmienić jego życie, odmienić jego los - znaleźć mu dom. Pomyśleliśmy - najpierw wyciągniemy go z tego miejsca, potem DOM. Mamy nadzieję, że nam się to uda - z Waszą pomocą!

Lisu - pies wzbudzający respekt swoim wyglądem, ale to mylne wrażenie. Tak naprawdę Lisu to wielka pierdoła. Nie ma w nim cienia agresji. Akceptuje zarówno psy jak i suczki. Nie wdaje się w kłótnie, stroni od konfliktów, usuwa się na bok, niektórych psów się boi. Uwielbia ludzi, na ich widok popiskuje i tak bardzo prosi o podejście do krat. Lubi dzieci. W boksie czeka tylko na głaskanie i przytulanki. Lisu jest silny, po wyjściu ze schroniska na spacer początkowo ciągnie, chce biec ile sił w łapkach, ale potem się uspokaja i bardzo grzecznie chodzi na smyczy. Lisu już wrócił kiedyś z adopcji, gdyż uciekał przez płot. Umie przeskoczyć bez problemu średnio wysokie ogrodzenie. Lisu bardzo dobrze czuł by się w domu z innym psiakiem. To wyjątkowy pies, który bardzo potrzebuje człowieka. Daj mu szansę, nie pożałujesz!

 

Kontakt w sprawie adopcji:
665-219-400
730-355-970
730-355-971
[email protected]

10428028_908582692494213_130163598925038

 

 

 

JÓZIO - Przeszedł już zbyt wiele, teraz czas na lepsze życie!

W takich chwilach traci się wiarę w ludzi, zaczyna coraz bardziej kochać zwierzęta i pała coraz większą nienawiścią do ludzkiej rasy. Wycieńczony. Nieprzytomny. Umierający na bagnach. Nie wiemy czy tam porzucony, czy się doczołgał sam by umrzeć. W 2012 roku trafił do schroniska. Józio leżąc pod kroplówką otwierał tylko oczy, nie mógł nawet podnieść głowy. 

Przeszedł nadzwyczaj wiele, przeszedł także kilkukrotnie babeszjozę. Jest niesamowicie dzielny. Jest z nami do dziś, choć starutki i coraz słabszy. Józio w schronisku fatalnie znosił mrozy, mimo wszelkich naszych starań jakie wkładaliśmy w ocieplenie budy. Baliśmy się o niego każdego dnia. Józieniek trzęsł się całe dnie, mogliśmy się tylko domyślać co działo się w nocy. Mrozy go wykańczały, złapało go zapalenie kości i kolejne miesiące mijały na walce z chorobą. Po wyleczeniu postanowiliśmy nie czekać na kolejne słabsze dni Józia - podjęliśmy decyzję o zabraniu go ze schroniska. 

Józio jest psem radosnym i wesołym. Dobrze dogaduje się z innymi psami. Bardzo ładnie spaceruje na smyczy. Jest grzeczny. Ma już 10 lat, dlatego szukamy dla Józia domu spokojnego, pełnego miłości. 

Kontakt w sprawie adopcji:

604-416-873
665-219-400
608-084-532
[email protected]

10593125_844327248919758_254474276213816

 

 

 

 

 

WITUŚ :) Rozkoszny Grubcio szuka serca bijącego dla niego :)

Wituś to wspaniały, uroczy pies, który w tomaszowskim schronisku przebywał od maja 2012 roku. Wituś przez 5 lat miał właściciela. Z pewnością kochał go całym swoim sercem. Nie wiemy dlaczego został porzucony na jednej z tomaszowskich ulic. Wituś też tego nie wie. Bardzo przeżywał pobyt w schronisku, w zamknięciu. Ciągle wierzył i ufał, że jego kochani ludzie lada moment przekroczą bramę schroniska i zabiorą go do domu. Do jego posłania i miseczki. Z Witusiem działo się coraz gorzej. Zamykał się w sobie, a jego łapki powoli odmawiały posłuszeństwa. Ostatnio nie miał nawet siły wstać, a jego oczy były przepełnione ogromnym smutkiem. Jedyną nadzieją dla niego była ADOPCJA. Nie mogłyśmy dłużej czekać. Postanowiłyśmy zabrać Witusia do hoteliku! Wituś ma 7 lat. Jest masywnym kundelkiem sięgającym do kolana. Jest dłuuugi jak jamnik, ale dość mocno w sobie zbudowany. Jest rozkoszny, ze swoimi króciuteńkimi łapkami. Jest grzeczny i mądry. Nie jest nachalny, podchodzi do człowieka delikatnie i patrzy prosto w oczy. 

Więcej informacji o Witusiu:

730-355-970
730-355-971
[email protected]

10696387_834138779938605_655176101062130

 

 

ŻWIREK - 17 letni staruszek uratowany z ulicy

Żwirek ma koło 16 lat! Pod opieką Fundacji od 25 stycznia 2014r. Zabrany z tomaszowskiej ulicy, bo jego sytuacja była już beznadziejna. Nie miał sił stawać na łapach. Mróz go wykańczał. Dom po zmarłym właścicielu był otwarty na ościerz, wiało, było zimno. Nie mogliśmy na to patrzeć. Żwirek przebywa w hotelu dla zwierząt u Asi. Ma tam cudowną opiekę. Dziękujemy wszystkim darczyńcom za możliwość utrzymywania go w godnych warunkach .

