KrystynaS Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 Czy Dyzio dostaje leki p/bólowe codziennie, czy co parę dni ?? Quote
kuzlik Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 zagladal,ma duzy kamien ,ale zeby ma,moja Bania ma zeby w gorszym stanie.dostal tzw iniekcje ja sie tam niebardzo na tym znam,na 3 dni,od czwartku mam tabletki,ale jak nie bedzie poprawy to mam przyjechac jeszcze raz. Quote
KrystynaS Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 Czyli dostał lek o przedłużonym działaniu (silniejsza dawka) w zastrzyku, a po 3 dniach będzie dostawał lek w postaci tabletki. Taka można powiedzieć dawka uderzeniowa na początek a potem już dawka normalna Czy już widać jakąkolwiek poprawę?? chyba jeszcze nie. Powinien lepiej się podnosić Quote
kuzlik Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 i tak i nie,sa chwile kiedy wydaje mi sie ze tak,ale czasami...,dzisiaj nawet mi plakal w domu tak poprostu,nie wiem czemu po czym wstal i zajrzal do miski z jedzeniem,nawet cos skubnal,teraz tez sie zbieramy na spacer bo nasza pora:) zobaczymy jak tym razem nam pojdzie Quote
Jara Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 [quote name='sleepingbyday']czy on je suche? jeśli tak polecam karmę brit care - ma wsobie tą chondroitynę czy jak to sie tam nazywa, na stawy dobre. bidulek. powoli, powoli ulżysz mu wbólu i na pewno będzie się czuł lepiej.[/QUOTE] Póki co to karma Simply dla szczeniąt dużych ras ma najwięcej preparatów na stawy na polskim rynku ;) A po niej dopiero Orijen. W reszcie karm są śladowe ilości glukozaminy i temu podobnych, więc taniej wychodzi kupić w aptece ;) Quote
kuzlik Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 wydaje mi sie ze lepiej wstaje,bo robi to za pierwszym moze drugim razem,wczoraj podchody robil i 10 razy za nim stanal na lapki.udalo nam sie nawet na 2 siku wyjsc na dwor,pierwsze standardowo po wstaniu,nie zapeszam ale apetyt powrocil,co prawda uparl sie tylko na mokre puszkowe jedzenie,gotowanego juz nawet nie chce.i ciagle mi popiskuje dzisiaj. Quote
sleepingbyday Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 [quote name='Jara']Póki co to karma Simply dla szczeniąt dużych ras ma najwięcej preparatów na stawy na polskim rynku ;) A po niej dopiero Orijen. W reszcie karm są śladowe ilości glukozaminy i temu podobnych, więc taniej wychodzi kupić w aptece ;)[/QUOTE] staruszkom nie poleca się karm przeznaczonych dla szczeniąt. no i wspomagacze stawów w takich karmach powinny być w małych, nie leczniczych ilościach, to profilaktyka. zreztą jak dla mnie orijen jest za drogi, a brit care ma porównywalną jakośc, też bez zbóż, soi itd, za to z minimum kurczaka. no, jakby mnie było stać na orijena, to bym wynrała orijena :-). ale i tak suche - przynajmniej na razie - nie wchodzą w grę. no i wiadomo, ze przy takim stanie stawów leczenie jest niezbędne, karma to druga sprawa. wyciagnięcie do pionu będzie trochę trwało, ale wystarczy sobie wyobrazić ulgę, coraz większą, jaką będzie dyziek odczuwał. nic dziwnego, że teraz nie ma ochoty na wiele. Quote
beataczl Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 [quote name='kuzlik']wydaje mi sie ze lepiej wstaje,bo robi to za pierwszym moze drugim razem,wczoraj podchody robil i 10 razy za nim stanal na lapki.udalo nam sie nawet na 2 siku wyjsc na dwor,pierwsze standardowo po wstaniu,nie zapeszam ale apetyt powrocil,co prawda uparl sie tylko na mokre puszkowe jedzenie,gotowanego juz nawet nie chce.i ciagle mi popiskuje dzisiaj.[/QUOTE] czyli jest lepiej jednak ale dlaczego popiskuje co moze byc przyczyna Quote
kuzlik Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 nie mam pojecia i to boli najbardziej,nie dosc ze wyglada jak wyglada to jeszcze placze,a ja nic nie moge zrobic....:placz: Quote
