Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

szczeniak z opuszczonego gospodarstwa,poszedl do adopji i wrocil po 2 tyg nie moglam jej tam zawiesc spowrotem wiec mieszkala z nami a domu szukalam jej w miedzy czasie.ale na szczescie znalazla dom w srode i wszystko wrocilo do normy:) ciesze sie bardzo bo ja nie moglam patrzec na to jak Dyzio woli podworko niz dom.Teraz wyjdzie na spacer,ale wraca,spi u siebie,z racji tego ze ostatnio jest bardzo cieplo,drzwi sa ciagle otwarte wiec jak ma ochote to wychodzi,jak nie to nie.wiem jedno napewno ,nigdy wiecej zadnego szczeniaka i dopoki jest Dyzio nigdy wiecej nowego psa,ma byc szczesliwy na starosc :)

  • Replies 575
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie z zazdrosci tylko z upierdliwosci :) wiemy jakie sa szczeniaczki ,a Dyzio jeszcze nam nie pozwala sie dotykac swobodnie,mala kilka razy pomimo mojego darcia sie podleciala do niego.dotknela i to wystarczylo....Ale tak jak pisalam mam nauczke:)

Posted

A ... czyli on uciekał przed tą szczeniorką, a może bał się że go wyrzucisz bo jest nowy pies.
Swoją drogą, Dyziu już mieszka z Wami chyba z pół roku i nadal nie daje się dotykać, nadal nieufny.

Posted

mysle ze nie tyle co sie bal,tylko chcial miec spokoj,a wiadomo jak to szczeniak wstaje co 3 godz,bawic sie chce,a ona byla tak wredna,ze z wredniejszym szczylkiem nie mialam do czynienia:)jezeli chodzi o dotyk to po grzniecie normalnie,glowa tak samo,ale dotknij tylko lapke,brzuch,ogon odrazu znika,normalnie ucieka i juz do ciebie nie przyjdzie.

Posted

uspokoil,wrocil na stare smieci.Ale widac po Dyziu juz coraz bardziej ze sie starzeje,ostatnio mial taki dzien ze jak patrzylam na niego to az plakalam i nawet przeszlo mi przez mysl zeby mu ulzyc w tym wszystkim.ciezko mi o tym pisac.... ma coraz wieksze problemy z zalatwianiem sie ,ciezko mu stac na jego koslawych nogach,bardzo czesto ciezko i glosno oddycha,ostatnio obudzil nas w nocy tak to glosno robil,coraz czesciej staje w kat i potrafi tak stac przez naprawde dlugi czas zanim go odwrocimy od scian,widac ze to juz nie jest ten Dyzio co jeszcze nie dawno...

Posted

Oj kuzlik ciężko czytać takie posty jak ten Twój ostatni.
Czy to znaczy, że w ostatnim czasie tak podupadł i zniedołężniał?? Może to przejściowe.

Wiem, znam to stanie przy ścianie z noskiem wciśniętym w róg i nieumiejętność odejścia od tej ściany:-(, zagubienie na dworze, dezorientacja.

Posted

Biedny Dyzio, on juz ma nascie lat, wiele dlugich zim spędzil w schronisku staruszek.

Kuzliku, obserwuj go pls i jesli stwierdzisz, że bardzo mu źle i że cierpi, to pomóż mu odejśc do szczesliwszego swiata.

Posted

dobrze,napewno lepiej,moze mial taki dzien,tylko te dni sa coraz czesciej :( znowu stal sie dozorca,ale teraz z racji tego ze jest tak cieplo drzwi sa ciagle otwarte wiec kiedy tylko ma ochote przychodzi do domu,nie trzeba go pilnowac,mam nadzieje ze to tylko takie przejsciowe,ale musze sie tez liczyc z tym ze Dyzio jest wiekowy...

  • 2 weeks later...
Posted

Radzi sobie Dyzio,radzi,jemu pogoda nie straszna,czy slonce,deszcz czy snieg on musi byc na dworze,kocha podworko bardziej niz dom.Musialam go na chama zasiagac do domu i zamykac,moje 2 starsze psy mialy straszne problemy,z Bania myslalam ze sie pozegnamy juz ,takich atakow dostawala,a Dyzio twardziel.

Posted

zapomnialam dodac ze Dyzio zrobil sie bardzo towarzyski,ostatnio ciagle przesiadujemy na dworze,kiedys unikal nas,chcial spokoju,teraz gdzie sie nie obejrzysz tam Dyzio:) czy kosisz ,czy sadzisz czy cokolwiek robisz kierownik jest obok:)Bania miala 2 ataki,straszny oczoplas,wytrzeszcz oczu,sapala nei milosiernie,ogolnie nie wiedziala co sie z nia dzieje,chodzic nie mogla,chociaz dyskopatia wraca malymi krokami:(i to widac z dnia na dzien.Dyzia zaciagalam do domu ze wzgledu na pogode,widzialam jak sie mecza starsze psy i nie chcialam zeby i jemu stala sie krzywda.

Posted

zapomnialam dodac ze Dyzio zrobil sie strasznie towarzyski ,wczesniej przesiadywal na dworze sam,nie przychodzil do nas,od niedawna gdzie sie nie obejrzysz tam jest Dyzio:)

Posted

Chcesz powiedzieć kuzlik, że boisz się otwierać lodówkę bo jak otworzysz to ... Dyzio :evil_lol:
Fajnie, że tak się dobrze czuje w swoim domu (jak to ładnie brzmi) z Wami. Tak, pokochał Was, wie że jest Wasz więc chce być z Wami. Pewnie nawet do łazienki też chodzicie w towarzystwie Dyzia.

Posted

akurat kolejka do lazienki i lodowki jest tak duza ze dla Dyzia juz nie ma miejsca:) ale naprawde taki sie jakis przydupasek zrobil:)az milo go obok siebie widziec:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...