patkaa Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 jeden i drugi :) no mam nadzieje,że go zaakceptowała :) tylko są jeszcze spięcia przy jedzeniu i o dziwo przy kolacji to Max zaczął, ale Astra go szybciutko uspokoiła :) nikt prawie nie gada, bo wszyscy śledzą losy Maxia z zapartym tchem :P Quote
Akitka Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Ja się nie odzywam, ale śledzę jak się ma Maksio... ;) Quote
BIANKA1 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Zaglądamy i cieczymy się szczęściem Mak.....sika:eviltong: Quote
patkaa Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 słuchajcie, jak nic się nie stanie w sensie, że astrze coś odbije <a nie powinno> albo sama nie wiem co, to Maxiu ma dom!! :) dobry, z moją mamusią jako właścicielką ;) Quote
Akitka Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 trzymam zatem kciuki, żeby układało się tak, jak się układa obecnie. :) Pozdrawiam Cię serdecznie dobra duszyczko :) I wymiziaj Maksia :) Quote
maciaszek Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 Zaraz lecę do pracy, ale jeszcze napiszę, że bardzo się cieszę i trzymam kciuki jeszcze mocniej, żeby wszystko układało się jak należy :) Wygłaskaj Maxymiliana ode mnie i rzuć jakąś garścią informacji (cobym się w pracy nie nudziła ;) ). Quote
patkaa Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 proszę bardzo :) - Maxio rano pogwałcił jeszcze powietrze koło Astry, ale już sobie dał spokój, położył się przed nią, pokazał jej brzuch, poddał się jej i bardzo dobrze :) aklimatyzuje się, choć dalej jest przestrasznony i jak coś tylko mu nie pasuje ucieka do mnie, nabiera jednak coraz wiekszego zaufania do moich rodziców, chodzi po domu, zapuszcza się beze mnie już w dalsze kąty, a Astra znosi go jak najlepiej :) Quote
patkaa Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 jasne, to bardzo mądry ikochany piesek, tylko musi nam zaufać i przyzwyczaić się do tego,że kiedy wyjdę i zamkne drzwi, to wrócę do niego, a nie zostanie sam, że jak zostaje na chwilke nie trzeba od razu mnie gonić, tylko spokojnie sobie dojeść... Quote
Akitka Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 myślę, że wkrótce takie zachowania mu miną, jak tylko poczuje się u was pewniej. :) Quote
maciaszek Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 Zgadzam się z Akitką. Maksiowi potrzeba po prostu czasu. A poza tym powiem (szybciutko, bom w pracy i ludziska zagadują), że BOSKO !!! :) Jakże ja się cieszę, że Maksymilian trafił właśnie do Was :) Quote
maciaszek Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 To kiedy będę mogła zmienić tytuł wątku i opis w podpisie, hę ??? :) Quote
patkaa Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Maxio dostał piłeczkę, lata z nia i za nią jak szalony!! :) ja wiem,że jemu potrzeba czasu, ale bardzo szybko się przystosowywuje :) przed chwilą ganiał z psem sąsiadów, był taki radosny,że Wam mówię!! :) Quote
maciaszek Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 Ach, mnie nie musisz mówić, bo ja wiem. Widziałam jak zaczepiał mojego Bazyla i jak bawił się ze szczeniakiem ONka. No i jak bawił się sam ze sobą, gdy Bazyli go olewał. Sam sobie rzucał patyki, gonił je, przypuszczał na nie ataki z warkotem i w ogóle czadował :) Quote
patkaa Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 traz się bawi z Mama piłeczką, a jutro idzie do lasu, ale jeszcze na smyczy, bo z tata, a ma do niego takie średnie zaufanie, ale będzie miał dobrą zabawę i może się staną 100% kompanami :) jedno mnie martwi, on cały czas sprawdza, czy aby na pewno jestem, a jutro pojadę do Krakowa, na pewno 2 lub 3 tygodnie :( dlatego mam nadzieję,że zaprzyjaźni się z moimi rodzicami szybko i już przestanę mu być tak niezbędzie potrzebna do egzystencji ... Quote
patkaa Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 to ja mama patki proszę zmienić opis max ma dom i zapraszamy ciocię maxa na oględziny warunków :) Quote
maciaszek Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 Nie martw się. Będzie pewnie podobnie jak wtedy, gdy przechwyciłaś go ode mnie. A nawet o wiele lepiej, bo już miał czas na poznanie i Twoich rodziców i domu. Na pewno będzie trochę zestresowany, ale nie będzie źle :) Szybko się przyzwyczai. Wszak wiesz, że on to potrafi :) Quote
maciaszek Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 patkaa napisał(a):to ja mama patki proszę zmienić opis max ma dom i zapraszamy ciocię maxa na oględziny warunków :) Miotam się między widzami (pracuję w kinie) a dogomanią, ale nie mogę nie odpowiedzieć !!! Mamo Patki - jest Pani wspaniałą osobą i należy się Pani :klacz: :loveu: i w ogóle z tysiąc uścisków i całusów :) I macie Państwo wspaniałą córkę, polubiłam ją od pierwszej rozmowy telefonicznej. Opis zmienię jak tylko będę miała chwilkę. A z zaproszenia, choć nieco mi :oops: , nie powiem - chętnie kiedyś skorzystam :) I jeszcze raz :loveu: :loveu: Quote
patkaa Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 ale my na prawdę serdecznie zapraszamy!! Maxio jako członek rodziny zaprasza Cioteczkę, coby sprawdziła jak się aklimatyzuje ślązak w górach :D :evil_lol: :oops: normalnie za takie komplementy :razz: bardzo mnie również miło :loveu: Quote
maciaszek Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 Info zmienione. Max ma dom :multi: :multi: HURRAAAAA!!!!!!!!!! :multi: :multi: Quote
patkaa Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 dołączę się do tego - :multi: :multi: :multi: :lol: :loveu: bardzo się cieszę, ale jeszcze macie za jedno trzymać kciuki - żeby się z fretami dogadał, to już w ogóle będzie :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :p tzn ja bardzo proszę o trzymanie kciuków :) Quote
maciaszek Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 To potrzymamy, a co nam szkodzi :) Quote
lupe Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 ale cudowne wieści !!:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.