Ziutka Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Chodzi o tego psiaka co gryzie sobie łapki, jest na pierwszej stronie na wątku. Jutro zabieram Asiamm i lecimy do schroniska. Ta pani co chce wziąźć dalmatyńczyka miała adoptować owczarka podhalańskiego z Azorka ale podhalan poszedł w sobote do adopcji a pani Zyta z Azorka powiedziała mi, że u pani Aldony w schronisku jest super dalmatyńczyk i zaproponowałam tej pani psiaka a Ona mi powiedziała, że jej córka marzy o dalmatyńczyku więc jutro przyjedzie na 18.00 do Azorka i ruszamy do pani Aldony żeby go zobaczyli. A powiedzcie czy On lubi dzieci?? Bo ja tej pani powiedziałam, że lubi gdyż tak mi pani Zyta powiedziała. Pozdrawiam serdecznie i trzymajcie kciuki jutro o 18.00 SANDRA Quote
pidzej Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 To chodzi o Lalusia. Kurcze, nie chce pisać, bo nie pamiętam dokładnie, ale z tego co kojarzę, ta dziewczyna ze schroniska mówiła, ze Laluś mało delikatny jest, że z nim nie wyjdzie poza boks bo go nie utrzyma itp. Jest potężny. Nie znam się, więcej powiedzą w schronisku na pewno, obym się myliła. Quote
Ziutka Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Pidzej mam nadzieje, że będzie dobrze, że Laluś mimo swojej siły się spodoba potencjalnemu nowemu właścicielowi i pojedzie z panią Karoliną i jej córką do nowego domu w Warszawie. Quote
pidzej Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Trzymam kciuki. Kolejny wątek sochaczewskich suniek- http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5071936#post5071936 i Sara http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=62122 Quote
Ziutka Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 No dziewczyny o 18.00 trzymajcie kciuki za Dalmatyńczyka...............mam nadzieje, że Laluś będzie już dzisiaj w nowym domu. Zaraz się zbieram i jade po Asiamm, napisze wam jak poszło. Quote
pidzej Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 ja już nie mam czego trzymać, obgryzłam z nerwów:placz: napiszcie od razu jak będzie wiadomo!!! Quote
ARKA Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: trzymamy! Quote
bea_m Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 :razz: :razz: :razz: Większość dalmaśków jest mało delikatna :lol: :lol: ale za to serducha wielkie mają. Pani nie będzie żałować jak się zdecyduje :loveu: :loveu: :loveu: Quote
asiamm Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Laluś nadal w schronie :-( Chętna na adopcję dalmatynka przyjechała do Azorka i wspólnie z dyrektorką Azorka pojechały do schroniska p. Aldony. Już na wejściu pani, która tam była kazała się spieszyć, bo schronisko już nieczynne. Na pytanie p. Karoliny (która miała go adoptować) czy może wyprowadzić psa z boksu, przespacerować się, zobaczyć reakcję na dziecko usłyszała, że oni tego nie praktykują. A czas leci... W końcu schronisko już nieczynne. Ostatecznie p. Karolina adopowała szorściaka z Azorka (który notabene też już był po godzinach otwarcia). Tylko Lalusia żal :-( Quote
pidzej Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 kurde!!! wtedy ta osoba, która tam mieszka była miła- może dlatego, że p. Aldona była? Ale poprzednim razem też nie chciała wyprowadzać psów z boksów. Nie chcę osądzać na zapas, ale kolejna osoba która robi wszystko, by do adopcji nie poszedł żaden pies:shake: Arka- może 'poskarżyć' pani Aldonie... Wkurzyłam się- Laluś miał szansę...:placz: Quote
ARKA Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 :shake: :shake: :shake: no co mozna powiedziec. Przekazalam doslownie wszystko p.Aldonie. Widocznie ta pani, co tam pracuje, nie zdaje sobie sprawy a raczej nie chce zdac z tego, jak powaznie jest chora p.Aldona i mysli, ze jak psy przytrzyma, to widocznie pracy nie straci. Totalna glupota. No jestem zla:angryy: Quote
