KrystynaS Posted November 2, 2012 Posted November 2, 2012 No to za pomyślną podróż SZCZĘŚLIWEJ DROGI DYZIUNIU !!!! Quote
maarit Posted November 2, 2012 Posted November 2, 2012 Psinka już wyszła ze schronu? Ojejciu..... czekam z niecierpliwością na newsy :) Quote
lika1771 Posted November 2, 2012 Posted November 2, 2012 Wspaniale jeszcze chwilka i chlopak bedzie w domku. Quote
lusinda Posted November 2, 2012 Posted November 2, 2012 a więc: Monika zabrała dziś Dyzia... podobno zrobił kupkę po drodze, ale myślę że to ze strachu. w chwili obecnej... ogląda zabawki córeczki Moniki a chwilami zerkają na bajki w tv. Mam nadzieję że jutro jakoś szybko droga minie bez problemów. Jutro idę na schron nie mam wiec dostępu do kompa, jestem tylko z telefonem przy tyłku. Wieczorem jak wrócę dam znak co i jak. Nie ma tu Moniki co nam pomaga, ale i tak !! wielkie wielkie dzięki za pomoc !! Monika dała nam słomę dla psiaków, styropian do ocieplenia bud, teraz zabrała Dyzia do siebie ( na jedną noc) a jutro to ona organizuje transport z Mielca do samego szczecina !!! Quote
KrystynaS Posted November 2, 2012 Posted November 2, 2012 A więc dziś pierwsza noc Dyzia od wielu lat poza schroniskiem :multi: Wielkie podziękowania dla nieobecnej tu Moniki. Świetnie mieć takiego kogoś do pomocy. Quote
lusinda Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Dyzio spał jak aniołek do 3 - a potem się kręcił. Jedzie w klatce wyścielonej pierzynką ponieważ kierowca jedzie sam. Właśnie dojeżdżają do Warszawy, tam chwila odpoczynku, wymiana pościeli w klatce i jadą dalej. Dyziek paszczochu mój kochany - trzymamy wszyscy za Ciebie kciuki :) Quote
beataczl Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 trzymamy trzymamy-i cieszymy sie bardzo,ze juz coraz blizej domku! Quote
Gosiapk Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 [quote name='lusinda']a więc: Monika zabrała dziś Dyzia... podobno zrobił kupkę po drodze, ale myślę że to ze strachu. w chwili obecnej... ogląda zabawki córeczki Moniki a chwilami zerkają na bajki w tv. Mam nadzieję że jutro jakoś szybko droga minie bez problemów. Jutro idę na schron nie mam wiec dostępu do kompa, jestem tylko z telefonem przy tyłku. Wieczorem jak wrócę dam znak co i jak. Nie ma tu Moniki co nam pomaga, ale i tak !! wielkie wielkie dzięki za pomoc !! Monika dała nam słomę dla psiaków, styropian do ocieplenia bud, teraz zabrała Dyzia do siebie ( na jedną noc) a jutro to ona organizuje transport z Mielca do samego szczecina !!! Dzięki lusinda za wszystko co robisz dla starunia Dyziunia :Rose: (Dyzio jedzie do Szczecina? :crazyeye: miał jechać do Olsztyna ) Pani Moniko, bardzo dziękuję za pomoc przy transporcie Dyziaczka :Rose: I za słomę dla psiurków :buzi: Pozwolą włożyć tą słomę do bud, gdy tylko przyjedzie? [quote name='lusinda']Dyzio spał jak aniołek do 3 - a potem się kręcił. Jedzie w klatce wyścielonej pierzynką ponieważ kierowca jedzie sam. Właśnie dojeżdżają do Warszawy, tam chwila odpoczynku, wymiana pościeli w klatce i jadą dalej. Dyziek paszczochu mój kochany - trzymamy wszyscy za Ciebie kciuki :) Są jakieś nowe wieści z trasy? :cool3: Quote
KrystynaS Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 No to pewnie już niedługo dojadą do Olsztyna Kuzlik chyba będziesz mieć na obiedzie nowego domownika :lol: Wszyscy trzymamy za Dyziunia Quote
lusinda Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 mój błąd - Dyziek pojechał do Olsztyna !!! ( nie tak jak napisałam do szczecina). A Dyziek co? Pospacerował sobie po stolicy ( 20 minut !!! ) :) i pojechał dalej. Widziałam już zdjęcie mms-em Dyzia z nową panią, ale nie wstawię. Czemu? niech właścicielka się pierwsza pochwali swoim podopiecznym. :) Dziękuje bardzo bardzo bardzo za adopcję Dyziaka - myślę że przyzwyczai się szybko do nowych warunków, i jak tylko będzie umiał odwdzięczy się swym maleńkim psim serduszkiem. Dzięki też dla Moniki, która zorganizowała transport.... Teraz czekamy na zdjęcia Dyzia z nowego domu, i życzymy Reksowi powodzenia w znalezieniu domku. Może na Dymnego ktoś się skusi ??? Quote
