Akitka Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Gratuluję już teraz Maxiowi! Trafił na wspaniałych ludzi... :klacz: Quote
maciaszek Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 A ja właśnie dostałam maila od znajomej, że znalazła dla Maxia domek :) Cóż domek spóźniony, ale to nie znaczy, że nie można doń wysłać jakiegoś innego psiaka :evil_lol: Mam nawet pewne opcje... Quote
Akitka Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 A pewnie, że można... Jakiegoś innego "Maksia". ;) Quote
patkaa Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 więcej Maxiów na świecie nie ma, bo on jest jedyny i niepowtarzalny ;) ale jak najbardziej innego maluch w potrzebie można wysłać do nowego domku :) Quote
Akitka Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Drugiego takiego nie ma, aczkolwiek metaforycznie oczywiście chodziło mi o innego potrzebującego pieska. Quote
patkaa Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 wiem, wiem :) wiecie co Maxio przed chwilą zrobił!! wziął "swoją" piłeczkę, podszedł sam do mojej mamy, położył jej piłeczke koło nóg, zacząłpopiskiwać i ją nosem trącać,żeby się z nim bawiła :loveu: :multi: Quote
reniu Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Patus, tak sie ciesze, ze Maksio podbil wasze serducha.... Ja tak myslalam, ze zostanie, gratulacje, maly jest sliczny... Quote
Asior Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 maciaszek napisał(a):A ja właśnie dostałam maila od znajomej, że znalazła dla Maxia domek :) Cóż domek spóźniony, ale to nie znaczy, że nie można doń wysłać jakiegoś innego psiaka :evil_lol: Mam nawet pewne opcje... w krakowie mamy "bezdomnego" psiaka bardzo podobnego do Maxia :( błaka się po osiedlu od 2 tyg. Uwielbia dzieci :( może jego :( ?????? Quote
patkaa Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 właśnie, właśnie!! acha - Maxio właśnie poszedł do lasu z Moim tatą, Astrą i jeszcze jednym psem :) ale będzie miał dzisiaj spanie!! :) Quote
Akitka Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Pogoda wymarzona na takie długie spacery... Ale my jeszcze nie chcemy tak Ambry forsować zbytnio, więc może po południu wybierzemy się tylko na średnio długi. ;) Quote
jo_joanna Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 dziewczyny może macie jakiś pomysł?? tego psa albo otrują albo będzie musiał trafić do schronu.... Już tyle czasu szuka domku :( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32171&page=66 Quote
maciaszek Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 Asior napisał(a):w krakowie mamy "bezdomnego" psiaka bardzo podobnego do Maxia :( błaka się po osiedlu od 2 tyg. Uwielbia dzieci :( może jego :( ?????? Na razie ten chłopak się nie odezwał. Może więc zlitował się tylko nad Maksiem?? Zobaczymy... dziewczyny może macie jakiś pomysł?? tego psa albo otrują albo będzie musiał trafić do schronu.... Już tyle czasu szuka domku http://www.dogomania.pl/forum/showth...=32171&page=66 Nie mam żadnej koncepcji, poza tymi, które ktoś już rzucił na wątku: rozdzielanie psów, a podczas nieobecności klatka.. no albo hotelik (tylko kasa... :-( ) Pomyślę jeszcze... Quote
patkaa Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 mam nadzieję,że znajdzie sie dla malucha domek :( a co do Maxia, zosatwiłam go u rodziców, mały szukał mnie i piszczał przez jakis czas, potem zasnął... niech pośpi, niech za mną nie płacze ;( ale wiem,że jest z nimi szczęśliwy :) zasługuje na to Quote
maciaszek Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Domyślam się co czujesz... Nie martw się :glaszcze:. Przecież będziesz do niego wpadać :) Najważniejsze, że polubił Twoich rodziców, łatwiej "przełknie" rozstanie z Tobą. A Oni na pewno zajmą się nim doskonale :) A porobiłaś jakieś fotki? Jeśli tak to wrzucaj. Nawet w ilościach hurtowych :evil_lol: Quote
patkaa Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 fotek mam kilka, bo zapomniałam zgrac z Tatowego aparatu, a porobił dzis w lesie, ale może uda mi sie na dniach załatwić tamte fotki, jutro zamieszczę te co mam :) Quote
maciaszek Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 patkaa napisał(a):jutro zamieszczę te co mam :) Tak w zasadzie to już dzisiaj ;) Czemu Ty nie śpisz kobieto? Taki z Ciebie nocny marek? Quote
patkaa Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 no to tak - to moja Astra, towarzyszka Maxia - http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/00e2645252594855.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/557d5fb093069823.html a to Maxio, na początek jeszcze w Krakowie - http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bfd9a7768181eea4.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/14f86a9f4d3cd687.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b273ad5a04ff0fb1.html a to juz u mnie w domku - http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/22100a18b1c0e45b.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d27a876aae0f4e52.html i z kawałkiem mojej mamy - http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/898c0aa0e193d8e9.html no, to tyle fotek, reszte dostaniecie, jak tata przyjedzie do mnie z aparatem, gdzie są Maxiowe zdjcia na spacerze :) Quote
