maciaszek Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Witam, Najpierw informacja najważniejsza - Maksio ma już dom stały !!!! :multi: :multi: A teraz coś dla tych, którzy chcą poznać historię psiaka. Na początek wersja skondensowana opisu psiaka. Tych, którzy pragną informacji poszerzonych zapraszam do przeczytania tego, co pod zdjęciami. Maks został wyrzucony z domu przez pana-pijaka, któremu zachciało się mieć teraz kotka. Ma rok (max. półtora), jest nieduży (sięga do połowy łydki, waży 9 kg), krótkowłosy, zdrowy (w chwili obecnej ma tylko problem z uszkiem - stan zapalny), bardzo posłuszny i spokojny. Troszkę nieufny w stosunku do obcych (ale nie dziwota... po tym, co przeżył), z psami nie wchodzi w konflikty (raczej ich unika, a gdy sytuacja robi się nerwowa oddala się), koty go nie interesują. Ładnie chodzi na smyczy. Spuszczony biega tu i tam, ale pilnuje właściciela. Oto Maks: Znalazłam go wczoraj pod moim blokiem. Leżał skulony, trzęsący się, przytulony do zimnego betonu :-( . Pogłaskałam, nakarmiłam, zaufał mi i teraz nie odstępuje mnie na krok. Był ze mną w pracy, dzisiaj też jest. Ale niestety do domu go nie mogę zabrać, bo mam psa, dominującego samca, który na zewnątrz jeszcze go toleruje, ale na swoim terytorium nie dałby mu pożyć :placz:... Przygotowaliśmy mu wczoraj "budę" z kartonu, ociepliliśmy, odizolowaliśmy od zimnego podłoża, nakarmiliśmy, zostawiliśmy wodę. Tak przetrwał noc. Rano już na mnie czatował pod blokiem. Zaliczył ze mną spacer z psem (trzymając się od niego na bezpieczną odległość), zakupy i przyszedł za mną do pracy. Niestety jaka złosliwa, wredna ludzka małpa zniszczyła jego prowizoryczny domek i wywaliła :shake: Noce nie są strasznie zimne, ale nie sa też tak ciepłe, żeby ta bidula spała na gołym betonie. Zrobimy mu dziś nowe legowisko, ale jak długo tak pociągnie ???? :-( :-( Tym bardziej, że to nie jest pies przyzwyczajony do ulicznych warunków. On miał swój dom, swojego beznadziejnego pana (zatłukę ... :mad: ), który wiecznie pije... Pan wykopał (dosłownie i bolesnie :-( ) Maksa z domu, bo mu się znudził piesek i teraz chce mieć kotka... Nie trzeba sobie chyba wyobrażać jak musiał cierpieć ten pies, skoro nawet nie próbuję wrócić do "właściciela".... Quote
evita. Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Biedaczek :shake:. Nie dość, że taki los go spotkał to jeszcze ci beznadziejni wandale, którzy zniszczyli mu schronienie :angryy: Quote
Asior Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 oj :( jaki maluch :( napisz jak on zachowuje się do innych zwierząt....?? i czy możlwiwy byłby transport do Krakowa Quote
maciaszek Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 A może macie jakieś pomysły jak szukać mu domku? To mój pierwszy raz :oops: :oops: Szkoda by go było oddawać do schroniska... Ale jak nic, ani nikt się nie znajdzie... :placz: Jest grzeczny jak anioł. Siedzi tak cichutko, że czasami mam wrażenie, że go nie ma :) Ale wystarczy, że wstanę to już jest gotowy, żeby ze mną i za mną iść. Jutro też pewnie przyjdzie za mną do pracy (jak dobrze, że mogę go tu trzymać), ale w czwartek i piątek mam wolne... będzie musiał cały dzień błąkać się koło bloku...). Jest bardzo posłuszny. Jeśli czasami nie robi czegoś, co mu się każe to tylko dlatego, że się boi (na 100% miał ciężkie życie u tego sk...). Też mam nadzieję, że znajdzie domek. Tylko co ja mam z nim zrobić na noc??? Znowu zostawić go pod blokiem ?? :-( :-( Quote
maciaszek Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Asior napisał(a):oj :( jaki maluch :( napisz z jakiego jesteś miasta i jak on zachowuje się do innych zwierząt.... Jestem z Katowic, centrum miasta. Nie wiem jak się dogaduje z kotami, ale nie sądzę, żeby był agresywnie do nich nastawiony, natomiast z psami dogaduje się bez problemu. Raczej sam ich nie zaczepia, unika. A zaczepiony chce się bawić. Jeśli trafi na bardziej oporny materiał ;) lub agresywny, schodzi z drogi. Quote
Cez Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 ja mojej znajdzie rozwieszalam wszedzie ogloszenia i pare osob sie odezwalo, ale i tak koniec koncow zamieszkala u mojej mamy... Quote