.1622205_719920878027063_253052312_n.jpg?

 

 

SŁODKA MIGOTKA potrzebuje domku!

Migotka ma zdiagnozowaną cukrzycę, potrzebuje ciepłego domku.
Sunia potrzebuje odpowiedzialnej osoby, która będzie pamiętała o podawaniu insuliny (2 razy dziennie) oraz karmieniu specjalistyczną karmą. Tylko tyle ...
Wiemy już jak trudno jest znaleźć dom dla psa chorego, ale również i to, że jest to możliwe!

Schronisko to nie jest miejsce dla żadnego psa, a zwłaszcza dla maleńkiej, około 5 kilogramowej suni, która kocha ludzi i lgnie do każdego.
Pomóżcie szukać jej domku!
Cukrzyca u psa to taka sama choroba jak u człowieka, jednak ludzi nikt za to nie skazuje na odepchnięcie... 
Osoba, która adoptuje Migotkę lub da jej choć dom tymczasowy może liczyć na pomoc Fundacji Amicus Canis w leczeniu psa. 

Migotka ludzi wita z wielkim entuzjazmem, ciągle chciałaby być głaskana i chętnie wskakuje na kolana. Jest dość aktywna na spacerze, wszystkim komunikuje, że nadchodzi :) Zamknięty boks w schronisku to nie jest miejsce dla niej!
W pomieszczeniu stara się zachować czystość.
Jej wiek oceniono na ok 5 lat.

 

10846459_881899641829185_466452861857101

Edited by Anja2201

Share this post


Link to post
Share on other sites

LUSIA - 8 letnia suczka porzucona jak śmieć

Lusia to psia wilczyca :) Do schroniska w Tomaszowie przywieziona została latem 2014 roku. W schronisku była tydzień, bo kompletnie nie radziła sobie w zamknięciu. Rozpaczała, wyła, gryzła kraty. Była bardzo zmęczoną życiem sunią. Szybko podjęliśmy decyzję o zabraniu jej do hotelu dla zwierząt. Tam okazało się, że to wspaniała, domowa sunia. Lusia ma około 8 lat, więc szczeniakiem nie jest. Opiekunka z hotelu chwali Lusię pod niebiosa. Mówi, że jest mądra, wspaniała, że patrzy z taką miłością na nią jak żaden pies dotąd. Tylko co z tego? Skoro nie jest małym, młodym pieskiem, tylko złotą, piękną, dużą kundlicą? 

Od 22 czerwca 2014 roku nasza piękna podopieczna - Lusieńka.

Zabrana ze schroniska w Tomaszowie Maz. 

Kontakt w sprawie adopcji:

604-416-873
730-355-970
730-355-971
[email protected]

10348454_814256101926873_592608800099843

 

 

 

BUNIA z Łowicza

Bunia jest naszą najnowszą podopieczną i jednym z najmniejszych naszych psiaków. Zabraliśmy ją dziś ze schroniska w Łowiczu. Bunieczka jest zdrową, ok 6-8 letnią sunią. Zanim trafiła do schroniska szwędała się po ulicach miasta, dokarmiana przez przechodniów. Została zabrana z parkingu pod sklepem. To maleństwo prawdopodobnie miało kiedyś dom. Nie wiemy co się stało, jak trafiła na ulicę. Jednak jest przyzwyczajona do bliskiego kontaktu z człowiekiem. Lubi się przytulać, dawać buziaki. Na schroniskowe spacery chodziła uwieszona nogi wolontariuszki, bojąc się powrotu do boksu. W boksie rozpaczała niemiłosiernie. Między innymi ta jej rozpacz była powodem zabrania jej ze schroniska do hoteliku.
Ta sunia potrafiła usnąć w ramionach wolontariuszki. To nie było miejsce, w którym mogłaby przeżyć bez uszczerbku na psychice. Mimo braku środków na kolejnego psa zdecydowaliśmy się ją zabrać i nie ukrywamy, że liczymy na Państwa pomoc.

Kontakt w sprawie adopcji:

604-416-873
730-355-970
730-355-971
[email protected]

 

10958091_911229512229531_390111105409173

 

 

 

FOKSIK - 5,5 kg maleństwo szuka domku

 

Mieliśmy już psa, który jeździł koleją. Mamy teraz psa, który jeździł autobusem. Foxika znalazł na krańcówce autobusu nr 3 kierowca. Był zaplątany w smycz i przywiązany z tyłu autobusu do siedzenia. Nie wyglądało to na to, że sam wsiadł za ludźmi do auta! Wygląda na to, że tego maleńkiego psiaka, ktoś w tym autobusie z premedytacją porzucił. Foxik jest rudy jak lis i maleńki, waży zaledwie ok. 5 kg. Ociupinka początkowo była przerażona sytuacją w jakiej się znalazła czyli porzuceniem, schroniskiem, brakiem Pana. W tej chwili uwielbia siedzieć na kolanach i się przytulać. Jest szybki jak pchełka, energiczny, wesoły. 

Niestety, to nie koniec pasma nieszczęść. Adoptowany, przeżył smierć swojego nowego Pana - znowu schrnisko.
Kolejna adopcja - kolejny powrót.

Ile jeszcze zniesie to maleńkie ciałko?

