Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jasna sprawa ;)
Bonieczka przyjedzie w piątek wieczorkiem, ja sie z nia spotkam dopiero w środę po pracy. Zanim przyjedzie uciekam z maksi i Burba do Śremu, żeby sie dziewczyny nie spotkały, a Boniek pomieszka do tego czasu solo z TZ. Ciekawa jestem, czy nadal bedzie nas tak samo traktowała jak przed wyjazdem ;) Mam nadzieję, że tak :cool3:

  • Replies 649
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pewnie będziemy musieli szukać domku dalej, co zrobić, mam teraz czas do września do kolejnego uropu rodziców...
Bonia dzisiaj do nas przyjechała, na mojego TZ się ucieszyła i teraz odsypia podróż. Joasia żegnała ją z łezką w oku....
Podobno nie widziała na własne oczy agresji Bonki, tylko jej mąż, więc może to tylko pretekst z jesgo strony i wyolbrzymianie. Oczywiście jeżeli boi się psów to Boniek nie dla niego, ale za to jest szansa, że ona u obcych tak aż żle sie nie zachowuje...

Posted

caroolcia napisał(a):
Pewnie będziemy musieli szukać domku dalej, co zrobić, mam teraz czas do września do kolejnego uropu rodziców...
Bonia dzisiaj do nas przyjechała, na mojego TZ się ucieszyła i teraz odsypia podróż. Joasia żegnała ją z łezką w oku....
Podobno nie widziała na własne oczy agresji Bonki, tylko jej mąż, więc może to tylko pretekst z jesgo strony i wyolbrzymianie. Oczywiście jeżeli boi się psów to Boniek nie dla niego, ale za to jest szansa, że ona u obcych tak aż żle sie nie zachowuje...


Smutne, ale wierzę, że Bona znajdzie dom...

Posted

Bonia u nas w końcu zobaczyłam ją wczoraj na własne oczy. na początki kiedy zopbaczyła mnie za furtką (spotkanie zorganizowalismy przy wejściu do domku) podbiegła swoim chartowym galopem, ale na widok burbasa zjeżyła się i warczała. Na 1000% pachnieliśmy domkiem donvitow i jego maksi, więc nie miała za dobrych skojarzeń, ale juz po chwili było ok. Burbonik bardzo się ucieszyła i zaraz wylizał ją od faflaków po ogonek :evil_lol: . Wieczorkiem Boniek już siedział mi na kolankach na tarasie ;)
ma tylko brzydka wysypkę na ciałku. Może to jakaś alergia? zadzwonie dzisiaj do veta poleconego przez Monikę i Gonię i skonsultuje z nim czy na razie zaczekać, aż pobędzie i zaczekac czy przejdzie, czy jechać do niego w trybie natychmiastowym.

Posted

caroolcia napisał(a):

ma tylko brzydka wysypkę na ciałku. Może to jakaś alergia? zadzwonie dzisiaj do veta poleconego przez Monikę i Gonię i skonsultuje z nim czy na razie zaczekać, aż pobędzie i zaczekac czy przejdzie, czy jechać do niego w trybie natychmiastowym.
Wet na urlopie.....

Posted

GoniaP napisał(a):
Wet na urlopie.....


OK. To ja zobaczę.
Joasiu- pozdrawiam serdecznie Szkoda że nie wypaliło . Jesteś super "Mamusią" dla psiaka. Fajnie że pomyślałaś o bidzie że schroniska. Myślę że " test" rodziny się przyda na przyszłość. Jeśli są w domu wątpliwości nie ryzykuj drugi raz bo co z bidą która nie będzie miała dwu Karolin w odwodzie.
Pozdrawiam Kajetan.

Joa dzięki za pomoc. Teraz Caroolcia potrzebuje czasu. no i Bona

Posted

No więc zdaje relację.
Mi nie wygląda na to żeby Bonka schudła, wręcz przeciwnie, chyba troszkę brzuszka u Joasi nabrała. Jest bardzo grzeczna, przestała nawet zapamietale obszczekiwać psa sąsiada (niszcząc nasze roślinki przypłotowe:diabloti: ). Nawet na ludzi przestała szczekać (ale to będziemy jeszcze testować dalej ;)) Chętnie bawi się z innymi piesiakami i myślę, że ogólnie bardzo pozytywnie. A oglądac jak szaleje i galopuje na spacerkach to czysta przyjemność. Burbik przy niej wyglądą, ajk hipopotam, który próbuje dogonić gazelę :evil_lol: Jest bardzo kochana

Posted

No i wymiziałem Bonę. Jest nieco spokojniejsza. Bawi się chętnie zabawką od Joasi i nawet ją aportuje. Czym nas jeszcze zaskoczy. Prawdziwy aniołek. Marcin wychodzi z nią bez smyczy i szorek a nawet jak to roztargniony facet:evil_lol: zapomina o kagańcu. I wszysko gra. Fajnie było Bonę zobaczyć. Nawet moja TZ stwierdziła" jaka kochana sunia".:crazyeye:

Posted

Donvitow napisał(a):
No i wymiziałem Bonę. Jest nieco spokojniejsza. Bawi się chętnie zabawką od Joasi i nawet ją aportuje. Czym nas jeszcze zaskoczy. Prawdziwy aniołek. Marcin wychodzi z nią bez smyczy i szorek a nawet jak to roztargniony facet:evil_lol: zapomina o kagańcu. I wszysko gra. Fajnie było Bonę zobaczyć. Nawet moja TZ stwierdziła" jaka kochana sunia".:crazyeye:


Kochana sunieczko, hop na pierwszą stronę...

Posted

Bonia jest faktycznie bardzo grzeczna. Zaskoczyła nas natomiast swoim instynktem macierzyńskim - sąsiedzi kupili szczeniaka (Leonberger - ciekawe ile osób pierwszy raz słyszy o tej rasie bo ja 1-wszy:razz: ) i Bonia oszalała na jego punkcie. Chodziła za nim i merdała ogonkiem, położyła się i pozwoliła maluchowi dorwać się do cycucha i teraz nam wyspiewuje arie przez płot do szczeniaczka;) Mamka z niej prawdziwa.
Wczoraj wieczorkiem z kolei inni sąsiedzi chcąc iść na spacerek (sami nie maja psa tylko kocice) wypożyczyli sobie nasze pieski na spacerek :evil_lol: poszli do lasu na 1,5 h spacerek i jeszcze podziękowali, pieseczki były szcześliwe i zmeczone, my też bo nie chciało nam sie na wieczorny spacerek iść:lol:

Posted

la_pegaza napisał(a):
Zazdroszczę sąsiadów :D

a leoś blond czy brunet ? :lol:


Leoś (tak na prawde Roger :cool3: ) jest brązowy z czarną mordką i czarnymi końcówkami szczeniakowego futerka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...