Asior Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 dziewczyny patka była gotowa wziąść jedną bide na tymczas, ale ma fretki. jelsi maluch byłby napewno nie agresywny i wytrzymał by 8-9 godz sam to myśle że ja namówie wysłałam jej linka :D tylko ktoś musiał by go podwieść do Krakowa :( Quote
Asior Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 tylko patka będzie dopiero wieczorem bo na egzamin poszła, więc czekajcie cierpliwie :) jestem dobrej mysli :) Quote
maciaszek Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Nie wiem jak z fretkami... nie jestem w stanie tego sprawdzić... Co do zostawania samemu 8-9 godzin to myślę, że nie byłoby problemu. Na początku mógłby płakać (wczoraj jak go zamknęłam w pracy na chwilę, to po 5 minutach zaczął popiskiwać i popłakiwać), ale pewnie jakby poznał miejsce i zadomowił się, to by się uspokoił. Z dojazdem do Krakowa dałoby się załatwić. Tylko czy byłaby mozliwość (wiem, że na razie rozważamy hipotetycznie, ale...), żeby Patka podjechała po niego na dworzec? Quote
Asior Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 tak sama nawet mogę po niego podjechać. Patka powiedziała że da odpowiedź wieczorkiem :) Badzcie dobrej mysli :) myśle że się zdecyduje :) Quote
maciaszek Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 A co będzie jak nie dogada się z fretkami ??? :( I jak to sprawdzić ?? Quote
maciaszek Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Wywiesiłam ogłoszenie w lecznicy niedaleko mego domu, w sklepie spożywczym w sąsiednim bloku, w pracy. Rozpowiadam na prawo i lewo. Planuję jeszcze (ale na razie się wstrzymam do decyzji Patki) ogłoszenie psiaka w portalach internetowych. P.S. Patka, trzymam kciuki za egzamin. I wcale nie jakoś "interesownie", tylko tak po prostu ! :) Quote
Akitka Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Biedny psiak - popytam znajomych... Niestety u mnie nie da rady. Psy ciężko by było rozdzielić na czas, gdy mnie nie ma w domku. A nie wiem jakby moja mała zazdrośnica zareagowała... Quote
maciaszek Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Akitka napisał(a):Biedny psiak - popytam znajomych... Niestety u mnie nie da rady. Psy ciężko by było rozdzielić na czas, gdy mnie nie ma w domku. A nie wiem jakby moja mała zazdrośnica zareagowała... Dzięki :) Ja mam podobny problem, tyle że samca... więc też nie mogę go wziąć do domu... :( Quote
Akitka Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Wkleiłam link do tego wątku na innym forum. Może pomoże... :) Quote
maciaszek Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Akitka, dziękuję. Idę po pracy z Maksiem do weterynarza. Zobaczymy co powie o jego wieku. I o uchu - coś ma bowiem ze swoim prawym uszkiem. Przed chwilą zaczął się drapać i popłakiwać. Najprawdopodobniej stan zapalny. Mam krople w domu, ale lepiej niech najpier wet zobaczy. Oczywiście dam potem znać. Quote
maciaszek Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Jesteśmy z Maksiem pełni nadziei... Czekamy. A na razie kończymy pracę i idziemy do weta. Odezwiemy sie potem. Tylko wcześniej muszę się zająć własnym psem :) Quote
halbina Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Będziemy wspierać psinkę i podnosić... niestety, możemy tylko tyle... Quote
maciaszek Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 halbina napisał(a):Będziemy wspierać psinkę i podnosić... niestety, możemy tylko tyle... Ale to też bardzo ważne, dzięki :) Quote
maciaszek Posted March 6, 2007 Author Posted March 6, 2007 Garść nowych informacji o Maksiu. W odcinkach, coby go podnosić :evil_lol: Byliśmy u weta. Maks jest zdrowy - temperatura w najlepszym porządku, ładna sierść, żadnych objawów chorobowych. Jedyne co mu doskwiera to, wspomniane już przeze mnie, uszko. Ma stan zapalny i rozdrapaną małżowinę. wet nie czyścił, żeby nie podrażniać i nie sprawiać psu bólu. Najpierw trza nieco podleczyć. Mam krople, spróbuję później zakropić, ale nie wiem czy mi się uda :shake:. To bolesne miejsce, a więc i bunt spory (ale zęby małe :evil_lol:). A propos zęby - tak, jak myślałam psiak jest młody. Ma rok. Maksimum 1,5 roku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.