Jump to content
Dogomania

PILNE! Mieleckie babunie i dziadeczki od lat oczekujące na dom. :'(


Recommended Posts

  • Replies 533
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a więc:
Monika zabrała dziś Dyzia... podobno zrobił kupkę po drodze, ale myślę że to ze strachu. w chwili obecnej... ogląda zabawki córeczki Moniki a chwilami zerkają na bajki w tv. Mam nadzieję że jutro jakoś szybko droga minie bez problemów. Jutro idę na schron nie mam wiec dostępu do kompa, jestem tylko z telefonem przy tyłku. Wieczorem jak wrócę dam znak co i jak.

Nie ma tu Moniki co nam pomaga, ale i tak !! wielkie wielkie dzięki za pomoc !! Monika dała nam słomę dla psiaków, styropian do ocieplenia bud, teraz zabrała Dyzia do siebie ( na jedną noc) a jutro to ona organizuje transport z Mielca do samego szczecina !!!

Posted

Dyzio spał jak aniołek do 3 - a potem się kręcił. Jedzie w klatce wyścielonej pierzynką ponieważ kierowca jedzie sam.
Właśnie dojeżdżają do Warszawy, tam chwila odpoczynku, wymiana pościeli w klatce i jadą dalej.
Dyziek paszczochu mój kochany - trzymamy wszyscy za Ciebie kciuki :)

Posted

[quote name='lusinda']a więc:
Monika zabrała dziś Dyzia... podobno zrobił kupkę po drodze, ale myślę że to ze strachu. w chwili obecnej... ogląda zabawki córeczki Moniki a chwilami zerkają na bajki w tv. Mam nadzieję że jutro jakoś szybko droga minie bez problemów. Jutro idę na schron nie mam wiec dostępu do kompa, jestem tylko z telefonem przy tyłku. Wieczorem jak wrócę dam znak co i jak.

Nie ma tu Moniki co nam pomaga, ale i tak !! wielkie wielkie dzięki za pomoc !! Monika dała nam słomę dla psiaków, styropian do ocieplenia bud, teraz zabrała Dyzia do siebie ( na jedną noc) a jutro to ona organizuje transport z Mielca do samego szczecina !!!

Dzięki lusinda za wszystko co robisz dla starunia Dyziunia :Rose: (Dyzio jedzie do Szczecina? :crazyeye: miał jechać do Olsztyna )

Pani Moniko, bardzo dziękuję za pomoc przy transporcie Dyziaczka :Rose: I za słomę dla psiurków :buzi:
Pozwolą włożyć tą słomę do bud, gdy tylko przyjedzie?


[quote name='lusinda']Dyzio spał jak aniołek do 3 - a potem się kręcił. Jedzie w klatce wyścielonej pierzynką ponieważ kierowca jedzie sam.
Właśnie dojeżdżają do Warszawy, tam chwila odpoczynku, wymiana pościeli w klatce i jadą dalej.
Dyziek paszczochu mój kochany - trzymamy wszyscy za Ciebie kciuki :)

Są jakieś nowe wieści z trasy? :cool3:

Posted

mój błąd - Dyziek pojechał do Olsztyna !!! ( nie tak jak napisałam do szczecina).
A Dyziek co? Pospacerował sobie po stolicy ( 20 minut !!! ) :) i pojechał dalej. Widziałam już zdjęcie mms-em Dyzia z nową panią, ale nie wstawię. Czemu? niech właścicielka się pierwsza pochwali swoim podopiecznym. :)

Dziękuje bardzo bardzo bardzo za adopcję Dyziaka - myślę że przyzwyczai się szybko do nowych warunków, i jak tylko będzie umiał odwdzięczy się swym maleńkim psim serduszkiem.
Dzięki też dla Moniki, która zorganizowała transport....
Teraz czekamy na zdjęcia Dyzia z nowego domu, i życzymy Reksowi powodzenia w znalezieniu domku.
Może na Dymnego ktoś się skusi ???

Posted

juz mam :D cala droge z olsztyna do domu przespal,jesc ,pic nie chce,gardzi kocykami,woli podloge,ze zwierzynca nikt go nie polubil,ale tego sie spodziewawalam,najgorszy to Gacław,nowy nabytek,strasznie zazdrosny.ogolnie Dyzio nie jest w dobrej kondycjii,ale damy rade,zrobimy z niego prawdziwego psa,tylko czas nam potrzebny :) teraz tez ciagle spi.

Posted

lusinda napisał(a):
Widziałam już zdjęcie mms-em Dyzia z nową panią,(...)
Teraz czekamy na zdjęcia Dyzia z nowego domu, (...)
To znaczy, że Dyziu już dojechał do domku???
No to wspaniale, no ssssuper :multi::multi:.

Czekamy zatem na pojawienie się tu kuzlik i pierwszą relację z poznania się.

Choć nie wiadomo kiedy kuzlik znajdzie czas, ma pewnie teraz pełne ręce roboty (a może nie) :D.

Posted

O jest kuzlik, chyba razem pisałyśmy :oops:

Zwierzaki się jeszcze nie poznały i stąd pewnie niezbyt miłe przyjęcie Dyzia. Za parę dni to się z pewnością zmieni, no bo jak można nie lubić Dyziunia.

Za parę dni przyzwyczai się do kocyka, bo może nigdy takiego nie miał, :( spał na ziemi czy w budzie na deskach.

Posted

miala byc kapiel ale jednak zapodalam srodek od pchel,nie smierdzi az tak bardzo jak Gacław wiec wytrzymamy te 2 dni bez kapieli :) za pare dni to poslanie mieciutke przyjdzie i kocyk pojdzie do szafy,wiec nie musi sie przyzwyczajac :)

Posted

Suuuper :) Z tą kąpielą to chyba lepiej poczekać. Jak na jeden dzień Dyziol miał wystarczająca dawkę "wrażeń".
Kochana mordeczka:loveu:

Dziewczyny jesteście wspaniałe:Rose:

Posted

Czy Dyzio nie ma problemów z poruszaniem się ?
Strasznie biednie wygląda. Chyba jest bardzo stary.

Gacuś pewno się poczuł zagrożony, że może stracić dom.
Twoje "jamniki" nie mają takich "problemów", bo już czują sie bezpieczne, a Gacuś przecież jeszcze dobrze pamięta bezdomność.

Posted

Biedniutki ten nasz Dyzio, to prawda i dlatego tak się cieszymy że znalazł dom.
Wielkie DZIĘKUJĘ dla Ciebie kuzlik i Twojego męża. :Rose:
Zimno, wilgoć jakie są w schronisku nie pomagały :shake: na jego stan ogólny. Zresztą wiek też robi swoje. I staż schroniskowy kilkuletni. To wszystko razem daje nam obecnego Dyzia staruszka.

Czy Dyzio radzi sobie z chodzeniem po domu (płytki, panele)??? Nadal ciągle śpi??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...