obiezyswiat75 Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 Dziekuję, że moglam Ci się w słuchawkę wypłakać. To bardzo mi pomogło... Quote
toyota Posted June 3, 2013 Author Posted June 3, 2013 Ja się wyżaliłam zaraz potem kolejnej kobietce i razem przeżywałyśmy i czekałyśmy na wieści. Ale jakoś tak nadal się boję i widzę oczami wyobraźni jaka jest słabiutka :sad:. Ale sobie krzywdę zrobiła :shake:. Ja rozumiem rozlizać szwy, ale wygryźć dziurę w brzuchu, bo swędzi gojąca się ranka :shake:? Quote
kolejna kobietka Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 dlatego ze strachu zaczelam od przeczytania posta basiuni, a dopiero potem obiezyswiat... chociaz to "o matko!" mnie w pierwszej chwili zmrozilo! Quote
Kryzia Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 Obieżyświat, jednak przeczucie Cię nie myliło z tym złym snem przed sterylką. Figa, coś Ty narobiła ? Rozumiem, że została w lecznicy ? Quote
obiezyswiat75 Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 (edited) Przepraszam, raz jeszcze, bo chaotycznie to pisze, wiem. Figa po operacji została zabrana do domu. Dlaczego ją zabralam? bo chcialam, zeby byla u siebie w domu. Bo pomyslalam sobie, ze jak bedzie w domy, blisko nas to to jej doda sil do walki. Na kroowki musimy jeździć codziennie i tam ja zostawiać ale dzwonili, że strasznie płacze. Miala zostac tam do rana, tak na wszelki wypadek ale nie wiem czy jej nie odbiore wczesniej. Klinike mamy 7 minut od domu, więc to żaden problem. Kroplówki będzie tyle, ile zadecyduje lekarz, codziennie będzie sprawdzał, bo możliwe, ze jutro pies stanie o własnych siłach, bo wg niego Figa jest hiper aktywna. Kroplówki są podawane po 21 jak już nie przychodzą pacjenci. Balam sie tej sterylki straszliwie, zazadalam asystę dodatkowego lekarza, że w razie gdyby coś sie działo, to będzie dodatkowa pomoc. W sobotę bylysmy na kontroli czy wszystko w porządku. Prędzej bym sie własnej smierci spodziewała niz tego, ze Figa sobie aż taka krzywdę zrobi. Idiotka ze mnie i tyle. Nienawidze z telefonu pisać. Pewno jak to jutro przeczytam to sie za głowę złapie, ale bardzo dużo sie dziś działo i mam ochotę sie powiesić. Edited June 3, 2013 by obiezyswiat75 Uzupełnienie Quote
Kryzia Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 Nie obwiniaj się, kto by przypuszczał, że tak się stanie. Jedynie można żałować, że nie miała kołnierza, ale to tylko gdybanie po fakcie. Wszystko będzie dobrze, Ty też zażyj jakieś procenty na uspokojenie. Quote
toyota Posted June 3, 2013 Author Posted June 3, 2013 Prawie nikt nie zakłada już kołnierzy po sterylizacji. Figa miała robioną sterylkę u bardzo dobrych lekarzy i miała mały szew i ubrany kubraczek. Jej temperamenet sprawił, że sobie zrobiła krzywdę jak rana zaczęła się goić. Znam osoby , które nie stosują nawet kubraczków posterylkowych i nic się nie dzieje, jeśli sterylka jest zrobiona metodą małego cięcia. Oczywiście teraz Figunia będzie miała i kubraczek, i kołnierz i jeszcze relanium do tego. Quote
obiezyswiat75 Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 Figa dostała kubraczek i ja pytalam o klosik, ale miałam obserwować czy nie wykazuje nadmiernego zainteresowania raną i wtedy ewentualnie dołożyć. A Figa do dzisiejszej nocy nawet specjalnie się nie próbowała lizać. Teraz najważniejsze jest, że przeżyła operację, jest nawodniona, wzmocniona, wyciszona, obstawiona antybiotykami i jeszcze dostała jakieś leki na serduszko, bo druga narkoza w tak krótkim czasie jest niebezpieczna. Ale nie wiem co to za leki były, bo nie zapytałam. Bo tylko w kółko pytałam czy będzie żyła. Quote
Kryzia Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 Dziewczyny, mam nadzieję, że nie potraktowałyście mojego wpisu o kołnierzu jako zarzut, bo nie miałam takiego zamiaru. Bądźmy dobrej myśli, wygląda na to, że Figa ma silny organizm, jest młoda i już chyba najgorsze za nią. Obieżyświat, wyobrażam sobie co przeżyłaś i pewnie dzisiaj też masz spanie z głowy. Quote