Po dwóch latach postanowiliśmy go zabrać ze schroniska i od 22 czerwca 2014 r. Foksik przebywa w cudownym hoteliku. Mieszka w domku, ale ma do dyspozycji podwórko i masę kolegów i koleżanek.Imię: Foksik

Wiek: 4 lata

 

Kontakt w sprawie adopcji:

604-416-873
730-355-970
730-355-971
[email protected]

 

10461397_793038807381936_494843473648223

 

 

 

Bajka czeka na Świat z Bajki!

Bajka bo wygląda jak z bajki. Ma bajeczną szorstką sierść i błyszczące pośród niej dwie czarne perełki, perełki pełne nadziei - oczy. Bajka - bo chcemy dla niej takiego bajecznego życia, takiego jej własnego świata jak z bajki! Nasza sunia zasłużyła na bajeczny happy end. Pamiętam czas, gdy przerażona Bajka nie wychodziła z budy. Gdy bała się własnego cienia. Stałam przy boksie. Wołałam. Prosiłam. Jedyne, co było dane mi ujrzeć, to jej główkę wychylającą się z budy, jedyny jasny punkt w ciemności wnętrza tego drewnianego pudła. Bała się patrzeć na świat zza tych surowych, zimnych krat.Bajce długo opowiadałyśmy bajki, że koszmar się skończy, że wyjdzie ze swojej samotni do świata pełnego radości i już na zawsze tam zostanie! O spacerze wiele miesięcy nie było mowy. Bajka drżała na widok smyczy. Wszystkie psiaki maszerowały szczęśliwe na spacer, a Bajka? Bajka czekała na pomoc. Dzięki pracy, determinacji i miłości wolontariuszy z czasem Bajunia zaczęła się przełamywać i robiła pierwsze kroki poza boks.Przyszedł jednak taki dzień, gdy powiedziałyśmy sobie: NIE! Nie pozwolimy, by dłużej przeżywała stres, siedząc w ciasnym kącie i obawiając się każdego stuknięcia i puknięcia. Teraz Bajka przebywa w domu tymczasowym, przeszła ogromną przemianę, stała się otwartą, kontaktową dziewczynką. Bajka to spokojna, zrównoważona sunia. W kontakcie z człowiekiem ostrożna, delikatna, nienachalna. Z innymi psiakami dogaduje się bardzo dobrze, to uległa sunia. Bajka jest suczką zdrową, przed zabraniem jej do hoteliku zrobiliśmy wszystkie najpotrzebniejsze badania - jest zdrowa jak ryba.
Szukamy dla Bajeczki domu spokojnego. Szukamy łagodnych i kochających opiekunów, którzy dadzą jej poczucie bezpieczeństwa i mnóstwo miłości. To sunia, która przez wiele miesięcy nie ufała ludziom, która uciekała na ich widok. Obecnie to kontaktowa sunia, ale potrzebująca stabilizacji i równowagi.
Kontakt w sprawie adopcji:

[email protected]
730-355-970
730-355-971

10388198_776483152370835_236996314264902

 

 

 

 

Misio - pies miłujący wolność ponad wszystko

Misio był królem ulicy. Tu był jego dom. Przez kilka lat doglądaliśmy go, dostarczaliśmy karmę. Był dzikim psem, podchodził tylko do garstki osób, ale z dystansem i ostrożnością.. Po kilku latach ulicznego życia został dotkliwie pogryzione przez inne psy. Ledwo uszedł z życiem. Trafił do schroniska, dochodzi do siebie. W schronisku nie miał wyjścia - był zdany na Wolontariuszy i Pracowników. Musiał zaufać. Obecnie po kilku tygodniach pracy, dzikus Misiek na widok Wolontariuszy radośnie wymachuje ogonem. Daje się wyprowadzać na spacer. Z dzikusa zrobimy z niego domowego psiaka . Szukamy mu pilnie domu. Domu cierpliwego, kochającego, który pokaże Misiowi jak wygląda prawdziwe życie kanapowca . 

Kontakt w sprawie Miśka:
730-355-970
[email protected]

 

11039340_948185471867268_676119314638995

Edited by Anja2201

Share this post


Link to post
Share on other sites

BIGOS dostał szansę na życie..

Bigos został kilka lat temu adoptowany ze Schroniska w TM. Kilka lat pilnował firmy. Przez kilka lat było wszystko w porządku, swoje zadania wypełniał wzorowo, w zamian za jedzenie i budę. Latem 2013 został oddany przez właściciela, gdyż podobno zagryzał mniejsze zwierzęta. W Schronisku początkowo było wszystko dobrze. Wychodził na spacery, dawał się głaskać.
Lecz Schroniskowa rzeczywistość pochłonęła go bez reszty. Bigos zaczął się poddawać. Robił się coraz to bardziej nerwowy. Według Behawiorystów, był to pies do wyprowadzenia, niestety - diagnoza na tą chwilę była błędna - Bigos ugryzł Behawiorystkę na pierwszej wizycie.
Postanowiliśmy działać, szukać, drążyć, nie chcieliśmy go zostawiać w takim stanie - załamanego, przerażonego, samotnego. Wszyscy powoli się od niego odwracali. Znaleźliśmy Pana Maćka - pracował z agresywnymi psami w Schronisku w Łodzi. Dzięki niemu uwierzyliśmy, że jest o co walczyć, że z Bigosem da się pracować, że to pies strasznie skrzywdzony.
Po zebraniu deklaracji na hotel postanowiliśmy przejąć nad nim opiekę. Schronisko to nie miejsce w którym można pracować z takim psem, jemu potrzebny spokój i wyciszenie. I przede wszystkim intensywna praca i nauka. 
Bigos mimo wieku ma dużą chęć życia. To dominujący i silny pies, lubi głaskanie i prosi o pieszczoty. Ze względu na jego siłę i charakter szukamy dla niego odpowiedzialnego opiekuna .