beataczl Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 cos Go boli :-( wczesniej nie piskal dopiero od dzis? Quote
kuzlik Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 od dzis,wczoraj plakal i to bardzo nawet wyl ,ale to u weterynarza,zestresowal sie ,a dzisiaj ciagle,nawet na podworku jak jestesmy,przytrzymamy sie to piska i piska;( Quote
Ulka18 Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 A sika normalnie? Nic tam mu nie zalega w nerkach? Moze Kuzlik sprobuj go podotykac czy wtedy tez bedzie piszczal? Nie wiem czy tak w ciemno mozna dac przeciwbolowy... Quote
kuzlik Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 SIKA NORMALNIE,ZRESZTA WCZORAJ WET TEZ O TO PYTAL,jak spi to nie piszczy,tylko jak sie przebudzi,nie odrazu,tylko jak zacznie to tak przez jakis czas.zobacze,przezyjemy noc i jak tak bedzie dalej to jutro zadzwonie do weta,ewentualnie podjedziemy znowu jak trzeba bedzie. Quote
Ulka18 Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 Może sprobuj go delikatnie pomasowac, żeby sie rozluznil. Przy okazji dotykania może wyczujesz coś pod skora, jakies bolesne miejsca, guzy. Quote
toyota Posted November 5, 2012 Author Posted November 5, 2012 Może on z emocji popiskuje, bo nie może się odnaleźć w obcym dla siebie miejscu ? Jeśli tak by było to powinno minąć jak przywyknie do nowych warunków. Quote
sleepingbyday Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 dostał przeciwzapalny i przeciwbólowy, jest w szoku bo nowe miejsce. odczekaj jeszcze trochę, jak nie przejdzie, to do weta. generalnie byłabym za maksymalnej uldze w cierpieniu - tutaj bym się nie zastanawiałą. mozna coś osłonowo na wątrobę. ale też pamiętaj - nie jest mu zimno, to juz ulga dla stawów, jest "zaopiekowany", powoli będziecie odkruwać najistotniejsze problemy do eliminacji - trzeba dac mu czas. ale też uważnie - ja generalnie nie bałabym się zbyt czestych wizyt u weta - tutaj lepiej być przesadnie ostrożnym. mam nadzieję, że jutro będziesz raportowac znaczną poprawę :-) Quote
KrystynaS Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 [quote name='kuzlik']wydaje mi sie ze lepiej wstaje,bo robi to za pierwszym moze drugim razem,wczoraj podchody robil i 10 razy za nim stanal na lapki (...)[/QUOTE] Jeśli to jest lek niesterydowy p/zapalny to efekt jego działania nie jest natychmiastowy (jak np. po tabletce od bólu głowy za 20 min). Tak na prawdę lepiej jest dopiero po kilku dniach - tak działają te leki. Ale pierwsze symptomy uśmierzenia bólu już masz kuzlik - wstaje za pierwszym/drugim razem. Mniej go bolą stawy więc łatwiej mu się podnieść. Oby poprawa następowała z dnia na dzień coraz bardziej. Popiskuje bo może rzeczywiście go coś boli. Może zmiana diety powoduje ból brzuszka czy jakieś lekkie zaburzenia gastryczne. Pomasuj go delikatnie jeśli na to pozwoli, podotykaj w różnych miejscach, jeśli nagle zaskomli to znaczy że tam go boli. Może gdzieś się zranił. I może daj mu na razie jeść tak lekkostrawnie, karma z puszki lekkostrawna nie jest. Może być mały kawałek gotowanego mięsa drobiowego lub wołowego - wieprzowina NIE - może pieczywo z masłem, ale żądnych wędlin czy kiełbas. Trochę rozgotowanego ryżu i bardzo dobra jest marchwianka (marchewka drobno pokrojona, ugotowana do bardzo miękkiej i podana razem z wodą w której się gotowała) pomaga na lekkie dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Quote
kuzlik Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 masowalam niedawno tak ,ze zasnal:) wszedzie ,brzucho nogi ,kregoslup,nie skomlal przy dotyku.wstaje czesciej niz ostatnio co 2 -3 godz sam i siusia.a co do jedzenia to ugotowalam mu dzisiaj piers z kurczaka,zjadl z checia,ale nie mialam za wiele,nie bylam przygotowana,poza tym i karma z puszki nic nie chce jesc,mialam ugotowane wczesniej ryz,kasza,sos,piers z kurczaka,marchewka i inne warzywa,nawet nie tknal. Quote