kolejna kobietka Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 ale moze jednak warto by bylo, jakby te kolnierze byly standardowa procedura na przyklad chociaz na noc? sama nie wiem... Igielka rowniez w nocy rozgryzla kubraczek, jak wstalam i to zobaczylam to w pierwszej chwili myslalam, ze padne trupem, ale na szczescie w miejscu szycia nic sobie nie zrobila... Quote
Nutusia Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 O mamo, ale się porobiło... Obieżyświat - bądź dzielna i silna, bo to też pomoże Figuni. Do głowy by mi nie przyszło, że po takim czasie sunia mogłaby sobie zrobić aż taką krzywdę (a "przeżyłam" już ponad 30 sterylek!!!!). Będzie dobrze - Figa jest młoda, zdrowa i pełna życia - wyjdzie z tego na pewno! Quote
obiezyswiat75 Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 I ja straciłam czujność, bo wydawało mi się, że w 5 dobie po operacji juz nic jej nie grozi. Teraz ma juz wszystkie środki zapobiegawcze włącznie z uspokajaczami. Dużo śpi i dobrze. Nie bedą jej głupoty do głowy przychodzić. A wkrótce będzie najbardziej rozpuszczonym psem swiata, bo biedna, chorutka, jeść dostaje na łóżku. Małe porcyjki, kilka razy dziennie. Chwilowo wychowanie mam gdzieś. Serce mi się ściska jak na nią patrzę. Moja niunia kochana.... Quote
kolejna kobietka Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 będzie dobrze :glaszcze: uściski dla niuni :calus: Quote
obiezyswiat75 Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 Bylysmy na zastrzyku, apetyt ma, załatwia się, lekarz ja badał, mówi, ze najgorsze juz za nami. Teraz ma odpoczywać i nabierać sił. Quote
Kryzia Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 No to świetnie, Tobie też należy się odpoczynek ! Quote
Nutusia Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 Obie odpoczywajcie i nabierajcie sił! Figunia to twarda sztuka - na moje oko jeszcze kilka dni i znów będziesz miała wersję "pies torpeda" ;) Quote
kolejna kobietka Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 [quote name='obiezyswiat75']Bylysmy na zastrzyku, apetyt ma, załatwia się, lekarz ja badał, mówi, ze najgorsze juz za nami. Teraz ma odpoczywać i nabierać sił. i to jest najwazniejsze :) Quote
toyota Posted June 5, 2013 Author Posted June 5, 2013 [quote name='Nutusia']Obie odpoczywajcie i nabierajcie sił! Figunia to twarda sztuka - na moje oko jeszcze kilka dni i znów będziesz miała wersję "pies torpeda" ;)[/QUOTE] Torpeda dostaje teraz relanium, żeby jej odłączyć napęd. Quote
obiezyswiat75 Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 Bylysmy na zastrzyku. Lekarz obejrzał brzuch, stwierdził że wszystko ładnie się goi, nie ma zaczerwienienia ani stanu zapalnego, wszystko wyglada dobrze. Figa juz na widok lekarza ogonem merda- dziwna jakaś :) Dzisiaj mu na kolana wlazla. Lekarz się śmiał, ze na jego widok to psy wieją na ogół. A Figa wylizala mu twarz :) Quote
obiezyswiat75 Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 [quote name='Kryzia']Rzeczywiście dziwna - jakiś cyborg-odmieniec :)[/QUOTE] Jedyna w swoim rodzaju:) Ale kocham ją bardzo.. Quote
kolejna kobietka Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 to fakt, mój dobrowolnie do lecznicy nie wejdzie :lol: Quote
Nutusia Posted June 6, 2013 Posted June 6, 2013 Od razu wiedziałam, że Figunia ma wiele wspólnego z moją boksią Lili ;) Liluchna w poczekalni nie może usiedzieć kiedy wreszcie wejdzie do gabinetu i będzie mogła się "przywitać" z doktorami :) W trwałości "bateryjek" też sobie obie dorównują, a przedrostek "turbo" to i tak za mało na ich możliwości :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.