Kontakt w sprawie adopcji:

[email protected]
730-355-970
730-355-971

10606267_817890118230138_777031802734095
 
 
 
Remik jest w DT wspieramy go karmą i szukamy domu

Remik już tak długo czeka. Czeka na uśmiech losu, na ten jeden jedyny dzień, w którym jego świat nabierze barw. Czeka na ten jeden dzień, kiedy zacznie należeć do kogoś, kiedy w Twoim sercu znajdzie się dla niego miejsce.

Remik to psiak bardzo skoncentrowany na człowieku. Kocha ludzi. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, ewidentnie był kiedyś psem domowym. Remik nie domaga się uwagi, grzecznie czeka aż nadejdzie chwila, by zaznać dotyku ludzkiej dłoni choćby przez kilka sekund. Jest bardzo pozytywnie i przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt. Nie ma w nim żadnych oznak agresji czy choćby dominacji, wręcz przeciwnie - w razie zaczepki, grzecznie usuwa się na bok.

Remik lubi dzieci, jednak woli już te starsze, spokojniejsze. To psiak idealny. Nauczony czystości w domu, zachowania godnego grzecznego zwierzęcego domownika.

Mimo samych zalet, nadal nie znalazł swojego miejsca. Bardzo długo czekał w schronisku na dom. Był ulubieńcem wolontariuszy, jednak nikt z odwiedzających schronisko nie zauważał Remika. Dzięki staraniom wolontariuszy Remik trafił do domu tymczasowego. Jest szczęśliwy, ale to nie jego dom, nie może tam zostać na zawsze.
Jest wyjątkowy, a zarazem niewidzialny. Nikt nie chce zauważyć jego niezwykłości. 
Może Ty dostrzeżesz jego Wyjątkowość?

Kontakt w sprawie adopcji:

[email protected]
730-355-970
730-355-971

 

10403447_776477999038017_545718525160211

 

 

TITO - urocze psie serce w niewielkim ciałku

Zrezygnowany, wynędzniały szukał jedzenia w śmietniku. Szybko kupiłam puszkę mięsną, ale widząc chudego, zaniedbanego i starszego już psiaka, postanawiamy wziąć go do schroniska. Mały daje się zwabić w pobliże mojego samochodu. Szybki ruch i... mały siedzi w samochodzie, nawet nie próbował się bronić. Dopiero teraz widać jak jest zaniedbany i bardzo głodny. Przez rzadką sierść widać żebra. Już w samochodzie okazuje się, że jest łagodnym, starszym panem, którego ktoś zapewne wywiózł i porzucił. Niedaleko jest przecież targowica, miejsce porzuceń niechcianych psiaków.
Dałam mu na imię Tito i mam nadzieję, że znajdę mu domek na ostatnie lata jego życia.
Tito ma około 10 lat, jego wygląd wskazuje na to, że był źle żywiony i nie dbano o niego. Musiał być blisko ludzi, nie boi się dotyku, kontaktu z ludźmi i jest ufnym, spokojnym psiakiem. W schronisku schował się do budy i nie wychodzi."
Tito został zabrany do hoteliku dla zwierząt, schronisko to nie miejsce dla starszego psiaka. Tu się ożywił, w końcu najadł. Zrobilismy mu operację oczka i wyczyściliśmy ząbki.Dbamy, żeby mocznik i kreatynina była w normie, troszkę bowiem szwankują mu nerki.
brakuje mu jednak spokojnego kącika na starość. Swojego człowieka. 

Kontakt w sprawie adopcji:

[email protected]
730-355-970
730-355-971

10392302_905659456119870_543645033604266

 

 

MAKSIO - szorstkowłosa kulka dla wesołej rodziny!

Maksio nie jest pod naszą opieką , ale bardzo mu kibicujemy :)

Maksio to pies bliski naszym sercom. Maksio spędził za kratami ponad połowę dotychczasowego życia. Nie istniał dla niego inny świat. Niechciany, przeganiany z kąta w kąt sypiał pod balkonami. Zmarznięty szukał miejsca, gdzie mógł poczuć choć trochę ciepła, gdzie łapki nie bolały, gdzie nie musiał drgać z zimna. Maksio to psiak, który poruszył nasze serca. Nie sposób było przejść obok niego obojętnie. 

Po dwóch latach spędzonych w schronisku w Tomaszowie Maz. postanowiliśmy założyć Maksowi wydarzenie na FB i dzięki temu trafiłyśmy na serdeczną, kochaną Agnieszkę, która postanowiła umieścić Maksa w hotelu dla zwierzaków pod Opolem. Jest mu tam dobrze. Ze względu na to, że Maks jest nam bardzo bliski, postanowiłyśmy go ogłosić, szukamy temu pieskowi domu, najwspanialszego na świecie.

Jaki jest Maks? Jest niewielki i szorstkowłosy. Uroku dodaje mu przodozgryz. Ma około 6 lat. Lubi towarzystwo innych psów. Jest aktywnym, wesołym psiakiem. Bardzo lubi się bawić, szaleć i biegać, ale potrafi również być grzecznym i posłusznym pieskiem. Maks jest wykastrowany, zaszczepiony i odrobaczony. Czeka na domek.