KrystynaS Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 No to dobrze że go pomasowałaś i nie piszczał. Nie boli go,że tak powiem 'w sobie'. Czy robił kupkę bo może ma zaparcie po zmianie żywienia i jakieś kolki co pewien czas z tego powodu. Cieszy to, że wstaje częściej i to sam - stawy trochę mniej mu dokuczają. Jutro powinno być lepiej niż dziś jeśli lek jest odpowiedni. Jeśli zjadł kawałek piersi kurczaka to mu wystarczy, przecież to samo mięsko. Ugotuj mu jutro kawałek piersi (wystarczy nawet połówka pojedynczego fileta) i marchewkę drobno pokrojoną i prawie rozgotowaną, wymieszaj to razem i niech zje. Koniecznie z wodą w której gotowała się marchew bo to ten wywar z marchwi najlepiej działa na przewód pokarmowy. To nie jest duży pies, jak zje 10-15 dg mięsa to mu wystarczy Quote
Gosiapk Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 [quote name='kuzlik']masowalam niedawno tak ,ze zasnal:) wszedzie ,brzucho nogi ,kregoslup,nie skomlal przy dotyku.wstaje czesciej niz ostatnio co 2 -3 godz sam i siusia.a co do jedzenia to ugotowalam mu dzisiaj piers z kurczaka,zjadl z checia,ale nie mialam za wiele,nie bylam przygotowana,poza tym i karma z puszki nic nie chce jesc,mialam ugotowane wczesniej ryz,kasza,sos,piers z kurczaka,marchewka i inne warzywa,nawet nie tknal.[/QUOTE] Nienauczony jeść frykasów. Quote
kuzlik Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 tak tez zrobie KrystynaS,dzieki na lekcje gotowania :) kupke walnal dzisiaj rano ,pierwsza i niewielka,ale wkoncu byla. Quote
maarit Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 On chyba jeszcze tego "nie ogarnął". Jest w nowym miejscu, "wyciągnięty" z budki na posłanie. Quote
Ulka18 Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 Marchewka na pewno mu dobrze zrobi, taka paciarka marchwiana z paciarka miesna. Troche roboty jest z krojeniem i mieszaniem, ale jak zglodnieje, to powinien zjesc. W schronie jadl puszki, czasami gotowane, suchego nie dal rady. Codziennie wolontariusz dokarmial dziadki. Super, ze tak zareagowal na masaż, ze usnal. Biedaczyna zestrosowany byl zmianami, a dotyk zawsze dobrze dziala na psy. Jesli wstaje co 2-3 godziny, to naprawde jest coraz lepiej. A jak reszta stada? Przekonaly sie do dziadeczka? Quote
kuzlik Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 tylko Stiuarda moge pochwalic ,Bania dzisiaj 2 razy pokazala mu kto tu rzadzi,ona sie boi,taka juz jest,ale zjebke dostala,bo Dyzio odrazu w kat,az bylo szkoda patrzec,Gaclaw tez sie boi i warczy ale nie gryzie.pilnuje, nie dopuszczam to jakiegos ataku na Dyzia,Bania jest cwana,i wykorzystuje moja nieuwage,wrzucajac jednego na lozko ona atakuje Dyzia bo stoi obok,ale jutro bede czujniejsza.a Gacek to sie we mnie chyba zakochal,do kibelka chodzimy razem,do pieca razem,nawet do kapieli cisnie za mna:) Quote
Gosiapk Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 [quote name='kuzlik']tylko Stiuarda moge pochwalic ,Bania dzisiaj 2 razy pokazala mu kto tu rzadzi,ona sie boi,taka juz jest,ale zjebke dostala,bo Dyzio odrazu w kat,az bylo szkoda patrzec,Gaclaw tez sie boi i warczy ale nie gryzie.pilnuje, nie dopuszczam to jakiegos ataku na Dyzia,Bania jest cwana,i wykorzystuje moja nieuwage,wrzucajac jednego na lozko ona atakuje Dyzia bo stoi obok,ale jutro bede czujniejsza.a Gacek to sie we mnie chyba zakochal,do kibelka chodzimy razem,do pieca razem,nawet do kapieli cisnie za mna:)[/QUOTE] Gaculek swoją miłość tak okazuje :) Kuzliku czy Twój wet zalecił jakieś leki na stawy dla Dyziaczka? Glukozaminę? Poproszę ciocię paulę, aby tu wpadła i napisała co Marianek dostał, bardzo mu pomogło. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.