Jump to content
Dogomania

W jakim mieście najbardziej chciałabyś/chciałbyś studiować weterynarię?  

101 members have voted

  1. 1. W jakim mieście najbardziej chciałabyś/chciałbyś studiować weterynarię?

    • Warszawa
      35
    • Wrocław
      23
    • Olsztyn
      14
    • Lublin
      6
    • Poznań
      11
    • Kraków
      12


Recommended Posts

A no dog :D pokoje są różnej wielkości, zależy czy 1,2,3 czy 4- osobowe ale szczerze z dogiem ciężko chyba że stół się wywali z pokoju ;)
Ola164, to zapraszam do Olsztyna, bedziemy szukać razem psiolubnych właścicieli mieszkań ;)
A i jeszcze jeśli chodzi o zostawianie psa samego na cały dzień bo przecież wykłady.. Sporo wykładowców z Olsztyna lubi psy na wykładzie a niektórzy przynajmniej tolerują także jeżeli pies ogarnięty i niekłopotliwy- da się żyć spokojnie :)
To zmykam do biologii, bo cały dzień nic nie robiłam a metabolizmik czeka :sleep:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='[email protected]']
A i jeszcze jeśli chodzi o zostawianie psa samego na cały dzień bo przecież wykłady.. Sporo wykładowców z Olsztyna lubi psy na wykładzie a niektórzy przynajmniej tolerują także jeżeli pies ogarnięty i niekłopotliwy- da się żyć spokojnie :)[/QUOTE]

O wykładach to ja wcale nie mówie :) Bo na większość nie chodzę i nie uważam, że ktoś będzie wolał kisić się na nudnym wykładzie zamiast spędzić czas z ukochanym psem ;)
Ale poza wykładami CZĘSTO są takie dni, że jesteśmy cały dzień na uczelni. Ja mieszkam 5 min od uczelni, a bywały dni (np interna), ze miałam zajęcia od rana do 18 bez przerwy. Warto brać to pod uwagę i jakoś zapewnić psu opiekę. Jednej osobie będzie bardzo trudno, a może to być nawet niemożliwe. Pies musi się w końcu wysikać ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trzeba chyba sobie zrobić 'mea culpa' - co powtórzyłam a co mi jeszcze zostało.
Z próbnych miałam 60 z chemii i 67 z biologii (rozszerzenie)
Więc Warszawę to ciemno widzę...
A tam chyba chciałabym najbardziej.

Talagio - jak szłaś na wetę to jakie były progi punktowe?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podtrzymuje pytanie Aysel ;)
u mnie było gorzej z wynikami od Ciebie, Aysel, nawet się nie chwalę, ale zdane.
co do psów na uczelni - mój Scrat się ucieszy, ma ciągoty do nauki, czasem jak mnie nie ma w domu 'czyta' moje książki do bioli zębami :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Aysel']
Talagio - jak szłaś na wetę to jakie były progi punktowe?[/QUOTE]

Do Warszawy było jakoś 164 a do Wrocławia 161 jako ostateczny próg.

Mój pies w czasie sesji wpadł w szał demolki :))) Wyczuwa mój stres niestety.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co do mieszkań w Olsztynie to różnie jest. Właściciele żerują na biednych studentach :shake:
Jak ja szukałam pokoju/mikromieszkania blisko uczelni (na dojście), za rozsądną cenę no i z psem to było ciężko... W końcu znalazłam pokój, niestety drogi, ale cóż począć. Właściciel nie ma problemu z psem, współ chyba też, więc mieszkam tu drugi rok. Co będzie w przyszłym to się zobaczy.

Psem zajmuję się sama, fakt, że na 3 roku było ciężko i pies trochę zaniedbany, ale daliśmy radę. Ewentualnie na czas sesji jechał do domu jak miałam full nauki. W trakcie roku akademickiego jest ok, ale mam to szczęście, że mój plan zajęć jak do tej pory był zawsze super ;) a na wykłady chodzę rzadko.

A i nie wiem jakie macie psy, ale u mnie parę konwersacji się zakończyło po pytaniu o rasę. Whippet nic nikomu nie mówił, ale jak usłyszeli "chart" to od razu mieli jakiś problem. Sami spece, nie ma co :diabloti:

[B]Talagia [/B]mieszkasz z 3 psami w Wawie? :hmmmm:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Squ']
[B]Talagia [/B]mieszkasz z 3 psami w Wawie? :hmmmm:[/QUOTE]

Jeżeli mam taką możliwość to tak (problem z transportem w pkp 1 pies=1 opiekun). Zwykle niestety tak kolorowo nie jest i są ze mną max 2 psiaki i do pewnego czasu 2 fretki. Do tego współlokatorka również ma swojego psa. Jest wesoło - nie ma co ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co do progów - ja wiem, że w Wrocu w tym roku był 76,33, bo teraz jest tam mega dziwny przelicznik. Do tego 7 osób na miejsce. Ogólnie jak liczyłam, to chyba 75 z chemii i biologii i 90 z angielskiego rozszerzonego starczało. Że z angielskiego miałam na próbnej z marszu 91 to tutaj się nie martwię ani trochę, z biologii też przestałam trząść portkami, ale ta chemia...
dzisiaj byłam na takich przedmaturalnych przypominających korkach i wraz z przyjaciółką uświadomiłyśmy sobie, że mamy problem z podstawami, ale złożone zadania robimy bez problemu. O co chodzi. Edited by Verty