Kontakt w sprawie adopcji:

[email protected]
730-355-970
730-355-971

10945691_908589469160202_466221306994904

Edited by Anja2201

Share this post


Link to post
Share on other sites

PERUŚ - uszaty rozrabiaczek i gaduła szuka dobrego domku

Peruś jest ze schroniska w Łowiczu. Kolejna wakacyjna znajda. Skąd się wziął ten piękny uszatek? Nie wiadomo. Nie znamy jego historii, ale na pewno nie jest wesoła. Peruś ma 5 latek. W schronisku miał padaczkę, jednak od kiedy czeka na dom w hoteliku ożył i ataki nie powtórzyły się. Bierze leki. W hoteliku dokazuje stale, bryluje w towarzystwie, a za jedzeniem wskoczyłby w ogień Jest bardzo radosnym i miłym pieskiem. Nie skazujemy Perusia na hotelik i bezdomność do końca. Czekamy na dom dla niego, tak jak dla każdego naszego podopiecznego.
Peruś czeka na Ciebie...

Kontakt w sprawie adopcji:

[email protected]
730-355-970
730-355-971

1912300_825601300792353_8388434858351097

 

 

AGA - delikatna i nieśmiała sunieczka z utęsknieniem czeka na dom

Aga ma 5 lat. To psiak idealny do domu rodzinnego. Jest bardzo miłą suczką. Delikatną i grzeczną. Do ludzi jest cudowna, łagodna, to taki malutki Pieszczoszek. Bardzo lgnie do człowieka, ale nie jest nachalna. Agusia jest niewielka, sięga zaledwie do kolana, wiec idealnie nadaje się zarówno do mieszkania, jak i do domku. Na spacerku chodzi grzecznie, nie ciągnie. 
Aga czeka na swój dom, na szansę, by pokazać, jaka jest oddana i jak potrafi kochać... Ona musi znaleźć dobry domek, cichy i spokojny. Póki co jest w hoteliku, na który fundacja nie ma środków, stąd apel o pomoc. 
Rok urodzenia: 05.2009

Kontakt w sprawie Agi:

730-355-970
730-355-971
[email protected]

10931233_901717283180754_997399083227415

 

 

 

AGATKA - wielkie serce w małym ciele

Agatka nie jest pod naszą opieką , ale bardzo jej kibicujemy :)

 

Agatka przeszła trudne chwile. Znaleziono ją pod koniec września 2013 roku na torach kolejowych. Miała zakleszczone łapy. Cud, że żaden pociąg jej nie przejechał. Prawdopodobnie Agatka stała się bardzo uciążliwa dla swojego pana z powodu swojej niepełnosprawności. Przypuszczamy, że właściciel chciał ją utopić w rzece, ale suczka resztą sił wdrapała się na most. Jednak łapki wpadły jej między blachy i tam utknęła. Kobieta, która znalazła Agatkę była akurat na spacerze ze swoim psem i zauważyła ją w ostatniej chwili, gdyż nadjeżdżał pociąg. Wezwała straż miejską, która zajęła się suczką.
Agata przebywała w punkcie zatrzymań zwierząt na terenie gminy Nakło. Tam się zaczęła walka o nią. Walka, która trwa do dziś. Była już pod opieką wielu fundacji. Była już w wielu domach. Kiedy tylko pojawiały się problemy, a pojawiały się często wyrzucano ją. Każdy ją skreślał, poza jedną osobą - Joanną, która zawsze o nią walczyła. I tak Agatka trafiła do domu tymczasowego, który ją po prostu kocha, ale którego nie stac na jej utrzymanie. Agatka ma też kilku swoich fanów, wiernych wielbicieli, którzy jej pomagają. Jej po prostu nie da się nie kochac...
Agacia uniknęła cudem schroniska, ale jej tułaczka i wcześniejsze przejścia spowodowały, że jest psem nerwowym z problemami behawioralnymi. 
W tej chwili jest w bardzo dobry domu tymczasowym w Warszawie. Dom ten ma jednak trzy psy po przejściach i inne zwierzaki, więc potrzebuje wsparcia. Głównie potrzebyjemy dla Agatki pomocy rzeczowej w postaci pieluch, chusteczek nawilżanych, smaczków, które służą do szkolenia behawioralnego.
Agatka ma problemy z chodzeniem, jednak została zaopatrzona w specjalny wózek, który kiedyś służył kotu, z jego pomocą się porusza na spacerach. W domu używa pieluszek. 
Psiak został zdiagnozowany, jest szansa, że sunia zacznie chodzić, potrzebuje jednak systematycznej rehabilitacji. Nigdy nie wróci jednak na pewno do pełnej sprawności. W tej chwili Agata jest w trakcie trzeciej tury rehabilitacji. Efekty są już widoczne :)

 

Kontakt w sprawie adopcji:

[email protected]
730-355-970
730-355-971

1522283_912158582136624_2548399453148892

 

 

Krupier... Tarcza wiruje... Życie gra z Ozzim w ruletkę :(

Życie to ruletka....
Tarcza wiruje...
Krupier podnosi dłoń....
Kulka się toczy...
Wstrzymujemy oddech....
Świat zamarł na ułamek sekundy.... Ułamek sekundy przeradza się w wieczność...

Życie gra z Ozzim w ruletkę....

