monita Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Macie dziewczyny kaganiec ?? Pyzy nie da sie upilnować :shake: ona na pustym chodniku, znajduje coś do zjedzenia :shake: I jeszcze jedną przygodę, miałam z nią dzisiaj - zrobiła kupę na środku chodnika :roll: Idę, idę a ona nagle buch ( musiałam sprzątnąć ) :oops: Quote
malagos Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 :evil_lol: Widać, panna niezwyczajna, moze ze wsi, a tu chodniki, ulice, klatki schodowe :cool3: Na pewno szybko sie nauczy! Quote
AnkaG Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Monita - jak zabrałam moją Nukę ze schronu to miesiąc walczylismy z koo i sioo w domu. Ale to był chyba wynik totalnego stresu. I do dzisiaj wali koo na środku drogi. Pewnie nikt Pyzy nie uczył załatwiania się z kulturką. Albo mieszkała np. w kojcu i tam sparwy załatwiała. :shake: Quote
AMIGA Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Ja mam takie szmaciane cóś! To się nazywa nie kaganiec, tylko poskramiacz chyba. Jest gdzieś w zaż......... samochodzie. Tylko ja go używałam już dość dawno - jak z Amigą szłam do weta i nie wiem, czy to już nie jest za małe na pychola Amigi i Pyzy Quote
AMIGA Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 No pewnie, że i stres i to że ona prawdopodobnie od grudnia siedziała w kojcu sprawia, że ona biedaczka nie umie sę zachować jak dama! Ale to kwestia czasu. A jak jest z windą? Przekonalaś ją, że to nic strasznego? Quote
monita Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Właśnie wróciłam ze spaceru :p Trwał 1:30 min !! Padam z nóg :mdleje: Ale wyszłam z Pyzą i zrobiła ( na trawie ) kupkę :multi: Później uznałam, że nie dam za wygrana i będę chodzić tyle, żeby zrobiła siku na spacerze :diabloti: I zrobiła siku :multi: ale dopiero po godzinie chodzenia ( obeszłam prawie pół Huty ) :p Ale opłacało się :p Quote
monita Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Hmmm no muszę zaradzić coś, na to jej spacerowe stołowanie się w trawie i na chodniku :roll: AMIGA pewnie masz "tutkę" - taki kaganiec z materiału, tak ?? AnkaG z tym kojcem to i może masz rację ( bo sunia lubi kraty ) :crazyeye: Mam nadzieję, że jutro weszka się tutaj też pojawi :razz: Quote
monita Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 AMIGA ja narazie przyjęłam wszystko, ze stoickim spokojem ;) Tak na wszelki wypadek, gdyby jutro już zapomniała gdzie się sika :p Ale zauważyłam, że ile bym jej nie dała pić, tyle wypije ( baaardzo łapczywie ) a później, po jakimś czasie robi siku ( wydaje mi się, że za dużo pije ) :roll: Ale to może z gorąca :roll: Aha - cały czas sapie i przeniosła się ze spaniem na balkon :p a tak, to spała jeszcze w łazience :evil_lol: Quote
AnkaG Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Monita to jeszcze tylko zwiększa moje podejrzenia, że mieszkała na dworzu. W mieszkaniu jej za ciepło. I to załatwianie się. Ale ona młoda i się nauczy. :lol: Najważniejsze, że jest takim wesołym i fajnym psiakiem. Quote
monita Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 To narazie będzie chodzić bez :p ( a jak się ją ostrzyże, to podejmiemy decyzję ) :diabloti: No i Pyza śpi na balkonie ( na podusi i ma kocyk ) :razz: Jak się będzie chciała przenieść, to migiem ze wszystkim wpadamy do domu ;) Ja też zmykam spać :sleeping: bo nabiegałam się na spacerze :painting: Czy ktoś zamawia budzenie, jutro o godzinie 6:00 :eviltong: ( wyjdę z nią raniutko ) może nie zdąży nasikać :diabloti: Quote
MonikaP Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 AnkaG napisał(a):Monita to jeszcze tylko zwiększa moje podejrzenia, że mieszkała na dworzu. W mieszkaniu jej za ciepło. I to załatwianie się. Ale ona młoda i się nauczy. :lol: Najważniejsze, że jest takim wesołym i fajnym psiakiem. Słuchajcie, ona na dworze mieszkała przez ostatnie miesiące, gdy była w schronisku - nic dziwnego,że jest jej gorąco w domu. Przyzwyczai się na pewno. Z tym sikaniem - badanie moczu to podstawa, a poza tym - tak jak w przypadku każdego psa ze schronu - traktować ją jak szczeniaka - czyli co godzinę na dwór, a poza tym po spaniu, jedzeniu i zabawie. Quote
monita Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 AnkaG napisał(a):Monita to jeszcze tylko zwiększa moje podejrzenia, że mieszkała na dworzu. W mieszkaniu jej za ciepło. I to załatwianie się. Nie pomyślałam o tym :shake: :oops: Quote
monita Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 MonikaP do weta, to w poniedziałek idziemy - więc wszystkiego się dowiemy :p ( jaki rym ) :diabloti: Quote
AMIGA Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 MonikaP - to mnie zawsze bardzo ciekawi - czy wiadomo coś, dlaczego Pyza znalazła się w schronisku? Przecież to taki młody psiaczek!! Quote
MonikaP Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 AMIGA napisał(a):MonikaP - to mnie zawsze bardzo ciekawi - czy wiadomo coś, dlaczego Pyza znalazła się w schronisku? Przecież to taki młody psiaczek!! Niestety nie wiem i nie dotrę już teraz do tego :-(. Quote
AnkaG Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Pyzunia jak przywitałaś dzisiaj dzień ? Sioo w domu zrobiłaś? Quote
AMIGA Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 A ja się nie mogę doczekać jutrzejszej metamorfozy :multi: Quote
malagos Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 A propos, to trzeba dać ją na "Metamorfozy"... Tylko kurka, nie umiem teraz znaleźć-gdzie te metamorfozy?! Quote
monita Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 AMIGA do windy powoli się przekonuje ( ale mój pies też się bał wchodzic do niej ) AnkaG zgadłaś :p Wstałam o 5.30, żeby wyjść na spacer, weszłam do łazienki, a ona w międzyczasie, sikła na przedpokoju :roll: Była już 4 razy, na spacerze od tamtej pory i ani razu nie zrobiła siku :shake: Tylko dwa razy w domu i raz na klatce ( pod drzwiami sąsiadki ) :p Quote
monita Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 malagos jutro, jutro :mdrmed: Aha, jak byłam z nią rano na spacerze, to spotkałam babkę ze sznaucem - też średniakiem :p Ale nie miała dobrych perspektych, jeżeli chodzi o brodę i grzywkę :shake: Zobaczymy jutro :roll: Quote
AMIGA Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Monita - ta babka była z psem, czy suczką? Z pieprzakiem? Tam gdzieś w Twojej okolicy mieszka chyba przyrodni braciszek mojej Amigi - o rok od niej młodszy czyli miałby jakieś 3 lata. Nazywa się Buran i ma też niecięty ogonek i uszka Quote
AMIGA Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Ja myślę, że z Pyziula narazie trzeba tak, jak ze szczeniakami - ja z młodymi leciałam narzucająć kurtkę nieomalże na koszulkę nocną zaraz po wstaniu, bez mycia, bez dłuższych zabiegów kosmetycznych :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.