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Verty']Co do progów - ja wiem, że w Wrocu w tym roku był 76,33, bo teraz jest tam mega dziwny przelicznik. Do tego 7 osób na miejsce. Ogólnie jak liczyłam, to chyba 75 z chemii i biologii i 90 z angielskiego rozszerzonego starczało. Że z angielskiego miałam na próbnej z marszu 91 to tutaj się nie martwię ani trochę, z biologii też przestałam trząść portkami, ale ta chemia...
dzisiaj byłam na takich przedmaturalnych przypominających korkach i wraz z przyjaciółką uświadomiłyśmy sobie, że mamy problem z podstawami, ale złożone zadania robimy bez problemu. O co chodzi.[/QUOTE]

Na pewno nie we Wrocku :eviltong:
We Wroclawiu jest brana pod uwagę tylko biologia i chemia rozszerzona, prog w tym roku 152/151/147 ;)
Może chodzilo Ci o Kraków ;)? Tam byl chyba taki prog, ale do Krakowa to ja bym nie szla, biorąc pod uwagę, ze otworzyli dopiero w tym roku i ponoc
nawet swojego wydzialu nie mają :eviltong: Tak samo Poznań, dopiero 2 rok tam leci

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QUOTE][COLOR=#3E3E3E]Na pewno nie we Wrocku [/COLOR]:eviltong:
[COLOR=#3E3E3E]We Wroclawiu jest brana pod uwagę tylko biologia i chemia rozszerzona, prog w tym roku 152/151/147 [/COLOR];-)[/QUOTE]

Hm, miałam to z jakiejś tablicy dyskusyjnej czy czegośtam, więc bardzo możliwe. Ale właśnie przed chwilą patrzyłam na stronę Wroca i się zdziwiłam, że tylko biol i chem, bez angielskiego O.o
E, to te progi nie takie znowu straszne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Brzmią w miarę ludzko nawet ;p
A jakie były progi w Olsztynie?
Mnie tam ratuje to, że angielski się nie wlicza... W podstawowce i gimnazjum nauczyciel mi się zmieniał co roku, a w liceum też niespecjalnie nas uczą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ola164, ja dopiero w liceum dostałam dobrą anglistkę, ale po prostu sama się uczyłam całe życie bo czytałam po angielsku i oglądałam filmy i seriale itp itd i od razu trafiłam na advanced.

Ja w cichości serca marzę o Wrocu, bo najbliżej (nie licząc Krakowa, no ale tam bym niezbyt chciała, chociaż pewnie będę składać). Warszawa też jest miłą opcją, w obydwu tych miastach mam zagwarantowane lokum, bo we Wrocu ciocia a w Warszawie akademik dla luteran.

Właśnie walczę z Witowskim, uzupełniam luki. Zrobiona 1/4 pierwszego tomu! z takim tempem to ja tego nie widzę, ale pewnie w ferie trochę nadrobię.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kurczę, progi prawie jak na medycynę w tej Warszawie haha ;)
Nie no, może jakoś wyrobię na te 80%.
Ja wręcz przeciwnie - chemii się nie boję, bo w chemii łatwiej trochę 'trafić' w klucz.
Ostatnio pisaliśmy egzaminy wstępne na medycynę jako próbną maturę tak jakby (które ponoć? są teraz trudniejsze nawet od zwykłej matury), miałam 79% oczywiście rozszerzenie, więc jak narazie nie jest źle.
Biologia to jest masakra - jesteście już na jakimś konkretnym stopniu powtarzania, czy tak jak ja - powtórzona komórka, metabolizm i delikatnie fizjologia i anatomia człowieka? ;] Nie wiem czy mam się bać, że tak mało powtórzyłam, czy (mam taką nadzieję) nie jestem wyjątkiem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja będę szczera i powiem że liceum raczej przeimprezowałam i równo się leniłam, niż się uczyłam... W sumie tylko do chemii się przykładałam i biologii, ale mniej...
Ja dziś zrobiłam z Witka 50 jakoś się nie mogłam zmotywować... No ale i tak przez tydzień już zrobiłam prawie połowę tomu. Szybciutko to idzie, biologia gorzej...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ola - zazdroszczę ci tej łatwości z chemii, dla mnie 30 zadań to droga przez mękę. Ja nie z tych imprezowych, no ale w pierwszej kto się uczy do matury, w drugiej miałam mega lenia a teraz ten czas mija okropnie szybko =.=

Aysel - ja mam całą pierwszą klasę (ale teraz lecę układami, więc jeszcze raz powtarzam), metabolizm, komórka, odżywianie. Ten tydzień - ukł. nerwowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aysel spokojnie, ja w sumie to ogarnęłam póki co tylko metabolizm (enzymologia, trawienie, oddychanie, fotosynteza i inne pierdoły), trochę dziabnęłam komórki, mszaków, paprotników, wirusów i bakterii, zaczęłam powoli tkanki. Robię testy z Persony z tych działów. Muszę trochę wzmocnić tempo bo się nie wyrobię a ostatnio mam zastój w myśleniu :P Strasznie ubolewam też, że nie mam dostępu do 2 i 3ej cześci operona biologii lewińskiego do liceum :(
Z chemii jeszcze nic nie robiłam, jeśli to kogoś pocieszy, zacznę dopiero chyba pod koniec lutego, skupiam się teraz na biologii. No i jeszcze język niemiecki muszę gdzieś wcisnąć w tryb nauki bo wybrałam rozszerzenie, głupia ja..

Share this post


Link to post
Share on other sites
I jak Wam idzie?
Ja powiem, że w końcu się zabrałam.... Od początku lutego robię Witowskiego z chemii i jeden tom mam za sobą...
Jeśli tylko motywacji nie braknie to uda mi się zrealizować to co sobie ustaliłam...

Trzeba w końcu nadrobić te 3 lata lenistwa :shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...