Maleńki, drobniutki niedowidzący psiak.... 5 kg? 6 kg?
Nie widzi..., boi się.... wyciągnął zły los....
Pozbyto się go jak zbędną rzecz....
Boi się.... jest sam. Wokół słyszy klaksony aut...
Jest sam....

Przychodzi ratunek... Trafia do schroniska. Znowu strach, ogłuszjace szczekanie innych psów.
Ozzi zamyka się w sobie... warczy... kłapie ząbkami, przecież nie wie kto podchodzi...

Życie to ruletka....
Tarcza wiruje...
Krupier podnosi dłoń....
Kulka się toczy...
Wstrzymujemy oddech....
Świat zamarł na ułamek sekundy.... Ułamek sekundy przeradza się w wieczność...

Życie gra z Ozzim w ruletkę....

Jest!!!! Wygrał!!!!
Trafia do dt. Nie wie, że to na chwilę. Jest szczęśliwy. Kochany. Ma swoją Panią. Spacery, głaskanie, miseczkę...
szczęście trwa kilka miesięcy... Czuje się znów kochany, bezpieczny.

Życie to ruletka....
Tarcza wiruje...
Krupier podnosi dłoń....
Kulka się toczy...
Wstrzymujemy oddech....
Świat zamarł na ułamek sekundy.... Ułamek sekundy przeradza się w wieczność...

Życie gra z Ozzim w ruletkę....

Dt każe natychmiast odebrać psa. Gdzie? Do schronu? Powód? Ponoć zagryzł kociaki. Ugryzł opiekunkę.
Ozzi powrotu do schroniska prawdopodobnie by nie przeżył.
decyzja natychmiastowa, irracjonalna. Pomożemy Ewie jeśli zabierze go do siebie.
Ewa zabrała Ozziego do swojego hoteliku Tymczasik. Nie chce pieniążków. Obiecaliśmy, że będziemy mu szukać domu i pomożemy z karmą. I leczeniem.

Pomożemy? I tu apel do Państwa pomóżmy maluszkowi. Karma i diagnostyka to tak niewiele... a jednak dla Ozziego to szansa na życie.

Kontakt w sprawie adopcji:

[email protected]
730-355-970
730-355-971

10550866_923373791015103_850407655926098

Edited by Anja2201

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miron: "Wiem, że nie jestem taki zdrowy jakbyś chciał"

Witaj mój przyszły Panie. Może mnie zechcesz? Wiem, nie jestem taki zdrowy, jakbyś chciał…. Nie jestem tez całkiem sprawny, chociaż bardzo się staram. Pewnie dlatego ani Ty, ani nikt inny nawet nie pomyśli o tym, żeby mnie ze sobą zabrać. Zabrać i dać mi dom. Ktoś kiedyś mnie porzucił, czekałem, kochałem… Biegłem za każdym autem licząc, ze to Ty. Aż w końcu ktoś mnie potrącił… Nie mogłem się ruszać i byłem sam…. I pewnie byłoby po mnie, gdyby nie pomoc Dobrych Ludzi, którzy mnie znaleźli, wyleczyli, nakarmili, a teraz wiem,że szukają tego jedynego Człowieka dla mnie. Ciągle mi powtarzają,że na pewno ktoś taki istnieje. Będę Cię kochał tak jak tylko pies potrafi kochać. Umiem biegać, ale czasami mam z tym problem i muszę chwilkę odpocząć, bo jedna łapka nie zawsze się mnie słucha. Wiem, że trzeba się załatwiać na dworze i tak robię, ale czasami zdarzają mi się przygody w domu… to naprawdę nie moja wina, staram się , tylko czasami moje ciało mnie nie słucha… Baaardzo lubię szczekać, muszę przyznać,że podoba mi się mój głos. To jedyna moja wada. Lubię inne psy, nawet koty, chociaż one nie chcą się ze mną bawić. Jednak najbardziej kocham ludzi, kocham jak mnie głaszczą i przytulają. Pozwalam im zrobić ze sobą wszystko: obcinać pazurki, czesać, robić zastrzyki, które bardzo bolą. Wszystko, byle tylko byli ze mną. I ciągle czekam – może na Ciebie? Miron ma dopiero półtora roku, w swoim króciutkim życiu poznał co to bezdomność, głód, chłód i ogromny ból. Przez długi okres czasu nie chodził. Leczony, rehabilitowany jest prawie sprawnym psiakiem. Jednak zawsze będzie psiakiem specjalnej troski. Miron przebywa w hotelu dla zwierząt. Bardzo prosi jeśli nie o dom to o wsparcie w utrzymaniu Kontakt do ogłoszeń: [email protected] [email protected] 694-195-509 , 604416873

189007_608099845875834_1071881109_n.jpg?

 

 

Żuczek , wyjątkowy pies dla wyjątkowego pana 

Żuczek trafił do schroniska w Tomaszowie Mazowieckim jako szczeniak. Kompletnie nie radził sobie w schroniskowym boksie. Był bardzo zdominowany przez inne silniejsze psy. Bojąc się o Żuczka życie, bo ciągle był gryziony, zabraliśmy 
go do hotelu. Jest innym psiakiem - psiakiem szczęśliwym.

Na początku był strasznie spanikowany, kiedy się go dotykało w okolicach obroży, dzisiaj już daje sobie tam na spokojnie majstrować.

