Patsi Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Może ktoś ma ochotę na szczeniaczka? Na Święta w sam raz, zamiast zajączków-do koszyka:evil_lol: Quote
Poker Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 akurat,własnie mam na przechowaniu jednego,którego ktoś wyrzucił z samochodu na szosę w Dolnośląskiem.Bydlaki:mad::mad::mad:,szkoda słów.I tak trzeba im podziękowac,że nie przywiązali do drzew albo nie utopili. Quote
grazyna9915 Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Poker napisał(a):akurat,własnie mam na przechowaniu jednego,którego ktoś wyrzucił z samochodu na szosę w Dolnośląskiem.Bydlaki:mad::mad::mad:,szkoda słów.I tak trzeba im podziękowac,że nie przywiązali do drzew albo nie utopili. Zaczyna się wysyp kociaków i szczeniaków?!:angryy: :angryy: :angryy: Quote
Pumcia Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Oby ich za kilka dni nie bylo wiecej...Tych nie trafonych "prezencikow":angryy: Quote
wandul 66 Posted April 8, 2007 Author Posted April 8, 2007 MALUCHY nadal u mnie , kupy są prawie oki , ale jak dam coś innego niż ROYALA , zaraz jest domieszka krwi. Suczka dostała kolejną dwakę surowicy i wygląda na to , że zdążyliśmy zapobiec parwo też u niej . Cały czas widzę tego biedaka , który nie przeżył , ale skoro 4 miały już nie żyć , to utrata jedenego może nie jest taka tragiczna!!!ALE BOLI JAK HOLERA!!! Quote
halbina Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Boli... ale i tak zrobiłaś, co mogłaś, Wandulko, więc się nie zadręczaj! Quote
Pumcia Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Do gory maluszki!!!Mnie tez boli...Ten maly byl taki zywy,wydawalo sie ze wyjdzie z tego.Teraz duzo zdrowka dla reszty maluszkow.I cierpliwosci dla Wandzi. Quote
alicy Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Byłam u Wandzi parę dni temu maluszki są przecudne!!! Najpierw troszkę sie obawiały,ale jak juz się przekonały,że ze mnie dobry człowiek :eviltong: to dały się obydwa wpakować na ręce i leżały grzecznie i tak słodko jak maskotki Quote
wandul 66 Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 alicy napisał(a):Byłam u Wandzi parę dni temu maluszki są przecudne!!! Najpierw troszkę sie obawiały,ale jak juz się przekonały,że ze mnie dobry człowiek :eviltong: to dały się obydwa wpakować na ręce i leżały grzecznie i tak słodko jak maskotkicieszę się , że Twój komp już oki , dzięki ALu , za pomoc , nie pisałam na wątku , ale ALA biegiem zostawiła wszystko , żeby przywieżc do mnie zainteresowane suczką dwie panie z Katowic- jakież były zniesmaczone , bo chciały sukę yorka :mad: :mad: :mad: Quote
halbina Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Tego najsłodszego to spotkało... ale teraz już nie cierpi. Quote
wandul 66 Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 NIE MAM NOWYCH FOTEK , TE SĄ JESZCZE Z PIERWSZEGO DNIA , JAK PRZYJECHAŁY , te chore szczeniaki to wulkany energii , dzisiaj rano mnie wystraszyły wymiotami , ale były dziwnie białe- za chwilę zrozumiałam , co się stało - córka zostawiła na pralce papier toaletowy , a cała banda trojga się nim poczęstowała!!!!! Quote
wandul 66 Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 no i ja też czekam , choroba wróciła a ja wróciłem do kliniki Quote
supergoga Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 KUrcze i nadal cisza. Miałam jedne pytanie w sprawie tego podpalanego pieska - ale chyba nic poważnego skoro więcej się nie skontaktowali. Quote
wandul 66 Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 Myślę , że To Nawet Lepiej , Nie Pójdą Na świąteczne Prezenty Quote
halbina Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=58432&page=6 Jakby czytelnicy tego wątku chcieli okazać szacuneczek Wandul 66, to można i w taki sposób... :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.