kuzlik Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 juz mam :D cala droge z olsztyna do domu przespal,jesc ,pic nie chce,gardzi kocykami,woli podloge,ze zwierzynca nikt go nie polubil,ale tego sie spodziewawalam,najgorszy to Gacław,nowy nabytek,strasznie zazdrosny.ogolnie Dyzio nie jest w dobrej kondycjii,ale damy rade,zrobimy z niego prawdziwego psa,tylko czas nam potrzebny :) teraz tez ciagle spi. Quote
Gosiapk Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Bidulek nawet nie wie do czego kocyk jest :( Będzie dzisiaj kąpiel? Quote
KrystynaS Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 lusinda napisał(a):Widziałam już zdjęcie mms-em Dyzia z nową panią,(...) Teraz czekamy na zdjęcia Dyzia z nowego domu, (...)To znaczy, że Dyziu już dojechał do domku??? No to wspaniale, no ssssuper :multi::multi:. Czekamy zatem na pojawienie się tu kuzlik i pierwszą relację z poznania się. Choć nie wiadomo kiedy kuzlik znajdzie czas, ma pewnie teraz pełne ręce roboty (a może nie) :D. Quote
lika1771 Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Juz teraz bedzie dobrze.W koncu w domku..... Quote
KrystynaS Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 O jest kuzlik, chyba razem pisałyśmy :oops: Zwierzaki się jeszcze nie poznały i stąd pewnie niezbyt miłe przyjęcie Dyzia. Za parę dni to się z pewnością zmieni, no bo jak można nie lubić Dyziunia. Za parę dni przyzwyczai się do kocyka, bo może nigdy takiego nie miał, :( spał na ziemi czy w budzie na deskach. Quote
lusinda Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 myślę że za kilka dni Dyzio się oswoi i zwierzyniec pozostały też. Tak jak piszeecie, potrzeba mu troszkę czasu :) czekamy na kolejne info :) Quote
kuzlik Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 miala byc kapiel ale jednak zapodalam srodek od pchel,nie smierdzi az tak bardzo jak Gacław wiec wytrzymamy te 2 dni bez kapieli :) za pare dni to poslanie mieciutke przyjdzie i kocyk pojdzie do szafy,wiec nie musi sie przyzwyczajac :) Quote
maarit Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Suuuper :) Z tą kąpielą to chyba lepiej poczekać. Jak na jeden dzień Dyziol miał wystarczająca dawkę "wrażeń". Kochana mordeczka:loveu: Dziewczyny jesteście wspaniałe:Rose: Quote
toyota Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Czy Dyzio nie ma problemów z poruszaniem się ? Strasznie biednie wygląda. Chyba jest bardzo stary. Gacuś pewno się poczuł zagrożony, że może stracić dom. Twoje "jamniki" nie mają takich "problemów", bo już czują sie bezpieczne, a Gacuś przecież jeszcze dobrze pamięta bezdomność. Quote
kuzlik Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 oj ma i to wielkie,przypomina mi poczatki dyskopatii,tak jak u Bani,dam mu troche czasu i cisne do weterynarza jak sie nic nie poprawi.ogolnie wielka bida... Quote
beataczl Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 watpie zeby sie samo poprawilo,ale moze cieplo troszke Mu pomoze sie rozruszac, dojsc do siebie tak,straszna bieda z Dyziulka,juz na tych schronowych zdjeciach to bylo widac... Quote
KrystynaS Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Biedniutki ten nasz Dyzio, to prawda i dlatego tak się cieszymy że znalazł dom. Wielkie DZIĘKUJĘ dla Ciebie kuzlik i Twojego męża. :Rose: Zimno, wilgoć jakie są w schronisku nie pomagały :shake: na jego stan ogólny. Zresztą wiek też robi swoje. I staż schroniskowy kilkuletni. To wszystko razem daje nam obecnego Dyzia staruszka. Czy Dyzio radzi sobie z chodzeniem po domu (płytki, panele)??? Nadal ciągle śpi?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.