Żuczek obecnie przebywa w hotelu dla zwierząt. Szukamy mu domu. Ma około 4 lat. Jest małym, kanapowym pieskiem. Idealny na kolana. Kocha człowieka, jego dotyk i obecność. Ma w sobie ogromny potencjał miłości - nie ma jej tylko komu podarować. Żuczek idealnie dogaduje się z innymi psiakami. To żywiołowy, uśmiechnięty chłopak. To niesamowite, że mimo tak smutnej historii ma w sobie tyle radości i jest tak otwarty na świat. Jest uroczy i potrzebuje miłości oraz szansy od losu na nowe życie. Jeśli chodzi o zdrowie to Żuczek ma wadę powieku - tzw. MAŁOOCZE. Prowadzi ona czasem do podrażnienia oczka, więc od czasu do czasu musi przyjmować leki przeciwzapalne. W tej chwili wszystko jest w porządku, gałka oczna jest zdrowa. Żuczek funkcjonuje jak inne psy, jedynie jego wygląd nieco różni się od pozostałych. 

 

Kontakt w sprawie adopcji:
604416873
[email protected]

1012145_754515284567622_8313178860730613

 

 

Donald w typie Ca de bestiar -pies zagadka i jego ZAGRODA ŻYCIA!

 

Oto DONALD! 
Nasz Donald i jego Zagroda Życia 
Tak Kochani, ta zagroda była dla niego jedynym ratunkiem! Była dla niego Szansa na Życie! i
Dzięki ludziom o Wielkich Sercach, wspierającym Donalda, dzięki P. Marcie z hotelu Lupus daliśmy radę! Wspólnie!!!
Donald zabrany został w roku 2012 z tomaszowskiego schroniska. Nie ma, co ukrywać, że Donald właściwie od samego początku był bez szans. Dwa lata pracy w hotelu pod okiem szkoleniowca potwierdziło tylko nasze przypuszczenia- nie było opcji, by pozwoliły na adopcję. Donald to pies jednego właściciela, to pies agresywny...Tak mijał czas, deklaracje pieniężne na utrzymywanie Donalda się wykruszały...Nie pojawiało się żadne światełko w tunelu...
Aż....nagle...P. Marta z hotelu Lupus otworzyła dla Donalda swoje Serce! Musiałyśmy tylko zebrać fundusze, by zbudować dla Donalda ZAGRODĘ ŻYCIA!
Tylko, bo cóż to znaczy w obliczu daru, jakim jest ŻYCIE?!
UDAŁO SIĘ!!! Dziękujemy Wszystkim, którzy nas wspierali w pomocy dla Donalda Dziękujemy za pomoc finansową, za ciepłe słowa, za wsparcie, za wytrwałość!!!
Wspólnie podarowaliśmy DONALDOWI ŻYCIE!!!

 

63943_572368336115652_716148556_n.jpg?oh

 

 

 

KUBULEK - niepełnosprawne maleństwo woła o pomoc!

Kuba... nasz nowy podopieczny.
Kolejny chory psiak, bez szans na dom...
Kuba miał dom! Ale go stracił...
Na dodatek ktoś do niego najwidoczniej strzelał ze śrutu, bo takowy tkwi w jego kręgosłupie :(
Ponad 1,5 roku Kuba przebywał w schronisku... Pies, który ledwie powłóczy łapinkami. Nie miał tam szans. Dobry anioł wypatrzył go i zabrał po lepsze życie do hotelu, ale to nie takie proste...
Kuba jest chory, bardzo chory. Nie może chodzić, czuje ból. Boi się, a właściwie jest przerażony w nowym miejscu. Nie ufa ludziom. Co przeszedł??? Tego nikt się już nie dowie...

Kubuś to kundelek w typie jamnika, chociaż z jamnika ma raczej niezbyt wiele. Głównie to, że jest długi i ma krótkie łapki. Ma ok. 7 lat.
To śliczny, pełen miłości psiak. Jest bardzo grzeczny i kochany.
Kubuś jest w trakcie rehabilitacji. Ma niedowład tylnych kończyn, jego szanse w schronisku są marne.

Dziś okazało się, że Kubulek nigdy nie będzie sprawnym psiakiem. Zakupiliśmy mu wózeczek, aby mógł się swobodnie poruszać i aby nie ranił sobie łapek. Mimo niepełnosprawności to fantastyczny psiak pełen wigoru i radości

Czy ktoś pokocha Kubusia? Czy ktoś da mu szansę na życie? Na rehabilitację? 

Kontakt w sprawie adopcji:

[email protected]
730-355-970
730-355-971

10372017_911709395514876_391473054840064

Edited by Anja2201

Share this post


Link to post
Share on other sites

I nasze dwie największe dziewczynki :

ISKRA - klacz, której musimy znaleźć dobry dom już na zawsze

Podobno nie ma nic piękniejszego, niż koń w galopie, to prawda - konie są cudowne w swoim ruchu, w swobodzie, wolności.. można na nie patrzeć godzinami podziwiać to czyste piękno. Wśród arabów krąży legenda o powstaniu koni : 

"Wtedy wziął Bóg garść południowego wiatru, tchnął w niego oddech i stworzył konia. Rzekł do niego: imię twoje jest arabskie, dobro jest związane z twoja grzywą, zdobycz - z twoim grzbietem. Wybrałem ciebie spośród wszystkich zwierząt jucznych i zrobiłem z twojego pana - twojego przyjaciela; dałem ci siłę do lotu bez skrzydeł"...

