Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 575
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czy to Dyzio w kapotce??? Uszki postawione są a jakże :multi:
A wiesz co to jest kuzlik? To 2 miesiące Twojej opieki i pracy z Dyziem.
Niech spaceruje jak ma ochotę, łapki już pewnie dużo silniejsze to i łazić mu się chce. A teren spacerowy ma widzę duży. I inwigilacja z okna kochanej Pańci też jest :evil_lol:

Cieszę się z tych relacji z Dyziowego domku

Posted

Dyzio w derce jak tylko przymrozi zawsze smiga :) ma zimowa i polarowa,w zaleznosci od pogody :) a co do obserwacji to ja czasami sie sama na tym lapie ,ze jak tylko wyjdzie to ja odrazu do okna i komentuje TZ :) a Dyzio to a Dyzio tamto i przezywam jak glupia :) bo siku zrobil noge podniosl,a bo chodzi po zaspach i sie nie potyka,bo przy plocie stoi,a to z kolega sie pod brama wacha itd :) teren owszem ma duzy,ale i staram sie z psiorami na lesne spacery chodzic,teraz pogoda czesto szwankuje wiec rzadko nam to wychodzi ,ale jak nie mrozi to 2-3 razy w tyg lazimy,ostatnio Dyziek razem z nami:)

Posted

Kuzlik świetnie, że starasz się mieć go na oku jak wychodzi sam.
Nie ten sam Dyzio. :multi:
A jak z siusianiem w domu?? powiedz, że już nie brudzi.Tylko prawdę.
I bierze preparat na stawy??

Posted

bierze caly czas,zdarza sie siku ,ale on czesto sam daje znac ,ze chce isc co prawda nie wiem czy siku czy polazic,staje pod drzwiami,ale kiedy robi to w nocy to wole zeby sie zsikal w domu,zmyje ,a Dyziek w najlepsze sobie dalej idzie spac,a tak to musze go wypuszczac na dwor,lazi z 20 min,a czlowiek wyrwany ze snu chce isc dalej spac :)

Posted

Calkiem calkiem sobie Dyzio maszeruje :D
Lepiej nie mogl mielecki dziadeczek trafic, Kuzlik ma mega cierpliwosc, inne domy pewnie by narzekaly, ze jeszcze sika, a Kuzlik spokojnie to przyjmuje.

Posted (edited)

to tylko 1/3 podworka :P a co do cierpliwosci do Dyzka to fakt,widze czasami jak TZ przewraca oczami jak Dyziek placze i placze ,bo ostatnio znowu zaczyna,ale za chwile mu przechodzi,a ja nic,pojde do niego ,poprzytulam,pogadam :) z sikaniem jest juz duzo lepiej,w nocy raz mu sie zdarza,z rana wychodzi po 5,zrobi swoje,przychodzi pod drzwi,ostatnio nawet nauczyl sie szczekac :) przytyl nam dziadek wkoncu,reki juz sie tak nie boi,mozna podotykac wszedzie,nie spina sie wkoncu,a do zebrania to zostal stworzony :) patrzy tymi swoimi biednymi oczami na rece jak tylko jest w kuchni :)

Edited by kuzlik
Posted

Piękne chlopaki, kocisko jak z obrazka. A Dyziol widac, ze biedak sobie nie wycelowal, ani na jedno, ani na drugie poslanko.

Kuzliku, masz wielkie serce i naprawde codziennie Ci w myslach i w duszy dziekuje za to, ze adoptowalas Dyzia :Rose:

Posted

Właśnie napisałam na wątku Dziadeczków z Mielca, że Dyzio już zadomowiony i spaceruje w kubraczku po ogrodzie. I że pozostałym Dziadeczkom życzę takich domów.
Kuzlik jeśli pozwolisz wstawię tam zdjęcie Dyziunia niech zobaczą jaki teraz jest

Posted

Jakie niesamowite szczęście miały te psiaki :) ! Trafiłam tu z wątku metamorfoz. Jak czytam opisy nocnych ,,szaleństw" Dyzia, to widzę moją 14-sto letnią sunię :) Niestety trzeba się do tego przyzwyczaić jakoś... Też tak mam, że czasem, gdy następnego dnia muszę wstawać bardzo wcześnie, a tu w środku nocy Delma zaczyna jęczeć, to kładę poduszkę na głowę i mówię, że najwyżej sprzątnę rano. Ale ona budzi chyba tak po prostu. Demencja starcza ;) ale da się z tym żyć ;)

  • 2 weeks later...
Posted

a no troche was zaniedbalismy ostatnio :( pancia wrocila do pracy i czasu brak.wszystko w porzadku,Dyziowi sie nie pogarsza,dalej chodzi jak pokraka,ale napewno jest silniejszy,z psychika juz lepiej,potrafi jeszcze w nocy zbudzic caly dom swoim placzem,ale duzo rzadziej :) wkoncu tez nauczyl sie stawiac,potrafi nawet kota od miski odgonic jak je,a nie odejsc w kat :) ostatnio tez odwiedzil nas znajomy ze swoim bokserem to Dyzio go potraktowal :) powarczal,nawet dziabnac chcial :) wkoncu u siebie byl :) spacerowanie dalej jest jego obsesja,co prawda pogoda nie nalezy do najladniejszych wiec lesne spacery odpadly,ale po ogrodzie Dyziek dalej smiga po pol godz i wcale nie chce wracac :) udalo mi sie nawet kilka razy wyczaic jak Dyziek biegnie :) kilka krokow,nie za szybko i na sztywnych nogach ,ale dla nas to bardzo wiele znaczy :) z fotami bida :( pewnie na dniach to nadrobimy,wiec prosze zagladac :) pozdrawiamy

Posted

ja sie smieje ze przestal byc ciota :) ale i nas zaczal traktowac jak powinien pies swoich ludzi,jak jestem na dworze to on oczywiscie ze mna,chodzi za mna,patrzy w oczy :) jak sie klepie reka w udo,zeby przyszedl to sie slucha i idzie, daje sie dotykac tam gdzie wczesniej wpadal w panike.chyba nas lubi :)

Posted

kuzlik napisał(a):
ja sie smieje ze przestal byc ciota :) ale i nas zaczal traktowac jak powinien pies swoich ludzi,jak jestem na dworze to on oczywiscie ze mna,chodzi za mna,patrzy w oczy :) jak sie klepie reka w udo,zeby przyszedl to sie slucha i idzie, daje sie dotykac tam gdzie wczesniej wpadal w panike.chyba nas lubi :)

No a jak Was nie lubic.....

Posted

kuzlik napisał(a):
po ogrodzie Dyziek dalej smiga po pol godz i wcale nie chce wracac :) udalo mi sie nawet kilka razy wyczaic jak Dyziek biegnie :) kilka krokow,nie za szybko i na sztywnych nogach ,ale dla nas to bardzo wiele znaczy :)

dziadeczek sobie nawet trochę biega - to są dobre wieści :loveu:

Posted

Tak, tak wieści dobre.
Bardzo dobrze, że Dyzio czuje się jak u siebie no bo jest u siebie, że traktuje Was jak swoich ludzi bo jesteście jego ludźmi.
Że zaczął biegać to super :multi: i niech będzie pokracznie. A wyspacerować swoje musi i już.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...