maciaszek Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 A Ty znowu nie śpisz :) Zaraz przerzucę tu Twoje zdjęcia (taka normalnie bezczelna będę :evil_lol:). Muszę się czymś zająć, żeby się odstresować - byłam wieczorem z Bazylem na spacerze (mój Krzysiek wyjechał, a normalnie to on wychodzi wieczorami) i napadło mnie dwóch gnojków :shake: Nic złego na szczęście się nie stało. I na szczęście tylko jeden z nich się ze mną szarpał. A chcieli ukraść mi telefon.... Nie ukradli, bo miałam schowany w spodniach (a dupek przeszukał kieszenie kurtki) i szarpałam się, a na koniec walnęłam dawkę gazu, który ze sobą noszę na wszelki wypadek (gdyby Bazyla napadł pies :cool3:). Bazyl najpierw skoczył z warkotem, a potem tylko próbował skakać na skur.... Wiem jedno - teraz jak będę wychodzić wieczorami z psem, to na pewno będzie chodził bez kagańca i będę miała ze sobą gaz. Dziwię się tylko, że ten drugi nie wkraczał do akcji (uffff.... dobrze, bo w dwójkę to mogliby mi naprawdę zrobić krzywdę :shake:) i dlaczego nie chcieli mnie pogonić i nie daj boże mi włoić jak potraktowałam ich gazem.... Ale co tam, najważniejsze, że już po. W ogóle jak teraz o tym myślę, to mam wrażenie, że to nie działo się naprawdę. Quote
patkaa Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 a przeżucaj :) nie ma problemu, ja cierpie na notoryczna bezsenność :) oż w morde, skubańce, ja bym ich tam :/ szlak by ich trafił!! ale najważniejsze,że nic sie poważnego nie stało... :glaszcze: Quote
maciaszek Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 Ok, no to proszę patrzeć i podziwiać :) Maksio jeszcze w Krakowie: i boska mina :) :loveu: Maksio w nowym domku: z nową panią, Patkową mamą I Astra, Maksiowa towarzyszka Quote
maciaszek Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 patkaa napisał(a):oż w morde, skubańce, ja bym ich tam :/ szlak by ich trafił!! ale najważniejsze,że nic sie poważnego nie stało... :glaszcze: Dzięki :) Ja też bym ich :mad: Szkoda, że Bazyl nie ugryzł drania (zresztą nie miał jak - kaganiec...). Siedzę teraz w bezpiecznym domku, wygadałam się do siostry i wydaje mi się, że to był tylko zły sen (jakieś wyparcie czy co?). Mówię Wam dziewczyny - nie chodźcie nigdzie same wieczorami (jak widać duży pies, też nie jest straszakiem :-() a jak już musicie to najlepiej miejcie ze sobą gaz albo cuś. Ja wiem, że normalnie się o takich rzeczach nie myśli, ale jak widać zdarzają się... A Maksio jest boski i taki.... do całowania :loveu: Masz jakieś wieści z domu? Przebolał już Twój wyjazd? Quote
patkaa Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 z tą panią to nie wiem jak bedzie, bo mama mówi,że Maxio rano przyszedł ich przywitac, ale nie cieszył się tak jak do mnie, zrobił to z nalezytym szacunkiem, ale bez tego czegoś, więc chyba pańcią ukochaną to będę ja na wieki, wieków :) <nie żeby nie było mi miło> bo kocham tego małego cudaka bardzo :) a minę miał cudną :) acha, dzisiaj podobno stali na przeciwko siebie i sie po pycholach lizali :loveu: Quote
maciaszek Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 patkaa napisał(a):acha, dzisiaj podobno stali na przeciwko siebie i sie po pycholach lizali :loveu:Boski widok musiał być :evil_lol: A wyobraź sobie jak będzie Cię witał jak przyjedziesz następnym razem do domu :loveu: Quote
patkaa Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 no, cudny musiał być!! :) nawet nie jestem w stanie sobi tego wyobrazic, ale już tęsknię i nie mogę się doczekać!! :) :loveu: tęsknie za nim strasznie! :placz: no szkoda,że go nie ugryzł, nastepnym razem bez kagańca!! bo należało sie skubańcowi :/ Quote
maciaszek Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 patkaa napisał(a):no, cudny musiał być!! :) nawet nie jestem w stanie sobie tego wyobrazic, ale już tęsknię i nie mogę się doczekać!! :) :loveu: tęsknie za nim strasznie! :placz: :glaszcze: A nie ma takiej opcji, aby zamieszkał z Tobą w Krakowie? no szkoda,że go nie ugryzł, nastepnym razem bez kagańca!! bo należało sie skubańcowi :/ Bazyl chyba sam nie wiedział co się dzieje. W pierwszym momencie (jak chłopak złapał mnie od tyłu, jedną ręką w pasie a drugą za gardło) rzucił się z warkotem. Potem miotał się jakoś i próbował skakać, ale szczerze mówiąc nawet nie wiem co robił dokładnie, bo skupiłam się na tym, żeby się wyswobodzić. A jak uciekaliśmy to myślał, że to zabawa :evil_lol: (też mi zabawa... :shake:) Może to był jego pierwszy raz (i mam nadzieję, że ostatni) i nie wiedział co robić, a może po prostu nie nadaje się na psa obronnego... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.