I taka jest Iskra - lekka jak wiatr, delikatna jak tchnienie, wrażliwa, piękna i... śmiertelna.


Początkowa stawka za wykup konia to 4 tys. zł. Po negocjacjach stanęło na 3500 zł. Mamy w okolicy miejsce, gdzie ISKRA będzie mogła zamieszkać, wyłącznie za zwrot kosztów utrzymania (około 600 zł). Oczywiście do tego dochodzi opieka lekarska. Iskra będzie pod okiem Osób doświadczonych w pracy z końmi. 

Iskra ma 3,5 roku. Jest przepiękna, urocza i wyjątkowa. Jak dowiedziałyśmy się o niej, nie mogłyśmy tak po prostu zapomnieć. Pojechałyśmy się z nią zapoznać i porozmawiać z Właścicielem. Niestety był nieugięty. Wyjeżdża na kilka miesięcy, a koniem nie ma kto się opiekować, do tego za około 4 tygodnie rodzi się źrebię. Jak byśmy mogły spać spokojnie, gdybyśmy ją tak po prostu zostawiły? 

Błagamy Was pomóżcie nam uratować Iskrę i jej nienarodzone jeszcze źrebię przed tulaczką

Od nas.. zależy życie dwóch istot.. 


Jeśli ktoś z Państwa zechciałby wesprzeć Iskrę i jej Źrebiątko, to bardzo prosimy:

Amicus Canis - Fundacja na Rzecz Zwierząt Skrzywdzonych
ul.Kolbe 2/4 m 30
97-200 Tomaszów Maz.

65203000451110000002613570

 

10012977_911530035532812_242571662068846

 

11064758_945384362147379_480098036002339

11130265_945383315480817_496138431595350

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witaminy się przydadzą? Mamy chondrowit, fosforany wapnia i coś tam jeszcze. Albo środki na odrobaczenie (Profender) ? Pogadam z Anią, bo powinnyśmy dać radę trochę podesłać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Macia']Witaminy się przydadzą? Mamy chondrowit, fosforany wapnia i coś tam jeszcze. Albo środki na odrobaczenie (Profender) ? Pogadam z Anią, bo powinnyśmy dać radę trochę podesłać.[/QUOTE]

Fosforan wapnia bardzo chętnie dla wyżlątek , odrobaczanie też w każdej ilości potrzebne , staruszków brak , ale jak macie nie potrzebny chondrowit to chętnie odkupię dla moich dziadków hotelowych

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Anja2201']Fosforan wapnia bardzo chętnie dla wyżlątek , odrobaczanie też w każdej ilości potrzebne , staruszków brak , ale jak macie nie potrzebny chondrowit to chętnie odkupię dla moich dziadków hotelowych[/QUOTE]

Jutro wracam do domu to przejrzymy zapasy i podeślemy. Tabletki na odrobaczenie myślę, że możemy odstąpić jedno opakowanie (24 tabletki, każda na 10 kg). Chondrowitu mamy chyba 8 opakowań, a nie używamy. Spokojnie kilka możemy oddać. Spojrzymy jutro co mamy i odezwiemy się. Poproszę też adres do wysyłki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Macia']Jutro wracam do domu to przejrzymy zapasy i podeślemy. Tabletki na odrobaczenie myślę, że możemy odstąpić jedno opakowanie (24 tabletki, każda na 10 kg). Chondrowitu mamy chyba 8 opakowań, a nie używamy. Spokojnie kilka możemy oddać. Spojrzymy jutro co mamy i odezwiemy się. Poproszę też adres do wysyłki.[/QUOTE]

Dzięki ogromne i napisz mi ile chcecie za chondrowit bo to dla psów hotelowych więc zapłacę .

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Anja2201']Jeśli macie jakieś sugestie , znaczy myślicie ,że coś jest nie tak to krzyczcie . :)[/QUOTE]
Ja bym jeszcze dodała do któregoś postu - aktualnie trwające bazarki na psiaki.
I może jeszcze wpisywać, kiedy każdy psiak miał robione ostatnie ogłoszenia, żeby wiedzieć kiedy odnawiać itd ;) i nie szukać po wątkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam kochane i już dziekuję za oferty pomocy:):)

Anja2201 do psów którym kibicujemy dodaj Pako. Nie wiem jak się sytuacja rozwinie z jego leczeniem, a pewnie obowiązek spadnie na nas.
I Lunę, która jet u psiary na DT

Share this post


Link to post
Share on other sites
na samym początku chcielibyśmy bardzo podziękować wszystkim, którzy nas wspierają. Bez Was kochani nie zdecydowalibyśmy się na powoływanie tej fundacji.
Podziękowania należą się wielu osobom:
Fundacja Fioletowy Pies - za to że jest naszym fundatorem:)
Dorocie - kierownikowi Schroniska w Opolu, za bezcenne rady i wsparcie w trudnych chwilach
Centrum Dialogu Społecznego i Wolontariatu w Tomaszowie Maz. za fachowe porady
Pracownikom (moim koleżankom i kolegom z pracy) Miejskiej Biblioteki Publicznej za nieustające wsparcie i ciepłe słowa,
naszej księgowej Małgosi, która za dziękuję zgodziła się prowadzić na początku finanse fundacji
i wielu osobom tutaj z fb i z dogomanii na które zawsze mogliśmy liczyć:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×