ARKA Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 [quote name='pidzej']kurde!!! wtedy ta osoba, która tam mieszka była miła- może dlatego, że p. Aldona była? WIDOCZNIE tak własnie jest! :angryy: :angryy: jest nuaczka, szkoda ze kosztem psa i p.Aldony ale w zwiazku z tym moim zdaniem trzeba umawiac sie na adopcje z p. Aldoną TYLKO! Podaje tel.p.Aldony: 606 391 022 Quote
pidzej Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 nic to. założyłam Lalusiowi wątek. Niech chociaż to biedak ma. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5103096#post5103096 a tej baby już nie lubię. Quote
Ziutka Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 to jakaś pani Marta nie wpuściła pani Karoliny która chciała adoptować Lalusia, jestem wściekła, kobieta jechała z zza Warszawy a tutaj........szkoda gadać poprostu, normalnie drugie Krzyczki do cholery, a Laluś już by był w nowym domku..........KOCHAJĄCYM DOMKU!!!! Quote
ARKA Posted April 25, 2007 Author Posted April 25, 2007 Pani Aldona ostro zjechala Marte. Powiedzial jej,ze taki numer zrobi to pieciu minut nie bedzie w schronisku. Pani Aldona bardzo Wam wszystkim serdecznie dziekuje, za zaangazowanie i pomoc i bardzo jest tym wzruszona. Popłakała sie, ja tez.:-( Pani Aldona 15 maja idzie do szpitala:-( Oczywiscie po tej historii adopcje poprzez p.Aldone, do 15 maja:-( a potem upowaznienie bedzie miala p.Zyta z Azorka. Chyba musze media wciagnąc aby naglosnić adopcje... Quote
pidzej Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 jejku... Arka, przy kolejnym kontakcie z p. Aldoną życz jej powrotu do zdrowia. Widać, że tej pani zależy. A potem... może kartki do szpitala, by nie czuła się samotna. Nie wiem... to czasem podnosi na duchu i poprawia stan zdrowia. A najlepiej razem ze zdjęciami jej schroniskowych psów w nowych domach ;)Oby dogo zaczęło normalnie chodzić, ja od jutra jestem wolniejsza i ruszy kolejna seria ogłoszeń. Mogę też porobić zwykłe plakaciki do druku i rozklejania w okolicy. Quote
asiamm Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Życzymy zdrowia pani Aldonie i dużo dobrych adopcji dla jej podopiecznych. Quote
pidzej Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Czy jakieś psy znalazły nowy dom? Co z Lalusiem? Żabka z mojego podpisu znalazła dom, a reszta, nie wiem..chyba nic...:-( Quote
ARKA Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 Tak Sara jest. dwie osoby sa nia zainteresowane ale nic do konca nie wiadomo:shake: :shake: :shake: Jutro, w WOT, po 18-stej, ma byc schronisko p.Aldony i apel o adocje. Quote
ARKA Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 [quote name='Ania W']MAŁA - sunia, ok 5 lat bardzo przyjazna do każdego domu :-( Mała wrócila do schrniska. niestety to nieudana adopcja lokalana, na jakims festynie w Sochaczewie:-( Pani Aldona dzis ja zobaczyla w schronisku, pracownica nawet jej nie powiedziala, ze wrocila:-( :angryy: Prosilam aby pani Aldona wypytala ludzi co ja adoptowali jaki byl powod 'zwrotu', czy tak sobie bo kaprys byl chwilowy:angryy: czy jakis powazny powod. To ma znaczenie dla nas, przy adopcji. ma sie dowiedziec. Quote
Ania W Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 To niestety kolejny przypadek nieodpowiedzialności osoby, która de facto jest za te zwierzęta najbardziej odpowiedzialna bo mieszka na miejscu. Nie wiem jakie są tego powody... Ja niezbyt często zaglądam na ten wątek ale czy nie było już kogoś zainteresowanego Małą ? Czy mi się tylko wydawało... Quote
oktawia6 Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 :shake: :shake: to jest chamstwo! po prostu brak słów! pobawili się miniaturką i von do schroniska? PRZYPADKOWE OSOBY-nieodpowiedzialne-bezmyślne-ręce opadają:angryy: ARKA-czy jest strona internetowa tego schroniska ze zdjęciami psów tam przebywających? jakaś reklama nie wiem... Quote
malagos Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Jejku, to mnie zamartwiłyście, "moja" Mała wróciła....?:shake: Czy osoba, która ją oddała odpowie, jest szansa do niej dotrzec? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.